qqazz
26.01.10, 20:56
Jak tylko w lecie jest jakas powódź, albo tornado zaraz leci premier,
prezydent albo kilku ministrów, wyscigi dosłownie kto pierwszy a jak kogos nie
ma to psy na nim wieszaja.
A teraz mamy mrozy syberyjskie tysiace ludzi bez pradu wody ogrzewania,
odcieci od swiata i jakś nie słychać zeby premier pojechał pomóc naprawiać
linie energetyczną albo prezydent helikopterem dowoził wegiel zmarznietym
staruszkom.
Poszkodowani przez syberyjskie mrozy gorsi od powodzian albo pogorzelców?
pozdrawiam