basia.basia
11.07.04, 00:36
dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/07.10/Magazyn/03/03.html
Nie wszyscy wiedzą, że on ma też cotygodniowy felieton
w Dzienniku Polskim, który jest całkiem dobrą gazetą
i najpopularniejszą w Małopolsce. Takie nasze Życie Warszawy".
A ten felieton (o kś w sprawie Orlenu i nie tylko)jest super:)
Fragmenty:
"Według komisji
Więc cóż jest prawda? - zawołał patetycznie Poncjusz Piłat i poszedł umyć
ręce. Dziś powołałby komisję śledczą dla ustalenia prawdy. W skład takiej
komisji weszłyby rozmaite siły, zainteresowane poszukiwaniem prawdy -
reprezentanci legionów rzymskich, przedstawiciele Sanhedrynu, któryś z
apostołów, niewykluczone, że jeden dobry Samarytanin, Zelota i nawet celnik.
Jak demokracja, to demokracja.
Jednak nie można by liczyć, że po kilku latach przesłuchań, badania
dokumentów, kontaktów i protokołów powstałaby ewangelia według komisji. Każdy
z członków komisji zgłosiłby własną wersję prawdy, którą reklamowałby jako
prawdę lepszą, bardziej prawdziwą od innych. Zamiast Kościoła Jednej Prawdy
powstałyby sekty wyznające prawdę tę czy inną. Zwalczające się nawzajem,
walące przeciwnika własną prawdą po głowie. Powstałby taki gąszcz prawd, że
prawda prawdziwa stałaby się całkowicie niewidoczna. A po latach, nawet nie
stuleciach, ludzkość wiedziałaby być może, że Jezus Chrystus ukrzyżował
Annasza, Kajfasza i Poncjusza Piłata, a potem wygrał ich szaty w kości od
świętych Jana i Piotra.
(...)
To są zasadnicze pytania, przy których sprawa aresztowania prezesa Orlenu
jest całkowicie drugorzędna. A zresztą rzecz jest w toku i nie ustalono
jeszcze nawet, czy to prezes Modrzejewski został aresztowany przez szefa ABW
Barcikowskiego, czy to może Barcikowskiego zatrzymał Modrzejewski. Wszystko
przed nami, o ile Roman Giertych z LPR na złość Wittbrodtowi i braciom
Kaczyńskim nie uzna badania takich szczegółów za niedopuszczalną inwigilację
lewicy. Albowiem wszystko jest możliwe w komisji śledczej, której celem jest
ustalenie prawdy i ogłoszenie ewangelii.
(...)
Co było do ukradzenia, zostało ukradzione, co było do przekręcenia, zostało
przekręcone. Liczy się tylko przyszłość i ja wam mogę, zamiast ględzić o
nudnej przeszłości i przeraźliwej teraźniejszości zdradzić, co będzie.
Ten Sejm potrwa do końca kadencji. Wybory odbędą się jednocześnie -
parlamentarne i prezydenckie. Z argumentem, że tak jest taniej, a
zaoszczędzone na wyborach pieniądze przeznaczy się dla najbiedniejszych. Do
tych wyborów nie dotrwa na lewicy ani SLD, ani SdPl. Może UP także nie
dotrwa. W szranki wyborcze stanie Nowa Lewica na czele z ustępującym
prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim. Bez starych zgredów millerowców.
Oczyszczona moralnie. Bez garbu PRL-owskiej przeszłości, bez
odpowiedzialności za afery, przekręty i złodziejstwa. Odnowiona moralnie,
wyświeżona i pachnąca. Oparta na młodych, koło pięćdziesiątki, zdolnych,
dobrze wykształconych członkach Ordynackiej.
(...)
Różne chodzą plotki o zamiarach prezydenta po skończonej kadencji. ONZ, NATO,
Unia Europejska. Nic takiego. Prezydent nas nie zostawi na pastwę Rokity i
Kaczyńskich. Stworzy Front Jedności Narodu wokół słusznej sprawy i jej
jeszcze słuszniejszych reprezentantów klasy Czarzastego i Kwiatkowskiego.