Dodaj do ulubionych

Pokolenie JP2 nie istnieje

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.06, 07:20
"powstał w czerwcu zeszłego roku, czyli ponad pół roku temu i zaledwie miesiąc
po śmierci Jana Pawła II - mało kto o nim wie" - czyli ze Papiezowi sie zeszlo
w maju. gratuluje rachunkow.
Obserwuj wątek
    • Gość: darek Re: Pokolenie JP2 nie istnieje IP: *.jelcz-laskowice.sdi.tpnet.pl 22.02.06, 07:45
      to samo wrazenie - artykul byl napisan juz dawno i doczekal sie publikacji -
      widac nic nowego sie w polszy nie dzieje....(w sumie prawda)
      aha - fajny tekscik, ktory wlasnie dostalem:

      Z życia Maleszki

      Redaktor Maleszka przechadza się korytarzami biurowca Agory. Dumny bo właśnie
      skończył "adjustować" kolejny tekst o lustracji. Obala w nim twierdzenia
      oszołomów, że SB ma swoich agentów wśród dziennikarzy, i w ogóle, żeby miała
      jakichkolwiek. Wie, że dostanie za niego nagrodę redaktora Michnika.

      Redaktor Maleszka przechodząc wśród dziennikarzy i przysłuchując się ich
      rozmowom lekko się uśmiecha. Jednocześnie sprawdza czy dyktafon jest włączony.
      Nigdy nie wiadomo, kiedy i komu będzie musiał złożyć kolejny raport.
      • Gość: m Re: Pokolenie JP2 nie istnieje IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.06, 09:06
        o seksie jest mowa, bo to jest dobry przykład, bo całe swoje życie papież
        walczył ze środkami antykoncepcyjnymi, to był jeden z jego priorytetów, ale
        przecież wymieniane są też inne rzeczy: choćby ogólniej ten relatywizm
        wartości, który właśnie zademonstrowałeś (dobre jest to co ja uważam za dobre
        i co mi odpowiada i na pewno to o tym mówił papież.
        a poza tym to mówił "chwytaj dzień" - to chyba on i żyj mocno, baw się dobrze:)
        • Gość: no name Re: Pokolenie JP2 nie istnieje IP: *.4web.pl 22.02.06, 09:44
          Sorry, ale jakby sprowadzić całe życie papieza do środków antykoncepcyjnych to
          tak jakby sprowadzić całe życie Mickiewicza do neizlealizowanej miłosci do
          Wereszczakówny! Ten człwoeik mówił o tylu rzeczach koniecznych - pojednaniu,
          ekumenizmie, samodoskonaleniu, nauce!!!, zrozumieniu ,że permanentne wywlekania
          antykoncepcji wydaje mi sie po prosti nei fair. Nikt, nawe papież niez musi
          młodych ludzi do stosowania NPR, bo to nei sa te czasy - po prostu nikt młody
          nei uwaza zantykoncepcji za gzrech i tego nei da sie przeforsować nigdy- nie te
          czasy. Kobiety nie chcą rodzić z wpadek po oglądaniu sluzu, bo nei do tego
          sprowadza sie chrzesci8jaństwo!!!
          • Gość: m Re: Pokolenie JP2 nie istnieje IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.06, 10:08
            to jest jeden z przykładów!!!
            "Aż 70 proc. młodych ludzi uważa za dopuszczalne współżycie seksualne przed
            ślubem, ponad 75 proc. akceptuje stosowanie środków antykoncepcyjnych"
            To jest sprzeczne z naukami papieża i doktrynami KK.
            Są przecież i inne przykłady w tym badaniu, a to co ty wymieniłeś: pojednanie,
            > ekumenizm, samodoskonalenie, nauka
            sam pewnie nie jesteś w stanie zdefiniować, a przynajmniej zcharakteryzować w
            odpowiednim kontekscie.
            Rzucasz slogami po prostu.
            po prostu nikt młody
            > nei uwaza zantykoncepcji za gzrech
            ale zgodnie z nauką kk to jest grzech, stosowanie środków antykoncepcyjnych wg
            papieża i kk jest równoznaczne z aborcją, morderstwo:)
            To jest właśnie ta podwójna moralność katolików i wielbicieli papieża.
            Jestem zwolennikiem papieża, bo ... i tu garść komunałów "pojednanie,
            samodoskonalenie" i inne bzdury rozumiane przez każdego tak jak mu wygodnie.
            Jeżeli nawet JP2 gadał o samodoskonaleniu to co miał na myśli?
            Ano na pewno nie to co ty.
            • Gość: no name Re: Pokolenie JP2 nie istnieje IP: *.4web.pl 22.02.06, 10:35
              Wiesz, co , nie ustawiaj sie w pozycji tego co pozjadał wszystkie rozumy, bo
              mozesz się zdziwić . Odsyłam do całych dokumentow poświeconych rodzinei w KK
              -NIGDZIE!!!!!!!!!nie pada stwierdzenie, ż e antykoncepcja jest morderstwem, w
              przeciwieństwie do aborcji. I nawet machając morderstwami,GZRECHEM, zaijaniem
              plemniczków ,. nei poczynaniem pzrez płodne matki itop Nie ZMIENISZ FAKTU, ZE
              MLODZI LUDZIE W TYM KRAJU BĘDA STOSOWAĆ ANTYKONCEPCJE, A JESLI BEDZIESZ IM TYM
              MACHAĆ JAKO NAJCIEZSZYM GZRECHEM TO ODEJDĄ OD KOSCIOŁA I na tym zakończy sie
              rozmowa o katolickeij Polsce, to wyznanie nie sprowadza sie do macania w szyjce
              macicy, a mam wrazenie, że wiekszosć tych wrzeszczących o watościach
              katolickich tak to widzi.
              A co do sloganów - nie sadź byś nie był osadzony, bo każdy z nich padł ze słow
              papieża! Prosze bardzoniewierny Tomaszu:

              Są przecież i inne przykłady w tym badaniu, a to co ty wymieniłeś: pojednanie,
              > > ekumenizm, samodoskonalenie, nauka

              pojednanie, którego nei ejstem w stanie scharakteryzować - to pojednanie między
              KK , a choćby judaizmem, zatem pojednania miedzuy ludżmi naprawdę - wybaczenei
              sobie choćby nawzajem II wojny swiatowej przez ajbardziej poszkodowanych i
              katów - Niemców, Żydów, Polaków, Ukraińców itp...

              ekumenizm - to mój drogi to jednośc chrzecijan w calym świecie chrzecijańskim -
              zatem pogodzenie protestantów, katolików, prawsławnych na gruncie ideowym, ale
              takż ei tk prakycznym jak kwesta zawierania małzeństw w jednymobrządku przy
              róznych wyzanniach


              Samodoskonalenie to choćby i to, ż e przestaniesz chlać wódkę , chodząc przy tym
              w niedzielę do kościola, ale za każdą przepitą wcześneij butelke bęziesz
              chodził z własnym dzieciakiem grać w piłke .

              Nauka - to to, z e nie wydaje ci sie, ż epozjadales wszyskie rozumy, ale wciaz
              nad soba pracujesz - chocby nie ścigasz, nie wpisujesz lewych zaliczeń, nei
              podkładasz następnie swini szefowi w pracy itp
              Dotaro? To sawazne rzeczy, a nie śluz płodny!
          • mickey.mouse Re: Pokolenie JP2 nie istnieje 23.02.06, 00:48
            Gość portalu: sjoz napisał(a):

            > "Relatywizm moralny" to w nowomowie koscielnej tolerancja

            Zonk! Kompletny - nie wiesz o czym piszesz.
            Relatywizm moralny dotyczy stosunku do samego siebie, do wyznawanych zasad -
            wszystko jest wzgledne, wiec JA moge robic co chce. Jest dobre, to co JA uwazam
            za sluszne, zwlaszcza za wygodne dla MNIE, a zle jest to co akurat MI jest nie
            na reke.

            Tolerancja zas, to stosunek do innych luidzi, do ich poczynan, do ich innosci
            niz TY.

            To tak najprosciej opisana roznica miedzy relatywizmem moralnym, a tolerancja.
            Jesli wciaz nie pojmujesz, to nawet nie probuj zagladac do slownika jezyka
            polskiego.
      • Gość: Art Re: Pokolenie JP2 nie istnieje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.06, 08:45
        jak pierwszy raz usłuszałem to okreslenie, to mi się zwyczajnie niedobrze
        zrobiło, ponieważ już wcześniej byłem zdania że polski katolicyzm to tylko kult
        jednostki i kult kilu świąt w roku bo tak wypad.
        Czy ktoś z pokolenia JPII zadał sobie pytanie czym jest ściąganie plików z
        sieci za pomocą programu P2P, lub czym jest ściąganie na egzaminie, lub
        zajmowanie miejsca na parkingu, które przeznaczone dla osoby niepełnosprawnej,
        a może ktoś odpowie na proste pytanie "kto łamie nauki kościoła, jeśli
        podpisuje wynagrodzenie 850 zł na m-c na liście płac a do ręki bierze np. 1000
        zł"
        • antygo Re: Pokolenie JP2 nie istnieje 22.02.06, 19:32
          Te naganne przypadki,jakie opisujesz, pokolenie JPII traktuje jak zaradność
          życiowa a nie grzech.Jan Pawel II nie bronił nikomu dobrze sobie radzić w życiu
          byle nie odbywało sie to kosztem innego czlowieka,którego się w ten sposób
          krzywdzi.Pytanie tylko czy ktoś,kto sobie świetnie w zyciu radzi zastanawia się
          nad tym czyim to jest kosztem?
      • Gość: maxxx Re: Pokolenie JP2 nie istnieje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 08:58
        Polacy mają wbudowany w swoje zachowanie kult jednostki. Jednocześnie przejawiają pełną niekonsekwencję, intepretując nakazy w zależności od potrzeb. Dlatego nie dziwię się, że jest grupa ludzi identyfikująca się z tzw. pokoleniem JP2 i żyjąca w sprzeczności z nakazami "przywódcy". Swoją drogą jak "słowo" przywódca bliskie jest wyrażeniu "przy wódce"
    • Gość: teddy_sałatka Re: Pokolenie JP2 nie istnieje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 07:48
      Pokolenie dżejpitu to najbardziej żenujące określenie jakie słyszałem.
      Okoliczności, w których się pojawiło świadczy o tym, że to najzwyklejszy chwyt
      marketingowy. To puste określenie, którego nigdy nie uda się napełnić treścią
      mimo żałosnych prób, jak palenie świec czy "pojednanie dla papieża". Trzeba mieć
      pusto w głowie, żeby świadomie powiedzieć o sobie, że jest się z pokolenia JPII.
    • Gość: msr Re: Pokolenie JP2 nie istnieje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.06, 07:49
      Hehehe

      Wiedzialem ze tak bedzie juz w czasie agonii Papieza. Te teatralne gesty i
      zachowania na pokaz.Nagle wielka religijnosc hehe. W dzien smierci Papieza
      podczas miolego wieczoru ktory spedzalem w pubie dwuch zuli chcialo mnie pobic
      tylko daltego ze jakos smierc Wielkiego Polaka niezbyt mnie poruszyla i mialem
      zbyt dobry humor, zamiast wyjsc z lokalu dalej konsumowalem swoje piwo!!
      Kocham ten kraj!! Kraj Wassermanow i Kaczynskich, Krzaklewskich, Buzkow i
      Rydzykow!! Pelen tolerancji.
      Wszyscy Polacy to jedna rodzina hehe!

    • 0x0001 Re: Pokolenie JP2 nie istnieje 22.02.06, 07:53
      Pokolenie Jana Pawla II to na przyklad moi dziadkowie. Istnieja i maja sie
      wzglednie przyzwoicie. Nie jestem katolikiem, ale opisywanie wielkiego
      czlowieka poprzez redukowanie Jego imienia do trzech znakow to dla mnie
      okazanie braku szacunku. Nie rozumiem, jak ktokolwiek wierzacy moze uzywac tak
      obrzydliwego terminu, skoro nawet ja jestem tym zniesmaczony.
    • Gość: kaja po cichu IP: *.ghnet.pl 22.02.06, 08:08
      są ludzie żyjący po cichu, nikt ich nie "bada", nie chodzą z transparentami, nie krzyczą pobożych
      frazesów.
      Żyją wiarą, Bogiem, wyprostowani, bez nadawania wielkiej rangi tzw. moralności, bo ona wyrasta z ich
      prostych, codziennych wyborów...
      a Jan Paweł jest dla nich kimś kto szedł w tym samym co oni kierunku - i doszedł, dlatego jest i będzie
      ważny. Kiedy umierał nie każdy z nich płakał. Bo nie o niego chodziło i on sam pokazywał na Boga, tym
      był zajęty. Więc jest dla nich niezwykłe, że mogli spotkać świadka.
      Być może sloganowe "pokolenie JP II" jest fikcją, ale ludzie dla których prawdziwie i z konsekwencjami
      ważny jest Pan Bóg są wśród nas.
      Ja takich znam wielu. Cieszę się, że Znam.
      • smierc666 Re: Pokolenie JP2 nie istnieje 22.02.06, 08:46
        Gość portalu: Rikuś napisał(a):

