Dodaj do ulubionych

Lekarze: nie było błędu przy badaniach dyrygenta

IP: *.wesola.sdi.tpnet.pl 25.02.04, 14:39
jak go lekarze obejrzeli po tym krótkim pobycie w areszcie śledczym to
oczywiście, ze musieli go stamtąd zabrać. Tacy jak on mają w więzieniu
najgorzej: są po prostu dziwką darmową dla wszystkich chętnych i to ze
szczególnym okrucieństwem.
Niektórzy pedofile wytrzymują w więzieniu 5 lat, ale to rekordziści. Inni
umierają na wewnętrzne krwotoki i zakażenia dużo wcześniej. praktycznie każdy
złapie HIV i żółtaczkę, straci wszystkie zęby żeby lepiej pracować twarzą.
Obserwuj wątek
    • Gość: Warszawiak Uwaga!!! IP: *.k.mcnet.pl 25.02.04, 14:46
      Skoro GW twierdzi, że błędy były, to znaczy, że były. I basta.
      • Gość: falafel Re: Uwaga!!! IP: *.wesola.sdi.tpnet.pl 25.02.04, 14:50
        jeżeli GW twierdzi, że 2X2 to pięć to znaczy że pięć i basta!!!

        Ciekawe jak by ci lekarze obejrzeli twój odbyt po krótkim pobycie w areszcie po
        takich sprawkach brzydkich jak naszego dyrygenta to jeśli napisali by że
        lekarze popełnili błąd to co bys powiedział: "że GW ma rację?"

        Oj Warszawiak.
        • Gość: Warszawiak Re: Uwaga!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.04, 16:55
          Odbyt? Dziwne, ze o tym pomyślałeś. Tylko możesz pomarzyć, zboczeńcu.
      • Gość: mc fox Re: Uwaga!!! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 26.02.04, 09:34
        warszawiak osioł jesteś!
    • Gość: Konrad Korzeniowsk Lekarze szpitalni a lekarze biegli sądowi IP: *.bielsko.dialog.net.pl 25.02.04, 14:47
      Wychodzi na to, że biegli sądowi wydali opinię na podstawie li tylko obcych
      informacji, a nie na podstawie własnego wywiadu lekarskiego, własnych badań,
      własnej obserwacji klinicznej, itd.!
      Jeżeli tak było rzeczywiście, to oni właśnie ponoszą największą winę, gdyż
      zobowiązani są nie tylko do posiadania wiadomości specjalnych, ale i w równym
      stopniu do rzetelności. Wyniki badań nie muszą być jednoznaczne, lekarze
      szpitalni często się mylą w swych diagnozach, ulegają wpływom pacjentów i ich
      rodzin, itd.; biegłym nie ma prawo coś takiego się przytrafić, składają na tę
      okoliczność specjalne przyrzeczenie.





    • Gość: ss Re: Lekarze: nie było błędu przy badaniach dyryge IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.04, 14:58
      www.sound.system.prv.pl
    • Gość: ss Re: Lekarze: nie było błędu przy badaniach dyryge IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.04, 15:01
      ----
      www.sound.system.prv.pl
    • 12x1 Re: Lekarze: nie było błędu przy badaniach dyryge 25.02.04, 15:24

      lekarze jako niemylacy sie zawsze maja racje
      wiedza ze i tak kolega ich wybroni
      nawet kolega sadowy
      lekarz ma racje i basta
      on jest panem naszego zycia
      nawet jak zostawi w brzuchu
      nozyczki to to jest niedopatrzenie
      a nie blad lekarski
      jak ucza lekarzy ze nie umieja
      [pstawic wlasciwej diagnozy
      szybko do uni tam lekarze placa duze piiniadze za
      za niewlasciwa diagnoze i pomylki
      zle leczenie itd
      • Gość: Michal Re: Lekarze: nie było błędu przy badaniach dyryge IP: *.dip.t-dialin.net 25.02.04, 15:48
        No , ale za to aby zbadac d... to trzeba bylo zrobic tomografie i inne badania
        specjalistyczne, i poslac na leczenie na n e u r o c h i r u r g i e!!!!!!!!
        Ot, Konowaly w calym tego znaczeniu slowa!
        • Gość: Lekarz Jak się was czyta, to rzygać się chce... IP: *.acn.waw.pl 25.02.04, 16:43
          Wypowiadacie się mentorskim tonem, jak znawcy i eksperci.
          A gucio wiecie o materii sprawy.

