UDZIAŁ DZIECI W POWSATNIU BYŁ CHORY !!!!!!!!!!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.04, 00:32
Dlaczego niekt nie ściga tych , którzy odpowiadają
za udział dzieci w postaniu ????
    • warka_strong Re: UDZIAŁ DZIECI W POWSATNIU BYŁ CHORY !!!!!!!!! 31.07.04, 00:34
      Podobnie chory jest pomysł, aby o tej porze wszczynać dyskusje. Lepiej sięgnij
      po browarek i idź grzecznie spać.
      • Gość: Lucja GORZKA PRAWDA IP: *.dc.dc.cox.net 01.08.04, 04:53
        GORZKA PRAWDA

        Spór o Powstanie Warszawskie, jego motywy i rachuby władz Polski Podziemnej
        będzie zapewne trwał nadal. Ale niezależnie od argumentów, nie da się
        zakwestionować fundamentalnej prawdy. Bez natychmiastowej pomocy - zarówno ze
        strony zachodnich aliantów, jak i Związku Radzieckiego - powstanie nie miało
        szans powodzenia. Pomocy tej nie zapewniono przed wydaniem rozkazów do podjęcia
        walk. W tej sytuacji stało się ono rozpaczliwą i kosztowną próbą odwrócenia
        logiki politycznej zrodzonej w Teheranie i prowadzącej do Jałty. W wiele lat po
        wojnie, Churchill i Eden krytykowali radziecką politykę i postawę Stalina wobec
        powstania. Ujawnili też swoje próby przyjścia z pomocą Warszawie. Ale w
        sierpniu 1944 najbardziej troszczyli się o to, by nie osłabiać stosunków
        angielsko-radzieckich i nie narazić się Stalinowi. Wobec skoordynowanej
        ofensywy przeciwko Niemcom, rozwijającej się pomyślnie zarówno na wschodnim,
        jak i zachodnim froncie, incydent warszawski nie miał bowiem dla nich żadnego
        znaczenia militarnego.

        ADAM BUDZYŃSKI
        ----------
        Czy rzucanie sie z motyka na slonce nie jest jaskrawym przejawem megalomanii i
        kretynstwa? Straszne jednak jest to, ze za to kretyntwo paru facetow o chorej
        ambicji, zaplapacil zaly narod, i to nie po raz pierwszy.
    • Gość: a-z Dzieci wtedy i dziś IP: *.acn.waw.pl 31.07.04, 00:58
      Tamte dzieciaki wiedziały skąd idzie zło, robiły to co ich ojce, rozumiały
      ojczyznę. Te dzieciaki, mimo że od przedszkola straszy się diabełkiem, obrzucą
      cię mięsem, zarzygają smochód, a w najlepszym razie nie ustąpią miejsca.
      A ty swojemy ścielesz łóżeczko i przynosisz pizzę do klawiatury?
      • Gość: Lucja Re: Dzieci wtedy i dziś IP: *.dc.dc.cox.net 31.07.04, 03:58
        .I kto temu dzis winien? Kapitalistyczny konsumpcjonizm-antyhumanizm, ktory
        zamienia ludzi w mezmyslne zdalnie sterowane roboty do kupowania.
    • Gość: Lucja cale powstanie bylo chore IP: *.dc.dc.cox.net 31.07.04, 01:07
      a poswiecanie w nim dzieci przez wlasnych(?) rodzicow bylo dzieciobojstwem.
      Takiego ludobojstwa nie usprawiedliwi zadna propaganda.
      • leszek.sopot Wojna była zdrowa? 31.07.04, 02:06
        No tak, Polacy byli gorszymi ludobójcami od hitlerowców.... Lucjo coś chyba z
        tobą nie tak:(
        • Gość: Lucja Re: Wojna była zdrowa? IP: *.dc.dc.cox.net 31.07.04, 04:07
          Ze hitlerowcy byli ludobojcami, o tym wiedzial caly swiat, a ze Polacy byli
          sie dzieciobojcami wlasnych dzieci, tego dokazali w tym powstaniu. Trzeba bylo
          byc totalnym bezmozgowcem, bez wyobrazni i serca, zeby z golymi rekami i bez
          ZAGWARANTOWANIA sobie pomocy z zewnatrz rozpoczac walke z hitlerowska armia. W
          tym przypadku wine za smierc ponad 200 tysiecy Polkow i dzieci ponosza kretyni
          z Londynu. To byli wyrodni rodzice, ktore pchneli swe dzieci pod pedzacy
          pociag. Hanba im!
          • Gość: paneuropean Re: Wojna była zdrowa? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 31.07.04, 07:07
            To ci "kretyni z Londynu" strzelali do tych 200 tysiecy? To ci "kretyni z
            Londynu" bestialsko wybijali rannych lezacych w powstanczych szpitalach? To
            ci "kretyni z Londynu" rozstrzeliwali mezczyzn i wieszali bezbronne kobiety
            stolicy tylko dlatego, ze "mogly pomagac powstancom"? Okupacja niemiecka byla
            zwierzecym klem ktory wpial sie w cialo narodu i stolicy. Zdesperowana ludnosc
            chwycila za bron gdy wierzyla, ze moze nadejsc koniec terroru. Oddaj hold tym
            ktorzy za nas wszystkich polegli zamiast rzucac wyzwiskami.
            • Gość: Lucja Re: Wojna była zdrowa? IP: *.dc.dc.cox.net 31.07.04, 16:54
              Ja oddaje HOLD wszystkim Poleglym, to byli biedni, bezwolni, oszukani ludzie.
              Wina za te zbrodnie obarczam londynskich przestepcow, tak jak obarczylabym
              wyrodnych rodzicow, ktorzy wrzucili swe dzieci do ognia, pchneli je pod pociag
              lub zrzucili ze skaly. To oni sa winni tej zbrodni. Od rodzicow wymaga sie
              madrosci, odpowiedzialnosci i milosci do dzieci - a rozwalonycm w fotelach
              londynskim bufonom, korzy zainicjowali to powstanie, zabralo wszystkich trzech
              atrybutow. Im hanba! ONi nie roznia w moich oczach od rodzicow palestynskich,
              ktorzy przypinaja swym dzieciom pasow bomby molotowa i kaza im rzucac sie pod
              izraelskie czolgi. Nie ma wiekszej wartosci niz ludzkie zycie, a to powstanie
              pokazalo, jaka mala wartosc ma ono w Pl.
              • Gość: Gość Re: Wojna była zdrowa? IP: *.kolporter.com.pl 02.08.04, 12:25
                Wiesz co - naród żydowski wykazał się taką samą mądrością jak ty. Oni nie
                stawiali oporu, poddali się swojemu losowi bez walki i co?? Nie uchronili ani
                siebie, ani swoich dzieci. Jak widzisz w tamtych czasach taka postawa też nie
                chroniła przed śmiercią. Nie mów mi że Ci co dali sygnał do rozpoczęcia
                powstania byli dzieciobójcami, bo to jest chore. Ci ludzie nie chcieli się
                poprostu bezwolnie poddać, nie chcieli siedzieć z założonymi rękami i czekać na
                śmierć. Im należy się najwyższy wyraz szacunku i uznania. Tylko co ty możesz o
                tym wiedzieć siedząc bezpiecznie w swoich czterech ścianach, nie martwiąc się o
                to czy czasem następnego dnia cię nie wywiozą na roboty, albo do obozu, czy nie
                zastrzelą na ulicy bo się nie ukłonisz. Pewnie gdybyś żyła w tamtych czasach
                inaczej byś patrzyła na świat i ogłoszenie powstania witałabyś z rodością.
          • leszek.sopot Re: Wojna była zdrowa? 31.07.04, 08:47
            Gość portalu: Lucja napisał(a):

            > Ze hitlerowcy byli ludobojcami, o tym wiedzial caly swiat, a ze Polacy byli
            > sie dzieciobojcami wlasnych dzieci, tego dokazali w tym powstaniu. Trzeba
            bylo byc totalnym bezmozgowcem, bez wyobrazni i serca, zeby z golymi rekami i
            bez ZAGWARANTOWANIA sobie pomocy z zewnatrz rozpoczac walke z hitlerowska
            armia. W tym przypadku wine za smierc ponad 200 tysiecy Polkow i dzieci ponosza
            kretyni
            > z Londynu. To byli wyrodni rodzice, ktore pchneli swe dzieci pod pedzacy
            > pociag. Hanba im!

            Nie masz pojęcia o czym piszesz:(((( A piszesz podle...
            • Gość: a-z do Łucji - człowieczki-inaczej IP: *.acn.waw.pl 01.08.04, 17:02
              Ze dla Ł. w Londynie byli kretyni - to już wiemy.
              Że hitlerowcy byli ludobójcami - też.
              Nie wiemy jak widzi stalinowców.
              Wiemy, że potępia pragnienie wolności, i nie pojmie co to nieodparty podziw
              hacerzyków dla "dorosłych" osiemnastolatków.
              Gada jak stara dziewica bez wyobraźni, która myśli że gdyby wtedy miala 13
              letniego syna, to kazłaby mu siedzieć w domu i uczyć się języków (właśnie-
              jakiego- rosyjskiego?), a dzieciak byłby POSłUSZNY. A gdyby miała córkę, to
              obie zastanowiłyby się co im się opłaca, i URADZIŁY ŻE LEPIEJ dawać d...
              szwabom za czekoladę i popalić. A może Łucja to taka ortodoksyjna katoliczka,
              która uważa że każde dziecko powinno iść do klasztoru. Ł. to nie Polka - to
              jakaś kałmuczka.
    • preacher Re: UDZIAŁ DZIECI W POWSATNIU BYŁ CHORY !!!!!!!!! 31.07.04, 01:17
      hisorii nie mozna oceniac, trzeba Ją przyjąć do wiadomości i sie ustosunkować.
      • Gość: Lucja Re: UDZIAŁ DZIECI W POWSATNIU BYŁ CHORY !!!!!!!!! IP: *.dc.dc.cox.net 31.07.04, 01:44
        historie trzeba oceniac, zeby sie na niej uczyc.
        • Gość: tomek "Warsz. dzieci pójdziecmy w bój" - H A Ń B A !!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.04, 14:19
          Tak wykorzystywanie dzieci jako żołnierzy
          to podłe przestepstwo, które nie powinno
          ulec przedawnieniu.

          Ciekawe jak to możliwe, że AK to tolerowało ?
          Kto z dowództwa AK ponosi za to odpowiedzialność ?
          Czy IPN i prokuratura się tym zajęły ?

          Są dowody dokumenty - filmy na których widac dzieci-powstańcwów
          (np. kurierów),
          są chore piosenki, jset nawet pomnik dziecka z karabinem maszynowym.

          To nie tytlko zboczone ale tez bezsprzeczne przestepstwo.

          Jest wielką podłością aby wykorzystywać młode, niedojrzałe
          życie, nieświadome śmierci i cierpienia
          do wojny, niezależnie jaka to miałaby być wojna.
          • Gość: 44 Re: "Warsz. dzieci pójdziecmy w bój" - H A Ń B A IP: 5.5R* / *.nyc.untd.com 01.08.04, 09:47
            W Powstaniu Warszawskim zginęło więcej ludzi niż w ataku atomowym na Hiroshime
            i Nagasaki. O tamtych miastach wie cały świat, o Powstaniu nieliczni...
          • Gość: Anna Kozlowska Dzieciom odebrano dziecinstwo IP: *.sympatico.ca 01.08.04, 10:22
            Do Tomkowatych i Lucyperow:

            Zapytajcie rodzicow lub dziadkow - sasiadow - oni wam powiedza jakie slodkie
            dziecinstwo zgotowali polskim dzieciom napastnicy niemieccy, rosyjscy,
            ukrainscy. Dzieci ginace od bomb, poranione, zamarzajace w wagonach bydlecych,
            umierajace z glodu i ran.

            Dzieci umocowywane drutem kolczastym do drzew, torturowane, rozrywane, z
            brzuchami rozplatanymi nozem, patrzace na rodzicow przecinanych pilami,
            rodzicow, ktorym wyrywano jezyki, obcinano uszy, rozstrzeliwanych. Dzieci
            pozbawione normalnego domu, skazane na tulaczke lub smierc w obozie takim czy
            owakim, lub skazane do zycia na obcej ziemi.

            Nie pytajcie wlasnych rodzicow i dziadkow - oni byli glusi i slepi i sa tacy
            nadal. Wasza glupota swiadczy o niegodziwosci ludzi, ktorzy was na takich
            wychowali. Tylko slepi, glusi i niegodziwi nie znaja nieszczesc polskich
            dzieci. Im, polskim dzieciom, nie trzeba bylo tolkowac ani kazac. One lapaly
            za bron, za kamien, pomagaly budowac barykady, chcialy miec swoj udzial w
            niszczeniu wroga. Wiele z polskich dzieci nie dozylo konca wojny, wiele zmarlo
            na stepach Kazachstanu, w obozach niemieckich, wielu nigdy nie bylo dane wrocic
            do Polski.

            Niektorym polskim dzieciom nie skonczyly sie nieszczescia z chwila zakonczenia
            wojny w 45. Niektore polskie dzieci do dzisiaj nie wiedza gdzie jest dol, do
            ktorego wladze Peerelu wrzucaly nieposlusznych po naleznej porcji tortur juz po
            tzw. wyzwoleniu. Niektore dzieci do dzisiaj pytaja: kto zabil mojego tatusia?
            Kto kazal go torturowac, kto zrobil ze mnie sierote?

            Wiele polskich dzieci juz sie zdazylo zestarzec a nadal nie jest im dane
            uslyszec odpowiedz na to pytanie. Nikt nic nie wie, swiadkow za malo,
            dokumenty wsiakly, mordercy pozostali w ukryciu w bialych rekawiczkach.

            I po latach przychodzi mnie, Polce mieszkajacej w Kanadzie, zastanawiac sie -
            kto w koncu urwie leb hydrze? Kto otworzy zaciskane oslepieniem slepia, kto
            palnie w leb i powie, kto ty jestes, ze nie wiesz? Kto cie wychowal, kto
            swiecil ci przykladem, gdzie masz sumienie i serce? Kto nastepny bedzie
            cierpial przez takich jak wy i wam podobni?

            A emigrantow z przymusu nalezy szanowac i uczyc sie od nich honoru i
            wariackiego przywiazania do Polski. Wbrew zdradom roznych sojusznikom ze
            wschodu, zachodu i samego srodka Polski - zostali wierni tej ziemi nad Wisla,
            do ktorej nie bylo im dane wrocic. Spotkalam tu, w Ottawie prawdziwych
            bohaterow. Coraz mniej ich zyje. Pamietaja dlaczego tu sie znalezli i komu to
            zawdzieczaja. Zycie kazdego z nich to gotowy pasjonujacy scenariusz filmowy.
            O swoich wyczynach - niektorzy byli dziecmi w czasie wojny, o okrucienstwie
            wrogow, o tym co bylo dla nich i dla ich kolegow wazne, co im wpoili rodzice w
            domu rodzinnym - mowia tak prosto i od serca, ze czuje sie, ze ani jedno slowo
            nie zostalo zmyslone.

            Ocknijcie sie, Tomki, Lucje i potomki wybranych do latwego zycia. Wstyd zyc na
            polskiej ziemi i nie znac jej tragicznych losow. Jesli macie tylko takich
            historykow pod reka jak ambasador (Polski?) w Ottawie, ktory publicznie z
            upodobaniem umniejsza zaslugi Polakow walczacych o swoj kraj - posluchajcie
            niezawodnego Radia Maryja, siegnijcie do Naszej Polski, Naszego Dziennika, czy
            ksiazek wydawnictwa Antyk. Na internecie jest sporo stron pokazujacych
            historie wciaz uwierajaca. Posluchajcie archiwalnych nagran Rozmow
            Niedokonczonych Radia Maryja - z sedzia Trzcinska o obozie zaglady w centrum
            Warszawy, o deportacjach z ksiedzem Peszkowskim, o prowokacji kieleckiej i o
            smierci ksiedza Popieluszki z Krzysztofem Kakolewskim, niezwyklego profesora
            Jerzego Roberta Nowaka - i wielu, wielu innych. Trudno wymieniac i tylko
            nalezy sie dziwic takim glosom jak wasze. No - chyba, ze to taki wasz biznes -
            praca w domu. Pecunia non olet?

            A poza tym - nie chce mi sie wierzyc, ze ktos nie wie jak wyglada prawda.
            Mozna nie znac szczegolow ale ogolne pojecie ma kazdy - powinien miec. Jaki
            wiec jest cel takiego belkotu? Czy nie lepiej domagac sie od historykow i
            wszystkich czterech wladz spelniania swoich obowiazkow zgodnie z konstytucja?
            • Gość: Anna Kozlowska Re: Dzieciom odebrano dziecinstwo IP: *.sympatico.ca 01.08.04, 16:40
              DOdam jeszcze do mojej poprzedniej wypowiedzi - odebrane dziecinstwo przynosi
              przedwczesna dojrzalosc. Male dzieci, mlodziez, ludzie mlodzi - te grupy sa
              najbardziej wrazliwe, dzialania ich sa czyste, niewyrachowane. Dzieci, ktore
              sa swiadkami krzywd, okrucienstw, jezeli byly wychowywane przez przyzwoitych
              ludzi - wiedza co po ktorej stronie stanac, bo wiedza co jest dobrem a co zlem.

              Dzieci, ktore widza smierc i cierpienia nie potrafia sie bawic. Staja sie
              dorosle duchem chociaz ich ciala wciaz rosna.

              Dzieci, ktorym los oszczedzil cierpien, dzieci przyzwyczajone do tego, ze
              chciec to miec, dzieci wychowane pod kloszem, izolowane od tragicznych przezyc
              innych, mamione papka literacka i telewizyjna - nie sa w stanie pojac tego czym
              moze byc zycie innych, co dla innych jest wazne. Nawet z dojrzalymi i
              przejrzalymi cialami pozostaja parodia czlowieka nieczulego na bol, rozpacz i
              niesprawiedliwosc.

              Dla wlasnego dobra nalezy "isc w lud" i pytac - wtedy sie rozumie i bez
              wlasnych przezyc i nie wypisuje bzdur.

              Do powyzszego jeszcze jedna uwaga - Rosjanie przez swoje radia tez wzywali do
              powstania. Rodzila sie nadzieja, ze pomimo wspolpracy z Niemcami na poczatku
              wojny pomoga Warszawie. Byli juz na przedmiesciach Pragi.
              Niestety - za zgoda sprzymierzonych stali na drugim brzegu czekajac az sie
              Warszawa wykrwawi. Malo tego - strzelali do zolnierzy Berlinga rwacych sie do
              pomocy Powstancom, chcacym dostarczyc amunicje. Wiem to z pierwszej reki
              rodzinnej. Moj wujek byl wsrod nich. Polscy zolnierze musieli sluchac
              odglosow walki, patrzec jak plonie ich stolica i nie wolno im bylo isc na
              pomoc! Rosjanie nie pozwolili takze na ladowanie samolotow alianckich z
              pomoca. Poznalam tu, w Kanadzie czlowieka, ktory osobiscie latal z taka
              nieskuteczna misja. Niektorzy jego koledzy z tych wypraw nigdy nie wrocili. I
              tu paradoks - jesli samolot byl zestrzelony po stronie niemieckiej a pilot
              zdazyl uzyc spadochronu - na ogol przezyl. Zestrzelony po stronie radzieckich
              wyzwolicieli - tej szansy nie mial. Do dzisiaj wladze peerelowskie, bez
              wzgledu na nazwe partii rzadzacej, czuwaja jak ormowcy nad niewygodna prawda.

