Gość: Marcuss
IP: *.ippt.gov.pl
06.07.04, 14:29
Deco to największy laluś jakiego w życiu widziałem. Może i jest dobry
technicznie i potrafi rozegrać piłkę, ale te jego aktorskie nurkowanie i
padanie przy każdej okazji, połączone nierozerwalnie z błagalną miną zbitego
psiaka, doprowadza mnie do szału.