          Medycyna nie jest taką prostą i jednoznaczną dziedziną sztuki, jak sądzi
          większośc przemądrzalców oczytanych w różnego typu "poradnikach
          pseudomedycznych" tudzież felietonów takich pism, jak "Fakt" czy "Superekspres".

          Powiem Ci więc raz jeszcze, że zwłaszcza w neurologii czy w neurochirurgii nie
          jest możliwe postawienie jednoznacznego rozpoznania szybko. Chociażby z tego
          powodu, że nie możliwości pobrania do badania hist-pat tkanki nerwowo -
          zmysłowej PRZYŻYCIOWO.

          Nie jestem neurologiem, praktykuję w innej specjalności.

          Z własnego doświadczenia wiem, że najtrudniej wytłumaczyć cokolwiek rzeczowo
          Pacjentowi, który naczytał się różnego rodzaju bzdur i wynurzeń w gazetach,
          których redaktorzy nie mają zwyczaju autoryzować treści pod kątem zgodności
          merytorycznej, zapewne sądząc, że dziennikarze doskonale znają się na wszystkim.

          Uprawiajcie więc nagonkę na środowisko medyczne dalej. Poczekamy i zobaczymy
          kto bedzie leczył to społeczeństwo za kilka lat...
          • 12x1 Re: Jak się was czyta, to rzygać się chce... 25.02.04, 16:54
            lekarz....i co nie mialam racji
            troche pokory wobec zdrowych
            i chorych i swojej nieomylnosci
            • Gość: Lekarz2 Re: Jak się was czyta, to rzygać się chce... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.04, 18:33
              A może tak trochę mniej napastliwości? Akurat pokory nam nie brakuje. Brak jest
              za to skutecznego zarządzania służbą zdrowia, rozsądnych rozliczeń za
              specjalistyczne badania,zrozumienia przez ekipy rządzące Polską, że zdrowie 40
              milionów Polaków jest przynajmniej równie ważne jak restrukturyzacja górnictwa,
              hutnictwa i rolnictwa, obiektywnych relacji zarówno środowiska lekarskiego, jak
              i dziennikarzy. Oczywiście że są nieuczciwi lekarze żerujący na nieszczęściu-
              chorobie swoich Pacjentów, ale jest to kropla w morzu chamstwa, pychy i
              korupcji jaką przeżarty jest nasz Kraj. A lekarzy mamy naprawdę dobrych- wielu
              z naszych kolegów jest światowej sławy specjalistami. W temacie oskarżonego
              K. - po raz kolejny Wybiórcza nakarmiła czytelników papką nierzetelnych
              wypocin. Nawet ten artykulik stawia sprawę w taki sposób, jakby lekarz biegły
              robił coś nieuczciwego, "kombinował", wykazywał złą wolę. Tymczasem tu NAPRAWDĘ
              nie ma ABSOLUTNIE żadnej sensacji. Kto tego nie rozumie, niech sięgnie do
              jakiegokolwiek podręcznika neurologii. Niestety wiem, że liczba takich osób
              będzie znikoma ,bo to taka polska specjalność ,że lepiej być krzykliwym
              ignorantem, niż zabrać rzeczowo głos w dyskusji. Osobiście uważam, że tym co
              jeszcze trzyma nasz kraj jest fachowość, profesjonalizm i rzetelność fachowców
              różnych dziedzin ,którzy mimo fatalnych warunków i znikomych gratyfikacji za
              swoją pracę poświęcają się jej całkowicie zapewniając spełnienie podstawowych
              potrzeb Polaków. Są wśród nich również lekarze. Nie niszczmy tego w imię
              bezsensownego szukania taniej sensacji. I jeszcze jedno- dla wielu to że
              wykryto chorobę u K. świadczy o korupcji i nieuczciwości lekarzy. Woleliby
              zapewne, żeby nasi medycy pocięli go skalpelami, posadzili na krześle
              elektrycznym, albo co najmniej wykonali kastrację. K. za swoje czyny i tak
              odpowie w tym i następnym życiu(o ile dostąpi tej łaski), a rolą lekarza jest
              ZAWSZE dbać o zdrowie i życie swojego Pacjenta kimkolwiek by on nie był.
              Pozdrawiam wszystkich obiektywnych
          • Gość: hehehe Re: Jak się was czyta, to rzygać się chce... IP: *.pronet.lublin.pl / *.pronet.lublin.pl 25.02.04, 18:43
            a oglądałeś "ostry dyżur" tam diagnozę stawiają na izbie przyjęć,guciu.
            • Gość: Lekarz To jest właśnie dowód na to... IP: *.acn.waw.pl 25.02.04, 19:09
              ...że roi się od ignorantów.

              Zapewniam Cię, że Ostry Dyżur w szpitalu klinicznym wygląda zupełnie inaczej
              niż "dyżur" w imitacji telenowelowej.

              To jest właśnie dla wielu autorytet: serial albi dziennik typu "Fakt"
              (operujący najwyżej zasobem 300 słow najczęściej uzywanych w jęz. polskim, żeby
              98% czytelników rozumiało tekst).

              • kiramolski Re: To jest właśnie dowód na to... 25.02.04, 22:12
                Nie jestem lekarzem, rzadko tzez jestem pacjentem (na szczescie) lecz musze
                przyznac, ze lekarze polscy wyrozniaja sie posrod znanych mi lekarzy bardzo
                wysokim morale, a jednoczesnie wysoka kompetencja, dotyczy to takze, lecz nie
                tylko, psolkich lekarzy pracujacych poza Polska. Rozumiem Panskie uniesienie,
                lecz poniewaz z zawodowych powodow obserwuje poslkojezyczne fora internetowe,
                spiesze Pana zapewnic, ze ich poziom jest na ogol znacznie jeszcze nizszy, a
                sposob argumentacji, jezyk i system wartosci uczestnikow zenuja i przerazaja.
                do wyjatkow naleza glosy sensowne, sformulowane zrozumiala polszczyzna i
                odnoszace sie z szacunkeim do interlokutorow. Czegoz jednak oczekiwac od ludu,
                kiedy elity ulegaja samozepsuciu? Gazeta Wyborcza zdyskredytowala sama siebie
                (niestety, nie po raz pierwszy) publikacjami w sprawie chorego pedofila. Sadze,
                ze konkurencja depcze GW po pietach: FAKT i Superekspres sa lepszymi
                brukowcami, Rzeczpospolita jest powaznym dziennikiem na wyzszym niz GW
                poziomie, GW probuje byc jednym i drugim rownoczesnie i choc mnostwo w niej
                ciekawych artykulow, komercyjny charakter tego periodyku oraz jego polityczne
                uwiklania sa juz nie do zniesienia. Czytam ja tylko z obiowiazku i wylacznie
                dla porownania, nie traktuje jednak tego pisma jako zrodla wiarygodnych
                informacji.
    • Gość: medic Do "ekspertów" w neurochirurgii IP: *.sk2.am.poznan.pl 25.02.04, 18:16
      Zobaczcie sobie "fachowcy" co oznacza pojęcie guz mózgu.
      www.merck.com/mrkshared/mmanual/section14/chapter177/177b.jsp
      Dopóki nie ma histopatu nie ma pewnego rozpoznania.
      To,że chory ma infekcję HIV,zasadniczo zmienia prawdopodobieństwo czym może być
      stwierdzany u niego wyjściowo guz mózgu.
      Jeśli tego nie rozumiesz, to własnie dlatego nie jesteś lekarzem, że jest nim
      ktoś inny, o nieco większej wiedzy w tej dziedzinie. Apeluję o odrobinę pokory.
      • Gość: stef Re: Do "ekspertów" w neurochirurgii IP: 199.221.112.* 25.02.04, 18:47
        dlaczego apelujesz o wiecej pokory?
        wysyla sie pacjeta na badania CT lub MRI i w ciagu kilku minut widzisz czy ma
        guz mozgu. wystarczy przegladnac zdjecia lub obraz na systemie Pacs.
        jesli jest guz wysyla sie do kliniki , jesli nie idzie na nastepne
        badania ...ale z aresztu.
        • Gość: medic Re: Do "ekspertów" w neurochirurgii IP: *.sk2.am.poznan.pl 25.02.04, 20:08
          Jak podałem wyżej (patrz link) guz mózgu to może być nowotwór, ale także
          ropień, ziarnina, pasożyty jak bąblowiec czy pierwotniaki jak Toxoplasmoza i
          niekoniecznie da się to odróżnić na podstawie badań, które wymieniłeś,
          szczególnie zwykłego CT. Poza tym , tak czy tak, chory wymaga operacji
          usunięcia guza. Ostateczne rozpoznanie daje dopiero badanie wycinka pod
          mikroskopem.
          • Gość: medic Re: Do "ekspertów" w neurochirurgii IP: *.sk2.am.poznan.pl 25.02.04, 20:24
            Znalazłem coś o badaniach obrazowych specjalnie dla Ciebie "In CNS
            toxoplasmosis, the CSF may show lymphocytic pleocytosis and elevated protein
            levels. CT scans typically show multiple dense, rounded lesions that form ring-
            enhancing lesions when contrast is used. MRI is more sensitive than CT scans.
            Although these lesions are not pathognomonic, their presence in patients with
            AIDS and CNS symptoms warrants a trial of empiric treatment. If the suspected
            diagnosis of toxoplasmosis is correct, clinical or radiographic improvement
            should become evident within 7 to 14 days. Specific diagnosis in patients with
            AIDS and CNS symptoms requires a brain biopsy."
            Wybacz ale nie chce mi się tłumaczyć. Chyba wystarczy jeśli powiem, że nie
            patognomoniczne to znaczy nie charakterystyczne dla pojedyńczej choroby. Owszem
            piszą, że można podejrzewać Toxo, jeśli się wie, że dany pacjent ma HIV.
            Pozdr

    • Gość: antidoc Nie ufam lekarzom IP: *.crowley.pl 25.02.04, 18:46
      Nie ufam i nie wierzę naszym lekarzom z zasady i z doświadczenia. Lekarze to
      pozbawiona skrupułów sitwa, która nie ma wystarczającej wiedzy na temat
      wykonywanego przez siebie zawodu. To ludzie, którzy są pozbawieni
      fundamentalnych zasad moralnych i przyzwoitości w życiu zawodowym.
    • stefan4 Re: Lekarze: nie było błędu przy badaniach dyryge 25.02.04, 18:53
      Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że wypowiadający się w tym wątku lekarze mówią do
      rzeczy. A najważniejsze, że sprawiają wrażenie, że wiedzą o czym mówią i to
      jest logiczne. Sam nie jestem lekarzem, mogę więc dać się wywieść w pole. Ale
      w takim razie występujący w tym wątku antylekarze oraz autor komentowanego
      artykułu posiadają zdecydowanie mniejsze umiejętności wywodzenia w pole.

      W każdym razie jestem wdzięczny ,,Lekarzowi'', ,,Lekarzowi2'' i ,,Medicowi'' za
      wypowiedzi, które mi sporo wyjaśniły.

      - Stefan
      • Gość: Lekarz Dziękuję! IP: *.acn.waw.pl 25.02.04, 19:15
        Dzięuję za pozytywną recenzję naszych krótkich wyjaśnień, które każdy z nas
        starał się pisać jezykiem jaknajbardziej zrozumiałym.

        Niestety to jest takie...polskie: zakrzyczeć, jak nie ma się argumentów lub
        dostatecznej wiedzy merytorycznej. Tylko, że u nas wielu ludziom wydaje się, że
        jak im się wydaje, to tak pewnie jest, a bywa z reguły inaczej...

        To też jeden z dowodów, dlaczego w Polsce nie ceni się ludzi, którzy posiadają
        wiedzę. Ceni się "buły", pracę fizyczną, zysk osiągnięty w handlu ( czymkolwiek
        by się handlowało).

        W Europie jednak jest inaczej i to z tego powodu grozi nam DRENAŻ MÓZGÓW.
        Masy Światłego Narodu dostrzegą problem, jak ich przełożonymi będą Niemcy,
        Belgowie, Czesi, Słowacy...a lekarzami Ukraińcy, Białorusini, Kzachowie.
      • wj2000 Re: Lekarze: nie było błędu przy badaniach dyryge 25.02.04, 19:18
        Tragiczne są dwie rzeczy:
        1) Beznadziejny poziom merytoryczny i moralny większości naszych dziennikarzy
        (kreujących się mimo to, na "jedynych sprawiedliwych")
        2) Łatwowierność opinii publicznej masowo przyłączającej się do kolejnych
        dziennikarskich nagonek na wszystkie możliwe środowiska.

        Dla jasności dodaję, że nie mam nic wspólnego ze środowiskiem lekarskim, a moje
        środowisko, jakoś szczęśliwie, było dotychczas pozostawione w spokoju.
        Podzielam w pełni opinię stefana4
        • Gość: pacjent Re: Lekarze: nie było błędu przy badaniach dyryge IP: *.kabelA.oprit.rug.nl 25.02.04, 20:06
          Nie jestem lekarzem. Zdarza mi sie byc pacjentem.
          GW doslownie z dnia na dzien traci w moich oczach (juz od dawna zreszta).
          Metodyczna nagonka na jedno srodowisko za drugim (Pana to pewnie tez dotknie,
          Panie Stefanie), budowanie atmosfery grozy, w ktorej jedynym ratunkiem jest GW -
          wszystko to staje sie powoli smieszne a jednoczesnie grozne.
          Smieszne, bo "zarzuty" stoja przewaznie na zenujaco niskim poziomie
          merytorycznym (dotyczy to zreszta wiekszosci artykulow w GW - wystarczy zapytac
          ekspertow w danej dziedzinie).
          Grozne, bo grono czytelnikow GW nie zdaje sobie z tego sprawy, ze wzgledu na
          wlasne niedouczenie. Uwazaja sie za intelektualistow a GW pracowicie ich w tym
          mniemaniu utwierdza. Zamiast wierzyc ekspertom, slucha sie tego, ktory glosniej
          krzyczy (a GW to potezna tuba).
          • Gość: zainteresowany Re: Lekarze: nie było błędu przy badaniach dyryge IP: 195.205.111.* 25.02.04, 20:33
            Drodzy lekarze. Macie calkowita racje. Gdyby tacy jak wy pracowali w klinice
            neurochirurgii swiat bylby lepszy:-) Sam zajmuje sie od kilku dni sprawa
            Wojciecha K (pracuje dla lokalnego radia) Chcecie wiedziec skad bierze sie tyle
            glupot? Dlatego, ze dyrekcja szpitala umie jedynie chowac glowe w piasek (pani
            dyr jest na zwolnieniu juz od 2 tygodni i nikt jej nie zastepuje)a gdy
            dziennikarzowi sie nie powie jasno o co chodzi, to wtedy wychodza plotki.
            Szpital umie jedynie pilnowac przychodzacych do szpitala dziennikarzy przy
            pomocy ochrony. Co ciekawe zreszta, przez caly pobyt Wojciecha w klinice
            neurochirurgii jego pokoju pilnowali ochroniarze. Zastanawiam sie kto za to
            zaplacil? Tez bym chcial lezec w szpitalu gdzie ochorniarz wynajety przez
            szpital pilnowalby mojego pokoju. Rzeczywiscie, sluzba zdrowia nie ma pieniedzy.
            Kazda zreszta redakcja (KAZDA) od czasu publikacji w GW i SE informacji o HIV-e
            Wojciecha ma istna ambe na punkcie tej sprawy. To troche smutne ale co zrobic.
            Jedynie Rzeczpospolita ma jasno okreslona strategie w tej kwestii. Jeden z
            kolegow krytykowal brukowce- a zauwazyliscie, ze jeden z nich nie dal tej
            informacji? Zapewniam jednak, ze byl to news ogolnie znany na rynku poznanskim.
            I kto tu jest brukowcem? Wspaniala GW? Jakos nie wydaje mi sie.
            A sedzia po prostu pospieszyl sie odrobinke z wnioskiem. Zreszta nie ma co sie
            dziwic, bo sad punktowanyw mediach od blisko tygodnia kolejnymi zarzutami caly
            czas opowiadal te sama spiewke. Az wreszcie zapewne poszedl telefon z gory, ze
            sprawa Wojtka nalezy sie zajac a nie gadac bzdur. Mysle zreszta ze mozna to
            nazwac sukcesem mediow. Nie wnikam w sprawy moralne. Zwroccie uwage. Facet jest
            wolny, ma paszport, zmienia szpital, nikt nie wie gdzie jest a sad i
            prokuratura nie widzi problemu i mowi, ze nic wielkiego sie nie dzieje. Wiem,
            ze nie mozna mowic co by bylo gdyby, ale jesli Wojtek uciekl by z kraju?
            Wyobrazacie sobie co wtedy by sie dzialo? Lekarz, ktory dzisiaj zwolal
            konf.pras tez mnie zastanawia. Dlaczego wczesniej nie powiedzial o wszystkim?
            Tylko dopiero wtedy kiedy zaczal sie smrod? Pozostawiam to pytanie bez
            odpowiedzi
            • Gość: medic Re: Lekarze: nie było błędu przy badaniach dyryge IP: *.sk2.am.poznan.pl 25.02.04, 22:41
              Jednego Pan nie rozumie - że tak naprawdę to są igrzyska.
              Fakty są takie, że pan K ma przed sobą niewiele życia (jak będzie miał
              szczęście to 3 może 4 lata) i to raczej życia kiepskiej jakości. Z drugiej
              strony nawet jeżeli go skażą, to czy ma Pan pojęcie jak wielki problem
              logistyczny będzie stanowił dla zakładu karnego - odpowiedź jest krótka:
              nierozwiązywalny (ochrona współwięźniów i personelu, konieczność dowożenia na
              specjalistyczne badania i leczenie, itp.). Z tego powodu wypuszczą go przy
              pierwszej okazji i trudno im się dziwić. Myślę, że każdy inteligentny człowiek
              jest w stanie to przewidzieć. Cała sprawa jest więc marnowaniem pieniędzy
              podatników z jednej strony (nie chodzi przecież o odizolowanie od społeczeństwa
              jakiegoś pedofila/gwałciciela czy mordercy), a z drugiej może podnieść
              sprzedany nakład jakiejś gazety. Wielu dziennikarzom nie chodzi o żadną winę i
              karę, ale o newsa i dlatego niewielu chce z Wami rozmawiać.
              • Gość: zainteresowamy Re: Lekarze: nie było błędu przy badaniach dyryge IP: 195.205.111.* 26.02.04, 12:09
                Medic: zagadzam sie z Panem calkowicie.To sa igrzyska. Potwierdza to tez moja
                teze o istnym szlenstwie Wojciecha K jakie ogarnelo wszystkie redakcje. Prosze
                zobaczyc co dzis pisze Zycie Warszawy- panika ogarnela wspolwiezniow Kroloppa.
                Boze! Rozumiem wszystko w swiecie mediow,ale tak ,,dmuchanego'' tekstu dawno
                nie czytalem. Pozdrawiam
    • Gość: Obywatel K. Gazeta nie lubi Wojciechów K. !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.04, 01:34
      GW uparła sie ostatnio na W. Kozaka a teraz na W.K. słowiczego. To chyba jakaś
      dyskryminacja?
    • Gość: malox nie zgadzam sie IP: *.insanity.net.pl 05.03.04, 18:22
      sad nie ma mozliwosci skazac lekarzy,bo obraz toksoplazmozy mozgu we wstepnych
      badaniach wyglada jak nowotwor.dopiero po glebszej diagnostyce mozna bylo
      stwierdzic ze dyrygent ma AIDS a zmiany w mozgu moga swiadczyc o
      toksoplazmozie.a jak toksoplazmoza to won do wiezienia panie dyrygent.gdyby byl
      to nowotwor to rokowanie byloby powazne i proces by sie nie zakonczyl za zycia
      pedofila
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka