Gość: kibic
IP: *.milosz.net / 192.168.1.*
17.09.03, 10:35
Z artykulu wynika ze do pobicia kilku pilkarzy na raz doszlo
tylko w Polsce. Autor zapomnial wprawdzie ze po MS w 1990 zostal
zabity kolumbijski pilkarz, ktory strzelil na mundialu
samobojcza bramke. Humorystyczne sa wzminaki autora o kilku
przypdakach "slownego zniewazania". Przeciez przeklinanie
pilkarzy odbywa sie na kazdym polskim stadionie co tydzien! Gdy
na hokejowym meczu NHL grupka Polakow zaczela kiedys wykrzykiwac
po angielksu przeklenstwa, dosc szybko pojawil sie ktos z
ochrony i zapowiedzial ze jezeli natychmiast nie ucichna to
zostana wyrzuceni z trybun. Uczmy sie kultury od innych. Wyglada
na to ze pod jednym wzgledem polski sport jest w swiatowej
czolowce - pod wzgledem chamstwa na trybunach.