              Oleksy, Kwasniewski, inni celebrujacy rozne rocznice wielu nieukaranych
              zbrodni, w ktorych maczala skrwawione lapy ich partia - groteska...
              • leszek.sopot Wszyscy szybciej dojrzeli 01.08.04, 18:26
                Ładne i mądre są twoje posty, a tak po twoich listach w innych sprawach się do
                ciebie zraziłem...
                Dodałbym do tego co napisałaś, to co napisał w jednym ze swoich wierszy
                Baczyński - dorośli w czasie. Po 1939 roku cała młodzież musiała - zmuszała do
                tego sytuacja - stać sie dorosła. Lepiej niż ja miałbym to opisywać, niech
                wypowie to sam wiersz:

                Krzysztof Kamil Baczyński,
                POKOLENIE
                Do palców przymarzły struny
                z cienkiego krzyku roślin.
                Tak się dorasta do trumny,
                jakeśmy w czasie dorośli.
                Stanęły rzeki ognia
                ścięte krą purpurową;
                po nocach sen jak pochodnia
                straszy obciętą głową.
                Czegoż ty jeszcze? W mrozie
                świat jest jak z trocin sypki.
                Oczu stężały orzech.
                To śnieg, to nie serce tak skrzypi.
                Każdy - kolumną jesteś,
                na grobie pieśni własnych
                zamarzły. Czegoż ty jeszcze?
                To śmierć - to nie włosy blasku.
                To soli kulki z nieba?
                Czy łzy w krzemień twarzy tak wrosły?
                Czy ziemia tak bólem dojrzewa,
                jakeśmy w czasie dorośli?

                Tak się jeszcze zastanawiam, że nikt nie zastanawia się nad tym, że Warszawiacy
                żyli także pamięcią gehenny żydowskiego getta. Wiedzieli, jak Niemcy
                potraktowali Żydów i wiedzieli, że w wielu miejscach w Polsce tak samo
                potraktowano Polaków. Czyż nie mogli się obawiać, że po nadejściu frontu byliby
                używani za żywe tarcze, że mordowano by ich niezależnie od tego czy mieliby
                broń czy nie.
                Powstanie było być może też samoobroną. Bo gdyby nie wybuchło to Warszawę i tak
                zamieniono by w rumowisko, a pod gruzami ginęliby ludzie, którzy nawet nie
                próbowaliby się bronić tak jak rok wcześniej Żydzi, którzy byli w zupełnie
                beznadziejnej sytuacji, którzy mieli wybór - dać się bezwolnie zabić czy też
                zginąć z bronią w ręku.

                Co do dzieci
                Po pierwsze, dzieci nie walczyły w powstaniu. Po drugie, jeśli ginęły, to
                zabijali je faszyści na oczach tzw. państw sprzymierzonych.
                To jakaś poroniona myśl, by na podstawie słów piosenki domniemywać, że
                dzieciaki były zaciągane do wojska i szły na czołgi. Słowa piosenki mówią o
                wszystkich urodzonych w Warszawie a nie oznaczają wieku walczących...
                • Gość: Anna Kozlowska Jestesmy tecza IP: *.sympatico.ca 01.08.04, 19:55
                  Dziekuje za cytowanie Baczynskiego. Wiersze mlodego czlowieka sa pelne prawdy
                  i bolu. Sa bardzo dojrzale, krzycza jego wlasnymi ustami i oczami. Czyta sie
                  je z buntem serca przeciwko tragedi.

                  Co do naszych opinii - zgadzam sie. Twoje czasem podziwiam, czasem sie nie
                  zgadzam z nimi. Jednak masz uczciwe intencje, co daje sie wyczuc i mysle, ze
                  piszesz to co myslisz a nie na zamowienie.

                  Kazdy z nas ma inne przezycia i doswiadczenia. Roznimy sie ale nie az tak zeby
                  skakac sobie do gardla, mysle.

                  Staram sie byc w zgodzie sama z soba. Mama prawo sie mylic w swoich opiniach.
                  Nie jestem omnibusem, popelniam bledy i potem mi glupio lub wale lbem o mur bo
                  sie skompromitowalam lub ktos calkiem przekrecil moje intencje i zrobilam komus
                  zbyt wielka przykrosc. To jest zycie. Dzis mam wiecej czasu i pisze o tym co
                  mnie porusza. Jutro zamilkne z braku checi lub prozaicznych zajec.

                  Mysle, ze przedstwianie swoich opinii - nawet budzacych odruch obrzydzenia - ma
                  sens. Jestesmy ludzmi i mamy narzedzia komunikacji pod czolem i w garsci.
                  Korzystajmy i pokazujmy nawzajem sobie siebie. Tylko ta droga mozna isc do
                  przodu i poprawiac swiat, jesli nam na tym zalezy. Mnie zalezy. Zalezy mi na
                  tym zeby moje dzieci odroznialy dobro od zla, zeby ich koledzy tez szli prosta
                  droga.

                  Moze przesadzam czasem - to celowe. Inaczej jako nijakie nie budzi sprzeciwu
                  ani refleksji. Negatywne opinie czesto przynosza pozytywy w dalszej
                  perspektywie.

                  Co do walczacych dzieci - walczyly. Tak jak walczyly Lwowskie Orleta. Wczoraj
                  w Polish Studio ogladalam fragmenty archiwalnych nagran Polskiej Kroniki
                  Filmowej. Dzieci na filmie nosza prawdziwe karabiny w rozmiarach takich prawie
                  jak one same. To nie byly zabawki. Kiedy skonczyla sie amunicja staly sie
                  zabawka. Wczesniej sluzyly do tego, do czego zostaly wynalezione. Dzieci
                  nosily meldunki, pomagaly jak umialy, bronily swojego miasta. Robily to
                  spontanicznie i ginely nie tylko pod zbombardowanymi domami ale i jako
                  zolnierze. Poznalam osobiscie jednego z takich mlodocianych zolnierzy z polska
                  dusza chociaz w niemieckim chelmie.

                  Kazdy narod ma swoje tragedie. Kazdy narod zeby przetrwac - pamieta o nich,
                  uczy mlodych, ostrzega.
                  • Gość: Anna Kozlowska Re: Jestesmy tecza IP: *.sympatico.ca 01.08.04, 19:59
                    Zobaczylam, ze zgubilam jedno "i" w tragedii.

                    Jeszcze raz powtorze ten niesamowity wiersz Baczynskiego. Kazde slowo krzyczy
                    o tamtych czasach.

                    Krzysztof Kamil Baczyński,
                    POKOLENIE
                    Do palców przymarzły struny
                    z cienkiego krzyku roślin.
                    Tak się dorasta do trumny,
                    jakeśmy w czasie dorośli.
                    Stanęły rzeki ognia
                    ścięte krą purpurową;
                    po nocach sen jak pochodnia
                    straszy obciętą głową.
                    Czegoż ty jeszcze? W mrozie
                    świat jest jak z trocin sypki.
                    Oczu stężały orzech.
                    To śnieg, to nie serce tak skrzypi.
                    Każdy - kolumną jesteś,
                    na grobie pieśni własnych
                    zamarzły. Czegoż ty jeszcze?
                    To śmierć - to nie włosy blasku.
                    To soli kulki z nieba?
                    Czy łzy w krzemień twarzy tak wrosły?
                    Czy ziemia tak bólem dojrzewa,
                    jakeśmy w czasie dorośli?

                  • Gość: tomek KOBIETO WYSTARCZYŁ ROZKAZ AK ZAKAZUJĄCY DZIECIOM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.04, 20:04
                    Kobieto ! Dowództwo AK mogło wydać rozkaz
                    by dowódcy polowi nie pozwalali na udział
                    dzieci w powstaniu.

                    Wiemy, że powstanie było absurdem. Kolejną
                    klęską
                    polityczną i wojskową.
                    Wiemy, że należało nie przeszkadzać Niemcom w
                    walce z sowietami, tak by polskę zdobyli
                    zachodni alianci, a nie ruscy. By wrogowie - niemcy
                    i ruscy wzajemni się wyniszczyli.




                    • Gość: Adam Re: KOBIETO WYSTARCZYŁ ROZKAZ AK ZAKAZUJĄCY DZIEC IP: *.kolporter.com.pl 02.08.04, 12:57
                      Hahaha. Chyba musisz się doszkolić z historii - alianci, a nie sowieci mieli
                      zająć Polskę - dobry żart.
                      Swoją drogą przytaczanie tekstu piosenki "Warszawskie dzieci ..." i branie go
                      dosłownie jest również śmieszne. "Warszawskie dzieci" to wszyscy mieszkańcy
                      Warszawy, tak jak teraz. Moja babcia, matka i ja jesteśmy takimi "Warszawskimi
                      dziećmi". Jedni mają 50 inni 18 lat. Tak to należy interpretować. A jak się
                      czyta postyTwoje czy Lucji to człowieka krew zalewa. Niechciałbym się znaleźć
                      blisko was w momencie zagrożenia. Sprzedalibyście pewnie każdego żeby chronić
                      własne życie. Wstyd dla was, cześć i chwała dla wszystkich "Warszawskich
                      dzieci", które miały odwagę powiedzieć NIE i stanąć z bronią w ręku w obronie
                      Warszawy
                • Gość: tomek NIE WIDZIA.ŁEŚ FILMÓW DOK. Z POWSTANIA ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.04, 20:07
                  Znane są publicznie, filmy dokumentalne
                  przdstawiajace dzieci w mundurach z opaskami
                  powstanczymi. Dzieci byłu kurierami łacznikowymi
                  - które pod kulami przenosiły wiadomości.
                  Są też zdjęcia dzieci z karabinami.

                  Nie można zaprzeczyć faktom ...
                  • leszek.sopot Re: NIE WIDZIA.ŁEŚ FILMÓW DOK. Z POWSTANIA ??? 01.08.04, 22:37
                    Gość portalu: tomek napisał(a):

                    > Znane są publicznie, filmy dokumentalne
                    > przdstawiajace dzieci w mundurach z opaskami
                    > powstanczymi. Dzieci byłu kurierami łacznikowymi
                    > - które pod kulami przenosiły wiadomości.
                    > Są też zdjęcia dzieci z karabinami.
                    >
                    > Nie można zaprzeczyć faktom ...

                    Tak znane mi sa fakty, ze mali chłopcy (10-14-letni?) nosili pocztę powstańczą
                    (głównie harcerze), że były pojedyńcze przypadki nastolatków będących nawet tuż
                    przy barykadzie - ze wspomnień wiem, że powstańcy nie mogli się od niektórych
                    brzdąców opędzić, czasem przygarniali ich bo chłopcy nie mogli odnaleźć swoich
                    rodziców. Nie było natomiast naboru do oddziałów. Myślę, że te zdjęcia to były
                    zdjęcia zrobione na pamiątkę, a także dla propagandy - jako dowó, że wszyscy
                    walczą z Niemcami (nienajmądrzejsza propaganda ku pokrzepieniu serc).
                    PS
                    tzw. synowie pułków (mali chłopcy) byli także przy wielu oddziałach zawodowej
                    armii.
            • Gość: Lucja Re: Dzieciom odebrano dziecinstwo IP: *.dc.dc.cox.net 01.08.04, 16:58
              Tak wlasnie! okupanci zgotowali warszawskim dzieciom straszne dziecinstwo, ale
              pod koniec wojny one mialy szanse przezyc, tak jak przezyly dzieci innych
              okupowanych miast. Malym Warszawiokom zycie odebrali porzywodcy powstania,
              ktorzy pchneli je do smiertelnego boju z gory skazanego na przegrana. Taka jest
              prawda, niewyygodna dla tych, ktorzy pretenduja do prawa decydowania o cydzym
              zyciu!
    • Gość: wikul Udział tomka na tym forum jest chory IP: *.acn.waw.pl 01.08.04, 16:15
      Udział tomka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl na tym forum jest chory. Jego naiwność
      dyskwalifikuje go jako dyskutanta.
      Przypomina mi te opinie Amerykanów którzy gdy dowiedzieli sie o zbrodniach
      Niemców stwierdzili że należało poskarżyć się do sądu.
      P.S. Obecny udział dzieci w ćpaniu, chlaniu, złodziejstwie itp. patologiach ci
      nie przeszkadza ?
    • Gość: wola LUCJA I TOMEK, TO UBECKIE PACHOLKI IP: *.ws146.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.04, 17:41
      dyskusja z nimi nie ma sensu
      • Gość: a-z Re: LUCJA I TOMEK, TO UBECKIE PACHOLKI IP: *.acn.waw.pl 01.08.04, 18:02
        dyskusja o nich też nie ma sensu, ale...
        nie obrażajcie ubeków.
        To były gnidy, donosiciele, często sadyści a chyba większość przekonana o
        słuszności stalinizmu (bez tego musieliby hlać na umór od rana do wieczora).
        Ale nie tego rodzaju idioci, co Łucja. To wariatka opluwająca wszystko dookoła.
        Tylko głupia nie widzi, że pluje pod wiatr. Śmieszna taka.
    • Gość: anasz Re: UDZIAŁ DZIECI W POWSATNIU BYŁ CHORY !!!!!!!!! IP: *.acn.pl 01.08.04, 19:33
      a kto powiedział, że były to ZDROWE czasy?!!!
      • Gość: tomek ŻADNE CZASY NIE USPRAWIEDLIWIJĄ WERBUNKU DZIECI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.04, 19:54
        Tak, tak. Nie można z dzieci robić
        żołnierzy.

        Dlaczego AK nie wydało rozkazu zabraniającego
        udziału dzieci w powstaniu ? Każdy D O R O S ŁY
        człowiek ma prawo zrobić ze swoim życiem co
        chce - np. walczyć w bensensownym zrywie
        za wolnośc naszą i waszą albo za sowieckij sojuz albo
        jeszcze za coś tam ... może być kamikadze, może
        walczyć za religie albo może rzucić się z motyką
        na słońce. Wolna droga.

        Ale od posyłania dzieci na śmierc lub okaleczenie
        - wara zboki !

        • Gość: a-z "CZASY NIE USPRAWIEDLIWIJĄ WERBUNKU ..." IP: *.acn.waw.pl 01.08.04, 20:43
          piszesz TOMASZU jak gdybyś miał własne, przykre, doświadczenia.
          Czy jako dziecko, zostałeś zwerbowany, uszkodzono ci zwieracz odbytu i w
          dodatku nie zapłacono ?

          Ludzie - nie kłóćcie się z ograniczonym, bo postronni mogą nie zauważyć
          różnicy !!!
        • Gość: szcunek historii Re: ŻADNE CZASY NIE USPRAWIEDLIWIJĄ WERBUNKU DZIE IP: *.acn.waw.pl 01.08.04, 20:45
          > Dlaczego AK nie wydało rozkazu zabraniającego...<

          bo w Armii Krajowej nie było miejsca dla takich zbuków jak ty
    • Gość: Lucja celebrujcie radosnie masakre wlasnego narodu IP: *.dc.dc.cox.net 01.08.04, 22:06
      i polskich dzieci oraz zrownanie stolicy z ziemia, zainicjowane przez
      londynskich tzw. przywodcow AK. Zycze dobrej zabawy z tej okazji. A jeli chodzi
      o rzekomme moje UBckie pochodznie, to uprzejmie zainteresowanych informuje, ze
      bylam wowczas dzieckiem, a do ubecji dzieci nie przyjmowano. Moja mama jako
      dziewczyna walczyla w AK i w mojej rodzinie nie bylo nikogo nawet w PZPR. Po
      prostu nauczono mnie myslec samodzielnie, a ta umiejestnosc jest obca
      wiekszosci tu zgromadzonych. Tragicznymi bohaterami dla mnie byli powstancy,
      nieswiadomi tego, ze zostali wyslani na pewna smierc przez swych
      niekompetentych i chorych z ambicji przydowcow, natomiast ci przywodcy byli dla
      mnie przestepcami albo durniami (co w historii na jedno wychodzi), podobnie
      jak byl nim dla niejaki Napoleon. Czy nie zastanawiacie sie dlaczego wiekszoszc
      Pl historia byla taka przechlapana? Wlasnie dlatego, ze mielismy takich
      bezmozgowych przywodcow, za ktorych glupote placil caly narod. Widac Polacy nie
      potrafia sie uczyc z wlasnej historii. Jest w historii takie madre powiedzenie -
      ten kto bezmyslnie traci wlasny narod jest najwiekszym przestepca.
      pozdrawiam smutno
    • Gość: Lucja na ten temat IP: *.dc.dc.cox.net 01.08.04, 22:12
      Autor: Gość: wojtek IP: *.unicity.pl / 80.51.254.*
      Data: 01.08.2004 21:11 + dodaj do ulubionych wątków

      --------------------------------------------------------------------------------
      Bo też oni grają trupami. Mają gęby pełne frazesów. Jak zawsze w tym
      kraju.Jedni giną, inni nadstawiają gorsy po ordery. Moze giwi wywali znowu mój
      post. Ale ja będe twierdzić, że Okulicki, Monter, sa winni śmierci 200 000
      ludzi. Generał Anders był przeciwny powstaniu! Chwała młodym ludzim którzy
      uwierzyli swoim przełożonym. Wieczna hańba tym którzy to wykorzystali. I jeśli
      usuniesz ten watek giwi, to go ponowię wielokrotnie. Bo jestem polakiem, i mam
      prawo do interpretacji tej hekatomby. "to była piekna tragedia"




    • Gość: jeszcze ta opinia Re: UDZIAŁ DZIECI W POWSATNIU BYŁ CHORY !!!!!!!!! IP: *.dc.dc.cox.net 01.08.04, 22:14
      And the winner is...
      Autor: Gość: andzia IP: *.swic.dialup.inetia.pl
      Data: 01.08.2004 20:53 + dodaj do ulubionych wątków

      --------------------------------------------------------------------------------
      Kaczyński , w swietle reflektorów, wsród braw
      i "na zywo" trudno było mu ukryć dume i samozachwyt
      podczas składania kwiatów na grobie Powstańców.
      To wszystko jest obrzydliwe.




    • Gość: Lucja i ta opinia IP: *.dc.dc.cox.net 01.08.04, 22:15
      Autor: jacekm22
      Data: 01.08.2004 21:07 + dodaj do ulubionych wątków

      + odpowiedz na list

      --------------------------------------------------------------------------------
      Ciszej nad ta trumna!! Nie wiem dlaczego zdecydowano sie na taki show na 60
      lecie powstania . Ktore to pod wzgledem miltarnym , politycznym bylo kleska ! A
      jak slusznie zauwazyl byly powstaniec w dzisiejszych Faktach - jeszcze pare
      takich zwyciestw moralnych i nie bylo by polakow!!!



    • Gość: jan "powstańcza" kampania wyborcza Kaczora IP: *.devs.futuro.pl 01.08.04, 22:27
      Tylko ze to jego prężenie się w światlach reflektorów na tle tych 200 tysięcy
      ofiar niesmacznie wygląda jakoś. Ale cóż. Politykierstwo.:(
    • Gość: Lucja Nosimy używane słowa, wzniosłość i rozpacz IP: *.dc.dc.cox.net 01.08.04, 23:35
      Wpierwszej osobie liczby mnogiej
      Zagajewski Adam

      Nosimy używane słowa, wzniosłość i rozpacz
      zjedzone przez cudze usta,
      chodzimy po zapadniach cudzego przerażenia,
      w encyklopedii odkrywamy starość,
      wieczorem udajemy, że wybuchła wojna,
      rozmawiamy z Baczyńskim,
      pakujemy się w pośpiechu,
      przypominamy sobie dawnych poetów,
      wychodzimy na dworzec, potępiamy faszyzm,
      po czym triumfialnie,
      w przedziale pierwszej klasy,
      w pierwszej osobie liczby mnogiej,
      dajemy wyraz naszej przenikliwości,
      tak jakbyśmy nie zostali obdarzeni
      absolutnym słuchem milczenia.

    • Gość: Lucja i jeszcze jedna opinia IP: *.dc.dc.cox.net 02.08.04, 01:45
      Autor: Gość: Onyx IP: *.crowley.pl
      Data: 01.08.2004 19:32 + dodaj do ulubionych wątków

      --------------------------------------------------------------------------------
      Warszawiak,ty potrafisz tylko jedno - jak ktoś mysli inaczej to jest Sowiet! A
      Ty jesteś po prostu głąb, kurzy móżdżek, może zdolny do machania szabelką ale
      do myślenia to już nie. Mieliśmy przytomnych oficerów, ale to był średni
      szczebel (pułkownicy) od których nic nie zależało bo decyzję podejmowali
      generałowie. A z nimi było jak zwykle w Polsce, w większości mierni i bierni,
      poprostu nieudaczniki - tak jak Monter, lub Bór - bez charakteru i woli
      koniecznej na takim stanowisku. Z tego powodu straciło zycie 200 tysięcy
      niewinnych ludzi, cywili - kobiet, dzieci. Z tego powodu bezpowrotnie umarło
      miasto,straciliśmy młodzież, która miała być przyszłością tego kraju, a także
      bezcenne skarby kultury narodowej, nie do odtworzenia (Biblioteka Narodowa).Kto
      nie rozumie, ze to była niczym nie usprawiedliwiona zbrodniajest rozgarnięty
      inaczej.W normalnym kraju, ci co wydali rozkaz powstania powinni stanąć przed
      Trybunałem Narodowym a u nas maja swoje ulice, place i pomniki. Czcić należy
      tylko walczących powstańców (szeregowych) i cierpiącą ludność!



    • Gość: Lucja TO TRZEBA PRZECZYTAC! by zrozumiec IP: *.dc.dc.cox.net 02.08.04, 04:50
      www.niniwa2.cad.pl/powstanie-warsz.htm
    • Gość: Marky Czy tu chodzi o chore dzieci w powstaniu? IP: *.sympatico.ca 02.08.04, 05:02
      • Gość: Lucja Re: Czy tu chodzi o chore dzieci w powstaniu? IP: *.dc.dc.cox.net 03.08.04, 02:29
        jesli nie zrozumialen o co idzie, to wytlumacze. otoz wiekszosc tu podpisanych
        uwaza, iz wywolywanie powstania, kiedy nie mialo sie zadnych gwarancji pomocy,
        bylo szalenstwem, a posylanie dzieci wlasnego narodu na pewna smierc bylo
        szczytem szalnstwa-glupoty-imbecylstwa (to jest taka chorba umyslowa, gdybys
        nie wiedzial). Chorowali na nia naczelni przywodcy tego powstania, zwani tez
        oszolomami. Niestety za ich imbecylstwo zaplacil caly narod tracac najlepszych
        obywateli, za co placimy do dzis, bo inteligenckie elity w kraju tworzy sie
        pokoleniami. dzis stawia sie pomniki i daje posmiertne ordery przestepcom,
        ktorzy zgotowali wlasnemu narodowi te hekatombe - bo nie ma w narodzie
        elementarnego poczucia moralnosci, historycznej odpowiedzialnosci, ani zwyklego
        zdrowego rozsadku.
    • Gość: Kagan Re: UDZIAŁ DZIECI W POWSATNIU BYŁ CHORY !!!!!!!!! IP: *.lib.unimelb.edu.au 02.08.04, 11:25
      Rozpoczecie powstania bez zapewnienia sobie pomocy ze stropny aliantow bylo
      zbrodnia, i odpowiedzialni za nia powinni wreszcie stanac przed sadem!
      • rolotomasi LEPIEJ ŻEBY POWSTANIA NIE BYŁO 02.08.04, 14:44
        Powstanie Warszawskie było błędem i takim pozostanie w histori. Świadczą o tym
        skutki każdej strony tematu: militarna, polityczna, materialna, duchowa, patrio-
        tyczna, także demograficzna.
        Polsko-londyńskim uciekinierom politycznym ~udało się~ stracić i zniszczyć
        Stolicę, wygubić mieszczaństwo, podłamać ducha w całym narodzie, skłócić Polaków
        z Rosjanami(z Niemcami nie musieli) i sojusznikami z Zachodniej Europy.
        Straty w ludziach:200 tys zabitych,zburzenie miasta i rozpędzenie jego mieszkań-
        ców po całym kraju i świecie; nieświadomość, przez to daremność tej ofiary dla
        zagranicy jest 100+22% Oraz: zniechęcanie młodzieży natrętną propagandą z okazji
        50 v 60-lecia, również same bombastyczne obchody z chórami i ariami, czy medalem
        dla przywódcy,ale -ówczesnego wroga!!przemówienia polityków okraszane rubasznymi
        żartami, a na koniec: Pełne samozadowolenie establiszmentu -nie wiedzieć z czego
        Całość jest do ujęcia w słowa: zupełne zagubienie i kontynuacja bezsensu.
        • mak430925 Re: LEPIEJ ŻEBY POWSTANIA NIE BYŁO 02.08.04, 15:10
          Rolotomasi musiał studiować na akademii młotów na wisniowej. Warszawę by i tak
          niemcy zniszczyli a ruscy wywieźli kogo sie da na syberie jak zreszta zrobili
          to w wilnie. Gratuluję nauczycielom, którzy wbili ci do głowy tak trwale
          komunistyczne bzdury.
          • rolotomasi Re: LEPIEJ ŻEBY POWSTANIA NIE BYŁO 03.08.04, 20:40
            Zamiast polemik z Hot Heads podaję fragment wspomnień Warszawiaka ze Śródmieścia
            "POWSTANIE WARSZAWSKIE - BEZ NIEDOMóWIEŃ
            (Artykuł polemiczny - "politycznie niepoprawny")

