Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    nachylenie stoku

    09.12.05, 10:24
    czy jak sie standardowo podaje "nachylenie stoku" w % to to jest tangens czy
    sinus?
    Dla np. 60% daje to 31st lub 36st i trudno mi na oko rozroznic.

    Przy malych wielkosciach nie ma to wiekszego znaczenia, np. w drogownictwie
    sa znaki 6%, ale na nartach juz ma.
    Obserwuj wątek
      • Gość: svinx Re: nachylenie stoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.05, 10:53
        hm mi sie wydawalo ze to jest tak ze 0 to jest plasko a 100% to jest 90 stopni
        a przy 60% bylo by to 54 stopnie spadku
        • onioni Re: nachylenie stoku - tutaj polecam 24.12.05, 06:43
          Tuatj sa porady
          Greenbeltconsulting.com - nachylenie stoków, jak przeliczać % na stopnie.

          linki na
          www.start24.pl/nowe.htm

          pod 2/182
      • ortodox Re: nachylenie stoku 09.12.05, 10:57
        No zdrowy rozum powinien być sin bo prz 100% sin 90 jako st przyp. lez na
        przeciw. k.p. do przeciwp =1 a przy 0% odp sin 0=0
        pozdrawiam
      • Gość: murowany Re: nachylenie stoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.05, 11:09
        Wszelakie nachylenia w % wynikaja z funkcji tangens.
        Zatem 100% nachylenia to jest 45st.
        Znow w pracach inzynieryjnych (drogowych itp.) jak wykonuje sie skarpy to podaje sie stosunek, np. nachylenie 45st to pisze sie jako 1:1, jak grunt jest jakis dziwny to robi sie skarpe np. 1:3 czyli dlugosc poziomego odcinka jest trzykrotnoscia wysokosci.
        • ortodox Re: nachylenie stoku 09.12.05, 11:17
          Gość portalu: murowany napisał(a):

          > Wszelakie nachylenia w % wynikaja z funkcji tangens.
          > Zatem 100% nachylenia to jest 45st.
          To się kupy nie trzyma, murowany. No a jakie by było pochylenie (w %) wg
          Twojej teori np. 60st?
          pozdrawiam
          • hankam Re: nachylenie stoku 09.12.05, 11:31
            Trzyma się. Spadek dachu może wynosić 200% - w tym wypadku wysokość jest dwa
            razy większa od długości (w rzucie poziomym).
            • ortodox Re: nachylenie stoku 09.12.05, 11:44
              Hmm, rozmawiamy o pochyleniu stoku, tak mi się wydaje? :).
              pozdrawiam
              • starosta Re: nachylenie stoku 09.12.05, 11:55
                Nie wiem jakie oznaczneia stosuje się w narciarstwie ale w budownictwie,
                geodezji i wszystkich innych naukach inzynieryjno-technicznych jest tak napisali
                murowany i hankam - nachylenie wyznacza się dzieląc przyrost wysokości
                przez odcinek pzoiomy na którym ten przyrost wystąpił i mnożąć przez 100%
                NP.długość skarpy - 1000m , przyrost wysokości 300m - spadek = 300/1000 x 100%
                czyli 30%.
                Jest to ogólniwe przyjęty sposób obliczania nachylenia czy spadku (w procentach)
                i myślę, że jest też stosowany przy obliczaniu spadków stoków narciarskich.
                Trzeba tylko pamiętać o tym, że przy opisach tras z reguły podawana jest
                róznica wysokości oraz długość stoku (czyli odcinka nachylonego a nie poziomego
                (na którym występuję ta różnica wysokości)), więc podzielenie tych wartości
                przez siebie nie daje nam spadku.
                pozdrawiam
                Piotrek
                • ortodox Re: nachylenie stoku 09.12.05, 12:09

                  > Trzeba tylko pamiętać o tym, że przy opisach tras z reguły podawana jest
                  > róznica wysokości oraz długość stoku (czyli odcinka nachylonego a nie
                  poziomego
                  > (na którym występuję ta różnica wysokości)), więc podzielenie tych wartości
                  > przez siebie nie daje nam spadku.

                  Lecz da nam poczylenie stoku (w %) czyli funkcję sin :).
                  Mylicie panie i panowie spadek dachu z pochyleniem stoku, hmm w końcu z dobrego
                  dachu też się da zjechać, tylko bardzo króciutko. To coś bardziej dla Adama :).
                  pozdrawiam
              • brelio Re: nachylenie stoku 09.12.05, 11:59
                Ale pochylenie niezeleznie od tego czy stoku czy dachu pozostaje pochyleniem.
                Z tego co sam wiem, murowany ma 100% racji.
                Poczylenie wyrazone w procentach opisuje stosunek wysokosci do (poziomej)
                dlugosci spadku.
        • staruch5 Re: nachylenie stoku 09.12.05, 11:21
          tutaj
          www.skiworldcup.it/granrisa.pdf

          jest narysowana Gran Risa w La Villi. bardzo lubie ten super stok slalomowy.

          otoz patrzac na dane i rysunek w lewym dolnym rogu jest maly klopot. Calosc,
          czyli srednie nachylenie wychodzi jak sie podzieli roznice poziomow przez
          dlugosc. I to gra. Dlugosc, to razcej dlugosc stoku, czyli przeciwprostokatna.
          Natomiast jak to sprawdzalem na poszczegolnych odcinkach, to mi to w ogole nie
          wychodzi, ani przy zalozeniu, ze dane na osi poziomej to rzeczywisicie X
          (przyprostokatna), ani gdy zaloze ze to dlugosci przeciwprostokatnej.

          Jednak wydaje mi sie, ze globalnie w definicji tej wielkosci podaje sie
          wysokosc do DLUGOSCI, czyli sinus.
          Znaczy to, ze Gran Risa ma w najlepszym miejscu owe 36 st.

          Slyszalem, ze w Folgaridzie jest jakas scianka 45st.Prawda?
          • kubagr Re: nachylenie stoku 09.12.05, 12:17
            w stopniach : zadne sinusy czy cosinusy: jest to kat miedzy plaszczyzna pozioma
            a palszczyzna stoku. do mierzenia sluzy clinometer lub inclinometer (obie nazwy
            dzialaja) \
            go to life-link.com i zobacz
            BTW: 6 stopni dla pojazdow mech to DUZY spadek. 8 st to juz niezle
            na nartach zabawa zaczyna sie od 30 st sopadku
            40 to juz niezle
            najbardzioej strome meijsce zmierzone przeze mnmioe to off piste w argentiine:
            53 stopnie
            • staruch5 Re: nachylenie stoku 09.12.05, 12:19
              kubagr, nie zrozumiales.
              jak jest podawane w stopniach, to swietnie,
              ale czesto jest podawane w procentach i to chodzi, co wowvczas autorzy maja na
              mysli.
              Sklaniam sie ku temu, ze chodzi im o sinus.
          • Gość: murowana Re: nachylenie stoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.05, 12:22
            > www.skiworldcup.it/granrisa.pdf

            fajna mapka, podoba mi sie:)

            Nachylenia podane w profilu trasy (profil rozumiemy jako przekroj pionowy wzdluz kierunku trasy) sa wyliczone wlasnie wg tangensa czyli:

            [(roznica wysokosci odcinka) / (długosc odcinka w rzucie poziomym)] * 100%

            Rozumiem, ze moze to byc troche klopotliwe bo dla normalnego czlowieka zmierzenie dlugosci po stoku nie stanowi problemu i latwo jest sobie to wyobrazic w gorach. Dlugosc w rzucie poziomym wlasciwie nie ma zadnego znaczenia turystycznego (poza wyznaczeniem tychze nachylen) - ma za to znaczenie geodezyjne i kartograficzne.
            Pozdrawiam.
            • staruch5 Re: nachylenie stoku 09.12.05, 12:39
              murowana, nie masz racji. tam jest chyba blad. Pozioma os ma podana wartosc
              maksymalna 1255 (z pamieci, bo nie moge teraz na to spojrzec), a obok w opisie
              trasy jest podana dlugosc trasy 1255. wiec mysle, ze autor wykresu dal ciala i
              schrzanil to.
              I jednak jest to sinus,a nie tangens, i to ma byc 36 stopni (a nie 31).Pzdr.
              • Gość: murowany Re: nachylenie stoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.05, 13:52
                Staruch, no to teraz zabiles mi cwieka.
                1 - pierwszy raz spotykam sie z czyms takim aby podawac nachylenie procentowe wg funkcji sinus co nie wyklucza tego, ze w pewnych dziedzinach (np. narciarstwo zjazdowe) tak moze byc,
                2 - ten profil trasy pokazany w tym pdf wydaje sie byc jednoczesnie dobry i schrzaniony:
                1) to co Ty piszesz, ze tam jest blad, to mnie wydaje sie, ze go nie ma poniewaz odleglosci podane na osi poziomej wydaja sie byc zrzutowanymi na os pozioma dlugosciami po stoku - najlepiej to widac na samym poczatku osi poziomej (czyli po lewej) gdzie dla kratek o tej samej szerokosci przypisano rozne odleglosci od poczatku - ten drugi odcinek jest bardziej stromy (ma wieksza dlugosc po stoku niz ten pierwszy przy identyccznym przemieszczeniue sie w poziomie)
                2) jak dla calej trasy sprawdza sie to nachylenie procentowe, to juz dla poszczegolnych odcinkow juz nie - nie wiem dlaczego, moze to jakis uproszczony profil trasy i wszystkiego na nim nie ma,
                3) jesli tak jest jak napisalem powyzej to jednak to potwierdza Twoja hipoteze - jednak kwestia dlaczego w narciarstwie uzywa sie do okreslania stokow funkcji sinus a nie tg jest dla mnie dziwna - jedynym wytlumaczeniem bylaby latwosc pomiaru - tasma miernicza po stoku oraz roznica wysokosci.
                3 - zobacz tu:
                www.gat.pl/69.php
                To jest krotka charakterystyka tras GATowskich w Szczyrku, zauwaz, ze jest wyraznie napisane, ze to "dlugosc po stoku" - a nie jest tak zawsze. Nachylenia procentowe sa tu wyliczone zgodnie z funkcja sinus. Tzn. w tej tabelce te nachylenia to jest maksymalne uproszczenie poniewaz na calej dlugosci trasy profil moze sie dowolnie zmieniac a nachylenie bedzie dalej takie samo. Co innego gdyby byla to srednia wazona, gdzie waga bylyby dlugosci poszczegolnych odcinkow.
                Pzdr.
                • ortodox Re: nachylenie stoku 09.12.05, 14:21
                  No przecież pisałem, ze mylicie spadek dachu z pochyleniem stoku :).
                  Wyobraźcie sobie jaki strach wywołałoby pochylenie stoku 120% (mierzone tak jak
                  proponuję koledzy budowlańcy ) w oczach nawet zaawansowanego narciarza? To
                  przecież tylko 50st, cha, cha tylko? Tylko 77% brzmi trochę lepiej.
                  pozdrawiam
                  • staruch5 znow zgadzam sei z ortodoxem.... 09.12.05, 14:33
                    jezeli juz podawac w % a nie w stopniach, trudno, to JEDYNA SLUSZNA definicja
                    bylaby taka, zeby 0% oznaczalo poziom, a 100% oznaczalo pion. To oznacza sinusa.

