Dodaj do ulubionych

dość kompromitacji...

IP: 213.241.45.* 04.06.02, 17:16
cóż, okazuje się, że po tylu latach porażek Koreańczycy zdołali wygrać wreszcie
pierwszy mecz... Szkoda że z nami. Ale w sumie nie można być zaskoczonym. Engel
zaufał tym, którzy awansowali z grupy do finałów, nie dostrzegając, że ich
forma dziś nie jest taka jak rok temu. Dlaczego zamiast zabrać Kryszała, który
obecnie nic nie gra, nie zabrano np. Wichniarka?... Nieważne. Wygrana
Koreańczyków też nie powinna być zaksoczeniem - spójrzcie na cykl
przygotowawczy i mecze towarzyskie. W trakcie gdy nam udawało się wygrać z
Estonią i ponosiliśmy 'uzasadnione porażki' z Rumunia i Japonią, Koreańczycy
naparzali się z Anglią i Francją... gdzie jest proporcja?
Możecie nazwać mnie malkontentem, ale będzie OK jeśli damy sobie radę (czyli
chociaż zremisujemy) z USA. O POrtugalii chyba nie ma co marzyć. A marzenia
długofalowe odłóżmy na rok 2006. Jeśli awansujemy...

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka