life.form
11.03.13, 15:47
Przypomnę fragment mojego poprzedniego postu: Wałęsa jest internautą. Prawdopodobnie czyta te komentarze i zaczyna się zastanawiać nad tym stawianiem murów. To robotnik, któremu szkodzi Matka Boska w klapie. Gada, co myśli, a jak pomyśli co innego, to i co innego powie.
No i powiedział.
- Nie patrzę nikomu do łóżka, mnie to nic nie obchodzi! Znam gejów i pewnie z niejednym czy niejedną mam przyjacielskie relacje, ale o tym nie rozmawiamy, bo dla mnie, człowieka starej daty, ten temat to intymność. Sprawa osobista, która na sztandary nie powinna być wynoszona, a na pewno nie powinna być jako przymiot przy kandydacie do parlamentu - podkreśla dalej i dodaje: - Mogę się zgodzić, że komuś przepisy dzisiejszego prawa nie wystarczają, więc trzeba tu coś dodać, bo państwo jest dla obywatela, a nie obywatel dla państwa.
Wałęsa przechodzi dalej do głośnej ostatnio sprawy związków partnerskich: - Przy tym nie odmawiam ludziom niechcącym wchodzić w związki małżeńskie, a decydującym o wspólnym życiu, pewnych ustalonych udogodnień cywilnoprawnych, ale nie mogą oni wchodzić w definicję tradycyjnej rodziny, a tym bardziej nie mogą narzucać swoich poglądów innym - stwierdza.
www.gazetaprawna.pl/artykuly/688786,walesa-dopisuja-mi-ze-chce-getta-budowac-i-stawiac-mury.html