rzewuski1
24.02.08, 11:26
Była trzecia minuta meczu Birmingham City - Arsenal Londyn (2:2) w
Premiership, kiedy brutalnym wejściem w nogi napastnika "Kanonierów"
Eduardo da Silvy Martin Taylor być może zakończył karierę tego
piłkarza. Ten wstrząsnął całą Anglią
sport.onet.pl/0,1248702,1698292,wiadomosc.html
Mierzący 193 cm wzrostu obrońca Birmingham i ważący 96 kg skoczył z
wielkim impetem na lewą nogę reprezentanta Chorwacji, tak, że stopa
tego ostatniego wygięła się o 90 stopni. Widok był tak makabryczny,
że telewizja zrezygnowała z pokazywania powtórki w zbliżeniu.
Zdjęcie opublikowała jednak jedna z agencji.
czyzby zemsta Anglików za upokorzenie?