p.heniu 09.06.10, 18:43 Pytam ponieważ nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
porannakawa01 Re: Dlaczego internowano Maleszkę? 09.06.10, 18:46 Uzanno jego przydatność i tu , i tam. W odróżnieniu od Kaczyńskiego - tego olano, poczestowano pączkiem i zwolniono. Kakiż to z niego opozycjonista. Niechlujnym im się okazał. I tak muu zostało. Gdy mama nie wyczyściła butów - w niewyczyszczonych chodził. Nieporadny taki. Odpowiedz Link Zgłoś
l.o.r.t.e.a Obejrzyj "KIngsajz", będziesz wiedział. 09.06.10, 18:50 www.youtube.com/watch?v=9gISx6w_YFA&feature=related Przewin do 4 minuty. Odpowiedz Link Zgłoś
porannakawa01 Re: Szczypiorski tez zaliczytł internat. 09.06.10, 18:53 p.heniu napisał: > Ot co! Po[patrz, popatrz! A Kaczyńskiego poczęstowali pączkiem! Odpowiedz Link Zgłoś
simera16 Re: Szczypiorski tez zaliczytł internat. 09.06.10, 18:57 porannakawa01 napisała: > p.heniu napisał: > > > Ot co! > > Po[patrz, popatrz! > A Kaczyńskiego poczęstowali pączkiem! To ja już nie wiem..."swoich" zamykali, a wrogom pączki dawali...Toż to SB, lepsze od Samarytan było... Odpowiedz Link Zgłoś
silesius.monachijski.1 Maleszka, Szczypiorski, Walesa:agenci 09.06.10, 18:57 takich internowano, zeby tworzyc "legende"; czy tez taki np. WSI Bronek p.heniu napisał: > Pytam ponieważ nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
simera16 Re: Maleszka, Szczypiorski, Walesa:agenci 09.06.10, 19:00 silesius.monachijski.1 napisał: > takich internowano, zeby tworzyc "legende"; czy tez taki np. WSI Bronek > > p.heniu napisał: > > > Pytam ponieważ nie wiem. A to takie buty...Czyli pączki dawali by pogrążyć delikwenta...hmmmm..., ale dlaczego tylko jednemu...? Odpowiedz Link Zgłoś
p.heniu Internowany TW "Jacek" 09.06.10, 22:27 TW "JACEK" - JACEK MARIA STANKIEWICZ, ur. 16 grudnia 1939 roku, sekretarz stanu (1992), zwerbowany 16 października 1968 roku i zarejestrowany w Wydziale V KWMO w Bydgoszczy, kontaktów zaprzestał 6 lipca 1974 roku, nr mikrofilmu 1. 2866/I, akta są w Toruniu w Biurze „C” – archiwa. „Jacek” wstępuje na listach Macierewicza i Milczanowskiego. TW "JACEK" byl w 1981 roku przewodniczacym KZ NSZZ "S" w torunskich Zakladach Wlokien Chemicznych "Chemitex-Elana" (dziś:"Elana"). W 1981 roku toruńską „S” dzielił konflikt wewnętrzny; po jednej stronie znajdował się pierwszy przewodniczacy MKS i MKZ, Edward Strzyzewski, którego popierał TW „Jacek”, a po drugiej, która wygrała wybory w regionie w 1981 roku, Zbigniew Iwanow (od lata 1981 roku wiceprzewodniczący oraz rzecznik prasowy ZR NSZZ "S") z b. "struktur poziomych" w PZPR a takze doc. Antoni Stawikowski (od lata 1981 roku przewodniczacy ZR NSZZ "S"). Już wtedy zwolennicy Iwanowa zarzucali Stankiewiczowi, że ma zbyt wielkie ambicje (chciał zostać dyrektorem "Elany") oraz, że jest TW SB. W grudniu 1981 roku TW „Jacek” został internowany i tak stworzono mu legendę. Później był członkiem Rady Pracowniczej w „Elanie” i nieoficjalnie reprezentowal w niej "S". Odpowiedz Link Zgłoś
p.heniu Internoiwany TW "Sawoy" - Witold Trzeciakowski 09.06.10, 22:28 minister-członek Rady Ministrów, od grudnia 1989 przewodniczący Rady Ekonomicznej w Kancelarii PRM (do stycznia 1991), uczestnik Powstania Warszawskiego, senator „S” z woj. warszawskiego (1989-1991) Odpowiedz Link Zgłoś
p.heniu Internowany TW "Jan Lewandowski" Paweł Mikłasz 09.06.10, 22:28 W listopadzie 1977 roku donosił m.in. na Janusza Szpotańskiego (np. o jego kontaktach z red. Giedroyciem), Andrzeja Czumę (wydawał sposoby transportu bibuły z Warszawy do Gdańska i Szczecina) oraz Leszka Moczulskiego, informował o powielaniu w Instytucie dla Niewidomych w Laskach bibuły, za wskazanie nakładu nielegalnych wydawnictw zainkasował 3 tys. zł. Tak zasłużony dla „przybliżania porozumienia z SB” uzyskał pozwolenie na stworzenie konspiracyjnego Wydawnictwa im. Konstytucji 3 Maja (1978). Współpraca Wydawnictwa im. Konstytucji 3 Maja z „Bratniakiem” RMP została zainspirowana przez SB, która przez „Jana Lewandowskiego” - Mikłasza chciała wejść do redakcji organu Ruchu Młodej Polski. W stanie wojennym z polecenie SB założył Wydawnictwo „Myśl” (1983), w którym współpracował z Janem Lityńskim. Bezpieka kontrolowała Lityńskiego, Lityński był zadowolony, że się tak skutecznie ukrywa, a „Jan Lewandowski” inkasował, inkasował, inkasował. Wszyscy byli zadowoleni. Wykazawszy się zdolnościami biznesowymi w III RP UZYSKAŁ PRAWO DO DOJENIA PFRONU, aresztowany bo nie chciał się dzielić, został szybko zwolniony na interwencję posłów (a jakże) Jana Lityńskiego, Janusza Onyszkiewicza i Jacka Kuronia Odpowiedz Link Zgłoś