Dodaj do ulubionych

Naukowo - Titan, co tam się właściwie wydarzyło?

10.07.25, 23:49
Carte / Brunon słusznie polecał więc ja podaję dalej:

Dla przypomnienia Titan to była eksperymentalna łódź podwodna, zaprojektowana i zbudowana w celu wypraw komercyjnych do wraku Titanica. W 2023 uległa awarii grzebiąc 5 pasażerów na dnie oceanu.

Pierwszy odcinek to ogólny zarys historii powstania łodzi oraz garść ciekawostek na temat samych głębin oceanów i wyzwań związanych z ich eksploracją:

Obserwuj wątek
    • borsuczyca.klusek Re: Naukowo - Titan, co tam się właściwie wydarzy 10.07.25, 23:51
      Cześć II to dokładny opis budowy poszczególnych elementów łodzi. Mimo wielu specjalistycznych szczegółów technicznych słucha się tego zaskakująco dobrze:

      • borsuczyca.klusek Re: Naukowo - Titan, co tam się właściwie wydarzy 10.07.25, 23:52
        I w końcu część III na razie ostatnia opisująca przebieg wypadków feralnego dnia, przebieg akcji ratunkowej oraz szczegóły przesłuchań:

    • e-zybi Re: Naukowo - Titan, co tam się właściwie wydarzy 11.07.25, 04:56
      Niezapomniana podróż życia okazała się katastrofą! "To historia która pokazuje jak zrealizować przepis na katastrofę. Wystarczy dodać brawurowe zachowanie, lekki brak doświadczenia zespołu, kompletną ignorancję bezpieczeństwa i ryzyka i wychodzi BUM...smutek i ludzie nie żyją"

      • borsuczyca.klusek Re: Naukowo - Titan, co tam się właściwie wydarzy 11.07.25, 09:49
        Najbardziej szkoda tego młodego chłopaka, który chciał tylko zrobić przyjemność ojcu.
        • brun_on_ten Re: Naukowo - Titan, co tam się właściwie wydarzy 11.07.25, 10:06
          borsuczyca.klusek napisała:

          > młodego chłopaka, który chciał tylko zrobić przyjemność
          > ojcu.

          Jakoś się na tym nie skupiłem. Coś więcej?

          Jakie to ma zresztą znaczenie? To nie byli "biedni głupi ludzie" co "my podpisały bo ony kazały".
          Z pewnością mieli różne zasoby, by zlecić ocenę ryzyka. A środowisko jest przecież bardzo małe i wszyscy wiedzieli "Andrzej, to kiedyś jebnie".
          Raczej sądzę, że to było na zasadzie - jak to mówił potem ktoś na przesłuchaniach - to tylko podbija adrenalinę, "chcesz być bezpieczny to nie wychodź z domu".

          • borsuczyca.klusek Re: Naukowo - Titan, co tam się właściwie wydarzy 11.07.25, 10:13
            brun_on_ten napisał(a):

            > borsuczyca.klusek napisała:
            >
            > > młodego chłopaka, który chciał tylko zrobić przyjemność
            > > ojcu.
            >
            > Jakoś się na tym nie skupiłem. Coś więcej?
            >
            > Jakie to ma zresztą znaczenie? To nie byli "biedni głupi ludzie" co "my podpisa
            > ły bo ony kazały".

            Zgadza się tylko akurat ten chłopak był bardziej jako osoba towarzysząca. Pomysł realizacja i kasiora były ojca milione. A matka i siostra czekały na nich na statku.


            • brun_on_ten Re: Naukowo - Titan, co tam się właściwie wydarzy 11.07.25, 10:44
              borsuczyca.klusek napisała:


              > Zgadza się tylko akurat ten chłopak był bardziej jako osoba towarzysząca. Pomys
              > ł realizacja i kasiora były ojca milione.

              Młody był zarobiony? Nie miał czasu "poczytać" i stuknąć starego w łeb? Chcesz to ryzykuj...
    • brun_on_ten Re: Naukowo - Titan, co tam się właściwie wydarzy 11.07.25, 09:41
      borsuczyca.klusek napisała:

      > Dla przypomnienia Titan to była eksperymentalna łódź podwodna

      Dodajmy też - na co zwrócił uwagę Scifun - że wszystkie istniejące łodzie głębinowe są de facto eksperymentalne - nikt nie prowadzi produkcji seryjnej.
      Różnica jest taka, że wszystkie inne, które zabierają na pokład turystów - uzyskały odpowiednie certyfikaty bezpieczeństwa na podstawie przepisów wypracowanych przez branżę przez wiele lat. Titan nie miał na to żadnych szans, więc nie zabierał turystów a "współpracowników" czy jakoś tak.

      Ten gość moim zdaniem wcale nie chciał na tym wielce komercyjnie zarabiać - on chciał przejść do historii jako wizjoner, twórca nowego rozwiązania opartego na nowoczesnym materiale.
      No i w sumie przeszedł...
      • borsuczyca.klusek Re: Naukowo - Titan, co tam się właściwie wydarzy 11.07.25, 09:47
        Tak, to nie jest historia o chciwości tylko o wizji i chęci przełamywania granic.

        Powiem ci, że dawno niczego mi się tak dobrze nie oglądało. Myślałam, że puszczę i będzie mi gdzieś tam brzdąkać w tle a w zasadzie 3 godziny siedziałam przyklejona do monitora.

        I nie będę tu się zgrywać, że zrozumiałam wszystkie fizyczne niuanse, ale i tak było to fascynujące na wielu poziomach.
        • brun_on_ten Re: Naukowo - Titan, co tam się właściwie wydarzy 11.07.25, 10:24
          No mnie może trochę łatwiej było zrozumieć te fizyczne niuanse - ale tu właśnie chodzi o to, że gość ich nie rozumiał - i nie chciał zrozumieć. Gdy inżynierowie starali mu się je tłumaczyć - to ich zwalniał. Gdy środowisko go prosiło, żeby przestał, bo "jak jebnie" to wszyscy dostaną po głowie - nazywał ich hejterami nowoczesności.


          • borsuczyca.klusek Re: Naukowo - Titan, co tam się właściwie wydarzy 11.07.25, 10:37
            "ludzie bez mentalu odkrywcy" 😃
            • brun_on_ten Re: Naukowo - Titan, co tam się właściwie wydarzy 11.07.25, 10:42
              Gdyby nie ci z mentalem, to do dziś byśmy żyli w jaskiniach...

              To też prawda, tylko piewcy nowoczesności jakoś nie chcą pamiętać, że na jedną koncepcję co "posunęła ludzkość" przypadają tysiące takich co w najlepszym przypadku spaliły na panewce bez ofiar w ludziach.

              I o Tytanie też wkrótce zapomną.
              • borsuczyca.klusek Re: Naukowo - Titan, co tam się właściwie wydarzy 11.07.25, 10:58
                W sumie i Cameron mógł się rozpiździć przy kręceniu Titanica i wtedy nie byłoby wielkiego reżysera - wizjonera tylko głupka, który wszedł do puszki po piwie i go zgniotło.

                W każdym razie ja czekam na film kinowy
                • brun_on_ten Re: Naukowo - Titan, co tam się właściwie wydarzy 11.07.25, 11:31
                  borsuczyca.klusek napisała:

                  > W sumie i Cameron mógł się rozpiździć przy kręceniu Titanica i wtedy nie byłoby
                  > wielkiego reżysera - wizjonera tylko głupka, który wszedł do puszki po piwie i
                  > go zgniotło.

                  Cameron koło Tytanica był wielokrotnie, był też na dnie Rowu Mariańskiego. Też jest głębinowym świrem, ale korzystał ze sprawdzonej na ile się da technologii łodzi z metali. Widziałaś jak scifun pokazywał wytyczne dla testowania łodzi z innych materiałów? Trzeba je sprawdzić najpierw pod odpowiednio wielokrotnie większym ciśnieniem, niż planowana głębokość - co przy głębokości Titanica oznaczało, że nie ma na Ziemi rowu z takim ciśnieniem - ani żadnej komory ciśnieniowej...
    • borsuczyca.klusek Re: Naukowo - Titan, co tam się właściwie wydarzy 14.07.25, 01:09
      Mój ulubiony podcast kryminalny też właśnie wrzucił pierwszy odcinek. To sobie posłucham dla porównania:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka