Gość: SM
IP: *.t3.ds.pwr.wroc.pl
05.06.02, 00:00
Najbardziej mnie martwi ze zawiedli ci, po ktorych mozna by sie spodziewac
najwiecej, czyli Waldoch, Kozminski i Kaluzny. Swierczewski sie staral walczyc
i walczyl ale za duzo gral w defensywnie, a za malo w ofensywie. Ale skoro nie
mial wsparcia od wyzej wymienionych, to nie dziwie mu sie.
Ogolnie rzecz ujmujac: bez pomyslu, bez glowy, bez sensu grala nasza pomoc.
A bez tego sie nie da wygrac meczu.
Miejmy nadzieje na korzystne wyniki z Portugalia i USA.