        > Zgadzam się z opinią ks. prof. Czajkowskiego,aby móc nazywać siebie pokoleniem
        > JPII trzeba żyć w/g prawd wiary katolickiej nie zapominając o pokorze.

        Sorki za zlosliwosc mala, ale to pokolenie jest raczej bardzo nieliczne w
        zwiazku z powyzszym.
        • Gość: antygo Re: Pokolenie JP2 nie istnieje IP: 212.122.215.* 22.02.06, 21:28
          Tak,oczywiście pokolenie rzeczywistych uczniów Jana Pawla II jest nieliczne
          skromne i ciche.W codziennym prostym trudzie życia realizuje Jego nauki i swoje
          przeznaczenie.Wszelkie testy i sondaże ich nie obejmują,bo oni nie są
          medialni.Tacy dla mediow są nieatrakcyjni i dlatego nie
          spostrzegani.Pamiętajmy,że pierwsi chrześcijanie też byli w mniejszości a
          jednak osiągnęli bardzo wiele.Teraz czas na odnowe kościola i ci co powaznie
          traktują nauki Jana Pawla II osiągną swoj i Jego cel.
    • Gość: DORIS Re: Pokolenie JP2 nie istnieje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.06, 08:40
      wszyscy dązą by uporządkowac nas, ułozyć w jakieś sztywne reguły ty jestes JP2
      ale funkcjomujesz jakbys nie był, ty nie jestes ale dziąłasz tak jak bys był co
      to ma za naczanie . Papież był wielkim człowiekiem,On z pewnościa chciałby
      takich irracjonałnych podziałów, bo kochał bezinteresownie i ten paszkwil przez
      Państwa napisany tego nie zmieni.
    • Gość: glenkora Kto publikuje takie bzdury! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 08:43
      Co ma wspólnego ten raport z pojęciem "pokolenie JP II" ???
      Ludzie są ludźmi, a nie świętymi. Wiadomo, że śmierć Papieża nie zbawiła nagle
      świata! Autorzy raportu, a szczególnie tego artykułu, oceniają tendencyjnie
      coś, czego w ogóle nie rozumieją. Może napisali to z zazdrości? Nie wiem co to
      ma być - prowokacja medialna? Narzucanie czytelnikom fałszywego obrazu
      rzeczywistości? Łatwiej przyczepić się do środków antykoncepcyjnych, niż
      zauważyć w ludziach prawdziwe uczucia i prawdziwe dobro.
    • Gość: m Re: Pokolenie JP2 nie istnieje IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.06, 08:53
      to wszyscy wiedzą, że te marsze to była błazenada na pokaz.
      To tak samo jak idea budowy pomnika w moim mieście, powstał jakiś komitet przy
      okazji marszu, zbierano podpisy, bo to nic nie kosztuje, kiedy jednak po
      burzliwych debatach ustalono, że pieniadze mają pochodzić z prywatnych wpłat, a
      nie z pieniędzy publicznych, zapanowała cisza - cała ta młodzieżowa akcja
      skończyła się - młodzież uznała, że jednak na co innego SWOJE pieniążki.
      wyda.
      A już szczytem śmieszności było to, że w rocznicę śmierci znów ktoś wpadł na
      pomysł zrobienia marszu i zaśmiecenia miasta zniczami, rozreklamowano,
      nawoływano, a pokawiło się na tej imprezie 20 osób:) i 3 wozy policyjne.
    • Gość: Michał Re: Pokolenie JP2 nie istnieje IP: 217.153.194.* 22.02.06, 09:00
      ...bo nigdy nie istniało, podobnie jak te wszystkie "pokolenia X" i inne tam
      bzdety wymyślane przez pożal się Boże socjologów i dziennikarzy - chyba żeby
      mieli o czym pisać. Ile razy czytam w gazecie jakie to jest teraz pokolenie,
      tyle razy ani ja, ani większość ludzi, których znam, nie pasuje do schematu.
      Pseudonaukowe bzdury...no ale jak się za młodu nie chciało uczyć matematyki to
      potem trzeba "socjologię" uprawiać :]

      A co do "Pokolenia JP II" jeszcze. To też niemożliwe...Jan Paweł II, zgadzać się
      z nim czy nie, był jednostką wybitną. Żeby go naśladować, trzeba by było być
      również nieprzeciętnym. "Pokolenie JP II", jak każda masa, raczej
      nieprzeciętnością nie grzeszy, potrzebuje po prostu idola. A za rok stanie się
      coś innego, jakiś kultowy zespół popowy albo inna alterglobalizacja i będzie
      "pokolenie cośtam"...

      Pozdrowienia ;-)
      • Gość: no name Re: Pokolenie JP2 nie istnieje IP: *.4web.pl 22.02.06, 10:59
        Jasne, ze można to rozpatrywac jako potrzebę idola, ale wiesz, taki idol to
        bardzo dobry idol...Nie moge sie nazwać jakimś obłednym katolikiem, ale z
        pamieci o Janie Pawle II już na zupełnei innej zasadzie niż katolicyzm,
        pozostanie mi jedno - podziw (a co za tym idzie też jakaś tam chęć nasladowania
        - lepsza czy gorsza) jego niesamowitej pracowitości. I tu nie chodzi o jakieś
        tam barokowe - czas ucieka- wieczność czeka, ale jakieśtakie lusdzkie
        pzrekonanie, że tzreba coś robić w sowjej dziedzinie jak najlepeij, ze
        wszystkich sił albo i ponad siły , bo tylko taka rzecz nadaje życiu sens
        ...Własnie kurde to, a nei wakacje na Rivierze.
          • Gość: no name Re: Pokolenie JP2 nie istnieje IP: *.4web.pl 22.02.06, 11:15
            A czy ja napisałam, ż e ma to coś wpólnego z religia ? Nawet podkresliłam, że
            chodzi mi o coś zupełnie innego:

            >ale z
            >pamieci o Janie Pawle II już na zupełnei innej zasadzie niż katolicyzm,
            >pozostanie mi jedno - podziw (a co za tym idzie też jakaś tam chęć nasladowania
            >- lepsza czy gorsza) jego niesamowitej pracowitości.
          • Gość: antygo Re: Pokolenie JP2 nie istnieje IP: 212.122.215.* 22.02.06, 21:40
            Czy Ty wiesz co zrobił Jezus Chrystus dla swoich wyznawcow? Oddal za nich to co
            miał najcenniejszego-swoje życie.Jezeli mie widzisz co to ma wspólnego z
            religijnością,to znaczy,że nie masz zielonego pojecia o ideałach i zasadach
            swojej religii.Smutne,bo większość polskich katolików tak właśnie rozumie
            prawdziwą religijność jako grę pozorów.
    • Gość: Kur.a BRAWO!! GAZETA KREUJE, GAZETA DEMENTUJE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.06, 09:04
      Pokolenie JP2 zostało wykreowane m.in. przez "Gazetę Wyborczą". Już wtedy było
      oczywiste, że sprawa jest dęta. No i mamy - rok po wielkiej burzy medialnej na
      temat wirtualnego tworu "pokolenia JP2" widzimy kolejną szopkę, polegającą na
      dementowaniu tego, co wtedy wciskano czytelnikom.

      Kiedyś media były od informowania, a nie od kreowania rzeczywistości. Żenada.
      • Gość: wododo kłania się "Rok 1984" tylko mozliwości brak :D IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.06, 10:28
        O ile pamietam z tej ksiązki (czytałem to z 15 lat temu) przywódcy
        zwalczających się obozów regularnie zmieniali sojusze a wtedy niszczyli
        oryginalne gazety z których była mowa, że A to przyjaciel a B-wróg i
        drukowali "archiwalia" z których wynikało, że to A zawsze było wrogiem a B-
        przyjacielem.

        Podobnie było z wynikami gospodarczymi, w myśl zasady: "W tym roku
        wyprodukowaliśmy mniej niż planowaliśmy, ale i tak więcej niż się
        spodziewaliśmy" - wystarczyło zaniżyć plany w oryginalnych wydaniach...

        Agora póki co takich mozliwości nie ma - ale kto wie, może jakiś Rywin
        przyszłości pomoże zdobyć taką pozycję ;P
    • zlotyrybek Re: Pokolenie JP2 nie istnieje 22.02.06, 09:11
      Jakież to polskie !!!

      Dokładnie tak jest : wycieranie sobie gęby, teatr i tragifarsa, żenada. Kolejna
      okazja do poprawienia sobie samemu wizerunku. Ludzie prawdziwie żyjący w Bogu
      są jak niewidzialni. NIe epatują swoją "przynależnością do stada" tylko żyją w
      inny sposób. TO zupełnie tak jak z chodzeniem do kościoła. Zapraszam na
      Wawrzyszew w W-wie. Niedziela. Samochody porzucone gdzie popadnie - byle bliżej
      kościoła. Nieważne, że mieszkańcy niw mają jak się poruszać, wolą nie wychodzić
      z domu. Koniec mszy - rzeka ludzi podążająca w jednym celu - hipermarket
      L'Eclerc - trzba miło spędzić dzień. A ponieważ to bardzo blisko - to i spacer
      nie jest męczący. A potem gonitwa, wyrywanie wózków, agresja - nagle
      przedzieżgają się z natchnionych katolików w konsumpcyjne bestie. Gratuluję im
      wszystkim dobrego samopoczucia.
      Ale o co chodzi? Badania - proszę bardzo - zapytajcie ich czy sa katolikami.
      TAK. Czy chodzą do kościołą. TAK. Czy wypełniają nauki kościoła. TAK - przecież
      dzień święty święcą - o co chodzi ???

      Proponuję zrobić badanie telefoniczne i zadać jedno pytanie : o datę śmierci
      Jana Pawła II - stawiam, że 80 % "pokolenia" nie będzie wiedzieć. A może jestem
      zbytnią optymistką ???
      • Gość: pani_rosomak Re: Pokolenie JP2 istnieje! IP: *.acn.waw.pl 22.02.06, 09:37
        Miałam 12 lat kiedy Jan Paweł II objął Stolicę Piotrową. Całe moje życie przebiegło w Jego cieniu. Miałam okazję spotkać Go twarzą w twarz. Dlatego mam prawo uważać się za przedstawicielkę Jego pokolenia. Ale to nie znaczy że jestem bardziej ani mniej święta od innych. Nawet Jezus Chrystus przyszedł wzywać GRZESZNIKÓW a nie świętych, a wy oczekujecie że naraz ci którzy kochali Papieża staną się święci??? Co za bzdura! Ludzie są grzeszni, upadają, po to jest Spowiedź, Komunia, Kościół. Nikt nie ma prawa powiedzieć: baracie grzeszysz, więc nie jesteś godzien nazywać się dzieckiem Bożym. Wręcz przeciwnie. Więc przestańcie narzekać że pokolenie młodzieży wyrosłej za czasów pontyfikatu Jana Pawła II nie idzie Jego śladem. To tak jakby powiedzieć że dziecko które stwarza problemy wychowawcze nie kocha swoich rodziców, albo co gorsza nie jest już ich dzieckiem. Nic nie dzieje się od razu, jeszcze wiele razy upadniemy, okażemy się za słabi, zbłądzimy, ale gdzieś w nas zostało ziarno Jego słów, obraz Jego Osoby, tak jak pozostał w sercu obraz Boga ,nawet u tych którzy dawno już przestali chodzić do kościoła.Zacznijmy patrzeć z innej perspektywy, a nie oceniać innych. I jeszcze jedno: Papież nigdy nie walczył z antykoncepcją. Papież walczył o godność osoby ludzkiej. A to jest kolosalna różnica.