ale wcale nie :) Też o tym kiedyś pisałem.
W nawiązaniu do innej rozmowy: sztafeta pokoleń. Każdy jest zanurzony w ogólnej kulturze. Zwłaszcza przez szkołę. No tak, ale szkoła wszystkiego nie pokazuje, a chyba ciągle nie tego, o czym dalej.
Jak córa była młoda, no to wiadomo, imprezki, disko itp. Tutaj było w kompletnie słabej wersji - disco polo, z którego sama się śmiała. Tatuś opowiedział więcej, skąd to DP się w ogóle wzięło. Nie, żebym był fanem. I cóż, na swojej 18 zagrała też koleżeństwu co poniżej - podobno niektórzy się pytali "a co to takiego fajnego"? Zawsze każdy żyje w pewnej bańce informacyjnej więc warto młodym różne rzeczy pokazywać.