dirloff
25.11.11, 14:27
Polska to taka europejska republika bananowa, a dokładniej - ziemniaczano-buraczana... Jak nie Czempiński et consortes ("doradca" Balcerowicza, dwóch ministrów/wiceministrów SLD i Tomczak), to Lato, Kręcina i reszta wierchuszki PZPNu... Wszyscy są skorumpowani...
Pookrągłostołowy establishment rżnie nas w dupy bez opamiętania, a media koncernów medialnych - założone nomen-omen przez dawną bezpieką - bredzą o "demokracji", "społeczeństwie obywatelskim" czy "europejskości". Jakiej do k. nędzy europejskości? Kolonialnej, postkolonialnej? Jedynym fundamentalnym problemem Polski, który blokuje sensowny rozwój kraju i jego modernizację, jest TOTALNA KORUPCJA. Cała reszta to bzdury i pierdoły. Vide "budowa autostrad" i takie kwiatki jak COVEC, kradzież czy podmiana surowców i materiałów budowlanych i "autostrady" nie spełniające warunku bycia autostradą, lecz poszerzoną drogą krajową.
Były dwa rządy po '89r., które dobrze zinterpretowały naszą rzeczywistość i próbowały ją zmienić - rząd Olszewskiego i Marcinkiewicza/Kaczyńskiego. Trudno jednak kijem zawracać Wisłę, jeżeli prawie wszyscy są skorumpowani. We wszystkich strukturach państwa, firmach, mediach. Wtedy ci uczciwi na tle reszty wychodzą na wariatów, vide odbiór PiSu i Kaczyńskich.
Musicie lemingi zrozumieć pewną fundamentalną prawdę - nawet te rzekome 300 mld z Unii nic w naszym kraju nie zmieni. Tylko wręcz zaszkodzi, utrwalając krajowe patologie, vide unijna pomoc dla południowych Włoch, w większości "przejęta" przez tamtejszą mafię. Jedyna szansa sanacji Polski to jej upadek. Bankructwo i masowy bunt społeczny, który wywróci pookrągłostołową pseudoelitę. Wtedy zacznie się "normalność"...