                    A budowlancy z tym tangensem sa troche dziwni, choc maja dachy poziome, to
                    pionowych juz nie...

                    do svinxa: niestety funkcje trygonometryczne nie sa liniowe i Twoja proporcja
                    jest nieprawdziwa.

                    do starosty: to, co tak opisujesz to jest funkcja tangens.

                    pozdrawiam
                    • ortodox Re: znow zgadzam sei z ortodoxem.... 09.12.05, 14:45
                      Rzeczywiscie, ostatnio niemal w każdej kwestii mamy podobne zdanie ;).
                      Bardzo mnie to cieszy, że myślimy podobnie. Potrafisz docenić nawet takie
                      drobiazgi:), których inni nie zauważają. Wielkie dzięki, staruch :))).
                      pozdrawiam
                    • Gość: darekkkk Re: znow zgadzam sei z ortodoxem.... IP: 195.42.249.* 09.12.05, 14:50
                      chyba rzeczywiscie pasuje tu najbardziej stosunek wysokosci do dlugosci stoku
                      (czyli sinus)*100-jesli mowimy o %
                      Inaczej to te % czasami przekraczalyby 100
                      53 stopnie to 80% jako sinus, jesli przyjac tangens to byloby 133%
                      pierwsze chyba brzmi rozsadniej
                    • Gość: murowany Re: znow zgadzam sei z ortodoxem.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.05, 15:02
                      np w budownictwie duzo latwiej jest cos wymierzyc na podstawie funkcji tangens niz sinus bo w pionie mierzysz i w poziomie - w skali budownictwa jest to do zrobienia przy pomocy poziomicy. Gdybym chcial wyznaczyc wg sinusa to i tak musialbym sobie mierzyc najpierw w pionie a pozniej w poziomie wyznaczyc, gdzie konczy mi sie stok wiec na to samo wychodzi. Jak sa wieksze odleglosci to i tak wola sie geodete.
                • staruch5 do murowanego 09.12.05, 15:43
                  zgadzamy sie.
                  os pozioma tego wykresu jest po prostu nieprawidlowo opisana, sam to
                  zauwazyles, ze 1. i 2. odcinek osi X sa takie same, a liczby sa inne (31 i 118,
                  czyli dlugosc 2. odcinka jest 87). Tak wiec autor opisal os pozioma dlugoscia
                  stoku. troche to dziwne.
                  wyliczone odcinkowe nachylenia nie zgadzaja sie... Za cholere.
                  Pozdrawiam.
                  • Gość: murowany Re: do murowanego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.05, 17:53
                    Nie nie:)

                    Os jest "dobrze" - tak sie wykonuje takie rozne profile. Czesto rysuje sie tez dwie osie poziome, z czego jedna jest ta wlasciwa podajaca odleglosci w poziomie a na drugiej podaje sie wlasnie odleglosci po linii terenu czy trasy.
                    Ale z tymi odleglosciami w srodku, rzeczywiscie jest pochrzanione.
      • Gość: trepidus Re: nachylenie stoku IP: *.tele2.pl 09.12.05, 15:05
        Staruch, zajrzyj na stronę:
        www.greenbeltconsulting.com/ctp/relationships.html
        I chyba wszystko jasne.

        Pozdrawiam
        • Gość: darekkkk Re: nachylenie stoku IP: 195.42.249.* 09.12.05, 15:12
          No wlasnie chyba nie do konca jasne- to definicja stosowana w budownictwie.
          Narciarskie procenty sa chyba raczej liczone jako sinus.
          • staruch5 (coarse) pomiar nachylenia stoku 09.12.05, 15:24
            bardzo sympatyczny sposob - z prostej geometrii - dowiedzenia sie, czy stok ma
            mniej, czy wiecej niz 30 stopni. Tu chodzi o lawiny, ale dla nas tez moze byc,
            prawda?
            shop.bfu.ch/pdf/142_42.pdf
          • Gość: murowany Re: nachylenie stoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.05, 15:24
            No wlasnie, na tej stronce wszystko jest w porzadku, pozostaje kwestia dlaczego nie zawsze tak jest przy podawaniu danych dot. tras.
            • Gość: P40SL Re: nachylenie stoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.05, 17:02
              Na stronie www.lauberhorn.ch/jest potwierdzenie tego, że murowany/a ma
              rację. Maksymalne nachylenie stoku slalomowego w Wengen to ok. 70 % co wynosi
              36 stopni. A wydaje sie, co to jest, tylko 36 stp.......
              • ortodox Re: nachylenie stoku 09.12.05, 17:41
                Ta strona nie potwierdza racji murowanego, wręcz przeciwnie podobnie jak
                poprzednie stronki :D
                pozdrawiam
                • staruch5 Re: nachylenie stoku 09.12.05, 17:51
                  Widze, ze w narciarstwie autorzy tych mapek (Gran Risa, czy Wengen) przyjeli
                  taka maniere, ze na poziomej osi odkladaja dlugosc stoku. No mozna tak, ale
                  przez to wlasnie ludzie sie daja wprowadzac w blad.

                  W przypadku stoku slalmowoego podstawione wartosci roznicy wysokosci i dlugosci
                  trasy daja poprawne srednie nachylenie w stopniach. W przypadku trasy zjazdowej
                  juz jest mala niedokladnosc.
                  swoja droga to owe 42 st. maxymalne, to musi byc niezle, (ale krotkie)
                  Ale tu nigdzie nie ma wartosci w procentach, zebysmy mogli sie posprzeczac.
                  • Gość: P40SL Re: nachylenie stoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.05, 18:15
                    An einer Geröllstrecke mit gut 40° Steigung (45° = 100%!)
                    www.explorermagazin.de/isl03/isl0311.htm
                    • ortodox do P40SL ... 09.12.05, 19:10
                      ...wiem, że są ludzie, którzy się nigdy nie poddają. Walczą nawet wtedy gdy nie
                      ma szans na zwycięstwo choć sami dobrze o tym wiedzą. Są w historii takie
                      chwile, że tacy rycerze są potrzebni... .Mam dla nich wiele szacunku. Ale to
                      nie jest taki moment, zachowaj siły na lepszą okazję do tak beznadziejnej walki.
                      Pragnę wszystkim nie pogodzonym z przebiegiem dyskusji przypomnieć, że
                      rozmawiamy o nachyleniu stoków narciarskich i mieszanie do tego innych dziedzin
                      nauki jako argumentów, jest niecelowe.
                      Cha , cha , ale się wymądrzyłem ;).
                      pozdrawiam
                      • Gość: P40SL Re: do P40SL ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.05, 20:11
                        Próbuję tylko potwierdzić, że murowany miał rację :-)
                  • Gość: P40SL Re: nachylenie stoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.05, 18:47
                    Mam trochę "hopla" na punkcie tras PŚw. (Osobiscie jeździłem na trasie Podkoren
                    w Słowenii, max 47% nachylenia). W 1998 parametry trasy w Wengen były na
                    stronie Club 5+ w stopniach i %. Mam wydruk z netu parametrów trasy slalomowej
                    z Wengen:
                    max nachylenie: 72,70% = 36 stp.
                    min nachylenie: 4,4% = 2 stp.
                    średnio: 32,7 % = 17,2 stp.
                • Gość: P40SL Re: nachylenie stoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.05, 18:01
                  100% nachylenia stoku odpowiada 45 stopniom.
                  • Gość: do P40SL ... Re: nachylenie stoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.05, 19:05
                    ...wiem, że są ludzie, którzy się nigdy nie poddają. Walczą nawet wtedy gdy nie
                    ma szans na zwycięstwo choć sami dobrze o tym wiedzą. Są w historii takie
                    chwile, że tacy rycerze są potrzebni... .Mam dla nich wiele szacunku. Ale to
                    nie jest taki moment, zachowaj siły na lepszą okazję do takiej walki.
                    Pragnę wszystkim nie pogodzonym z przebiegiem dyskusji przypomnieć, że
                    rozmawiamy o nachyleniu stoków narciarskich i mieszanie do tego innych dziedzin
                    nauki jako argumentów, jest niecelowe.
                    Precież nawet jeżeli ktoś na swojej stronie www napisze(do czego ma prawo), że
                    ziemia jest płaska, to nie znaczy, że tak jest. Na litość boską, no.
                    Cha , cha , ale się wymądrzyłem ;).
                    pozdrawiam
                    • ortodox przepraszam... 09.12.05, 19:06
                      • ortodox Re: przepraszam... 09.12.05, 19:07
                        To był mój tekst, nie P40SL
                        pozdrawiam
      • Gość: murowany Re: nachylenie stoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.05, 20:10
        Po tym wszystkim co sie tu dowiedzielismy odnosze wrazenie, ze w tym narciarstwie nie ma porzadku. Jedni podaja nachylenie liczac wg funkcji sinus, drudzy wg funkcji tanges. Ja osobiscie przychylam sie do stwierdzenia, ze wg funkcji tangens jest to bardziej prawidlowe.
        • Gość: P40SL Re: nachylenie stoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.05, 20:13
          Proponuję nowy wątek:
          na jakim maksymalnym nachyleniu jeździliście ? I jakiś krótki komentarz...
          • Gość: murowany Re: nachylenie stoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.05, 20:16
            Zakladaj, pod warunkiem, ze zaznaczysz, iz nachylenie nalezy podawac w stopniach - bo inaczej znow bedzie problem o jakie nachylenie chodzi.
            • Gość: P40 SL Re: nachylenie stoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.05, 20:31
              Problem w tym, że prawie zawsze nachylenie jest podawane w % a nie w stopniach.
          • kubagr Re: nachylenie stoku 09.12.05, 20:17
            pi....e te wszystkie tangensy itp skoro nawet nie wiodomo co one oznaczaja:
            poczciwe stopnie moge szmierzyc zaraz na stoku i wiem jakie jest nachylenie.
            dobre off piste mapy tez podaja nachylenia w katach i wtedy wszystko wiadomo.
            nie bede stal jak idiota i obliczal katy za [pomoca funkcvji
            trygonometrycznych w srodku blizzard.

            co do pytania: 53 stopnie
        • ortodox Re: nachylenie stoku 09.12.05, 20:23
          Mnie już się niechce na ten temat gadać. Ja takiego wrażenia nie mam. Że to jest
          sprzeczne z tym, co przyjete w budownictwie i geodezji? Zbyt wiele lat żyję na
          tym świecie, by sie temu dziwić i protestować. Powiedziałem co wiem a odporność
          na argumenty, to nie moje zmartwienie :).
          pozdrawiam
          • liloom Re: nachylenie stoku 09.12.05, 20:45
            ludzie, kto jeszcze pamieta takie rzeczy;)))))
            a myslalam , ze bylam dobra w TE klocki, niestety okazuje sie ze nie pamietam
            juz ...
            mysle ze przecietny czlowiek "pamieta" mniej;))) dlatego nie podaja nachylenia
            wg funcji tangens;)))))
            • wote Re: nachylenie stoku 09.12.05, 23:10
              A ile ma Harakiri na Penken? z tego co pamiętam jest tam całkiem ciekawie...
              • ortodox Re: nachylenie stoku 09.12.05, 23:18
                Podają, że do 78% :D
                • staruch5 Re: nachylenie stoku 09.12.05, 23:20
                  cholera, byles szybszy. rozumiem, ze to max, tutaj
                  www.mayrhofner-bergbahnen.com/de/100200/100268/view/293/harakiri_pressetext.html

                  czyli po naszemu to by bylo 51.3 stopnia
                  • staruch5 Re: nachylenie stoku 09.12.05, 23:26
                    po "murowanemu" to by bylo 38 stopni, no i chyba ze zdjec

                    mayrhofner-bergbahnen.com/download/10000000078.jpg
                    widac, ze to jest ostrzej, niz 45 stopni.
                    Co bylo do udowodnienia...

                    Pisza, ze tylko specjalnym ratrakiem to sie da zrobic. Rozumiem, ze on jest
                    prowadzony na linei z gory (Winde).
                    • ortodox Re: nachylenie stoku 09.12.05, 23:32
                      cha ,cha, staruch my znowu to samo:).
                    • Gość: P40SL Re: nachylenie stoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.05, 12:07
                      www.garaventa.com/deutsch/media/medienmitteilungen/290802.htm
                      Start do biegu zjazdowego na MŚw.w 2003 St. Moritz miał 100% nachylenia, co
                      odpowiada 45 stopniom
                  • Gość: murowany Re: nachylenie stoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.05, 23:30
                    Hmm, teraz to juz totalnie zamieszaliscie, moze na forum w przyklejonych admin powinien umiescic jakas tabelke do przeliczania jednych nachylen sin na tan? Teraz przy kazdym podawaniu procentowym trza napisac, czy wynika z funkcji tan czy sin bo inaczej to bedziemy miec informatyczny bajzel:P
                    • Gość: murowany Re: nachylenie stoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.05, 23:32
                      sam sie juz troche zakrecilem, Staruch, przepraszam, myslalem, ze pisales o 51,5% a nie stopniach:P
                      ide spac.
                • ortodox Re: nachylenie stoku 09.12.05, 23:29
                  Czyli, że max kąt pochylenia alfa=arcsin(0,78)=51st i 15min. To się może
                  zgadzać z tym co tu ze staruchem staramy się przedstawić. Gdyby było tak jak
                  twierdzi murowany, to alfa= arctg(0,78)=38 st. to stanowczo za mało jak na max
                  pochylenie na Harakiri, kolejny dowód na to, że nachylenie trasy narciarskiej
                  to co innego niż spadek dachu.
                  pozdrawiam
                  • Gość: murowany Re: nachylenie stoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.05, 23:42
                    Sluchajcie, ja z wami zgadzam:)
                    Trapi mnie tylko ta niekonsekwencja, poniewaz pare postow wyzej przedstawiono calkowicie inny przyklad opisu jakiejs tam trasy wyczynowej.
                    • staruch5 Re: nachylenie stoku 09.12.05, 23:46
                      tak, P40SL podal parametry Wengen i one odpdowiadaj tangensowi (czyli po
                      Twojemu). to znaczy tylko tyle, ze bywa w tej dziedzinie balagan i moj post-
                      pytanie byl-o jak najbardziej sensowne.
                      • Gość: murowany Re: nachylenie stoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.05, 23:59
                        Byl byl sensowny jak najbardziej - ja do tej pory bylem przekonany, ze nachylenia stokow sa podawane w tan() tak jak w roznych dziedzinach inzynieryjnych. No jak sie okazalo - nie zawsze co jest dla mnie zaskoczeniem.
                        • staruch5 Re: nachylenie stoku 10.12.05, 00:07
                          jest to spory nieprofesjonalizm.
                          Jest jednoznaczna jednostka, znana kazdemu ze szkoly podstawowej. Kat podaje
                          sie w stopniach (lepiej nie w radianach :-)) i koniec. Po co komplikowac rzeczy
                          tak proste!

