borsuczyca.klusek
03.03.25, 09:05
Najwięcej statuetek zgarnął film Anora spod scenariusza i w reżyserii Seana Bakera. Filmu nie widziałam, ale oglądałam jeden wcześniejszy film tego twórcy, który dla mnie był absolutnie obrzydliwy a co gorsza niezwykle nudny. Tutaj czytając sam opis i komentarze na filmwebie może być bardzo podobnie.
Najbardziej szkoda Demi Moore, która w swojej roli w Substancji dała z siebie 110% a przy najważniejszych nagrodach została pokonana przez 25latką, cóż za ironia można by rzec. Substancja to też nie jest film idealny, ale przynajmniej łamiący jakieś schematy i zapewniający widzom niezapomniane doznania wizualne. Ostatecznie film zgarnął tylko "nagrodę pocieszenia" za charakteryzację i fryzury.
Brutalista, który mnie osobiście nie zachwycił nie zachwycił też chyba Akademii, bo z 10 nominacji zostały 3 statuetki i tylko jedna w kategorii głównej za główną rolę męską.
Jeszcze gorzej poradziła sobie wzbudzająca najwięcej kontrowersji w tym roku Emilia Perez. Absurdalna liczba aż 13 nominacji zaowocowała tylko dwoma Oscarami.
Diuna część II też skończyła tylko z dwoma nagrodami za efekty specjalne i dźwięk, ale tam było sporo pominięć już na etapie nominacji, więc skromny dorobek nie może dziwić.