zoro_wieczorowo_poro
29.01.11, 11:31
Pan Kaczyński w swojej wielkości zaczyna obciążać prezydenta Komorowskiego odpowiedzialnością za śmierć konkretnych osób z PiS. Nie będę komentował tego słowami powszechnie uznanymi za obelżywe, ale powiem , że GDYBY brat pana Kaczyńskiego nie spóźnił się na samolot nie zginęłoby 95 niewinnych osób.
""Jarosław Kaczyński przyznał na antenie Radia Maryja, że gdyby nie decyzja ówczesnego marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego, to w katastrofie z 10 kwietnia najprawdopodobniej nie zgięliby Aleksandra Natalli-Świat, Grażyna Gęsicka oraz Stanisław Zając. - Kilku członków naszej delegacji chciało pojechać pociągiem. I mogłyby gdyby przełożono głosowanie. Komorowski odmówił i nie przełożył. Od trzech do pięciu osób straciło życie, nie dlatego, ze on tak chciał, przecież nie wiedział, że będzie katastrofa, ale to coś obciążającego. To powoduje, że mam wobec tego człowieka stosunek trudny - dodał."
wiadomosci.onet.pl/raporty/katastrofa-smolenska/kaczynski-gdyby-komorowski-nie-odmowil-to-oni-mogl,1,4158446,wiadomosc.html