                          Albo podawac procenty (dla tych, co lubia procenty...) i stopnie - rownolegle,
                          jednoczesnie.
                          • kubagr Re: nachylenie stoku 10.12.05, 03:10
                            pochylenie 38 to juz BARDZO przyzwoity poziom strachu jezeli jest to pochylenie
                            srednie na CALEJ trasie. od 45 STOPNI wzwyz to juz zdecydowanie wylacznie dla
                            ludzi ktorzy nie upadaja w ZADNYCH warunkach. to juz zdecydowanie dla ludzi
                            ktorzy zblizaja sie do "studni' i w te studnie potrafia wskoczyc i zjechac
                        • Gość: P40SL Re: nachylenie stoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.05, 09:52
                          Uwież, że masz rację. 100% = 45 stopni. Harakiri ma 38 stopni.
                          • ortodox Re: nachylenie stoku 10.12.05, 12:18
                            Masz na myśli pochylenie średnie czy maksymalne?
                            pozdrawiam
                            • Gość: P40SL Re: nachylenie stoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.05, 12:58
                              Maksymalne tzn. tą ściankę z fotki
                              • ortodox Re: nachylenie stoku 10.12.05, 13:51
                                Max pochylenie stoku 38st nie usprawiedliwiałoby tkiej nazwy. Takie max
                                nachylenia zdażają się nawet na czeronych trasach. Na czarnych są czesto
                                wieksze. Ten fragment na zdjeciu ma z pewnościa wiecej niż 45st.
                                pozdrawiam
                                • Gość: P40SL Re: nachylenie stoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.05, 15:04
                                  www.garaventa.com/deutsch/media/medienmitteilungen/290802.htm
                                  • staruch5 Re: nachylenie stoku 10.12.05, 15:25
                                    Brawo, ze to znalazles. ale P40SL, co Ty chcesz udowodnic?

                                    Jest jeden madry sposob podawania nachyelnia stoku - w stopniach.

                                    Sa rozne sposoby podawania nachylenia stoku w procentach. (Mozna jeszcze
                                    wymyslic cotangens i cosinus). jeden pochodzi z geografii i drogownictwa
                                    (sinus), a drugi z budownictwa (tangens).
                                    Nie chce sie narazac budowlancom, ale ten ich pomysl jest dosc idiotyczny.
                                    Niech by sobie podawali w stopniach.
                                    Podawanie (jakichkolwiek wielkosci) w procentach ma m.in taki sens, ze 0% i
                                    100% to sa wartosci graniczne. I tak jest w przypadku definicji nachylenia
                                    stoku poprzez funkcje sinus z geografii. 0% oznacza poziom, 100% oznacza pion.
                                    Natomiast w definicji budowlanej poziom to 0%, a pion nieskonczonosc. I to nie
                                    ma sensu. A ze tak jacys podaja, to ciul im w nery. Zle robia.

                                    Pozostaje jeszcze kwestia liniowosci, proporcjonalnosci.
                                    co to znaczy, ze ja jezdzilem na stoku 2 razy stromszym? I tu dopiero sie
                                    zacznie.
                                    co innego w stopniach, a co innego w tych definicjach.

                                    np. 15 stopni to 26% (po ortodoxowemu) i 27% po murowanemu.
                                    60 stopni to 87% (po ortodoxowemu) i 173 % po murowanemu.

                                    Czyli mozna powiedziec, ze drugi stok jest 4 razy stromszy (stopnie), ponad 3
                                    razy stromszy (ortodox) i 6 razy stromszy (murowany). te funkcje sa nieliniowe
                                    i lepiej dac sobie z nimi spokoj w narciarstiwe.

                                    NACHYLENIE STOKU NALEZY PODAWAC W STOPNIACH.
                                    I to by bylo na tyle.
                                  • ortodox Re: nachylenie stoku 10.12.05, 16:53
                                    Poza tym co napisał staruch, trzeba zauważyć, że tutaj mamy znów spojrzenie na
                                    trasy od strony budowniczych. To nie jset opis pochylenia stoku narciarskiego
                                    ale szczegóły budowlane czegoś co kiedyś będzi trasą Ski-WM 2003 in St. Moritz.
                                    pozdrawiam
                                    • Gość: P40SL Re: nachylenie stoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.06, 21:31
                                      Narysuj sobie trójkat prostokątny o równych przyprostokątnych (90 stp. + 2 x45
                                      stp. czyli wg mnie 100% nachylenia) i odpowiedz szczerze, czy 45 stp. to wg
                                      Ciebie mało. Potem zrob trójkat 30, 90, 60 zobacz nachylenie 60 stp. Gdzieś
                                      kiedyś czytałem, że na 60 stopniech nachylenia nie da się ustać....
                                      • staruch5 P40, o co chhhhhhhhhhhodziiiiiiiiii? n/t 13.02.06, 21:36
                                        ???????????????????????????????????????????
      • Gość: trepidus Klinometr na stoku IP: *.tele2.pl 10.12.05, 21:19
        Czy ktoś jest może szczęśliwym posiadaczem gadżetu widocznego na tej stronie:

        www.zegarki.com.pl/suunto-s6-p-4143.html
        (Jak dla mnie zdecydowanie brakuje GPS-u - w tej cenie...)
        Problem z procentami pojawić się może wtedy, gdy ktoś uzbrojony w podobne
        urządzenie zaczyna robić pomiary na stoku i nijak pomierzone kąty nie mają się
        do nachylenia "inżynierskiego", wyrażonego w procentach. Ale przyznam się, że
        nigdzie przy opisach tras narciarskich nie znalazłem innego parametru. Trasy
        zjazdowe budują inżynierowie i trudno, by stosowali jakąś inną miarę. No i te
        "procenty" odnoszą się zawsze do całej trasy - od początku do końca.
        Na wszelki wypadek przeprowadziłem b. zgrubne pomiary dla Harakiri (korzystając
        z mapy topograficznej) i mniej więcej zgodziło się to nachylenie (średnie) 78%
        (inżynierskie). Mój wynik to 82%. Harakiri składa się z dość długiego, płaskiego
        najazdu, wściekle nachylonego odcinka (znacznie powyżej 100%), wypłaszczenia i
        średnio nachylonej ścianki dojazdowej do wyciągu.
        Ten stromy odcinek rzeczywiście robi wrażenie. Kiedyś byłem tam zmuszony mocno
        przykantować i wypięła mi się górna narta, mimo podkręconej nastawy wiązań.
        Będę na Harakiri już w przyszłym tygodniu. Postaram się wykombinować klinometr
        (tradycyjny, geograficzno-geologiczny) i po powrocie podzielę się wynikami
        pomiarów tego najstromszego odcinka.

        Pozdrawiam
        • staruch5 Re: Klinometr na stoku 10.12.05, 21:37
          piekny przyrzad. Mialem zapytac jaka jest tu dokladnosc pomiaru np. szybkosci,
          ale tam jest dokladnosc wysokosci 1m. Robi wrazenie!
          Ale dalej ciekawy jestem jak to mierzy szybkosc. Mierzy wysokosc na czas. Z
          funkcji klinometru moze wyliczyc srednia predkosc. OK.
          Ale jak dziala ten klinometr???

          Domyslam, ze pomiar wysokosci jest na podstawie cisnienia powietrza. Oczywiscie
          to jest takie dokladne dla szybkiej jazdy w dol, a nie jest w stanie pokazac
          bezwzglednej wysokosci.
          W ciagu np. pol godziny cisnienie sie zmieni wiecej niz wynosi dokladnosc tego
          przyrzadu. Wiec jak bedziemy pol godziny stac w miejscu (piwko), (a nadchodzi
          niz) to przyrzad moze pokazac, ze jedziemy pod gore!
          • Gość: trepidus Re: Klinometr na stoku IP: *.tele2.pl 11.12.05, 00:31
            No idea co do klinometru. "Naręcznie" podczas jazdy taki pomiar wydaje mi się
            niewykonalny. Co do wysokości względnej, to mam taki stareńki (15 lat!) gadżet
            Casio, który mierzy wysokość barometrycznie i do tego ma busolę. Dokładność
            pomiaru 5 m. Tego rodzaju wahania, o których piszesz, można zaniedbać -
            wystarczy zegarek co jakiś czas resetować. Przydatność urządzenia jest
            niewielka, no może za wyjątkiem busoli.
            Co innego ten Suunto. Czy naprawdę nikt tu na forum nie ma takiego urządzenia?
            Liczę zwłaszcza na pozatrasowców za wielką wodą.

            Pozdrawiam
      • ortodox Re: nachylenie stoku 11.12.05, 00:04
        Bardzo dobry przykład jak liczy się nachylenie trasy narciarskiej
        podano na :
        www.cit.com.pl/index.php?md=Standard&prn=0&ist=88&Show


        Góra Parkowa, gdzie:
        N=H/Lx100%
        N- Nachylenie średnie= 23%
        H-różnica wysokosci = 148,57
        L-długośc trasy po terenie=642,058
        D-długośc trasy w poziomie=624,630
        N=148,57/642,058=0,23x100%=23%
        Gdyby przyjąć metodę „murowanego” to by musiało być:
        N=H/Dx100%=24%
        A JEDNAK TAK NIE JEST
        To samo dotyczy tras na Szrenicę FIS, Lolobrygidy, Śniezynki, Puchatka ...
        www.pkt.pl/przewodniki/index.php?strona=trasy_zjazdowe
        www.szklarska.net.pl/narty.html
        tutaj także wzystkie poczylenia tras w % podawane są jako stosunek różnicy
        wysokości do DŁUGOŚCI trasy, a jakże.
        Podane są też tam max nachylenia w % i widać, że nawet najbardziej strome
        dochodzą zaledwie do 50%.
        pozdrawiam








        • kubagr Re: nachylenie stoku 11.12.05, 00:50
          mam podobny sprzet:t rzeczywiscie dziala. PO daje ci ile razy zjechales
          srednia predkosc przewyzszenia, temperature, cisnienie, PRZEWIDYWANE
          cisnienie. poprzedni model musialem robic reset co kilka godzin ten sie reset
          sam: nie wiem jak to robi ale wszystkie te pomiary sa zalezne od barometru. i
          musze przyznac ze to dziala: sprawdzalismy to z kolegami (3) ktorzy maja
          podobne przyrzady i roznica wynosila mniej niz 3 stopy. w mmoim nie mam
          clinometer: mam za to "reczny" clinometer f-my life link
          i jeszcze jedno: PRAKTYCZNIE tylko stopnie nadaja sie do narciarstwa. te
          wszystkie procenty itp o d...e roztrzasnac
          jak jestem na stromym odcinku, z pobudek czysto snobistycznych, przyznaje,
          lubie pomierzyc spadek i wtedy mam satysfakcje ze jestem na ilus tam
          stopniach pochylenia , zjechalem to i zyje. zycie jednak jest nieodzowne do
          uprawiania narciarstwa
        • mobile5 Re: nachylenie stoku 11.12.05, 15:12
          Dokładnie to 23,12 i 23,79%.
          Nie wiem czy ktoś zauważy taką różnicę

          > To samo dotyczy tras na Szrenicę FIS, Lolobrygidy, Śniezynki, Puchatka ...
          Łatwiej zmierzyć długość trasy, więc kto będzie się przejmował dokładnością
          pomiarów, zresztą sinus i tangens przy małych nachyleniach, różnią się niewiele.
          • ortodox Re: nachylenie stoku 11.12.05, 15:26
            To prawda, przy małych kątach to niewielkie różnice. Wręcz niezauważalne ale
            przy kącie 45st i większych różnica jest już wyraźna. Przy opisie 78% tak jak
            jest na Harakiri ma to już znaczenie czy to jest 38st czy 51st i 20'. To jest
            już różnica astronomiczna rzędu 2 klas.
            Pozdrawiam
            • laurta a propos Harakiri 13.02.06, 18:23
              Czy ta traska na Penken jest rzeczywiście taka trudna, bo gdzieś słyszałam, że
              czarna 17 jest trudniejsza. Strasznie mnie kusi, żeby sobie nimi zjechać - w
              zeszłym roku na początku kwietnia obie były już zamknięte. W tym roku będę w
              Zillertal na początku marca, to może będzie okazja. Czy jeszcze jakieś ciekawe
              trasy może warte są polecenia. Nie jestem super zaawansowanym narciarzem, ale z
              czarnymi trasami w Hochzillertal sobie radziłam ("6" i "13")- może i na
              Harakiri dam radę??? :-)
              • ortodox Re: a propos Harakiri 13.02.06, 22:17
                Rzeczywiście, moim zdaniem 17 na Penken jest chyba trudniejsza i znacznie
                bardziej męcząca. Harakiri ma tylko jeden fragment(może 100m) ciężki. Poza tym
                to małe pifko. Czarne na Hochzillertal są jeszcze łatwiejsze, choć to zależy od
                warunków jakie aktualnie panują na trasie.
                pozdrawiam

                • wote Re: a propos Harakiri 13.02.06, 22:51
                  Czarne na Hochzillertal są dosyć śmieszne... szczególnie trasa nr 6.. zupełnie
                  nie rozumiem dlaczego ta trasa ma oznaczenie jako czarna... znam wile
                  trudniejszych czerwonych...

                  Pozdrawiam
                • laurta Re: a propos Harakiri 14.02.06, 08:36
                  A możesz polecić jakieś inne ciekawe traski (niekoniecznie czarne) w Zillertal.
                  Czy ośrodek w Fugen (Spieljoch) jest wart odwiedzenia? Z tego, co widzę na
                  kamerkach, to raczej pusto tam (ciekawe dlaczego?).
                  Dzięki za rady.
                  • ortodox Re: a propos Harakiri 14.02.06, 11:04
                    Na terenie Spieljoch (Fügen) nie ma żadnych czarnych tras. Jeżeli potrzebujesz
                    silnych wrażeń, to chyba nie jest najlepsze miejsce. Sam ośrodek jest niewielki,
                    ale ma swój urok. Zaletą jest to, że praktycznie cały teren to bardzo, bardzo
                    szeroka trasa narciarska przyjemnie pofałdowana. Można ją pokonywać na wiele
                    sposobów i za każdym razem jechać zupełnie inaczej. Czuje się na niej niezwykłą
                    swobodę. Rzeczywiście nie ma tam tłoku ale to żadna wada (największy jest
                    zawsze na Horberg i w Horbergtall, Penken i Hochzillertal). Dodatkowo wrażenie
                    pustych tras pogłębia ich duża szerokość w górnych odcinkach.
                    W Zillertal jest bardzo wiele ciekawych tras i sporo możliwości zjazdów poza
                    trasowych. Jeżeli spadnie śnieg to warto pojeździć poza trasami. Nie
                    zauważyłem, żeby się kto czepiał i sporo sam jeździłem. Trudno jest wskazać
                    tylko kilka najciekawszych ale zaliczył bym do nich czarną 6 na Hochfügen,
                    czerwoną 5 na sam dół w Fügen, czarno-czerwoną na sam dół w Hochzillertal, na
                    Penken oprócz wymienionych 11,12,13 i 7 na Arenie czerwono-czarna 8 i 8a z
                    Karspiz, czarna 6 z Isskogel i króciutka czarna i czerwona 1 na Gerlosplatte.
                    Lubię trasy, które zaskakują, w których nie widać końca czyli takie pokręcone.
                    Poza wymienionymi jest wiele innych, może równie ciekawych tras.
                    pozdrawiam




                    • laurta Re: a propos Harakiri 15.02.06, 12:08
                      Bardzo dziękuję za sugestie. Już nie mogę się doczekać. Po powrocie może wysilę
                      się i napiszę małe sprawozdanie z pobytu i przejechanych tras.
                      • staruch5 koniecznie! :-)) n/t 15.02.06, 12:23
    Inne wątki na temat:

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka