Dodaj do ulubionych

BAREK_____"KARA - MUSTAFA"

IP: *.chello.pl 19.08.01, 17:51
Popełniłem błąd już w "szyldzie" barku. Przepraszm.
Witek
Obserwuj wątek
          • Gość: witek Re: BAREK_____orange IP: *.chello.pl 19.08.01, 18:32
            miriamfirst napisał(a):

            > Gość portalu: orange napisał(a):
            >
            > > Fajnie - nowy lokal, stary był zbyt zatłoczony, choć obsługa przemiła.
            >
            > Kto mnie tu skazuje na niebyt? "był" lokal??? Smutno... M
            __________________________________________________________________
            Miriam, Droga. Niech Ci nigdy nie będzie tu smutno. Orange użył czasu przeszłego
            ale niedokonanego.Jesteś nam zawsze miła.
            Zabiegany, pełen nerwów gospodarz "berka" i Barku________Witek

          • Gość: orange Re: BAREK_____Miriam, tak to jest IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.01, 19:19
            miriamfirst napisał(a):


            > Kto mnie tu skazuje na niebyt? "był" lokal??? Smutno... M

            Ależ Droga, masz swoją kawiarenkę, z bukietem zapachów i klezmerem, czasem tylko
            wpadniesz tu ze mną, posiedzimy, pogadamy, rozweselimy się orzechówką, w głowie
            mi zakręcisz, odprowadzę cię pod drzwi, uśmiechniesz się i....
            dłoń ściśniesz , cześć, spotkamy się jutro.

            (no i rachunki niższe, i na ścianie kotwica, i samotna dziewczyna w mini, a do
            Ciebie też zajrzę z tą małą smile


        • Gość: witek Re: BAREK_____ IP: *.chello.pl 19.08.01, 18:18
          Gość portalu: orange napisał(a):

          > Fajnie - nowy lokal, stary był zbyt zatłoczony, choć obsługa przemiła.
          ___________________________________________________
          Przed chwilą wysłałem, na prywatny adres list do przemiłej konkurencji z prośbą
          o pomoc w przeniesieniu tekstu z berka do Barku.
          I Miriam i Ty jesteście moimi pierwszymi, Honorowymi Gośćmi, których zawsze będę
          osobiście z wielką atencją podejmował.
          Witek
          • Gość: Miriam Re: BAREK_____Piękno______________muzyka IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.01, 18:35
            Gość portalu: witek napisał(a):

            > Gość portalu: orange napisał(a):
            >
            > > Fajnie - nowy lokal, stary był zbyt zatłoczony, choć obsługa przemiła.
            > ___________________________________________________
            > Przed chwilą wysłałem, na prywatny adres list do przemiłej konkurencji z prośb
            > ą
            > o pomoc w przeniesieniu tekstu z berka do Barku.
            > I Miriam i Ty jesteście moimi pierwszymi, Honorowymi Gośćmi, których zawsze będ
            > ę
            > osobiście z wielką atencją podejmował.
            > Witek

            A muzyka? nie będzie muzyki?

            Gdy jestem sam i śpiewa ptak
            czy to jest piękno?
            Czy gdy szumi las
            i jestem sam czy to jest piękno?
            Czy piękno jest to
            gdy jego spiewu słucham z Tobą...

            Gdy słońca blask
            na twarzy twej czy to jest piękno?
            Gdy noc rzuca cień
            na włosy twe
            czy to jest piekno
            Czy piękno jest to
            gdy włosy twoje ja całuję...

            Możesz Witek - wyłączyć. Nieśmiało zaproponowałam na początek wieczoru Tadeusza
            Nalepę; dziekuję za list ale - nie wiem - natomiast pozdrawiam i zjawię się z
            drinkiem Where are you baby - u Ciebie własnie! miriam
      • Gość: witek Re: BAREK_____w biegu___DO________JAJACKA IP: *.chello.pl 19.08.01, 19:32
        Gość portalu: jajacek napisał(a):

        > W biegu wpadlem odpoczac do barku.
        > Uff... mozna odetchnac !
        _____________________________________________

        Cieszę się, że tu wpadłeś. Znam Cię z tylu innych miejsc, ale chyba jeszcze z
        sobą nie mieliśmy okazji "pa duszam" porozmawiać.To przed nami.
        Witek
        PS.Przepraszam, bo i Maxa i Ciebie powinienem spytać czego sie napijecie?
        Wybaczcie, że nie natychmiast reaguję ale muszę odchodzić od barusmile...
          • Gość: witek Re: BAREK _____________drinki! IP: *.chello.pl 19.08.01, 20:11
            Gość portalu: Miriam napisał(a):

            > Kochani!
            >
            > Where are you, baby?
            > Gin + banana liquer + Prefair amour liquer + tonik do 150 ml
            >
            > To dla moich przyjaciół, którzy czują się zagubieni!
            >
            > A dla reszty - piekny drink Alexander tzn
            >
            > Brandy + Creme de caco + krem do 60 ml b. ważne!
            >
            > A dla mnie bourbonne . . .
            > dla Perły Johnny Walker black , chyba, że woli ten czerwony.
            >
            > No - czy nie pieknie? Miriam
            _________________________________-
            WITAM

            Ponieważ jesteście Państwo moimi Gośćmi, pozwolę sobie zaproponować/jeśli to
            możliwe/12 letni Chivas Regal- zamiast doskonałego J.W. i jak sądzę Jack
            Daniel''s/lub może do spróbwania 8 letni Hill Billy/?

            Witek
            • Gość: Miriam Re: BAREK _____________drinki! IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.01, 20:18
              Gość portalu: witek napisał(a):

              > Gość portalu: Miriam napisał(a):
              >
              > > Kochani!
              > >
              > > Where are you, baby?
              > > Gin + banana liquer + Prefair amour liquer + tonik do 150 ml
              > >
              > > To dla moich przyjaciół, którzy czują się zagubieni!
              > >
              > > A dla reszty - piekny drink Alexander tzn
              > >
              > > Brandy + Creme de caco + krem do 60 ml b. ważne!
              > >
              > > A dla mnie bourbonne . . .
              > > dla Perły Johnny Walker black , chyba, że woli ten czerwony.
              > >
              > > No - czy nie pieknie? Miriam
              > _________________________________-
              > WITAM
              >
              > Ponieważ jesteście Państwo moimi Gośćmi, pozwolę sobie zaproponować/jeśli to
              > możliwe/12 letni Chivas Regal- zamiast doskonałego J.W. i jak sądzę Jack
              > Daniel''''s/lub może do spróbwania 8 letni Hill Billy/?
              >
              > Witek

              Jestem za Chivas Regal. Czy tu można palić? Miriam wink)
              Zmarszczyłeś się, że podałam drinki???
        • Gość: witek Re: BAREK_______DO MAXA IP: *.chello.pl 19.08.01, 20:31
          Gość portalu: max napisał(a):

          > zaznacz tekst i skopiuj klikając prawym klawiszem myszki "copy"
          > lub "kopiuj" :] a pozniej "paste" lub "wklej"
          > i stwórz nowy watek! LEPSZY! Jazzmanie wink

          Drogi Maxie.Dziękuję bardzo. Kto szybko daje,ten daje dwa razy!
          Próbowałem, gdy miałem Ci podziękować okazało sie, że Orange już przesłał.
          Nie czuję się jeszcze na siłach na stworzenie "LEPSZEGO" wątku. Przymierzam sie
          do tego,ale jeszcze nie mogę. Wtedy oczywiście "zaloguję" się. Ten wątek powstał
          ad hoc. Myślę, że też się przyda....
          Pozdrawiam serdecznie. Witek
    • Gość: Witek Re: BAREK_____ IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.01, 20:02
      Wędrujemy wszyscy po różnych miejscach, gdzie czasem chcemy, lub potrafimy
      wrzucić swoje "dwa słowa". Często jesteśmy tak przerazeni agresją i poziomem
      wypowiedzi, że nie potrafimy, nie możemy się odezwać choć bardzo chcielibyśmy/
      mam taki kłopot z wątkiem o stosunkach Polsko-Rosyjskich w innym Forum/.
      Wszyscy czekamy na życzliwe wysłuchanie, na przyjazną próbę zrozumienia, na
      ciepłą dłoń, która delikatnie dotykając naszej ręki pozwoli nam uspokoić się i
      uwierzyć, że postawa optymistyczna jest lepsza od pesymistycznej/dla nas !!!/.
      Wszyscy czekamy na aprobujące wsparcie, które odważy nas do nieśmiałych prób
      żartów , nawet rymowanych. Pamiętajmy, że ogromna większość z nas pisze tutaj o
      sprawach dalekich od naszych zawodów i masek, które na codzień ,chcąc nie chcąc
      mamy założone. Tutaj musimy w zwięzły sposób powiedzieć to co normalnie mówimy
      również swoją wizytówką, posturą, intonacją głosu i gestem. Wszyscy się tego
      uczymy, wszyscy boimy się tutaj odezwać/tylu nazbyt swobodnie zachowujących
      się "mędrców", tyle "tajemnych" koterii lub związków bardzo bliskich sobie, nie
      dostrzegających nas "profanów" osób. Proponuję miejce, w którym możemy wpaść na
      chwilę lub dłużej, ciągle życzliwie pamiętając o "nowych" nieśmiało i cichutko
      popijających samotnie kawę,piwo lub koniak.Jeśli "zewrzecie się na masę" w
      temacie, który tylko Was interesuje lub zapałacie do siebie namiętnością proszę
      nie zmuszajcie nas jeszcze raz i jeszcze raz do wysłuchiwania Waszych
      intymnosci.To jest tak maleńki barek...
      Pozdrawiam Wszystkich i zapraszam bardzo serdecznie.
      Witek


      (z techniczną pomocą przyszedł orange, mam nadzieję iż wyszło dobrze)
      • Gość: witek Re: BAREK_____KARA__MUSTAFA IP: *.chello.pl 20.08.01, 09:49
        Gość portalu: Witek napisał(a):

        > Wędrujemy wszyscy po różnych miejscach, gdzie czasem chcemy, lub potrafimy
        > wrzucić swoje "dwa słowa". Często jesteśmy tak przerazeni agresją i poziomem
        > wypowiedzi, że nie potrafimy, nie możemy się odezwać choć bardzo chcielibyśmy/
        > mam taki kłopot z wątkiem o stosunkach Polsko-Rosyjskich w innym Forum/.
        > Wszyscy czekamy na życzliwe wysłuchanie, na przyjazną próbę zrozumienia, na
        > ciepłą dłoń, która delikatnie dotykając naszej ręki pozwoli nam uspokoić się i
        > uwierzyć, że postawa optymistyczna jest lepsza od pesymistycznej/dla nas !!!/.
        > Wszyscy czekamy na aprobujące wsparcie, które odważy nas do nieśmiałych prób
        > żartów , nawet rymowanych. Pamiętajmy, że ogromna większość z nas pisze tutaj o
        >
        > sprawach dalekich od naszych zawodów i masek, które na codzień ,chcąc nie chcąc
        >
        > mamy założone. Tutaj musimy w zwięzły sposób powiedzieć to co normalnie mówimy
        > również swoją wizytówką, posturą, intonacją głosu i gestem. Wszyscy się tego
        > uczymy, wszyscy boimy się tutaj odezwać/tylu nazbyt swobodnie zachowujących
        > się "mędrców", tyle "tajemnych" koterii lub związków bardzo bliskich sobie, nie
        >
        > dostrzegających nas "profanów" osób. Proponuję miejce, w którym możemy wpaść na
        >
        > chwilę lub dłużej, ciągle życzliwie pamiętając o "nowych" nieśmiało i cichutko
        > popijających samotnie kawę,piwo lub koniak.Jeśli "zewrzecie się na masę" w
        > temacie, który tylko Was interesuje lub zapałacie do siebie namiętnością proszę
        >
        > nie zmuszajcie nas jeszcze raz i jeszcze raz do wysłuchiwania Waszych
        > intymnosci.To jest tak maleńki barek...
        > Pozdrawiam Wszystkich i zapraszam bardzo serdecznie.
        > Witek
        >
        >
        > (z techniczną pomocą przyszedł orange )


        W konkurencji naprzeciwko
        Siedzą sobie, piją piwko.
        A tu cisza, spokój błogi.
        Trzeba zerwać się na nogi
        Aby podać bułki,bajgle,jaja,serek i masełko.

        Uff.. cieżkie jest życie patrona.
        Serdecznie witam .Niedługo wyjadę po różne specjały na wieczór
        Witek

        • Gość: Onyx Re: BAREK_____KARA__MUSTAFA IP: 62.87.254.* 20.08.01, 11:55
          Barek to jest barek, nie jakaś tam kawiarnia, gdzie nie potrafią zaparzyć
          dobrej kawy z ekspresu. W kawiarni dominuje szum strumyka, metafizyka
          brzęczenaia komara, śpiew skowronka, takie tam babskie problemy i widzenia
          świata. W barku to co innego, zapach piwa, papierosów, spoconych męskich
          torsów. Dziewczyny cichutko popijaja coca-colę, a ich herosi już po czwarty
          piwie, opowiadają przygody z wojska, licytując sie wielkościa otrzymanych ran.
          Męskie twardzielstwo nabrzmiałe jak żyła na czole, sytuacje mrożące nie tylko
          krew, odwaga i nadludzka wytrzymałość, śmierć ocierajaca się o plecy.
          Wszyscy mówią, nikt nie słucha ................ i tak do do następnego razu.
          Hej.
          Onyx
          • Gość: witek Re: BAREK_____KARA__MUSTAFA IP: *.chello.pl 20.08.01, 13:38
            Gość portalu: Onyx napisał(a):

            > Barek to jest barek, nie jakaś tam kawiarnia, gdzie nie potrafią zaparzyć
            > dobrej kawy z ekspresu. W kawiarni dominuje szum strumyka, metafizyka
            > brzęczenaia komara, śpiew skowronka, takie tam babskie problemy i widzenia
            > świata. W barku to co innego, zapach piwa, papierosów, spoconych męskich
            > torsów. Dziewczyny cichutko popijaja coca-colę, a ich herosi już po czwarty
            > piwie, opowiadają przygody z wojska, licytując sie wielkościa otrzymanych ran.
            > Męskie twardzielstwo nabrzmiałe jak żyła na czole, sytuacje mrożące nie tylko
            > krew, odwaga i nadludzka wytrzymałość, śmierć ocierajaca się o plecy.
            > Wszyscy mówią, nikt nie słucha ................ i tak do do następnego razu.
            > Hej.
            > Ony
            _____________________________________-

            Zgadzam się, że atmosfera musi być inna, szczególnie wieczorem, kiedy to
            twardziele i herosy uwolnieni od codziennego znoju wpadną na coś mocniejszego.
            Witek

      • jacek#jw Re: proponuje fikołka 20.08.01, 12:20
        Fikołek to 50% soku pomarańczowego (może być inny) i 50% polskiej żytniej.
        Fikołek to przewrót w przód lub w tył na odpowiednim podłożu.

        Kolejność wykonania obu fikołków dowolna! Efekt przekroczy Wasze najśmielsze
        oczekiwania.
        • Gość: witek Re: proponuje fikołka ___________lub SCREWDRIVER IP: *.chello.pl 20.08.01, 13:51
          jacek#jw napisał(a):

          > Fikołek to 50% soku pomarańczowego (może być inny) i 50% polskiej żytniej.
          > Fikołek to przewrót w przód lub w tył na odpowiednim podłożu.
          >
          > Kolejność wykonania obu fikołków dowolna! Efekt przekroczy Wasze najśmielsze
          > oczekiwania.
          _______________________________________-
          Pszedni drink, chociaż sugeruję zacząć od niewinnej odmiany tzw."Screwdriver"-
          śrubokręt, który różni się tylko tym, że podaje się 100ml soku pomarańczowego na
          50ml wódki wyborowej, kilka kostek lodu w szklance typu High Ball. Efekt
          nieoczekiwany...
          Pozdrawiam.Witek

          • jacek#jw Re: proponuje fikołka ___________lub SCREWDRIVER 20.08.01, 14:03
            Zgadzam się, można zacząć od śrubokrętu. Należy tu zauważyć, że zarówno w moim
            fikołku, jak i Twoim śrubokręcie najważniejszy jest sok. Umiejętne dobranie
            soku, dbałość o jego jakość, świeżość i oryginalność pozwoli na uniknięcie
            wielu sensacji!! Ważne to zwłaszcza przy technice powtarzania drinków i wejść
            do tego wątku.
            Pozdr / Jacek
      • Gość: witek Re: BAREK____Co mają począć abstynenci_ IP: *.chello.pl 20.08.01, 14:19
        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

        > w szczególności przymusowi abstynenci.
        > W kawiarni mogą wypić herbatę, a w barku ... lemoniadę??

        Witam, witam. W tym miejscu nikogo, nigdy i pod żadnym pozorem nie zmusza się do
        niczego !! Doskonale wiemy, że i bez gradusów bawić się mozna doskonale.
        Co sądzisz o możliwosci zmiany lokalu i nastroju?
        W niedzielę baaardzo mi tego brakowało. Tak powstał ten barek.
        Pozdrawiam. Witek

        • Gość: Hiacynt Re: BAREK____Co mają począć abstynenci_ IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 20.08.01, 14:54
          Gość portalu: witek napisał(a):

          > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
          >
          > > w szczególności przymusowi abstynenci.
          > > W kawiarni mogą wypić herbatę, a w barku ... lemoniadę??
          >
          > Witam, witam. W tym miejscu nikogo, nigdy i pod żadnym pozorem nie zmusza się d
          > o
          > niczego !! Doskonale wiemy, że i bez gradusów bawić się mozna doskonale.
          > Co sądzisz o możliwosci zmiany lokalu i nastroju?
          > W niedzielę baaardzo mi tego brakowało. Tak powstał ten barek.
          > Pozdrawiam. Witek
          >

          Męskie rozmowy - konkretne, mniej ploteczek, a więcej życia. Zdecydowanie za.
          Co słychać Panie w polityce?
          Nieodżałowany Kisiel i jego wspomnienia. Ale przy czystej.
          Kieliszek kuranta, o tak. Tylko absolut kurant.
          Pozdrawiam i kolejka dla wszystkich

          • Gość: witek Re: BAREK____Co mają począć abstynenci_ IP: *.chello.pl 20.08.01, 17:09
            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

            > Gość portalu: witek napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
            > >
            > > > w szczególności przymusowi abstynenci.
            > > > W kawiarni mogą wypić herbatę, a w barku ... lemoniadę??
            > >
            > > Witam, witam. W tym miejscu nikogo, nigdy i pod żadnym pozorem nie zmusza
            > się d
            > > o
            > > niczego !! Doskonale wiemy, że i bez gradusów bawić się mozna doskonale.
            > > Co sądzisz o możliwosci zmiany lokalu i nastroju?
            > > W niedzielę baaardzo mi tego brakowało. Tak powstał ten barek.
            > > Pozdrawiam. Witek
            > >
            >
            > Męskie rozmowy - konkretne, mniej ploteczek, a więcej życia. Zdecydowanie za.
            > Co słychać Panie w polityce?
            > Nieodżałowany Kisiel i jego wspomnienia. Ale przy czystej.
            > Kieliszek kuranta, o tak. Tylko absolut kurant.
            > Pozdrawiam i kolejka dla wszystkich
            >
            __________________________________---
            Zapędziłeś mnie w kozi róg. Nie znam kuranta. Chętnie absolut wytrawny.Potem ja
            stawiam kolejkę/dobrze, że żona śpi/. Oby więcej takich abstynentów...
            Witek

          • Gość: Hiacynt Re: Kurant - smorodinówka IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 20.08.01, 17:31
            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

            > Gość portalu: witek napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
            > >
            > > > w szczególności przymusowi abstynenci.
            > > > W kawiarni mogą wypić herbatę, a w barku ... lemoniadę??
            > >
            > > Witam, witam. W tym miejscu nikogo, nigdy i pod żadnym pozorem nie zmusza
            > się d
            > > o
            > > niczego !! Doskonale wiemy, że i bez gradusów bawić się mozna doskonale.
            > > Co sądzisz o możliwosci zmiany lokalu i nastroju?
            > > W niedzielę baaardzo mi tego brakowało. Tak powstał ten barek.
            > > Pozdrawiam. Witek
            > >
            >
            > Męskie rozmowy - konkretne, mniej ploteczek, a więcej życia. Zdecydowanie za.
            > Co słychać Panie w polityce?
            > Nieodżałowany Kisiel i jego wspomnienia. Ale przy czystej.
            > Kieliszek kuranta, o tak. Tylko absolut kurant.
            > Pozdrawiam i kolejka dla wszystkich

            Kurant jest robiony na czarnych porzeczkach. Moja mama robiła podobną nalewkę -
            smorodinówka.
            Jedna z niewielu wódek którą można wąchać, oraz pić bez zakąski. Polecam

      • Gość: Onyx Re: BAREK____Co mają począć abstynenci_ IP: 62.87.254.* 20.08.01, 14:38

        Zaproponowałem już wcześniej małą przebudowę, ale w gąszczu otwartych stron,
        plików, itp. gdzieś musiałem to zgubić.
        Wraca jednak kącik poetycko-literaco-przyrodniczy, który będzie przy stolikach
        zasłoniety ściana żywych kwiatów z małą fontanną - zero plastikowych podróbek.
        Eteryczność miejsca podkreśli fortepian z wazonem chryzantem, oraz stary
        brodaty kelner mylący zamówienia. Wzorem znanej warszawskie restauracji,
        zamiast krokodyla, wypchany ekologiczny Miś Uszatek.
        Przy kominku z prawdziwym ogniem ustawimy kanapę, stylową, dla cygana , który
        siedząc bedzie śpiewał romanse.
        Dla mięśniaków, otoczonych feromonową auereolą piwno-nikotynowo-potową,
        pozostaje bar. Wysokie stołki, popielniczki, spluwaczki i oczywiście inne
        barowe dodatki ............. Tutaj przekuwa się stal na konkrety.
        Onyx
        • Gość: witek Re: BAREK____Co mają począć abstynenci_ IP: *.chello.pl 20.08.01, 17:20
          Gość portalu: Onyx napisał(a):

          >
          > Zaproponowałem już wcześniej małą przebudowę, ale w gąszczu otwartych stron,
          > plików, itp. gdzieś musiałem to zgubić.
          > Wraca jednak kącik poetycko-literaco-przyrodniczy, który będzie przy stolikach
          > zasłoniety ściana żywych kwiatów z małą fontanną - zero plastikowych podróbek.
          > Eteryczność miejsca podkreśli fortepian z wazonem chryzantem, oraz stary
          > brodaty kelner mylący zamówienia. Wzorem znanej warszawskie restauracji,
          > zamiast krokodyla, wypchany ekologiczny Miś Uszatek.
          > Przy kominku z prawdziwym ogniem ustawimy kanapę, stylową, dla cygana , który
          > siedząc bedzie śpiewał romanse.
          > Dla mięśniaków, otoczonych feromonową auereolą piwno-nikotynowo-potową,
          > pozostaje bar. Wysokie stołki, popielniczki, spluwaczki i oczywiście inne
          > barowe dodatki ............. Tutaj przekuwa się stal na konkrety.
          > Onyx
          ____________________________________---
          To mi odpowiada.Muszę tylko szybko wykupić sąsiedni sklep perfumeryjny, tym
          bardziej, że jest to dla mnie pewna konkurencja....
          Co do tej brody i omyłek to się zgadza, tymczasem muszę robić za patrona i
          barmana. Mało jeszcze tych damskich feromonów, potu natomiast dzisiaj nie brakuje.
          Inspirujący/żeby nie powiedzieć-zapładniający/jesteś Onyx.
          Na zdrowie .Witek

      • Gość: witek Re: BAREK__Wpadlem na chwile IP: *.chello.pl 20.08.01, 17:31
        Gość portalu: pollak napisał(a):

        > Hm... jest calkiem niezle.
        > Widze ze lokale tego typu powstaja jak grzyby po
        > deszczu.
        > Proponuje jeszcze:
        > "Caffe Arafat" - dla jednych
        > "Caffe Sharon" - dla drugich smile
        >
        > Oczywiscie przy innych ulicach.
        __________________________________--
        Serwus Pollak. "Wpada na chwilę, widzi na milę". Może tymczasem pozostańmy przy
        Turkach, którzy z wyjątkiem Ormian są u nas dla wszystkich do zaakceptowania a
        nawet są lubiani. Nazwa nie jest przypadkowa...Tutaj podaje się całkiem niezłą
        kawę i ogórki małosolne też.
        Witek
        • Gość: pollak Re: BAREK__Wpadlem na chwile IP: *.jgora.dialog.net.pl 20.08.01, 18:22
          Gość portalu: witek napisał(a):


          > Serwus Pollak. "Wpada na chwilę, widzi na milę". Może
          tymczasem pozostańmy przy
          >
          > Turkach, którzy z wyjątkiem Ormian są u nas dla
          wszystkich do zaakceptowania a
          > nawet są lubiani. Nazwa nie jest przypadkowa...Tutaj
          podaje się całkiem niezłą
          > kawę i ogórki małosolne też.
          > Witek

          To ja poprosze niezla kawe. A czy podajecie tez "sete i
          sledzika"? Pytam bo mam znajomego, ktory "ma depresyje
          wielka" i nie wiem co mu polecic. smile

          • Gość: witek Re: BAREK__Wpadlem na chwile IP: *.chello.pl 20.08.01, 18:36
            Gość portalu: pollak napisał(a):

            > Gość portalu: witek napisał(a):
            >
            >
            > > Serwus Pollak. "Wpada na chwilę, widzi na milę". Może
            > tymczasem pozostańmy przy
            > >
            > > Turkach, którzy z wyjątkiem Ormian są u nas dla
            > wszystkich do zaakceptowania a
            > > nawet są lubiani. Nazwa nie jest przypadkowa...Tutaj
            > podaje się całkiem niezłą
            > > kawę i ogórki małosolne też.
            > > Witek
            >
            > To ja poprosze niezla kawe. A czy podajecie tez "sete i
            > sledzika"? Pytam bo mam znajomego, ktory "ma depresyje
            > wielka" i nie wiem co mu polecic. smile
            >
            ____________________________________--


            SETA I ŚLEDZIK RAAAZ/no może dwa razy/. To ciekawe ale właśnie dzisiaj z żoną
            kupilśmy śledzia w oliwie i zjedliśmy z apetytem, po raz pierwszy od kilky
            miesiecy. Na setę nie było jeszcze czasu. Wydaje mi się, że chcąc chronić się
            przed chemią najlepszy na melancholię będzie ten zestaw.Obawiam się jednak, że
            jedna dawka nie wystarczy...Tego w Kraju nie zabraknie.
            Witekwink
          • Gość: witek Re: BAREK__Wpadnę na ogórki małosolne IP: *.chello.pl 20.08.01, 18:53
            Gość portalu: scan napisał(a):

            > Czołem Witku, Gospodarzu!
            > Kawy nie lubię i nie pijam, ogórki małosolne bardzo jeść lubię. Czy można je
            > same skąsać? Bez "obowiązkowej konsumpcji" z czyms tam, czego nie lubię...?
            > Masz tam trochę dobrego jazzu - Garbarka, Zawinula?
            > Jeśli nie - przyniosę, i "The show must go on"
            > Pozdrawiam barkowiczów. I Konfederację Barską.
            _______________________________---
            Cieszę się, że Cię widzę. Ogórki, doskonałe stoją w beczułce na blacie.Można je
            brać do woli, podobnie jak solone migdały, czy te serowe ciasteczka z ciasta
            francuskiego. Picie nie jest obowiązkowe, chociaż pierwszy drink jest prezentem od
            Firmy. Witam serdecznie. Witek

            • Gość: Miriam Re: BAREK_ po podróży IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.01, 21:16
              Gość portalu: witek napisał(a):

              > Gość portalu: scan napisał(a):
              >
              > > Czołem Witku, Gospodarzu!
              > > Kawy nie lubię i nie pijam, ogórki małosolne bardzo jeść lubię. Czy można
              > je
              > > same skąsać? Bez "obowiązkowej konsumpcji" z czyms tam, czego nie lubię...
              > ?
              > > Masz tam trochę dobrego jazzu - Garbarka, Zawinula?
              > > Jeśli nie - przyniosę, i "The show must go on"
              > > Pozdrawiam barkowiczów. I Konfederację Barską.
              > _______________________________---
              > Cieszę się, że Cię widzę. Ogórki, doskonałe stoją w beczułce na blacie.Można je
              >
              > brać do woli, podobnie jak solone migdały, czy te serowe ciasteczka z ciasta
              > francuskiego. Picie nie jest obowiązkowe, chociaż pierwszy drink jest prezentem
              > od
              > Firmy. Witam serdecznie. Witek
              >

              Witku, co zaproponujesz niewieście, która przejechała dzisiaj wiele kilometrów,
              jest wprawdzie po kapieli ale chciałaby na osobnej sofie przysiąść i coś zjeśc
              lekkiego i napić się czegoś niewielkiego?
              Scan, widzę, że mamy bardzo podnobne zainteresowania muzyczne. Pojutrze, bo jutro
              jeszcze mam gości, wysyłam muzykę. To nie będzie jakies śpiewanie synagogalne,
              poważne, smutne - uprzedzam!
              Dzisiaj we Wrocławiu w EMPIKU kupowałam płytę, i słyszę, że chłopak pyta o Szlomo
              Bara, sprzedawca kręci głową nie ma nie ma, nie wie o co chodzi - nie
              wytrzymałam: Habrera hativit? Wybadałam. Tak widział, jest zachwycony. Szlomo
              Bara trudno dostać w Israelu! Wymienilismy telefony. Emalie. Obiecałam, że zgram
              i - wyślę, jako Tobie uczynię Scan. Odezwij się jakoś, bosmy skonfudowani czy co?
              po prostu - Miriam. Monikę pozdrów. garbarek i Zawinul to jest strzał w mój m in
              kolor! Witek? daj mi cos do picia... M.
              • Gość: scan Re: BAREK_ po podróży Miriamowej IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.01, 22:02
                Witaj Niewiasto w Łodzi,
                Witek na pewno Cię ugości, może siermiężnie, jak to u chłopów. Ja bym dał
                Wędrowcom:
                oliwy z oliwek 10 gram, soku pomidorowego 50g, spirytusu 20. Un double.
                Zjeść? Może pomidora dojrzałego trochę, pokrojonego w ćwiartki (malinowy
                najlepszy, świeżo zerwany)serem gruyere pokrojonym w kawałki zarzucic,
                rzodkiewki czerwonej, pokrojonej na pół, trochę cebulki szalotki w wiórkach,
                oliwki greckiej czarnej nie w occie, na parze ugotowany burak ćwikłowy,
                marchewka i ziemniak z mundurka. Na liściu sałaty. Podlać vinegretem. Bagietka
                koniecznie świeża i chrupiąca.
                Pasowałowało by attyckie Cambas, mocno schłodzone do 10 stopni, bo upał wielki.

                Muzyka - WSZYSTKO Miriam, od chasydzkiej do synagogalnej, słyszałem że pojawiła
                się muzyka z Getta ? Zawinul - czy masz jego World Tour? Jeśli nie- zgram.
                Flamenco - uwielbiam, Paco Pena Misa Flamenca. Przyprawia o drżenie i łzy -
                taki nastrój. Jadę we czwartek do Wrocławia - zawsze przez Łódż - bo bliżej a i
                Moszemu chcę "dokręcić" parę klatek, (szkoła, cmentarz) po tym co dostał jest w
                takim ładnym nastroju, że aż warto robić dla niego. Może płytki zostawisz w
                Gminie - nie wierzę w Pocztexy i inne patenty.
                Czy zgrać Ci i zostawić Adolphe Attia, Yacinta? mam Perełkę - całego Beethovena
                pod Karajanem, Requiem Mozartowe nagrane w katedrze św. Stefana w Wiedniu pod
                Sir George Soltim, dzwony zaczynają, dzwony kończą zycie - Pani życzy sobie? A
                może coś z fado - Amalię Rodrigues?
                Jaką płytę puścić? Do sałatki - Moustaki
                Pozdrawiamy Cię Miriam,
                Scan, Monika
                _____________________________________

                Witku, co zaproponujesz niewieście, która przejechała dzisiaj wiele kilometrów,
                jest wprawdzie po kapieli ale chciałaby na osobnej sofie przysiąść i coś zjeśc
                lekkiego i napić się czegoś niewielkiego?
                Scan, widzę, że mamy bardzo podnobne zainteresowania muzyczne. Pojutrze, bo
                jutro
                jeszcze mam gości, wysyłam muzykę. To nie będzie jakies śpiewanie synagogalne,
                poważne, smutne - uprzedzam!
                Dzisiaj we Wrocławiu w EMPIKU kupowałam płytę, i słyszę, że chłopak pyta o
                Szlomo
                Bara, sprzedawca kręci głową nie ma nie ma, nie wie o co chodzi - nie
                wytrzymałam: Habrera hativit? Wybadałam. Tak widział, jest zachwycony. Szlomo
                Bara trudno dostać w Israelu! Wymienilismy telefony. Emalie. Obiecałam, że
                zgram
                i - wyślę, jako Tobie uczynię Scan. Odezwij się jakoś, bosmy skonfudowani czy
                co?
                po prostu - Miriam. Monikę pozdrów. garbarek i Zawinul to jest strzał w mój m
                in
                kolor! Witek? daj mi cos do picia... M.
                • Gość: pollak Re: BAREK_ do Scana (ktorys raz :)))) IP: *.jgora.dialog.net.pl 20.08.01, 22:22
                  Gość portalu: scan napisał(a):

                  > Witaj Niewiasto w Łodzi,
                  > Witek na pewno Cię ugości, może siermiężnie, jak to u chłopów. Ja bym dał
                  > Wędrowcom:
                  > oliwy z oliwek 10 gram, soku pomidorowego 50g, spirytusu 20. Un double.
                  > Zjeść? Może pomidora dojrzałego trochę, pokrojonego w ćwiartki (malinowy
                  > najlepszy, świeżo zerwany)serem gruyere pokrojonym w kawałki zarzucic,
                  > rzodkiewki czerwonej, pokrojonej na pół, trochę cebulki szalotki w wiórkach,
                  > oliwki greckiej czarnej nie w occie, na parze ugotowany burak ćwikłowy,
                  > marchewka i ziemniak z mundurka. Na liściu sałaty. Podlać vinegretem. Bagietka
                  > koniecznie świeża i chrupiąca.
                  > Pasowałowało by attyckie Cambas, mocno schłodzone do 10 stopni, bo upał wielki.
                  >
                  > Muzyka - WSZYSTKO Miriam, od chasydzkiej do synagogalnej, słyszałem że pojawiła
                  >
                  > się muzyka z Getta ? Zawinul - czy masz jego World Tour? Jeśli nie- zgram.
                  > Flamenco - uwielbiam, Paco Pena Misa Flamenca. Przyprawia o drżenie i łzy -
                  > taki nastrój. Jadę we czwartek do Wrocławia - zawsze przez Łódż - bo bliżej a i
                  >
                  > Moszemu chcę "dokręcić" parę klatek, (szkoła, cmentarz) po tym co dostał jest w
                  >
                  > takim ładnym nastroju, że aż warto robić dla niego. Może płytki zostawisz w
                  > Gminie - nie wierzę w Pocztexy i inne patenty.
                  > Czy zgrać Ci i zostawić Adolphe Attia, Yacinta? mam Perełkę - całego Beethovena
                  >
                  > pod Karajanem, Requiem Mozartowe nagrane w katedrze św. Stefana w Wiedniu pod
                  > Sir George Soltim, dzwony zaczynają, dzwony kończą zycie - Pani życzy sobie? A
                  > może coś z fado - Amalię Rodrigues?
                  > Jaką płytę puścić? Do sałatki - Moustaki
                  > Pozdrawiamy Cię Miriam,
                  > Scan, Monika

                  Jesli Ci nie zrobi klopotu, i poki nie ma Miriam, pusc moze druga czesc siodmej
                  symfonii Beethovena. Nie jest to dlugie, a ten temat...

                  • Gość: scan Re: BAREK_ do Pollaka raz pierwszy w tym wątku IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.01, 22:58
                    Witam Bracie Pollaku,
                    Nie wejdzie do Barku cała orkiestra.Witek na dorobku. Lokal malutki jeszcze.
                    Skoro mam być DJ to gramy teraz My Spanish Hearth Chicka C. Dużo piwa Witek
                    podaj proszę - Tyskie i Książ. (bezalkoholowe -naturalnie)
                    I zabawa trwa. Tango tańczymy. A teraz dziewczyny flamenco. W czerwonych
                    spódnicach, czarnych bolerkach. Włosy spięte z tyłu głowy klamerką,
                    rozpuszczone, zawijają się w tańcu. Ty grasz Pollak na gitarze, Witek
                    ochrypnietym głosem śpiewa do miłości. Miriam (juz po posiłku i "lufce")wybija
                    rytm na kastanietach.
                    A jak już nastrój się zrobi, dziewczyny się do nas przytulą, - puszczam Khadja
                    Nin - Sambolera:

                    Obłęd zawisł tuż nad ziemią
                    Nasi bracia kłamstwem żyją
                    W boską swą naturę wierząc
                    Ludźmi tylko są - i będą
                    Podłośc mają za religię
                    O litości zapomnieli
                    Sobą tylko zaprzątnięci
                    Świat należy do nich

                    Ale jeśli z woli nieba
                    Wzrok skierują w twoją stronę
                    By dopuścić cię do głosu
                    Ty podejmij swoją szansę

                    Co odpowiedzą przed Bogiem?
                    Powiedzą, że jego imię
                    Że w imię barwnego sztandaru
                    Zabili corazon

                    Wojna - w imie jakiego Boga?
                    Wojna - za jaki sztandar?
                    Wojna - kolor krwi
                    A krew ma zawsze tę samą barwę

                    Zbyt wiele światem płynie krwi
                    Zycie jak grzech nieznośnie ciązy
                    Szaleńca kaprys zaś, mój synu
                    Starczy, by w wojnie nas pogrążyć

                    Pozwól im gładkie pleść frazesy
                    Twa przyszłośc spoczywa w twoich rękach
                    Mowa ich nigdy nie ustanie
                    Ale nie daj się zwieść
                    Opanuj trudną sztukę cierpliwości
                    Miej oczy szeroko otwarte
                    Ale nade wszystko
                    Porzuć wszelką obawę

                    Witku - więcej basów!!! Słabo słychać...
                    Bardzo ją lubię.



                    • Gość: pollak Re: BAREK_ do Pollaka raz pierwszy w tym wątku IP: *.jgora.dialog.net.pl 20.08.01, 23:19
                      Gość portalu: scan napisał(a):

                      > Witam Bracie Pollaku,
                      > Nie wejdzie do Barku cała orkiestra.Witek na dorobku. Lokal malutki jeszcze.
                      > Skoro mam być DJ to gramy teraz My Spanish Hearth Chicka C. Dużo piwa Witek
                      > podaj proszę - Tyskie i Książ. (bezalkoholowe -naturalnie)
                      > I zabawa trwa. Tango tańczymy. A teraz dziewczyny flamenco. W czerwonych
                      > spódnicach, czarnych bolerkach. Włosy spięte z tyłu głowy klamerką,
                      > rozpuszczone, zawijają się w tańcu. Ty grasz Pollak na gitarze, Witek
                      > ochrypnietym głosem śpiewa do miłości. Miriam (juz po posiłku i "lufce")wybija
                      > rytm na kastanietach.
                      > A jak już nastrój się zrobi, dziewczyny się do nas przytulą, - puszczam Khadja
                      > Nin - Sambolera:
                      >
                      > Obłęd zawisł tuż nad ziemią
                      > Nasi bracia kłamstwem żyją
                      > W boską swą naturę wierząc
                      > Ludźmi tylko są - i będą
                      > Podłośc mają za religię
                      > O litości zapomnieli
                      > Sobą tylko zaprzątnięci
                      > Świat należy do nich
                      >
                      > Ale jeśli z woli nieba
                      > Wzrok skierują w twoją stronę
                      > By dopuścić cię do głosu
                      > Ty podejmij swoją szansę
                      >
                      > Co odpowiedzą przed Bogiem?
                      > Powiedzą, że jego imię
                      > Że w imię barwnego sztandaru
                      > Zabili corazon
                      >
                      > Wojna - w imie jakiego Boga?
                      > Wojna - za jaki sztandar?
                      > Wojna - kolor krwi
                      > A krew ma zawsze tę samą barwę
                      >
                      > Zbyt wiele światem płynie krwi
                      > Zycie jak grzech nieznośnie ciązy
                      > Szaleńca kaprys zaś, mój synu
                      > Starczy, by w wojnie nas pogrążyć
                      >
                      > Pozwól im gładkie pleść frazesy
                      > Twa przyszłośc spoczywa w twoich rękach
                      > Mowa ich nigdy nie ustanie
                      > Ale nie daj się zwieść
                      > Opanuj trudną sztukę cierpliwości
                      > Miej oczy szeroko otwarte
                      > Ale nade wszystko
                      > Porzuć wszelką obawę
                      >
                      > Witku - więcej basów!!! Słabo słychać...
                      > Bardzo ją lubię.
                      >
                      >
                      >

                      Dobre to, chociaz na klawiszach szlo by mi lepiej.
                      Wiesz, juz i tak mi wszystko jedno.
                      Zasiedzialem sie i w glowie sie zakrecilo, la laj la la !!!!. La la la, zaspiewal
                      w barze ktos ... O! to chyba ja.
                      La la la!!!!!
                      Czy to barman za lada spi czy mi sie zdaje?
                      ..
                      Barman, to samo co przed chwila tylko podwojnie!
                            • Gość: pollak Re: BAREK_ do Scana - Szable w dlon! IP: *.jgora.dialog.net.pl 20.08.01, 23:48
                              Gość portalu: scan napisał(a):

                              > Mustafa???? On Józek ( po naszemu)
                              > Przyszedł z innego wątku, widzisz, że odebrano mu "kamizelkę" A łasy na
                              > gorzałkę, jak pies na sperkę. I lubi dziewczyny...... Nie damy innym naszych
                              > kobiet - co?

                              Coooooooooo? Nasze dziewczyny?
                              Szable w dlon i lac, jak mu tam, Jozka, .... za KARE! Juz mu sie naszych
                              dziewczyn zachciewa, psia jego mac.
                                • Gość: scan Re: BAREK_ juz... czas na kawe IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 00:20
                                  Sorry Polak, nie było mnie chwil kilka - Witek zabronił przypalać. Mustafa widzę
                                  osadzony na swym miejscu - i dobrze mu tak, niech pije.( Ale nie na krechę) Do
                                  pierwszej zwałki. Nie będzie naszych dziewczyn ruszał. Szable w dłoń - ha, ha,
                                  bolszewika goń.. Aaa nie będziee Niemiec pluł nam w twarz, tajniak mówisz -
                                  który?... my mu zaraz....
                                  Muzyka - Tango Milonga, tango mych marzeń i snów...( głosem zmęczonym - a
                                  capella) Dziewczyny tańczą, panowie kończą kolejkę. Witek niestety bar zamyka
                                  ( bo u niego nie do ostatniego gościa )-:sad(((
                                  A jutro - klina klinem Panowie.
                                  Pooozzadraawiam.
                                  Gość portalu: pollak napisał(a):

                                  > bo sie zagalopujemy. A to jest maly barek, jak pisal Witek.
                                  > Tym razem moze jakas inna muzyka, spokojna muzyka.
                                  > (Tak na prawde to widze tu jednego tajniaka z policji) smile

                                    • Gość: witek Re: Na upaly... IP: *.chello.pl 22.08.01, 15:09
                                      Gość portalu: Mosze napisał(a):

                                      > ... sa dwa dobre drynki co ja pije:
                                      > A) Nazywa sie SHANDY w Angli w Niemczech RETLAMASS T.j.
                                      > Pol piwa i pol Srite (lub czego innego co slodkie i skacze CO2)
                                      > B) Ice Caffe - zimna kawa z lodami i piana...
                                      > Pzdr,
                                      > Mosze
                                      ______________________

                                      Znam i lubię oba drinki.
                                      Trzeba będzie je teraz podawać naszym gościom.
                                      Cieszę się, że czasem tu wpadasz. Bardzo odpowiada mi Twój zrównoważony stosunek
                                      do naszych Polsko-Żydowskich problemów. Myślę, że Twoje dzieci nie miałyby
                                      problemu w zaprzyjażnieniu się z moim synem. Cieszę sie, że interesujesz się
                                      polską kulturą i tradycjami. Wybacz, że w twoim wątku na ten temat nie byłem
                                      aktywny. Gdybym mógł opowiadać Ci przy Shandy o Polsce i słuchać Twich opowieści
                                      o Izraelu to niejeden kartonik piwa stałby pod naszym stolikiem.
                                      Pozdrawiam Cię srdecznie Mosze. Szalom
                                      Witek
                                      PS.W tym czasie wypiliśmy po jednym Okocimiu/dobre polskie piwo/

                                      • Gość: Mosze Re: Na upaly... IP: 194.90.236.* 22.08.01, 15:24
                                        ... Nie wiedzialem ze w Polsce tak lubia piwo, myslelem ze tylko chalwe.
                                        To juz Miriam jest winna...
                                        U nas jest bardzo dobre piwo GOLDSTAR i dostalo kilka medalow w Europie.
                                        Szykuje juz nowa paczke i tym razem bedzie piwo...
                                        Pozdrawiam wszystkich,
                                        Mosze smile)
                                        • Gość: witek Re: Na upaly...i nie tylko...Na frasunek dobry trunek IP: *.chello.pl 22.08.01, 15:50
                                          Gość portalu: Mosze napisał(a):

                                          > ... Nie wiedzialem ze w Polsce tak lubia piwo, myslelem ze tylko chalwe.
                                          > To juz Miriam jest winna...
                                          > U nas jest bardzo dobre piwo GOLDSTAR i dostalo kilka medalow w Europie.
                                          > Szykuje juz nowa paczke i tym razem bedzie piwo...
                                          > Pozdrawiam wszystkich,
                                          > Mosze smile)

                                          ________________________---

                                          Drogi Mosze. Ja też przygotowuję paczkę dla Ciebie. Wyślę ją pod koniec miesiąca.
                                          Zapomniałem Cię spytać czy czytałeś mój post w Tradycjach Zydowskich naszej Miriam
                                          pt. Wyliczanki dziecięce. Czy je pamiętasz. W odpowiedzi Scanowi, który jako
                                          jedyny dostrzegł co napisałem pisałem o mojej pierwszej miłości Misi, która też w
                                          1957 roku wyjechała do Izraela. Nazywała się Godlewska/nie wiem czy pod tym
                                          nazwiskiem wyjechała z ulicy Wybickiego w Sopocie/. W tym mieście po wojnie
                                          mieszkało bardzo dużo bezdomnych warszawian. Dom moich dziadków w
                                          Międzylesiu/wschodnie obrzeże Warszawy/ Niemcy wysadzili w powietrze tuż przed
                                          przyjciem Rosjan. Wraz z dużym sadem zasłaniał widok lasu z którego nadchodzili.
                                          Dali nam 15 minut. Ciotkaze zdenerwowania wzięła walizkę pełnę firanek zamiast
                                          futer. Ja miałem wówczas ok. pół roku. Szczęście, że tylko wyrzucili...
                                          Pozdrawiam Witek
                              • Gość: Hiacynt do Scana i Pollaka Kisiel IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 21.08.01, 00:11
                                Gość portalu: pollak napisał(a):

                                > Gość portalu: scan napisał(a):

                                > > kobiet - co?
                                >
                                > Coooooooooo? Nasze dziewczyny?
                                > Szable w dlon i lac, jak mu tam, Jozka, .... za KARE! Juz mu sie naszych
                                > dziewczyn zachciewa, psia jego mac.

                                Nastrój niezbyt wesoły, raczej kac po dwóch dniach picia. W poniedziałek
                                opijaliśmy książkę Andrzeja, wszystko było świetnie i dopiero na końcu, już mocno
                                zalany, coś Andrzejowi przysobaczyłem, ale absolutnie nie pamiętam co, i okropnie
                                się obraził. Wczoraj dzwoniłem, ledwo ze mną gadał. Tłumaczyłem mu, że byłem
                                pijany i nic nie pamiętam, ale powiedział, że po wódce mówi się to, co się myśli.
                                I dalej nic nie wiem — a niech to diabli — a przecież Andrzeja lubię i nadmiaru
                                przyjaciół teraz nie mam. Przez głupie
                                nieumiarkowanie stracić przyjaciela? O diabli!


                                • Gość: pollak Do Hiacynta .......... i znam ten boooool ;-) IP: *.jgora.dialog.net.pl 21.08.01, 00:26
                                  Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                  > Nastrój niezbyt wesoły, raczej kac po dwóch dniach picia. W poniedziałek
                                  > opijaliśmy książkę Andrzeja, wszystko było świetnie i dopiero na końcu, już moc
                                  > no
                                  > zalany, coś Andrzejowi przysobaczyłem, ale absolutnie nie pamiętam co, i okropn
                                  > ie
                                  > się obraził. Wczoraj dzwoniłem, ledwo ze mną gadał. Tłumaczyłem mu, że byłem
                                  > pijany i nic nie pamiętam, ale powiedział, że po wódce mówi się to, co się myśl
                                  > i.
                                  > I dalej nic nie wiem — a niech to diabli — a przecież Andrzeja lubi
                                  > ę i nadmiaru
                                  > przyjaciół teraz nie mam. Przez głupie
                                  > nieumiarkowanie stracić przyjaciela? O diabli!
                                  >
                                  >

                                  Ja raczej nie przesadzam z piciem, ale pamietam mialem podobna (tylko podobna)
                                  historie. Na jednym "spotkaniu towarzyskim" (towarzystwo mieszane) PONOC umowilem
                                  sie z dziewczyna, ktora (chyba ze swej natury) oczekiwala ze slowa dotrzymam.
                                  Mowiac szczerze, strasznie sie nakombinowalem aby sprawe odkrecic (ze tak powiem,
                                  mialem zobowiazania wobec innej ;]). Uff. Ale juz jest dawno po sprawie.

                                  Istotnie, mozna w ten sposob narobic sobie lub bliskim nieprzyjemnosci. Trzeba
                                  uwazac.
                                  pozdr
                                • Gość: Scan Re: do Scana i Pollaka Kisiel IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 00:29
                                  Hiacyncie drogi - jak to w życiu. Nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu. Występek
                                  przeciw... Lepiej było pić u Witka.Jutro stawiam kolejkę wszystkim skacowanym,
                                  sobie też, ale najpierw to muszą mnie dowieżć na grzyby gdzieś koło Sejn. Barów
                                  tam nie ma. Knajpy tylko.
                                  Choć mądrośc ludowa mówi - na kaca najlepsza praca - co czynić jutro będę
                                  gorliwie i polecam.
                                  Pozdrów Bogu ducha winnego Andrzeja, pijusie -smile))
                                  Scan
                                  Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                  > Gość portalu: pollak napisał(a):
                                  >
                                  > > Gość portalu: scan napisał(a):
                                  >
                                  > > > kobiet - co?
                                  > >
                                  > > Coooooooooo? Nasze dziewczyny?
                                  > > Szable w dlon i lac, jak mu tam, Jozka, .... za KARE! Juz mu sie naszych
                                  > > dziewczyn zachciewa, psia jego mac.
                                  >
                                  > Nastrój niezbyt wesoły, raczej kac po dwóch dniach picia. W poniedziałek
                                  > opijaliśmy książkę Andrzeja, wszystko było świetnie i dopiero na końcu, już moc
                                  > no
                                  > zalany, coś Andrzejowi przysobaczyłem, ale absolutnie nie pamiętam co, i okropn
                                  > ie
                                  > się obraził. Wczoraj dzwoniłem, ledwo ze mną gadał. Tłumaczyłem mu, że byłem
                                  > pijany i nic nie pamiętam, ale powiedział, że po wódce mówi się to, co się myśl
                                  > i.
                                  > I dalej nic nie wiem — a niech to diabli — a przecież Andrzeja lubi
                                  > ę i nadmiaru
                                  > przyjaciół teraz nie mam. Przez głupie
                                  > nieumiarkowanie stracić przyjaciela? O diabli!
                                  >
                                  >

                                • Gość: witek Re: do Scana i Pollaka Kisiel i ja IP: *.chello.pl 21.08.01, 01:26
                                  Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                  > Gość portalu: pollak napisał(a):
                                  >
                                  > > Gość portalu: scan napisał(a):
                                  >
                                  > > > kobiet - co?
                                  > >
                                  > > Coooooooooo? Nasze dziewczyny?
                                  > > Szable w dlon i lac, jak mu tam, Jozka, .... za KARE! Juz mu sie naszych
                                  > > dziewczyn zachciewa, psia jego mac.
                                  >
                                  > Nastrój niezbyt wesoły, raczej kac po dwóch dniach picia. W poniedziałek
                                  > opijaliśmy książkę Andrzeja, wszystko było świetnie i dopiero na końcu, już moc
                                  > no
                                  > zalany, coś Andrzejowi przysobaczyłem, ale absolutnie nie pamiętam co, i okropn
                                  > ie
                                  > się obraził. Wczoraj dzwoniłem, ledwo ze mną gadał. Tłumaczyłem mu, że byłem
                                  > pijany i nic nie pamiętam, ale powiedział, że po wódce mówi się to, co się myśl
                                  > i.
                                  > I dalej nic nie wiem — a niech to diabli — a przecież Andrzeja lubi
                                  > ę i nadmiaru
                                  > przyjaciół teraz nie mam. Przez głupie
                                  > nieumiarkowanie stracić przyjaciela? O diabli!
                                  >
                                  >
                                  ____________________________________________________________________________

                                  Jaka miła, ciepła, rodzinna atmosfera. Cieszę się, że czujecie się tak swobodnie
                                  jak w domu...Nie sądziłem, że spotka mie tyle szacunku i życzliwości z Waszej
                                  strony.Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Myjąc za przepierzeniem
                                  kufle, szklanki, kieliszki musiałem się wsłuchiwać, żeby nie utracić tego co
                                  najważniejsze, co często gubimy w bezpośredniej rozmowie- tonacji, temperatury
                                  można powiedzieć bukietu...wypowiedzi. Bardzo to ciekawe , pouczające i zapadające
                                  w...pamięć. Już skończyłem i jeśli pozwolicie napiję się czegoś z Wami?
                • Gość: Miriam Re: BAREK_ po podróży Miriamowej_______do Scana IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.01, 23:41
                  Gość portalu: scan napisał(a):

                  > Witaj Niewiasto w Łodzi,
                  > Witek na pewno Cię ugości, może siermiężnie, jak to u chłopów. Ja bym dał
                  > Wędrowcom:
                  > oliwy z oliwek 10 gram, soku pomidorowego 50g, spirytusu 20. Un double.
                  > Zjeść? Może pomidora dojrzałego trochę, pokrojonego w ćwiartki (malinowy
                  > najlepszy, świeżo zerwany)serem gruyere pokrojonym w kawałki zarzucic,
                  > rzodkiewki czerwonej, pokrojonej na pół, trochę cebulki szalotki w wiórkach,
                  > oliwki greckiej czarnej nie w occie, na parze ugotowany burak ćwikłowy,
                  > marchewka i ziemniak z mundurka. Na liściu sałaty. Podlać vinegretem. Bagietka
                  > koniecznie świeża i chrupiąca.
                  > Pasowałowało by attyckie Cambas, mocno schłodzone do 10 stopni, bo upał wielki.
                  >
                  > Muzyka - WSZYSTKO Miriam, od chasydzkiej do synagogalnej, słyszałem że pojawiła
                  >
                  > się muzyka z Getta ? Zawinul - czy masz jego World Tour? Jeśli nie- zgram.
                  > Flamenco - uwielbiam, Paco Pena Misa Flamenca. Przyprawia o drżenie i łzy -
                  > taki nastrój. Jadę we czwartek do Wrocławia - zawsze przez Łódż - bo bliżej a i
                  >
                  > Moszemu chcę "dokręcić" parę klatek, (szkoła, cmentarz) po tym co dostał jest w
                  >
                  > takim ładnym nastroju, że aż warto robić dla niego. Może płytki zostawisz w
                  > Gminie - nie wierzę w Pocztexy i inne patenty.
                  > Czy zgrać Ci i zostawić Adolphe Attia, Yacinta? mam Perełkę - całego Beethovena
                  >
                  > pod Karajanem, Requiem Mozartowe nagrane w katedrze św. Stefana w Wiedniu pod
                  > Sir George Soltim, dzwony zaczynają, dzwony kończą zycie - Pani życzy sobie? A
                  > może coś z fado - Amalię Rodrigues?
                  > Jaką płytę puścić? Do sałatki - Moustaki
                  > Pozdrawiamy Cię Miriam,
                  > Scan, Monika
                  > _____________________________________
                  >
                  Aaaaa!(entuzjazm) Proszę bardzo, o Amalię!!!!!! O Maestro B. - takoż proszę!
                  A ja zostawię Ci/Wam Misiaczki w Gminie - bo horrendum! będę akurat w Warszawie u
                  Madame Szaflarskiej zresztą wink Zostawię TAKĄ pakę z Carlebachem i ze sobą, bom z
                  Nim grała, swoją płytę jak mi się uda ją odnaleźć, bo wydałam takoż ale to juz na
                  priv, wesele chasydzkie jedne i drugie, muzykę samotności sefaradi,Shlomo Bara i
                  Modrzyc chassidim, szabasowe spiewy i Melawe Malka i dużo innych tudzież CHAŁWĘ w
                  lodówce trzymaną wiernie od Mosze.
                  A teraz biorę się do jedzenia i picia! Evoe! M.






                  > Witku, co zaproponujesz niewieście, która przejechała dzisiaj wiele kilometrów,
                  >
                  > jest wprawdzie po kapieli ale chciałaby na osobnej sofie przysiąść i coś zjeśc
                  > lekkiego i napić się czegoś niewielkiego?
                  > Scan, widzę, że mamy bardzo podnobne zainteresowania muzyczne. Pojutrze, bo
                  > jutro
                  > jeszcze mam gości, wysyłam muzykę. To nie będzie jakies śpiewanie synagogalne,
                  > poważne, smutne - uprzedzam!
                  > Dzisiaj we Wrocławiu w EMPIKU kupowałam płytę, i słyszę, że chłopak pyta o
                  > Szlomo
                  > Bara, sprzedawca kręci głową nie ma nie ma, nie wie o co chodzi - nie
                  > wytrzymałam: Habrera hativit? Wybadałam. Tak widział, jest zachwycony. Szlomo
                  > Bara trudno dostać w Israelu! Wymienilismy telefony. Emalie. Obiecałam, że
                  > zgram
                  > i - wyślę, jako Tobie uczynię Scan. Odezwij się jakoś, bosmy skonfudowani czy
                  > co?
                  > po prostu - Miriam. Monikę pozdrów. garbarek i Zawinul to jest strzał w mój m
                  > in
                  > kolor! Witek? daj mi cos do picia... M.

                  • Gość: Mosze Chalwa... IP: *.inter.net.il 21.08.01, 00:23
                    Gość portalu: Miriam napisał(a):

                    > Modrzyc chassidim, szabasowe spiewy i Melawe Malka i dużo innych tudzież CHAŁWĘ
                    > w lodówce trzymaną wiernie od Mosze.
                    > A teraz biorę się do jedzenia i picia! Evoe! M.

                    Nie trzymaj w lodowce, ona sie psuje staje sie wilgotna... zjedz na zdrowie...
                    slodycze nie psuja sie tylko czekolada...
                    ide zjesc kawalek baklawa... i daktyla...
                    • Gość: Miriam Re: Chalwa... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 00:51
                      Gość portalu: Mosze napisał(a):

                      > Gość portalu: Miriam napisał(a):
                      >
                      > > Modrzyc chassidim, szabasowe spiewy i Melawe Malka i dużo innych tudzież C
                      > HAŁWĘ
                      > > w lodówce trzymaną wiernie od Mosze.
                      > > A teraz biorę się do jedzenia i picia! Evoe! M.
                      >
                      > Nie trzymaj w lodowce, ona sie psuje staje sie wilgotna... zjedz na zdrowie...
                      > slodycze nie psuja sie tylko czekolada...
                      > ide zjesc kawalek baklawa... i daktyla...

                      Oj te baklawy Mosze...oj...nu to było coś. Daktyl się znajdzie, a jakże... Nie
                      wilgotna chałwa Mosze, wszystko ok. Ale dzisiaj Dalajlama - niesłychane to było!
                      Jesli Scanowi nie wysłałeś, to ja mu wyśle dalej aby! Dziękuję. Scan - co to
                      kobieta zmienną jest - święta były mi nieznane jako żywo, wyjazdy moje, przyjazdy
                      przyjaciół z Israela, wciąż są, a telefonowałam, tłumaczyłam, powiedziałam,
                      oddzwoniono do mnie z Gminy ect. So, maestro?
                      • Gość: scan Re: Chalwa... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 01:12
                        Taż ja nie mam żadna pretensja, nu...
                        Ja tylko zażartować chciał.
                        A jak mnie nie wyszło? A Ty tak od razu na człowieka napadasz- nu , jak to tak
                        moglisz jest?
                        Scan
                        Gość portalu: Miriam napisał(a):

                        > Gość portalu: Mosze napisał(a):
                        >
                        > > Gość portalu: Miriam napisał(a):
                        > >
                        > > > Modrzyc chassidim, szabasowe spiewy i Melawe Malka i dużo innych tudz
                        > ież C
                        > > HAŁWĘ
                        > > > w lodówce trzymaną wiernie od Mosze.
                        > > > A teraz biorę się do jedzenia i picia! Evoe! M.
                        > >
                        > > Nie trzymaj w lodowce, ona sie psuje staje sie wilgotna... zjedz na zdrowi
                        > e...
                        > > slodycze nie psuja sie tylko czekolada...
                        > > ide zjesc kawalek baklawa... i daktyla...
                        >
                        > Oj te baklawy Mosze...oj...nu to było coś. Daktyl się znajdzie, a jakże... Nie
                        > wilgotna chałwa Mosze, wszystko ok. Ale dzisiaj Dalajlama - niesłychane to było
                        > !
                        > Jesli Scanowi nie wysłałeś, to ja mu wyśle dalej aby! Dziękuję. Scan - co to
                        > kobieta zmienną jest - święta były mi nieznane jako żywo, wyjazdy moje, przyjaz
                        > dy
                        > przyjaciół z Israela, wciąż są, a telefonowałam, tłumaczyłam, powiedziałam,
                        > oddzwoniono do mnie z Gminy ect. So, maestro?

    • Gość: max trza sie zwijać! OBŁAWA!!!!! ;) IP: *.net.bialystok.pl 21.08.01, 02:15
      ups grzywna?

      ______________
      .''` `'',
      | MACIE MARCHEWKI? |
      `.,___ ________,.''
      .db \ /
      888˝ // .db
      :888: __ '' d88P
      `888'' _.ad888888ba._ d888P
      888.d88P"` `"Y88b.d88P
      `888P` `Y88Y`
      dY` `Yb
      8'' .-"-. .-"-. ''8
      .d8 / \ / \ 8b.
      dP''` + + `''Yb
      d8 _ 8b
      88 =:_:= 88
      `Yba,._ _.,adP''
      `Y88880boaaaa=aaaodf8JAB8P''
      `~"""""{jabber}"""""~`

        • Gość: Onyx Re: Polecam Kakao z Irish Cream... IP: 62.87.254.* 21.08.01, 13:05
          Stoję przed barem i co widzę, stoi zaparkowana dorożka, z białym koniem,
          który potrząsa głową aby zrzucić kwiat zatknięty za uprząż. Zaczarowany
          dorożkarz, w zaczarowanym pląsie, pije zykłe niepasteryzowane piwo z górnej
          fermentacji, walcząc z siłą ciążenia. Któż to zawitał do tego baru,
          któż ?
          Jak wejdę do środka to się okaże. A może lepiej nie ?
          Może póżniej. Hej
          Onyx
          • Gość: witek Re: Polecam Kakao z Irish Cream... IP: *.chello.pl 21.08.01, 13:58
            Gość portalu: Onyx napisał(a):

            > Stoję przed barem i co widzę, stoi zaparkowana dorożka, z białym koniem,
            > który potrząsa głową aby zrzucić kwiat zatknięty za uprząż. Zaczarowany
            > dorożkarz, w zaczarowanym pląsie, pije zykłe niepasteryzowane piwo z górnej
            > fermentacji, walcząc z siłą ciążenia. Któż to zawitał do tego baru,
            > któż ?
            > Jak wejdę do środka to się okaże. A może lepiej nie ?
            ___________________________________________________-

            Cieszę się że przyszedłeś i to w takim poetycznym nastroju. Własnie sobie nalałem
            również piwo i idę z Wami porozmawiać. Miałem pełno emocji. Wysyłałem pierwszy
            list w sprawie Kara-Mustafa przez yahoo. Myślałem, że to już Urząd Skarbowy
            dobiera się do barku, a to tylko przeładowanie serwera. Uff...siadam i jestem do
            dyspozycji. Witek
            > Może póżniej. Hej
            > Onyx

        • Gość: witek Re: Polecam Kakao z Irish Cream... IP: *.chello.pl 21.08.01, 13:37
          Gość portalu: Mosze napisał(a):

          > Gość portalu: M. napisał(a):
          >
          > > Czesc! Kawke dostane?
          > > wstalam oczy przecieram - czytam naglowki - oj chyba bardzo mocna kawka z
          > > kropelka koniaku.
          > > Dobrego dnia
          > > M.
          > ... i ciasto sernik/makowiec z rodzynkami...
          >
          _________________________________________

          Witam, nareszcie po kilku godzinach mogę sie odezwac.Coś robili w serwerze.
          Wysłałem w tej sprawie list do Miriam przez yahoo.Chyba jej nie ma w domu.Nie
          miałem Twojego adresu.Prosiłem Miriam żeby Cie przeprosiła.Nie mogłem również
          odpowiedzieć na Twój post dotyczący Libanu. To był mój skrót myślowy.Chodziło mi
          o to, że wszystko grożnego dzieje się w Twoim kraju staje się niebezpieczne przez
          reakcje ościennych krajów arabskich.Jak wygląda sytuacja?
          Kawę i sernik już dostałeś.
          Pozdrawiam. Witek


            • Gość: witek Re: A ja polecam bacardi lemon IP: *.chello.pl 21.08.01, 14:57
              Gość portalu: jean-bap napisał(a):

              > Dla mnie bacardi lemon w boston glass. Zszejkowane naljepiej z małymi
              > kosteczkami lodu. Na wierzchu pływałby limonkowy krążek.
              >
              > Witku masz jakąś paszę?
              >
              > Wziąłbym coś a la carte.
              >
              > Jean-Baptiste
              >
              _______________________________________________

              Witam, witam jednego z bardziej dociekliwych i ciekawskich forumowiczów.
              Czytałem Twoje zachwyty nad tym jakie to życie i historia ciekawe na kresach.
              Też tak to odbieram. Nie raz myślałem o tym jak przypominasz mi, swoimi pytaniami
              Witka przed 30 laty. Nie bądż tylko zbyt wygodny i nie przedkładaj internetu nad
              książki. Jest ich co raz więcej i są czasami rewelacyjne. Wschód jast
              pasjonujący, nie myślę jedynie o Żydach, czy nawet Chazarach. Przepraszam,
              rozgadałem się, a przecież trzeba wysłać paszę dla twego wierzchowca...i dać Ci
              coś do wypicia.
              Pozdrawiam Witek

      • Gość: Onyx Re: BAREK_____ IP: 62.87.254.* 21.08.01, 15:23
        Przejeżdżałem samochodem koło barku, a koń z dorożką dalej stoi. Z worka na
        owiec wysypują się żółte kwiaty słoneczników. Czy koń może coś takiego jeść.
        Jadę dalej , mam wizytę u stomatologa. Istoty drobnej i kruchej, ale jak
        czasami dociśnie, to cho, cho !!!!
        Onyx
        • Gość: jean-bap Re: BAREK_____ IP: *.inetia.pl 21.08.01, 15:26
          Gość portalu: Onyx napisał(a):

          > Przejeżdżałem samochodem koło barku, a koń z dorożką dalej stoi. Z worka na
          > owiec wysypują się żółte kwiaty słoneczników. Czy koń może coś takiego jeść.
          > Jadę dalej , mam wizytę u stomatologa. Istoty drobnej i kruchej, ale jak
          > czasami dociśnie, to cho, cho !!!!
          > Onyx

          Po rusku to poprostu ZUBNICHA!!! W słowie jest zawarte wszystko.

          PZDR

        • Gość: witek Re: BAREK_____ IP: *.chello.pl 21.08.01, 16:51
          Gość portalu: Onyx napisał(a):

          > Przejeżdżałem samochodem koło barku, a koń z dorożką dalej stoi. Z worka na
          > owiec wysypują się żółte kwiaty słoneczników. Czy koń może coś takiego jeść.
          > Jadę dalej , mam wizytę u stomatologa. Istoty drobnej i kruchej, ale jak
          > czasami dociśnie, to cho, cho !!!!
          > Onyx
          ___________________________
          Bardzo jesteś dzielny.Przychodż jak dasz sobie radę z "zubnichą"
          Witek

      • Gość: witek Re: BAREK_____Witkowy IP: *.chello.pl 21.08.01, 20:37
        Gość portalu: scan napisał(a):

        > Szefie - wracam z drogi. COś mocnego - klina może? Taksówkę zamówić na 24.00.
        > Na kreskę - można. Spłukany jestem.
        _______________________________________________
        Cześć i chwała. Poda Ci ta ślicznotka,Marysia, profesjonalistka..gastronomiczna.
        Pracuje od rana.Daje sobie doskonale radę.Będę mógł trochę więcej poświęcić Ci
        uwagi i też trochę się napić. Ciężki dzień dzisiaj mamy...Postawię kolejkę.
        Witek

        • Gość: Miriam Re: BAREK_____Witkowy IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 22:16
          Witeeeeeeeek! Jestem z drogi! tak dzisiaj obwoziłam moich przyjaciół po Łodzi i
          okolicach w słońcu, deszczu, bez jedzenia i picia, że w koncu zapomniałam GDZIE
          jest ulica Więckowskiego, którą znam, jak własną kieszeń. I musiałam zadzwonić
          do brata swego, który moim bratem jest (widzisz, jak jestem zmęczona?) i
          zapytać a la Człowiek z M-3 Jak się robi jajecznicę czyli Marek, gdzie jest
          ulica Więckowskiego? On: A gdzie Ty jesteś? Ja: W Łodzi! On: No to u Boga Ojca
          nie wiesz? tam gdzie teatr żydowski był! Ja (odkorowana juz kompletnie) Ja nie
          wiem gdzie był teatr żydowski. On-przerażony, zaczął tłumaczyć. Ja:Aaaaaaaaaaa!
          Więc sofa aksamitna, którą postawiłam w rogu, niechaj będzie reserve - i daj mi
          coś do picia. Co mi dasz?
          • Gość: Perła Re: do Miriam IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 22:52
            Gość portalu: Miriam napisał(a):

            > Witeeeeeeeek! Jestem z drogi! tak dzisiaj obwoziłam moich przyjaciół po Łodzi i
            >
            > okolicach w słońcu, deszczu, bez jedzenia i picia, że w koncu zapomniałam GDZIE
            >
            > jest ulica Więckowskiego, którą znam, jak własną kieszeń. I musiałam zadzwonić
            > do brata swego, który moim bratem jest (widzisz, jak jestem zmęczona?) i
            > zapytać a la Człowiek z M-3 Jak się robi jajecznicę czyli Marek, gdzie jest
            > ulica Więckowskiego? On: A gdzie Ty jesteś? Ja: W Łodzi! On: No to u Boga Ojca
            > nie wiesz? tam gdzie teatr żydowski był! Ja (odkorowana juz kompletnie) Ja nie
            > wiem gdzie był teatr żydowski. On-przerażony, zaczął tłumaczyć. Ja:Aaaaaaaaaaa!
            > Więc sofa aksamitna, którą postawiłam w rogu, niechaj będzie reserve - i daj mi
            >
            > coś do picia. Co mi dasz?


            Miriam jak się już napijesz i ochłoniesz to napisz wierszyk ładny. O ile masz
            czas.
            • Gość: Miriam Re: Inaczej IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 23:49
              Gość portalu: Perła napisał(a):

              > Gość portalu: Miriam napisał(a):
              >
              > > Witeeeeeeeek! Jestem z drogi! tak dzisiaj obwoziłam moich przyjaciół po Ło
              > dzi i
              > >
              > > okolicach w słońcu, deszczu, bez jedzenia i picia, że w koncu zapomniałam
              > GDZIE
              > >
              > > jest ulica Więckowskiego, którą znam, jak własną kieszeń. I musiałam zadzw
              > onić
              > > do brata swego, który moim bratem jest (widzisz, jak jestem zmęczona?) i
              > > zapytać a la Człowiek z M-3 Jak się robi jajecznicę czyli Marek, gdzie jes
              > t
              > > ulica Więckowskiego? On: A gdzie Ty jesteś? Ja: W Łodzi! On: No to u Boga
              > Ojca
              > > nie wiesz? tam gdzie teatr żydowski był! Ja (odkorowana juz kompletnie) Ja
              > nie
              > > wiem gdzie był teatr żydowski. On-przerażony, zaczął tłumaczyć. Ja:Aaaaaaa
              > aaaa!
              > > Więc sofa aksamitna, którą postawiłam w rogu, niechaj będzie reserve - i d
              > aj mi
              > >
              > > coś do picia. Co mi dasz?
              >
              >
              > Miriam jak się już napijesz i ochłoniesz to napisz wierszyk ładny. O ile masz
              > czas.

              Heraklicie przyjacielu, nauczyłes mnie kochać ogien i umierać w każdej chwili.
              Odkąd ujrzałam twoje pisam - a trawił je ogień, ten sam, który otwiera wnętzra
              zalakowanych kopert i pochłania miasta, wiedziałam, że jesteś jedynym prorokiem.
              zwiastowałeś mi ogień, jak w innej mitiligii anioł zwiastuje Marii ból. przepoiła
              moje ciało wiara świetlista i oto służebnicą twoją jestem, moim ciałem i myślą
              karmiąc istnienie twoje.
              Spalam się, Heraklicie, dzień po dniu i myśl po myśli.Płonę.
              • Gość: Miriam Re: BAREK_____Witkowy do scan___doPerelki IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.01, 00:00
                Gość portalu: Perła napisał(a):

                > Gość portalu: scan napisał(a):
                >
                > > A Gdańska ulica w Łodzi Ty wiesz gdzie, nu?
                > > Pzdr
                > > Scan
                >
                > Cholera scan, Ona taka padnięta a ja tu Ją o wierszyk proszę.

                Nie szkodzi! Poprawiam się z Heraklita

                kto pomalował twoje policzki
                `ze płoną
                to świt ubarwił moje policzki czerwono
                a kto pociemnił twoje źrenice
                `ze gasną
                to zmierzch pociemnił twoje źrenice
                jasne
                a kto ci oddech zatrzymał w krtani
                o miły
                twoje to usta i twoje ręce
                sprawiły

                Pozdrawiam M.
                • Gość: Perła Re: BAREK_____Witkowy do scan___do Miriam IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.01, 00:03
                  Gość portalu: Miriam napisał(a):

                  > Gość portalu: Perła napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: scan napisał(a):
                  > >
                  > > > A Gdańska ulica w Łodzi Ty wiesz gdzie, nu?
                  > > > Pzdr
                  > > > Scan
                  > >
                  > > Cholera scan, Ona taka padnięta a ja tu Ją o wierszyk proszę.
                  >
                  > Nie szkodzi! Poprawiam się z Heraklita
                  >
                  > kto pomalował twoje policzki
                  > `ze płoną
                  > to świt ubarwił moje policzki czerwono
                  > a kto pociemnił twoje źrenice
                  > `ze gasną
                  > to zmierzch pociemnił twoje źrenice
                  > jasne
                  > a kto ci oddech zatrzymał w krtani
                  > o miły
                  > twoje to usta i twoje ręce
                  > sprawiły
                  >
                  > Pozdrawiam M.


                  Miriam...
                  • Gość: witek Re: Witek o której otwierasz? IP: *.chello.pl 22.08.01, 10:11
                    Gość portalu: Perła napisał(a):

                    >
                    Drodzy moi. Przepraszam bardzo, że nie mogłem być z wami wieczorem. Obowiązki
                    domowe, dość burkliwie zostałem wezwany na górę.
                    Nie będę mógł być tutaj stale.Dobrze, że jest gastronomiczna specjalistka, która
                    pomoże we wszystkim. Z drinkami dacie sobie sobie radę, jeśli ja nie będę mógł
                    Wam usłużyć.
                    Wrócę do czegoś o czym myślałem przedwczoraj, po pytaniu Scana o Grabarka i
                    Zawinula. Nie wiedziałem, że Joe Zawinul był wiedeńczykiem, który grając na
                    pianinie z Milesem Daviesem "odegrał kluczowś rolę w zwrocie Milesa do <jazzu
                    elektrycznego>.Mówił on, " u nas albo nikt, albo wszyscy na raz gramy
                    solo>/podobnie chyba jest z nami/.O Grabarku nic nie znalazłem. Jestem jak
                    widać "teoretyk jazzu" o niezbyt głębokiej wiedzy. Przez wiele lat nie miałem na
                    czym słuchać muzyki. Teraz mógłbym nawet w komputerze.
                    Przed laty zebrałem niemałą biblioteczkę jazzowo-muzyczną. Badzo chciałbym poznać
                    nie tylko z płyt jazz.
                    Z tego, jak Scan i Miriam na to reagują myślę, że mogli byśmy założyc Oldboys-
                    beginners School, w której powiedzielibyśmy/byście/ o najważniejszych nurtach i
                    postaciach jazzu. Jeśli do tego możnaby było dołączyć ilustracię muzyczną....
                    Może chociaż przewodnik po płytacha albo co już robicie wymianę nagrań.
                    Ja zacznę grzebać w ksiązkach i razem z innymi pisać co wyczytam. Mogłaby powstać
                    przyjemna zabawa/ wszak muzyka łagodzi obyczaje/.
                    Może to niezbyt wyrafinowane, ale bardzo lubię słuchać Duke Ellingtona, Benny
                    Goodmana, Lionela Hamptona, Armstonga, Gershwina i..Debussy''ego.
                    Rozmarzyłem się niemało , mam nadzieję, że mnie rozumiecie. Kochał muzykę mój
                    Ojciec ale byłem z nim tylko do 5 roku życia jeszcze póltora roku jako
                    dwudziestolatek/ musiał uciekać z Polski gdy byłem dzieckiem/.
                    Pozdrawiam Was bardzo ciepło i do zobaczenia, nie tylko w barku.
                    Witek
                    PS.
                    Liczę na nowych gości, których umiemy serdecznie przyjąć/tak życzliwie przyjął
                    mnie kiedyś Luzer/.
                    • Gość: jerry Re: Witek o której otwierasz? IP: *.karen.com.pl 22.08.01, 10:48
                      Gość portalu: witek napisał(a):

                      > Gość portalu: Perła napisał(a):
                      >
                      > >
                      > Drodzy moi. Przepraszam bardzo, że nie mogłem być z wami wieczorem. Obowiązki
                      > domowe, dość burkliwie zostałem wezwany na górę.
                      > Nie będę mógł być tutaj stale.Dobrze, że jest gastronomiczna specjalistka, któr
                      > a
                      > pomoże we wszystkim. Z drinkami dacie sobie sobie radę, jeśli ja nie będę mógł
                      > Wam usłużyć.
                      > Wrócę do czegoś o czym myślałem przedwczoraj, po pytaniu Scana o Grabarka i
                      > Zawinula. Nie wiedziałem, że Joe Zawinul był wiedeńczykiem, który grając na
                      > pianinie z Milesem Daviesem "odegrał kluczowś rolę w zwrocie Milesa do <jazz
                      > u
                      > elektrycznego>.Mówił on, " u nas albo nikt, albo wszyscy na raz gramy
                      > solo>/podobnie chyba jest z nami/.O Grabarku nic nie znalazłem. Jestem jak
                      > widać "teoretyk jazzu" o niezbyt głębokiej wiedzy. Przez wiele lat nie miałem n
                      > a
                      > czym słuchać muzyki. Teraz mógłbym nawet w komputerze.
                      > Przed laty zebrałem niemałą biblioteczkę jazzowo-muzyczną. Badzo chciałbym pozn
                      > ać
                      > nie tylko z płyt jazz.
                      > Z tego, jak Scan i Miriam na to reagują myślę, że mogli byśmy założyc Oldboys-
                      > beginners School, w której powiedzielibyśmy/byście/ o najważniejszych nurtach i
                      >
                      > postaciach jazzu. Jeśli do tego możnaby było dołączyć ilustracię muzyczną....
                      > Może chociaż przewodnik po płytacha albo co już robicie wymianę nagrań.
                      > Ja zacznę grzebać w ksiązkach i razem z innymi pisać co wyczytam. Mogłaby powst
                      > ać
                      > przyjemna zabawa/ wszak muzyka łagodzi obyczaje/.
                      > Może to niezbyt wyrafinowane, ale bardzo lubię słuchać Duke Ellingtona, Benny
                      > Goodmana, Lionela Hamptona, Armstonga, Gershwina i..Debussy''''ego.
                      > Rozmarzyłem się niemało , mam nadzieję, że mnie rozumiecie. Kochał muzykę mój
                      > Ojciec ale byłem z nim tylko do 5 roku życia jeszcze póltora roku jako
                      > dwudziestolatek/ musiał uciekać z Polski gdy byłem dzieckiem/.
                      > Pozdrawiam Was bardzo ciepło i do zobaczenia, nie tylko w barku.
                      > Witek
                      > PS.
                      > Liczę na nowych gości, których umiemy serdecznie przyjąć/tak życzliwie przyjął
                      > mnie kiedyś Luzer/.

                      Witajcie
                      Otwieranie o okreslonej porze nie ma sensu jesli się wcześniej nie zamknie.
                      Nie zamykaj więc i już smile . Przybytki rozkoszy kulinarnych i kulturalnych
                      powinny być dostępne szeroko i bez ograniczeń czasowych (wiedzą o tym spece
                      od rozkoszy cielesnych). Niechże utrudzony wirtualny wędrowiec , częstokroć
                      zszokowany i przerażony tym co w trakcie buszowania w sieci tego Forum napotka,
                      zasiądzie na chwilę nad oszronioną szklaneczką boskiego złocistego trunku
                      i w ludzkim języku wymieni myśli kilka.
                      Pozdrawiam , jerry
                      p.s.
                      Gdzież jest niegdysiejszy luzer ??






                      • Gość: witek Re: Witek o której otwierasz? IP: *.chello.pl 22.08.01, 11:14
                        Gość portalu: jerry napisał(a):

                        > Gość portalu: witek napisał(a):
                        >
                        > > Gość portalu: Perła napisał(a):
                        > >
                        > > >
                        > > Drodzy moi. Przepraszam bardzo, że nie mogłem być z wami wieczorem. Obowią
                        > zki
                        > > domowe, dość burkliwie zostałem wezwany na górę.
                        > > Nie będę mógł być tutaj stale.Dobrze, że jest gastronomiczna specjalistka,
                        > któr
                        > > a
                        > > pomoże we wszystkim. Z drinkami dacie sobie sobie radę, jeśli ja nie będę
                        > mógł
                        > > Wam usłużyć.
                        > > Wrócę do czegoś o czym myślałem przedwczoraj, po pytaniu Scana o Grabarka
                        > i
                        > > Zawinula. Nie wiedziałem, że Joe Zawinul był wiedeńczykiem, który grając n
                        > a
                        > > pianinie z Milesem Daviesem "odegrał kluczowś rolę w zwrocie Milesa do 
                        > 0jazz
                        > > u
                        > > elektrycznego>.Mówił on, " u nas albo nikt, albo wszyscy na raz gramy
                        > > solo>/podobnie chyba jest z nami/.O Grabarku nic nie znalazłem. Jestem
                        > jak
                        > > widać "teoretyk jazzu" o niezbyt głębokiej wiedzy. Przez wiele lat nie mia
                        > łem n
                        > > a
                        > > czym słuchać muzyki. Teraz mógłbym nawet w komputerze.
                        > > Przed laty zebrałem niemałą biblioteczkę jazzowo-muzyczną. Badzo chciałbym
                        > pozn
                        > > ać
                        > > nie tylko z płyt jazz.
                        > > Z tego, jak Scan i Miriam na to reagują myślę, że mogli byśmy założyc Oldb
                        > oys-
                        > > beginners School, w której powiedzielibyśmy/byście/ o najważniejszych nurt
                        > ach i
                        > >
                        > > postaciach jazzu. Jeśli do tego możnaby było dołączyć ilustracię muzyczną.
                        > ...
                        > > Może chociaż przewodnik po płytacha albo co już robicie wymianę nagrań.
                        > > Ja zacznę grzebać w ksiązkach i razem z innymi pisać co wyczytam. Mogłaby
                        > powst
                        > > ać
                        > > przyjemna zabawa/ wszak muzyka łagodzi obyczaje/.
                        > > Może to niezbyt wyrafinowane, ale bardzo lubię słuchać Duke Ellingtona, Be
                        > nny
                        > > Goodmana, Lionela Hamptona, Armstonga, Gershwina i..Debussy''''''''ego.
                        > > Rozmarzyłem się niemało , mam nadzieję, że mnie rozumiecie. Kochał muzykę
                        > mój
                        > > Ojciec ale byłem z nim tylko do 5 roku życia jeszcze póltora roku jako
                        > > dwudziestolatek/ musiał uciekać z Polski gdy byłem dzieckiem/.
                        > > Pozdrawiam Was bardzo ciepło i do zobaczenia, nie tylko w barku.
                        > > Witek
                        > > PS.
                        > > Liczę na nowych gości, których umiemy serdecznie przyjąć/tak życzliwie prz
                        > yjął
                        > > mnie kiedyś Luzer/.
                        >
                        > Witajcie
                        > Otwieranie o okreslonej porze nie ma sensu jesli się wcześniej nie zamknie.
                        > Nie zamykaj więc i już smile . Przybytki rozkoszy kulinarnych i kulturalnych
                        > powinny być dostępne szeroko i bez ograniczeń czasowych (wiedzą o tym spece
                        > od rozkoszy cielesnych). Niechże utrudzony wirtualny wędrowiec , częstokroć
                        > zszokowany i przerażony tym co w trakcie buszowania w sieci tego Forum napotka,
                        > zasiądzie na chwilę nad oszronioną szklaneczką boskiego złocistego trunku
                        > i w ludzkim języku wymieni myśli kilka.
                        > Pozdrawiam , jerry
                        > p.s.
                        > Gdzież jest niegdysiejszy luzer ?
                        ______________________________________
                        Cieszę się, że przyszedłeś. Masz rację, że barek musi działać " do ostatniego
                        gościa" ale i od pierwszego.Jest już pomoc, która podejmie gości gdy mnie
                        niema.Stali bywalcy rozlewają sobie sami /i raczej niedolewają niż przelewają/.
                        Tematy wszystkie, ze zwracaniem uwagi żeby nie żarli się gdzieś po kątach i zbyt
                        długo i namiętnie nie romansowali bo krępuje to innych.
                        Pozdrawiam Cię i myślę, że spotkamy się również w innych miejscach.
                        Witek
                        >
                        >
                        >
                        >
                        >
                        >

                      • Gość: witek Re: Do Witka - Garbarek IP: *.chello.pl 22.08.01, 15:18
                        Gość portalu: scan napisał(a):

                        > ECM - niemieckie studio nagraniowe, nagrywają dla niego różne tuzy, m.in.
                        > Garbarek. Dawna nie zaglądałem - ale chyba ecm.com. lub com.de.
                        > Pozdrawiam
                        > Scan
                        ____________________________________-

                        ECM .com to East Coast Mapping a ....de lub ge nie łączy.
                        Pozdrawiam/ może to jakoś inaczej?/
                        Witek

                            • Gość: witek Re: Do SCANA !!!!!- Garbarek raz jeszcze + COPERNIC IP: *.chello.pl 22.08.01, 17:42
                              Gość portalu: Scan napisał(a):

                              > Oto strona.
                              > http://www.ecmrecords.com/ecm/artists/68.html
                              > Ja z uporem maniaka - sciągnij www.copernic. com przeglądarkę Copernic.
                              > (Freewarowa wersja) W the WEB wpisz Garbarek - ja z niej dostałem w tej chwili
                              > 30 linków na jego temat.
                              > Pozdrawiam
                              > Scan
                              ___________________________________________

                              Drogi Scan. Nie wiem jak mam Ci dziękować i za ECM i za Copernica. Już tam
                              buszowałem i znalazłem rzeczy, również zawodowe , którymi miałem kłopoty.
                              Jestem Ci bardzo wdzięczny.
                              Nie wiem czy sobie zdajesz sprawę, że otworzyłeś szkółkę/nie tylko Jazzowa/.
                              Czy pozwolisz mi głośno o tym powiedzieć/tymczasem w naszym barze/ i nazwać ją
                              SCAN & Co. JAZZ SCHOOL for beginners np. Lub bez beginners. Mógłbyś czasami
                              zaprosić/ albo zgodzić się gdyby się sam zgłosił/ visting profesora.
                              Iwona obawia się, że szkółka odstraszy klientów. Przecież w dobrym barze powinna
                              grać dobra muzyka. Egzaminów nie będzie i może nie robić tego codziennie. Myślę
                              nad tym. Ty też pomyśl inni mogą mieć też fajne pomysły. Czekam na odpowiedż.
                              A teraz wypijemy po kielichu!
                              Witek