Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    nachylenie stoku

    09.12.05, 10:24
    czy jak sie standardowo podaje "nachylenie stoku" w % to to jest tangens czy
    sinus?
    Dla np. 60% daje to 31st lub 36st i trudno mi na oko rozroznic.

    Przy malych wielkosciach nie ma to wiekszego znaczenia, np. w drogownictwie
    sa znaki 6%, ale na nartach juz ma.
    Obserwuj wątek
      • Gość: murowany Re: nachylenie stoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.05, 11:09
        Wszelakie nachylenia w % wynikaja z funkcji tangens.
        Zatem 100% nachylenia to jest 45st.
        Znow w pracach inzynieryjnych (drogowych itp.) jak wykonuje sie skarpy to podaje sie stosunek, np. nachylenie 45st to pisze sie jako 1:1, jak grunt jest jakis dziwny to robi sie skarpe np. 1:3 czyli dlugosc poziomego odcinka jest trzykrotnoscia wysokosci.
        • ortodox Re: nachylenie stoku 09.12.05, 11:17
          Gość portalu: murowany napisał(a):

          > Wszelakie nachylenia w % wynikaja z funkcji tangens.
          > Zatem 100% nachylenia to jest 45st.
          To się kupy nie trzyma, murowany. No a jakie by było pochylenie (w %) wg
          Twojej teori np. 60st?
          pozdrawiam
              • starosta Re: nachylenie stoku 09.12.05, 11:55
                Nie wiem jakie oznaczneia stosuje się w narciarstwie ale w budownictwie,
                geodezji i wszystkich innych naukach inzynieryjno-technicznych jest tak napisali
                murowany i hankam - nachylenie wyznacza się dzieląc przyrost wysokości
                przez odcinek pzoiomy na którym ten przyrost wystąpił i mnożąć przez 100%
                NP.długość skarpy - 1000m , przyrost wysokości 300m - spadek = 300/1000 x 100%
                czyli 30%.
                Jest to ogólniwe przyjęty sposób obliczania nachylenia czy spadku (w procentach)
                i myślę, że jest też stosowany przy obliczaniu spadków stoków narciarskich.
                Trzeba tylko pamiętać o tym, że przy opisach tras z reguły podawana jest
                róznica wysokości oraz długość stoku (czyli odcinka nachylonego a nie poziomego
                (na którym występuję ta różnica wysokości)), więc podzielenie tych wartości
                przez siebie nie daje nam spadku.
                pozdrawiam
                Piotrek
                • ortodox Re: nachylenie stoku 09.12.05, 12:09

                  > Trzeba tylko pamiętać o tym, że przy opisach tras z reguły podawana jest
                  > róznica wysokości oraz długość stoku (czyli odcinka nachylonego a nie
                  poziomego
                  > (na którym występuję ta różnica wysokości)), więc podzielenie tych wartości
                  > przez siebie nie daje nam spadku.

                  Lecz da nam poczylenie stoku (w %) czyli funkcję sin :).
                  Mylicie panie i panowie spadek dachu z pochyleniem stoku, hmm w końcu z dobrego
                  dachu też się da zjechać, tylko bardzo króciutko. To coś bardziej dla Adama :).
                  pozdrawiam
              • brelio Re: nachylenie stoku 09.12.05, 11:59
                Ale pochylenie niezeleznie od tego czy stoku czy dachu pozostaje pochyleniem.
                Z tego co sam wiem, murowany ma 100% racji.
                Poczylenie wyrazone w procentach opisuje stosunek wysokosci do (poziomej)
                dlugosci spadku.
        • staruch5 Re: nachylenie stoku 09.12.05, 11:21
          tutaj
          www.skiworldcup.it/granrisa.pdf

          jest narysowana Gran Risa w La Villi. bardzo lubie ten super stok slalomowy.

          otoz patrzac na dane i rysunek w lewym dolnym rogu jest maly klopot. Calosc,
          czyli srednie nachylenie wychodzi jak sie podzieli roznice poziomow przez
          dlugosc. I to gra. Dlugosc, to razcej dlugosc stoku, czyli przeciwprostokatna.
          Natomiast jak to sprawdzalem na poszczegolnych odcinkach, to mi to w ogole nie
          wychodzi, ani przy zalozeniu, ze dane na osi poziomej to rzeczywisicie X
          (przyprostokatna), ani gdy zaloze ze to dlugosci przeciwprostokatnej.

          Jednak wydaje mi sie, ze globalnie w definicji tej wielkosci podaje sie
          wysokosc do DLUGOSCI, czyli sinus.
          Znaczy to, ze Gran Risa ma w najlepszym miejscu owe 36 st.

          Slyszalem, ze w Folgaridzie jest jakas scianka 45st.Prawda?
          • kubagr Re: nachylenie stoku 09.12.05, 12:17
            w stopniach : zadne sinusy czy cosinusy: jest to kat miedzy plaszczyzna pozioma
            a palszczyzna stoku. do mierzenia sluzy clinometer lub inclinometer (obie nazwy
            dzialaja) \
            go to life-link.com i zobacz
            BTW: 6 stopni dla pojazdow mech to DUZY spadek. 8 st to juz niezle
            na nartach zabawa zaczyna sie od 30 st sopadku
            40 to juz niezle
            najbardzioej strome meijsce zmierzone przeze mnmioe to off piste w argentiine:
            53 stopnie
            • staruch5 Re: nachylenie stoku 09.12.05, 12:19
              kubagr, nie zrozumiales.
              jak jest podawane w stopniach, to swietnie,
              ale czesto jest podawane w procentach i to chodzi, co wowvczas autorzy maja na
              mysli.
              Sklaniam sie ku temu, ze chodzi im o sinus.
          • Gość: murowana Re: nachylenie stoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.05, 12:22
            > www.skiworldcup.it/granrisa.pdf

            fajna mapka, podoba mi sie:)

            Nachylenia podane w profilu trasy (profil rozumiemy jako przekroj pionowy wzdluz kierunku trasy) sa wyliczone wlasnie wg tangensa czyli:

            [(roznica wysokosci odcinka) / (długosc odcinka w rzucie poziomym)] * 100%

            Rozumiem, ze moze to byc troche klopotliwe bo dla normalnego czlowieka zmierzenie dlugosci po stoku nie stanowi problemu i latwo jest sobie to wyobrazic w gorach. Dlugosc w rzucie poziomym wlasciwie nie ma zadnego znaczenia turystycznego (poza wyznaczeniem tychze nachylen) - ma za to znaczenie geodezyjne i kartograficzne.
            Pozdrawiam.
            • staruch5 Re: nachylenie stoku 09.12.05, 12:39
              murowana, nie masz racji. tam jest chyba blad. Pozioma os ma podana wartosc
              maksymalna 1255 (z pamieci, bo nie moge teraz na to spojrzec), a obok w opisie
              trasy jest podana dlugosc trasy 1255. wiec mysle, ze autor wykresu dal ciala i
              schrzanil to.
              I jednak jest to sinus,a nie tangens, i to ma byc 36 stopni (a nie 31).Pzdr.
              • Gość: murowany Re: nachylenie stoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.05, 13:52
                Staruch, no to teraz zabiles mi cwieka.
                1 - pierwszy raz spotykam sie z czyms takim aby podawac nachylenie procentowe wg funkcji sinus co nie wyklucza tego, ze w pewnych dziedzinach (np. narciarstwo zjazdowe) tak moze byc,
                2 - ten profil trasy pokazany w tym pdf wydaje sie byc jednoczesnie dobry i schrzaniony:
                1) to co Ty piszesz, ze tam jest blad, to mnie wydaje sie, ze go nie ma poniewaz odleglosci podane na osi poziomej wydaja sie byc zrzutowanymi na os pozioma dlugosciami po stoku - najlepiej to widac na samym poczatku osi poziomej (czyli po lewej) gdzie dla kratek o tej samej szerokosci przypisano rozne odleglosci od poczatku - ten drugi odcinek jest bardziej stromy (ma wieksza dlugosc po stoku niz ten pierwszy przy identyccznym przemieszczeniue sie w poziomie)
                2) jak dla calej trasy sprawdza sie to nachylenie procentowe, to juz dla poszczegolnych odcinkow juz nie - nie wiem dlaczego, moze to jakis uproszczony profil trasy i wszystkiego na nim nie ma,
                3) jesli tak jest jak napisalem powyzej to jednak to potwierdza Twoja hipoteze - jednak kwestia dlaczego w narciarstwie uzywa sie do okreslania stokow funkcji sinus a nie tg jest dla mnie dziwna - jedynym wytlumaczeniem bylaby latwosc pomiaru - tasma miernicza po stoku oraz roznica wysokosci.
                3 - zobacz tu:
                www.gat.pl/69.php
                To jest krotka charakterystyka tras GATowskich w Szczyrku, zauwaz, ze jest wyraznie napisane, ze to "dlugosc po stoku" - a nie jest tak zawsze. Nachylenia procentowe sa tu wyliczone zgodnie z funkcja sinus. Tzn. w tej tabelce te nachylenia to jest maksymalne uproszczenie poniewaz na calej dlugosci trasy profil moze sie dowolnie zmieniac a nachylenie bedzie dalej takie samo. Co innego gdyby byla to srednia wazona, gdzie waga bylyby dlugosci poszczegolnych odcinkow.
                Pzdr.
                • ortodox Re: nachylenie stoku 09.12.05, 14:21
                  No przecież pisałem, ze mylicie spadek dachu z pochyleniem stoku :).
                  Wyobraźcie sobie jaki strach wywołałoby pochylenie stoku 120% (mierzone tak jak
                  proponuję koledzy budowlańcy ) w oczach nawet zaawansowanego narciarza? To
                  przecież tylko 50st, cha, cha tylko? Tylko 77% brzmi trochę lepiej.
                  pozdrawiam
                  • staruch5 znow zgadzam sei z ortodoxem.... 09.12.05, 14:33
                    jezeli juz podawac w % a nie w stopniach, trudno, to JEDYNA SLUSZNA definicja
                    bylaby taka, zeby 0% oznaczalo poziom, a 100% oznaczalo pion. To oznacza sinusa.

                    A budowlancy z tym tangensem sa troche dziwni, choc maja dachy poziome, to
                    pionowych juz nie...

                    do svinxa: niestety funkcje trygonometryczne nie sa liniowe i Twoja proporcja
                    jest nieprawdziwa.

                    do starosty: to, co tak opisujesz to jest funkcja tangens.

                    pozdrawiam
                • staruch5 do murowanego 09.12.05, 15:43
                  zgadzamy sie.
                  os pozioma tego wykresu jest po prostu nieprawidlowo opisana, sam to
                  zauwazyles, ze 1. i 2. odcinek osi X sa takie same, a liczby sa inne (31 i 118,
                  czyli dlugosc 2. odcinka jest 87). Tak wiec autor opisal os pozioma dlugoscia
                  stoku. troche to dziwne.
                  wyliczone odcinkowe nachylenia nie zgadzaja sie... Za cholere.
                  Pozdrawiam.
                  • Gość: murowany Re: do murowanego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.05, 17:53
                    Nie nie:)

                    Os jest "dobrze" - tak sie wykonuje takie rozne profile. Czesto rysuje sie tez dwie osie poziome, z czego jedna jest ta wlasciwa podajaca odleglosci w poziomie a na drugiej podaje sie wlasnie odleglosci po linii terenu czy trasy.
                    Ale z tymi odleglosciami w srodku, rzeczywiscie jest pochrzanione.
      • Gość: trepidus Klinometr na stoku IP: *.tele2.pl 10.12.05, 21:19
        Czy ktoś jest może szczęśliwym posiadaczem gadżetu widocznego na tej stronie:

        www.zegarki.com.pl/suunto-s6-p-4143.html
        (Jak dla mnie zdecydowanie brakuje GPS-u - w tej cenie...)
        Problem z procentami pojawić się może wtedy, gdy ktoś uzbrojony w podobne
        urządzenie zaczyna robić pomiary na stoku i nijak pomierzone kąty nie mają się
        do nachylenia "inżynierskiego", wyrażonego w procentach. Ale przyznam się, że
        nigdzie przy opisach tras narciarskich nie znalazłem innego parametru. Trasy
        zjazdowe budują inżynierowie i trudno, by stosowali jakąś inną miarę. No i te
        "procenty" odnoszą się zawsze do całej trasy - od początku do końca.
        Na wszelki wypadek przeprowadziłem b. zgrubne pomiary dla Harakiri (korzystając
        z mapy topograficznej) i mniej więcej zgodziło się to nachylenie (średnie) 78%
        (inżynierskie). Mój wynik to 82%. Harakiri składa się z dość długiego, płaskiego
        najazdu, wściekle nachylonego odcinka (znacznie powyżej 100%), wypłaszczenia i
        średnio nachylonej ścianki dojazdowej do wyciągu.
        Ten stromy odcinek rzeczywiście robi wrażenie. Kiedyś byłem tam zmuszony mocno
        przykantować i wypięła mi się górna narta, mimo podkręconej nastawy wiązań.
        Będę na Harakiri już w przyszłym tygodniu. Postaram się wykombinować klinometr
        (tradycyjny, geograficzno-geologiczny) i po powrocie podzielę się wynikami
        pomiarów tego najstromszego odcinka.

        Pozdrawiam
        • staruch5 Re: Klinometr na stoku 10.12.05, 21:37
          piekny przyrzad. Mialem zapytac jaka jest tu dokladnosc pomiaru np. szybkosci,
          ale tam jest dokladnosc wysokosci 1m. Robi wrazenie!
          Ale dalej ciekawy jestem jak to mierzy szybkosc. Mierzy wysokosc na czas. Z
          funkcji klinometru moze wyliczyc srednia predkosc. OK.
          Ale jak dziala ten klinometr???

          Domyslam, ze pomiar wysokosci jest na podstawie cisnienia powietrza. Oczywiscie
          to jest takie dokladne dla szybkiej jazdy w dol, a nie jest w stanie pokazac
          bezwzglednej wysokosci.
          W ciagu np. pol godziny cisnienie sie zmieni wiecej niz wynosi dokladnosc tego
          przyrzadu. Wiec jak bedziemy pol godziny stac w miejscu (piwko), (a nadchodzi
          niz) to przyrzad moze pokazac, ze jedziemy pod gore!
          • Gość: trepidus Re: Klinometr na stoku IP: *.tele2.pl 11.12.05, 00:31
            No idea co do klinometru. "Naręcznie" podczas jazdy taki pomiar wydaje mi się
            niewykonalny. Co do wysokości względnej, to mam taki stareńki (15 lat!) gadżet
            Casio, który mierzy wysokość barometrycznie i do tego ma busolę. Dokładność
            pomiaru 5 m. Tego rodzaju wahania, o których piszesz, można zaniedbać -
            wystarczy zegarek co jakiś czas resetować. Przydatność urządzenia jest
            niewielka, no może za wyjątkiem busoli.
            Co innego ten Suunto. Czy naprawdę nikt tu na forum nie ma takiego urządzenia?
            Liczę zwłaszcza na pozatrasowców za wielką wodą.

            Pozdrawiam
      • ortodox Re: nachylenie stoku 11.12.05, 00:04
        Bardzo dobry przykład jak liczy się nachylenie trasy narciarskiej
        podano na :
        www.cit.com.pl/index.php?md=Standard&prn=0&ist=88&Show


        Góra Parkowa, gdzie:
        N=H/Lx100%
        N- Nachylenie średnie= 23%
        H-różnica wysokosci = 148,57
        L-długośc trasy po terenie=642,058
        D-długośc trasy w poziomie=624,630
        N=148,57/642,058=0,23x100%=23%
        Gdyby przyjąć metodę „murowanego” to by musiało być:
        N=H/Dx100%=24%
        A JEDNAK TAK NIE JEST
        To samo dotyczy tras na Szrenicę FIS, Lolobrygidy, Śniezynki, Puchatka ...
        www.pkt.pl/przewodniki/index.php?strona=trasy_zjazdowe
        www.szklarska.net.pl/narty.html
        tutaj także wzystkie poczylenia tras w % podawane są jako stosunek różnicy
        wysokości do DŁUGOŚCI trasy, a jakże.
        Podane są też tam max nachylenia w % i widać, że nawet najbardziej strome
        dochodzą zaledwie do 50%.
        pozdrawiam








        • kubagr Re: nachylenie stoku 11.12.05, 00:50
          mam podobny sprzet:t rzeczywiscie dziala. PO daje ci ile razy zjechales
          srednia predkosc przewyzszenia, temperature, cisnienie, PRZEWIDYWANE
          cisnienie. poprzedni model musialem robic reset co kilka godzin ten sie reset
          sam: nie wiem jak to robi ale wszystkie te pomiary sa zalezne od barometru. i
          musze przyznac ze to dziala: sprawdzalismy to z kolegami (3) ktorzy maja
          podobne przyrzady i roznica wynosila mniej niz 3 stopy. w mmoim nie mam
          clinometer: mam za to "reczny" clinometer f-my life link
          i jeszcze jedno: PRAKTYCZNIE tylko stopnie nadaja sie do narciarstwa. te
          wszystkie procenty itp o d...e roztrzasnac
          jak jestem na stromym odcinku, z pobudek czysto snobistycznych, przyznaje,
          lubie pomierzyc spadek i wtedy mam satysfakcje ze jestem na ilus tam
          stopniach pochylenia , zjechalem to i zyje. zycie jednak jest nieodzowne do
          uprawiania narciarstwa
        • mobile5 Re: nachylenie stoku 11.12.05, 15:12
          Dokładnie to 23,12 i 23,79%.
          Nie wiem czy ktoś zauważy taką różnicę

          > To samo dotyczy tras na Szrenicę FIS, Lolobrygidy, Śniezynki, Puchatka ...
          Łatwiej zmierzyć długość trasy, więc kto będzie się przejmował dokładnością
          pomiarów, zresztą sinus i tangens przy małych nachyleniach, różnią się niewiele.
          • ortodox Re: nachylenie stoku 11.12.05, 15:26
            To prawda, przy małych kątach to niewielkie różnice. Wręcz niezauważalne ale
            przy kącie 45st i większych różnica jest już wyraźna. Przy opisie 78% tak jak
            jest na Harakiri ma to już znaczenie czy to jest 38st czy 51st i 20'. To jest
            już różnica astronomiczna rzędu 2 klas.
            Pozdrawiam
            • laurta a propos Harakiri 13.02.06, 18:23
              Czy ta traska na Penken jest rzeczywiście taka trudna, bo gdzieś słyszałam, że
              czarna 17 jest trudniejsza. Strasznie mnie kusi, żeby sobie nimi zjechać - w
              zeszłym roku na początku kwietnia obie były już zamknięte. W tym roku będę w
              Zillertal na początku marca, to może będzie okazja. Czy jeszcze jakieś ciekawe
              trasy może warte są polecenia. Nie jestem super zaawansowanym narciarzem, ale z
              czarnymi trasami w Hochzillertal sobie radziłam ("6" i "13")- może i na
              Harakiri dam radę??? :-)
              • ortodox Re: a propos Harakiri 13.02.06, 22:17
                Rzeczywiście, moim zdaniem 17 na Penken jest chyba trudniejsza i znacznie
                bardziej męcząca. Harakiri ma tylko jeden fragment(może 100m) ciężki. Poza tym
                to małe pifko. Czarne na Hochzillertal są jeszcze łatwiejsze, choć to zależy od
                warunków jakie aktualnie panują na trasie.
                pozdrawiam

                • wote Re: a propos Harakiri 13.02.06, 22:51
                  Czarne na Hochzillertal są dosyć śmieszne... szczególnie trasa nr 6.. zupełnie
                  nie rozumiem dlaczego ta trasa ma oznaczenie jako czarna... znam wile
                  trudniejszych czerwonych...

                  Pozdrawiam
                • laurta Re: a propos Harakiri 14.02.06, 08:36
                  A możesz polecić jakieś inne ciekawe traski (niekoniecznie czarne) w Zillertal.
                  Czy ośrodek w Fugen (Spieljoch) jest wart odwiedzenia? Z tego, co widzę na
                  kamerkach, to raczej pusto tam (ciekawe dlaczego?).
                  Dzięki za rady.
                  • ortodox Re: a propos Harakiri 14.02.06, 11:04
                    Na terenie Spieljoch (Fügen) nie ma żadnych czarnych tras. Jeżeli potrzebujesz
                    silnych wrażeń, to chyba nie jest najlepsze miejsce. Sam ośrodek jest niewielki,
                    ale ma swój urok. Zaletą jest to, że praktycznie cały teren to bardzo, bardzo
                    szeroka trasa narciarska przyjemnie pofałdowana. Można ją pokonywać na wiele
                    sposobów i za każdym razem jechać zupełnie inaczej. Czuje się na niej niezwykłą
                    swobodę. Rzeczywiście nie ma tam tłoku ale to żadna wada (największy jest
                    zawsze na Horberg i w Horbergtall, Penken i Hochzillertal). Dodatkowo wrażenie
                    pustych tras pogłębia ich duża szerokość w górnych odcinkach.
                    W Zillertal jest bardzo wiele ciekawych tras i sporo możliwości zjazdów poza
                    trasowych. Jeżeli spadnie śnieg to warto pojeździć poza trasami. Nie
                    zauważyłem, żeby się kto czepiał i sporo sam jeździłem. Trudno jest wskazać
                    tylko kilka najciekawszych ale zaliczył bym do nich czarną 6 na Hochfügen,
                    czerwoną 5 na sam dół w Fügen, czarno-czerwoną na sam dół w Hochzillertal, na
                    Penken oprócz wymienionych 11,12,13 i 7 na Arenie czerwono-czarna 8 i 8a z
                    Karspiz, czarna 6 z Isskogel i króciutka czarna i czerwona 1 na Gerlosplatte.
                    Lubię trasy, które zaskakują, w których nie widać końca czyli takie pokręcone.
                    Poza wymienionymi jest wiele innych, może równie ciekawych tras.
                    pozdrawiam




    Inne wątki na temat:

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka