21.05.24, 18:26
Byłem na tym w kinie. Jest tam jedna scena, która rozśmieszyła całe wypełnione po brzegi kino tak, że niektórzy pospadali z siedzeń. Na szczęście nie rozsypali popcornu, bo go wtedy nie było.

Okazało się, że tę scenę nie wszyscy znają, ponieważ w późniejszych kopiach została wycięta. Ciekawe ile osób ją widziało i pamięta. To ledwie niecała minuta. Ktoś ją pamięta z kina? Na DVD wydanym w latach 90. nie ma jej. Czy zaryzykowalibyście 160,98 zł za DVD lub 82,11 zł za BluRaya nie mając pewności, czy nie dostaniecie wersji wykastrowanej?
Obserwuj wątek
      • oby.watel Re: Seksmisja 21.05.24, 21:08
        borsuczyca.klusek napisała:

        > Jak zwykle w internecie więcej można się dowiedzieć z komentarzy niż z samego f
        > ilmiku:

        Czyli nie tylko ja widziałem tę scenę. Ciekawe kiedy ją wycieli i dlaczego wydali wykastrowane DVD w wolnej Polsce. Też się w III RP z cywilizacji na wschodzie nie należy nabijać?
        • borsuczyca.klusek Re: Seksmisja 21.05.24, 21:50
          Na pewno nie tylko Ty. Mój mąż Stary Borsuk często tę scenę cytuje i jak go spytałam to stwierdził, że według niego była zawsze i nie kojarzy by kiedyś widział ocenzurowaną wersję.
          • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Seksmisja 22.05.24, 06:09
            Powstaje pytanie, dlaczego wschodniej cenzurze miało przeszkadzać szukanie cywilizacji na wschodzie - a nie zachodzie... ?
            • borsuczyca.klusek Re: Seksmisja 22.05.24, 09:00
              Pytanie powstaje kto i kiedy scenę usunął, bo są co najmniej dwie wersje. Nie wiem dlaczego tak trudno dociec prawdy 🙄
              • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Seksmisja 22.05.24, 09:05
                Czyli jak rozumiem nikt nigdy nie uzyskał wypowiedzi od reżysera?
                W takim razie widzę tu taką możliwość...
                W tamtych czasach dystrybucja kinowa oczywiście opierała się na fizycznych taśmach filmowych - też nie robiono ich zbyt wiele więc "nówki" szły do największych kin, mniejsze dostawały już wielokrotnie przepuszczone przez cudze projektory. A wiadomo - mechanika projektora będzie sukcesywnie uszkadzać taśmę. Więc w końcu któreś kino mogło dostać tak zniszczony ten fragment, że go wycięło. A potem ktoś dopadł takiej kopii i zrobił z niej wersję cyfrową nielegalnie. Bo od faktycznego dystrybutora by dostał pełną.
                Ale oczywiście nie wiem...
                • oby.watel Re: Seksmisja 22.05.24, 09:22
                  asdzxcvfsrggxdfsd napisał:

                  > Czyli jak rozumiem nikt nigdy nie uzyskał wypowiedzi od reżysera?
                  > W takim razie widzę tu taką możliwość...
                  > W tamtych czasach dystrybucja kinowa oczywiście opierała się na fizycznych taśm
                  > ach filmowych - też nie robiono ich zbyt wiele więc "nówki" szły do największyc
                  > h kin, mniejsze dostawały już wielokrotnie przepuszczone przez cudze projektory
                  > . A wiadomo - mechanika projektora będzie sukcesywnie uszkadzać taśmę. Więc w k
                  > ońcu któreś kino mogło dostać tak zniszczony ten fragment, że go wycięło. A pot
                  > em ktoś dopadł takiej kopii i zrobił z niej wersję cyfrową nielegalnie. Bo od f
                  > aktycznego dystrybutora by dostał pełną.
                  > Ale oczywiście nie wiem...

                  To się trzyma kupy. Tak na pewno było. I miało zastosowanie także prze cenzurowaniu publikacji. Cenzor wodził brudnym paluchem po czytanym tekście i w ten sposób niektóre fragmenty stawały się nieczytelne. To jednak nie tłumaczy wycofywania filmów z kin i nakładu książki czy płyty, na przykład Skaldów z księgarń.
      • fornitta007 Re: Seksmisja 21.05.24, 21:42
        Dobre- podkladac cos specjalnie pod nos cenzurze, zeby jej wzrok co innego przeoczyl ;)
        I dlatego w tamtych czasach powstawaly inteligentne komedie i kabarety.
        • borsuczyca.klusek Re: Seksmisja 21.05.24, 21:50
          I dobre rockowe piosenki 😇
          • fornitta007 Re: Seksmisja 21.05.24, 21:53
            Tez!
        • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Seksmisja 22.05.24, 06:36
          fornitta007 napisała:

          > Dobre- podkladac cos specjalnie pod nos cenzurze, zeby jej wzrok co innego prze
          > oczyl ;)
          > I dlatego w tamtych czasach powstawaly inteligentne komedie i kabarety.

          Niektórzy po latach nie ukrywali, że część cenzorów też wiedziała na czym polega gra, a potem nieraz się spotykali na wódeczce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka