l.george.l
13.08.10, 11:21
Prawicowi publicyści odwracają się od Jarosława i trafnie spostrzegają, że
zmierza ku samozagładzie. Co Jarek chce zrobić ze sobą i swoja partią mamy tak
głęboko w jelicie grubym, że żaden wziernik tam nie dotrze. Trudno mi sobie
wyobrazić, by ktoś po nim płakał, bo nie wątpię, że nawet jego najbliżsi
współpracownicy tylko czekają, by rozszarpać to, co pozostanie po PiSie.
Niepokoi jedynie fakt, że Prezes przy okazji swojej destrukcji, chce obryzgać
swoim szczątkami kogo się da w około. Póki co czuć jedynie smród. Episkopat
alarmuje, że szambo u nich wybiło, na ulicy czuć stęchlizną. Oby się tylko na
tym skończyło i nie przebił wszystkiego trupi fetor.