erte2
23.07.13, 21:55
Niniejszym uroczyście deklaruję że:
Jeżeli leming oznacza kogoś, kto uważa że Polska idzie w dobrym kierunku
to jestem lemingiem.
Jeżeli leming to jest ktoś kto uważa że pod Smoleńskiem wydarzyła sie po prostu tragiczna katastrofa lotnicza i nie wierzy w worki trotylu, sztuczne mgły i inne biniendy
to jestem lemingiem.
Jeżeli leming to jest ktoś kto sądzi że minister Rostowski pomimo światowego kryzysu rozsądnie prowadzi politykę finansowa państwa
to jestem lemingiem.
Jeżeli leming to jest ktoś kto uważa że "wysępienie" przez Tuska imponującej kasy z UE to jest sukces i jego, i nasz
to jestem lemingiem.
Jeżeli leming to jest ktoś kto jest przekonany że Donald Tusk jest dziś jedynym znanym polskim politykiem który - pomimo swioich wad - jest w stanie kierować państwem
to jestem lemingiem.
Jeżeli leming to jest ktoś komu Prezydent Bronisław Komorowski wydaje sie być właściwym człowiekiem na właściwym miejscu
to jestem lemingiem.
Jeżeli leming to jest ktoś kto jest przekonany że powierzenie steru państwa polskiego Jarosławowi Kaczyńskiemu skończy się katastrofą gospodarczą, wprowadzeniem autorytarnych rządów graniczących z bezprawiem (czego początki juz mieliśmy okazję obserwować) oraz izolacją Polski w Europie
to jestem lemingiem.
Jeżeli wszystkie te kryteria spełniam to możecie ,drogie pisiorki, nazywać mnie lemingiem, flamingiem, rieslingiem czy nawet paradontozą - wisi mi to i powiewa. Grunt, że trzecia kadecja Donalda Tuska jest wysoce prawdopodobna.
Niemłody, nieźle wykształcony szczecinianin z rodowodem gdańskim i lwowskim.