Dodaj do ulubionych

PSZOK - szok

11.07.25, 17:06
Nazbierało mi się trochę elektroniki do wyrzucenia więc jako prawilny obywatel pojechałem.
No powiedzmy... już mi tam oczko latało czy czegoś z sentymentu nie wypatrzę do renowacji. Nie na handel - dla siebie.
No nie.
Pytam kierowniczki czy bywa sprzęt "hifi" z PRL. Bardzo rzadko. To co, dzwonić co jakiś czas? Nie, bo i tak nie możemy wydać. A na wymianę czy za jakąś opłatą? Nie i uj! Przepisy!!!
Cóż, że najwyraźniej przepisy nie nakładają na kierowniczkę obowiązku sprawdzania plecaka osoby opuszczającej teren, bo swobodnie mogłem w nim mieć nawet oba akurat tam leżące dekodery cyfrowej tv... Nie mówiąc o różnych słuchawkach i innej drobnicy.
Żeby już nie było żadnych wątpliwości - nikt nie ważył oddawanego przeze mnie sprzętu - żeby im się przynajmniej formalnie zgadzały stany wagowe.

Obserwuj wątek
    • dunajec1 Re: PSZOK - szok 11.07.25, 19:10
      No i...?
      • brun_on_ten Re: PSZOK - szok 12.07.25, 08:01
        No i...
        a) oprócz radyjka z lat pewnie 90 - reszta w cenie zakupu już miała wliczoną opłatę recyklingową
        b) gmina nie podstawia odpowiedniego kontenera na łosiedle, nie organizuje choćby raz w roku obwoźnej zbiórki
        c) więc to ja mam znów zapłacić za benzynę (bardzo to swoją drogą ekologiczne :)
        d) oczywiście pszok mi nie zapłaci, choć dostał źródło do odzysku różnych metali - co oczywiście zrobi w porozumieniu z jakimś odpowiednim zakładem przetwarzania (albo he he - inną osobą prywatną)

        Ale jakbym chciał zabrać choćby pokrętło brakujące w sprzęcie po teściu - to nie wolno!!!

        No i...
        upraszczam więc drogę z chaty do zakładu przetwarzania. Następnymi razami samodzielna rozbiórka, obudowy, elementy wewnętrzne "nośne" itp itd - LEGALNIE do łosiedlowych. Płytki elektroniczne itp - do "wora" w piwnicy. Nie wiem nawet, czy on się zapełni za mojego życia...
    • borsuczyca.klusek Re: PSZOK - szok 11.07.25, 19:24
      Ludzie robią kasę na śmieciach a ty byś chciał za darmo 😉
      • leziox Re: PSZOK - szok 11.07.25, 22:29
        W Rzeszy są na wszystko kontenery. I wszystko można tam wrzucić, ale wziąć nie można nic.
        Prawnie rzecz biorąc.
        Praktycznie, no to jak wszędzie...
        • brun_on_ten Re: PSZOK - szok 12.07.25, 07:42
          Macie na osiedlach kontenery na "zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny"? U nas nie ma. Teoretycznie radyjko w plastikowej obudowie by pasowało do "metale i tworzywa sztuczne" - ale...

          Nie wrzucamy do żółtego pojemnika:

          [...]
          zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego
          • leziox Re: PSZOK - szok 12.07.25, 16:22
            Może nie dopowiedziałem, że kontenery na wszystko nie stoją wszędzie.
            Elektronika, elektryka, drewko, meble i dywany musi być zawiezione na wysypisko i tam wrzucone do kontenera.
            Do żółtego się tego też nie wrzuca.
            • borsuczyca.klusek Re: PSZOK - szok 12.07.25, 17:31
              U nas też są kontenery na elektronikę tylko to zawsze one way ticket. Jak już włożysz to nie wyjmiesz i nie widzisz nawet co inni włożyli.
      • brun_on_ten Re: PSZOK - szok 12.07.25, 08:03
        borsuczyca.klusek napisała:

        > Ludzie robią kasę na śmieciach a ty byś chciał za darmo 😉
        >

        Nie, chciałem na wymianę albo nawet za dopłatą. Bo ja się nie zamierzam bawić dla zysku, tylko ewentualnie z nostalgii.
        • xstefciax Re: PSZOK - szok 13.07.25, 12:29
          Wywiozłam całe auto takiego sprzętu- większość działało. Wzięli za darmo ale mówili że rozbierają na części pierwsze i sprzedają.
          • brun_on_ten Re: PSZOK - szok 14.07.25, 06:44
            Bo właśnie tak to ma działać - by dało się jak najwięcej surowców wtórnych odzyskać.
            Ale skoro kupując nowy sprzęt już uiściłem stosowną opłatę recyklingową - to dlaczego jeszcze mam płacić za koszty dostawy do pszok?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka