basia.basia
19.06.04, 00:43
www.rmf.pl/wiadomosci/index.html?temat=31
Skrót:
Ziobro: Leszek Miller stanie przed Trybunałem Stanu
Piątek, 18 czerwca 2004, 17:00 (ostatnia zmiana: 17:42)
Konrad Piasecki: A jak Panu idzie zbieranie podpisów pod wnioskiem o
postawienie Leszka Millera przed Trybunałem Stanu?
Zbigniew Ziobro: Raport, który Sejm przyjął bezwzględną większością głosów,
przesłałem do prokuratury, by ta podjęła działania, które należą do jej
kompetencji...
Konrad Piasecki: I prokuratura powiedziała, że się przyjrzy temu raportowi i
wnioskom, które on zawiera. Ale jednocześnie, w tym Raporcie jest także zapis
o Leszku Millerze przed Trybunałem Stanu. I co z tym się dzieje?
Zbigniew Ziobro: Leszek Miller stanie przed Trybunałem Stanu, podobnie jak i
inne osoby wskazane przez większość posłów – poprzez przyjęcie Raportu.
Natomiast może to nastąpić w przyszłym Sejmie.
Konrad Piasecki: Dlaczego?
Zbigniew Ziobro: Ponieważ ten już dobiega końca – procedury wymagają
odpowiedniego czasu. Po drugie, w tym Sejmie, a zwłaszcza w Senacie – jeżeli
chodzi o prezydenta – zdecydowaną większość mają posłowie lewicy, którzy nie
są zainteresowani ani poznaniem prawdy, ani wyciągnięciem z tej prawdy
konsekwencji.
Konrad Piasecki: W tym Sejmie podpisów Pan nie będzie zbierał?
Zbigniew Ziobro: Jestem zwolennikiem działań skutecznych – co wykazałem
wielokrotnie – a nie gestów teatralnych. Więc skutecznie doprowadzę do
postawienia tych osób przed Trybunałem Stanu ale zrobię to w przyszłej
kadencji Sejmu.
Konrad Piasecki: I premiera, i prezydenta, i ministra sprawiedliwości – całą
trójkę?
Zbigniew Ziobro: Wszystkich tych, którzy złamali prawo. W Polsce nie powinno
być klasy nadobywateli, którzy stoją ponad prawem i mają poczucie
bezkarności.
Konrad Piasecki: Czyli i Leszek Miller, i Grzegorz Kurczuk, i Aleksander
Kwaśniewski powinni bać się Zbigniewa Ziobro?
Zbigniew Ziobro: Nie. Powinni obawiać się konsekwencji, które przewiduje
ustawa. Z całą pewnością konsekwentnie będę zmierzał do tego, aby wszystkie
te osoby, które zostały wskazane w Raporcie – niezależnie od pozycji
politycznej, społecznej, wpływów, czy też pieniędzy jakie za nimi stają –
stanęły przed sądami. To jest też w ich interesie, aby sądy rozstrzygnęły ich
sprawę – czy dopuściły się przestępstw, czy też nie.
Konrad Piasecki: Dziękuję za rozmowę.