sebj.1
23.07.11, 08:36
Agent Tomek wraz z innym agentem usiłowali skorumpować szefa państwowych Wydawnictw Naukowo-Technicznych. Mężczyznę całkowicie oczyszczono z zarzutów. A prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie złamania prawa przez agenta Tomka - pisze "Gazeta Wyborcza".
Najważniejsze spotkanie ma miejsce w nocy z 8 na 9 września. Mężczyźni są pijani, wypili we trzech trzy butelki whisky. Agenci powracają do koncepcji łapówki: "Nie leć w ch...", "Zapłacisz k... te zusy-srusy i inne takie tam" - mówią. Wreszcie wychodzą, ale na stole zostawiają pieniądze zawinięte w papier. Seredyński próbuje zwrócić gotówkę, ale agenci przekonują, że to "przyjacielska pożyczka". W końcu mężczyzna ulega, ale zaznacza, że chce podpisać umowę i zgłosić pożyczkę fiskusowi. Za późno. 23 września zostaje zatrzymany przez CBA.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9995165,Jak_agent_Tomek_wciskal_lapowke___Nie_lec_w_ch_____.html
I kto mi powie że to nie jest idealny materiał na posła pis ?