            Od ponad pół wieku pokutuje obiegowa opinia, że sprawca tragedii Powstania był
            Stalin, który zdradził, nie udzielając Warszawie pomocy. Otóż Stalin Warszawy
            nie zdradził, bo niczego nie obiecywał. Zachował się,jak należało się spodziewać
            - urządził drugi Katyń.
            Odpowiedź na pytanie: Kto był rzeczywistym sprawcą tragedi ? - natrafia na
            przeszkody. W świadomości społeczeństwa jest to ciągle niezabliźniona rana. I
            dlatego wszelkie dyskusje na ten temat - aby nikogo nie urazić - kończą się tak
            zwanym "owijaniem w bawełnę". Bohaterstwo żołnierzy Powstania i prześladowanie
            ich po wojnie spowodowało, że Powstanie weszło do Panteonu Pamięci Narodowej i
            tym samym jego dowódcy pozostają do dziś poza wszelką krytyką.
            POWSTANIE WIDZIANE Z BLISKA (oczami 10-letniego chlopca)
            Mieszkaliśmy na Flory nr 7. Pierwszego sierpnia o 5-tej z sąsiedniego domu
            Flory 9 (róg Bagateli) wybiegło 98 chłopaków z rewolwerami w ręce,aby zaatakować
            gmachy SS na Szucha. Tam były bunkry, zasieki i czołgi.Rozpętała się strzelanina
            i zaraz do naszej piwnicy zaczęli napływać ranni. Pamiętam ich do dziś, jakby
            to było wczoraj, Układano ich na węglu lub na stole w pralni, moja mama dawała
            poduszki. Jeden miał w trzech miejscach przestrzelone lewe płuco, ale żył.
            Przyszedł dozorca i powiedział z zachwytem, ze "nasi jak koty skaczą po
            dachach". Ja miałem tylko 10 lat, ale zrozumiałem, ze jest źle, bo znaczy, że
            nie opanowali nawet Bagateli. Ruch powstańców i sanitariuszek odbywał się
            piwnicami, przez przebite w murach otwory. Po godzinie strzelanina zaczęła
            cichnąć. Wtedy oficer, do którego zwracano się "panie rotmistrzu" (był to Lech
            Głuchowski, d-ca batalionu Jeleń) - zapytał moją mamę (sic!): "Czy pod 9-ka są
            już Niemcy?" - wykazując tym kompletny brak rozeznania sytuacji. Zrozumieliśmy
            co się dzieje i uciekliśmy na 5 piętro. Z nastaniem zmroku weszli Niemcy,zabrali
            i rozstrzelali tylko mężczyzn, w tym dwóch synów dozorcy (16 i 18 lat). Nas 5-
            go sierpnia wyprowadzili na Szucha. Siedząc na placu na Rozdrożu byliśmy
            świadkami jak uformowali kolumnę z kobiet i popędzili je przed czołgami w
            kierunku Piusa, gdzie próbowali zdobyć powstańczą barykadę. Potem trzymali nas
            dobę bez jedzenia i picia na podwórku gestapo, gdzie leżały zwęglone zwłoki
            powstańców. Dozorczyni przebrała trzeciego 14-to letniego syna za dziewczynkę.
            Rozpoznali, zabrali i rozstrzelali. Drugiego dnia przegnali nas płonącą
            Marszałkowską do barykad powstańczych na placu Zbawiciela. Idąc Marszałkowską,
            w jakimś sklepie blisko Oleandrów, widzieliśmy stos trupów rozstrzelanych
            mężczyzn, a na placu Zbawiciela leżały trupy, przez które należało przeskakiwać.
            Po przeskoczeniu barykady powstańczej udaliśmy się do rodziny na Hożą 47.
            Na tym skrawku miasta, oswobodzonym od Niemców, mimo że pociski spadały na głowę
            panowała niepowtarzalna atmosfera jakiejś euforii. Wisiały polskie flagi,
            działały różne polskie organizacje, kolportowano prasę powstańczą. Niestety ten
            nastrój euforii pomału gasł, w miarę jak na podwórku przybywało mogił, a domy
            zamieniały się w sterty gruzów.
            Po powstaniu dowiedziałem się,że z atakującego Szucha batalionu Jele (przedwo-
            jenni ułani plus młody narybek) na 98 żołnierzy ocalało siedmiu. Przed wycofa-
            niem się w nocy na Mokotów, zrobili jeszcze zasadzkę na Niemców wchodzących do
            domu Flory 5, zabijając kilku. W efekcie Niemcy rozstrzelali natychmiast
            wszystkich mieszkańców Flory 9 i Flory 5, w tym moich 9-letnich kolegów ze
            szkoły. Dobili tez wszystkich rannych i zastrzelili pozostałe z nimi sanitariu-
            szki. Myśmy ocaleli przez przypadek. Już po wojnie dowiedziałem się, że w
            dniach 5-6 sierpnia Niemcy przebijali się przez Wolę, torując sobie przejście
            do mostu Kierbedzia i mordując masowo mieszkańców (5 sierpnia rozstrzelali 38
            tysięcy ludzi). 5-go sierpnia dowództwo przejął generał SS Bach-Zelewski który
            zauważył, ze masowe rozstrzeliwania połączone z rabunkami odrywają żołnierzy od
            walki i powodują nadmierne zużycie amunicji. Rozkazał więc rozstrzeliwać tylko
            mężczyzn i młodzież męską od lat 14. Nas wygarnęli z domu 5 sierpnia, gdy
            obowiązywał już nowy rozkaz.
            Okazało się też, ze rejon Szucha, gdzie stacjonowało około 1500 uzbrojonych po
            zęby Niemców, atakowało z różnych stron około 500 powstańców, uzbrojonych
            głównie w rewolwery i granaty własnej produkcji. Zginęło ponad 400, w tym cala
            kompania, której udało się zdobyć Kasyno Oficerskie. Na Polu Mokotowskim
            zginęła Krystyna Krahelska (kompozytorka pieśni powstańczych). Z ulic Bagatela,
            Flory, Chocimska, Marszałkowska, Oleandrow, Litewska - Niemcy wygarnęli i
            rozstrzelali w ogródku jordanowskim na Bagateli i w ruinach GISZ-u ok. 3000
            mieszkańców. Taka była cena tej fanfaronady.
            To tyle wspomnień i ujawnionych potem faktów.
            I potem przez lata gnębiło mnie pytanie, jak można było dopuścić do takiego
            szaleństwa. Co było tego przyczyną i kto za to jest odpowiedzialny? "
            Jan Sidorowicz, Montreal, sierpien 2001 jeansidor@engineer.com
Inne wątki na temat:
Pełna wersja