Dodaj do ulubionych

WERSJA ks. JANKOWSKIEGO

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 14:34
Fragmenty homilii wygłoszonej w niedzielę, 8 sierpnia 2004r., przez księdza
prałata Henryka Jankowskiego

Mechanizm działania jest cały czas ten sam. Obiektem ataku zawsze jest kapłan,
najlepiej taki, który jest znany, ma stanowisko w hierarchii Kościoła i
którego poglądy co do obecnej rzeczywistości są jasne i sprecyzowane. Taki
kapłan jest tradycjonalistą, "nie płynie" wraz z nurtem tzw. nowoczesności,
nie popiera libertyńskich pseudowolności, związków partnerskich, aborcji,
eutanazji. Tu, w Europie, nie jest zwolennikiem Unii bez Boga, wynarodowienia
swojej ojczyzny, nie popiera różnych konstytucji narzucających ludziom
materialistyczny stosunek do świata, mówi prawdę, i zło - niezależnie od tego,
czy jest żydowskie, amerykańskie, sowieckie, czy polskie - nazywa złem, a
dobro nazwie dobrem, czy się to podoba różnym antykościelnym, jak i kościelnym
"modernistom", czy też nie.

Teraz, "zgodnie z duchem czasu", te działania przyszły do nas. Po Stanach
Zjednoczonych, gdzie oskarżano o przestępstwa seksualne kardynała Josepha
Bernardina, Australii, gdzie oskarżano kardynała George'a Pella, Irlandii,
Niemczech i ostatnio rozdmuchiwanej głośno aferze w Austrii, przypuszcza się
frontalny atak na ostatni bastion katolicyzmu w Europie - na Polskę.

Zaczyna się od wymyślania niestworzonych bogactw duchowieństwa, podkreślaniu
instytucjonalizmu Kościoła, a kończy na wymyślaniu opowieści o zboczeniach,
orgiach i wszystkim, co najgorsze, a co pobudza umysły ludzkie. Bo musimy zdać
sobie sprawę, że atak ten jest najbardziej wyrafinowanym i perfidnym sposobem
działania, jaki można było wymyślić. Atakując duchowieństwo i jego moralność,
atakuje się umysły ludzi, podważając ostatnie autorytety, niszczy się ostatnie
bastiony wiary i jedyne miejsca, gdzie mówiło się, że "nie samym chlebem żyje
człowiek".

Nie przyniosło efektu oskarżanie o antysemityzm, ksenofobię, zbyt mało szkód
wyrządziło opisywanie wymyślonych bogactw, nie zniszczyło wikłanie w kolejne
rozgrywki polityczne i przypisywanie łatek tej czy innej partii. Postanowiono
uderzyć z tematem nośnym i łatwym do rozdmuchania, a trudnym do jakiejkolwiek
polemiki czy obrony. Dziennikarze jak sępy epatują się kolejnymi "sensacjami".
Skoro nie potwierdza się molestowanie, to może deprawowanie. Jeśli to się nie
uda, to może wymyśli się coś innego, nim jeszcze sprawą zajmie się sąd,
żurnaliści osądzają, przedstawiają jako winnego - w odróżnieniu od innych tego
typu spraw - z podaniem nazwiska, sprawowanego urzędu, fotografii i numeru
kołnierzyka. Jeśli same oskarżenia wydają się dziennikarzom mało "pikantne",
opatrują je odpowiednimi tytułami i podtytułami. W treści najczęściej jako
oczywiste przyjmują dostarczone przez anonimowych informatorów "fakty",
których prawdziwości nikt nawet nie raczy badać.

Jest to medialna supermanipulacja: przemilczanie niektórych faktów,
reinterpretacja i takie naświetlenie sprawy, aby osiągnąć z góry określony
cel, który w takim wypadku jest ważniejszy niż dociekanie prawdy. Tym celem
jest zdyskredytowanie w oczach wiernych jeśli nie całego Kościoła, to
przynajmniej duchownego, kapłana, który śmie mówić o wszystkim, co złe wokół,
i stoi na przeszkodzie do komunistycznego, unijnego czy też innego raju
wymyślanego, aby lepiej szedł "geszeft", aby można było budować kolejny mur w
Izraelu, aby "goja" był tylko wkładką maszynki do robienia pieniędzy! Wiemy aż
za dobrze, w czyich rękach są media i jak działa socjotechnika.

To wszystko aż nadto przypomina schemat procesów stalinowskich: to oskarżony
ma udowodnić, że jest niewinny! Oskarżyciele nie muszą się wysilać - wystarczy
samo oskarżenie: wszak pojęcie "molestowania" jest tak mętne, że można
podciągnąć pod nie wiele różnych uczynków. A jednocześnie jak łatwo oskarżyć i
jak nośne jest oskarżanie duchownego o czyny seksualne. I wiadomo, że tego
brudu nie da się zmyć nawet, gdy człowiek jest niewinny i nic złego nie
zrobił! Bo o to właśnie chodzi! Aby zasiać ziarno podejrzeń, a wiadomo, że na
zawsze zostanie! Informacje o rzekomej winie podaje się jako wiadomość dnia: w
gazetach na pierwszych stronach, w radiu i telewizji systematycznie co
godzinę, do znudzenia... Każdego dnia nowy artykuł, każdego dnia napisane od
nowa te same insynuacje. Przy czym niemal zawsze pada stwierdzenie, że władze
duchowne nie reagowały, a biskup nadużycia księdza utrzymywał w tajemnicy...

W sposób niejawny stawia się Kościół przed alternatywą: albo uznacie, że mamy
rację i poprzecie nas w sprawach 'tolerancji dla kochających inaczej' (a wtedy
zrezygnujecie z waszej nauki, zasad moralnych chrześcijaństwa, inaczej rzecz
biorąc - zdradzicie Chrystusa), albo będziemy was atakowali i niszczyli
waszych ludzi, zarzucając im to, co wy uważacie za niecne. Rozumując tylko po
ludzku, sytuacja jest bez wyjścia. Kościół jednak nie jest instytucją
wyłącznie ludzką. Wiemy zresztą, że możemy polegać na obietnicy Chrystusa
Pana: 'i bramy piekielne go nie przemogą'. Niestety, tę obietnicę znają też
duchy zła i wszelkiej maści masoni, libertyni i liberałowie. Wiedzą oni jednak
też, że choć ostatecznie Kościoła nie zniszczą, mogą do czasu szkodzić i liczą
na to. iż uda im się zaszkodzić wielu duszom".

Nie będę komentował, nie będę się tłumaczył i "udowadniał, że nie jestem
wielbłądem"! Nie będę przed kamerami, mikrofonami czy też dla kilku złotych
wierszówki dziennikarskiego pióra rozdmuchiwał ohydnych, wstrętnych kłamstw i
babrał się w pomyjach wylewanych na moją głowę! To poniżej mojej kapłańskiej i
osobistej godności! To nie ja muszę udowadniać, że jestem niewinny!

Jednocześnie nie chcę generalizować i obrażać tych dziennikarzy, którzy
postawili na uczciwość i rzetelność zawodową, ponad pogonią za sensacyjkami,
zyskiem i realizacją planu niszczenia autorytetu Kościoła. W ten sposób nikt
mi ust nie zamknie, bo milczenie to zgoda na niszczenie Polski! Ale będę mówił
o wartościach, o Bogu, o Ojczyźnie, o obronie honoru i godności, a nie będę
ustosunkowywał się do kłamliwych prasowych i medialnych zarzutów i nie będę
odnosił się do kolejnych paszkwili, bo wierzę głęboko w sprawiedliwość i
opiekę Tej, której zawierzyłem całe swe życie - Jasnogórskiej Pani, a której
poprzez wstawiennictwo św. Brygidy proszę o łaskę sił i wytrwałości w służbie
Bogu i Ojczyźnie!
Obserwuj wątek
    • Gość: chala Pedofil broni sie atakujac Zysow. Znane, nie? IP: *.rdu.bellsouth.net 13.08.04, 14:43
      A oto nastepny katolicki Polak. Pewnie lekcje moralnosci bral od ks.
      Jankowskiego.
      Świat
      PAP, MD /2004-08-13 10:21:00

      Polak spowodował wypadek i zastrzelił Niemca



      41-letni Polak, podczas ucieczki samochodem z miejsca wypadku zastrzelił w
      Lubece niemieckiego kierowcę, który usiłował go zatrzymać - poinformowała
      rzeczniczka policji w Lubece Sonia Kurz, potwierdzając doniesienia
      dziennika "Berliner Morgenpost".

      Podróżujący w czwartek volkswagenem golfem Polak zepchnął do przydrożnego rowu
      dwójkę dzieci jadących na rowerach. Niemiecki kierowca, który był świadkiem
      tego zdarzenia, dogonił sprawcę, zmusił go do zatrzymania się i zażądał
      wyjaśnień. Polak sięgnął wówczas po wielokalibrowy rewolwer i oddał z bliskiej
      odległości dwa strzały. Co najmniej jedna kula trafiła 53-letniego Niemca w
      głowę. Ofiara zmarła wkrótce potem w szpitalu.

      Polak usiłował zbiec, jednak policja zatrzymała go po 20-minutowym pościgu koło
      Ratzeburga. Uciekając, mężczyzna spowodował dwa wypadki i uszkodził kilka
      policyjnych samochodów. Zatrzymany odmówił składania wyjaśnień.

      • Gość: JAC NIE ROZUMIEM IP: 213.17.204.* 13.08.04, 16:47
        To co zrobił ten przestępca, niestety Polak, to jawne sQrwielstwo, ale co to ma
        wspólnego z Ks Jankowskim????

        Wytłumacz mi to???
        Kościół i ks Jankowski NIE NAWOŁUJĄ DO PRZESTEPSTW, WRĘCZ ODWROTNIE.
        Więc o co ci chodzi???

        O zwykłe opluwanie kościoła!!!!!
    • Gość: Strach Re: WERSJA ks. JANKOWSKIEGO IP: *.chello.pl 13.08.04, 14:51
      Z calym szacunkiem dla niego, ks. J. zbyt bystry to nie jest w tym co mowi i
      jak mowi. Niemniej jednak z cala pewnoscia media sa bardzo zainteresowane
      wykryciem tego rodzaju sprawy bo jest to niezwykle nosny temat - i mamy tu
      przyklady z innych krajow. A w katolickiej Polsce efekt bylby 10x wiekszy i
      media rozpisywalyby sie o tym w nieskonczonosc gdyby rzeczywiscie odkryto
      wieksza afera (co wczesniej czy pozniej jest nieuniknione...).
      Winic nalezy indywidualnych ksiezy po tym jak zostana skazani, a nie Kosciol
      czy jakiegos Polaka w Niemczech (lol)
    • homosovieticus Wierzę bardziej Prałatowi niż Michnikowi 13.08.04, 21:59
      Wiarę tą opieram o dotychczasowe publiczne wypowiedzi obu publicznych osób.
      • Gość: pol Re: Wierzę bardziej Prałatowi niż Michnikowi IP: 68.23.97.* 13.08.04, 22:19
        Jesli pomowieniem o pedofilie ks. Jankowsieg jest doniesienie do prokuratury,
        to wg. mnie jest to sq......stwo, ale jesli to prawda, to jest to sq......stwo
        do nieznanej potegi. To tyle w tym temacie.Chcialoby sie napisac wiecej, ale po
        co?Przeciez oni sa poza prawem.

        ps


        W tym kraju - jak dotychczas- zadna afera nie ujrzala swiatla dziennego.
        • Gość: blogoslawiony Re: Wierzę bardziej Prałatowi niż Michnikowi IP: *.marketscore.com / *.sjc.marketscore.com 14.08.04, 08:16
          Gość portalu: pol napisał(a):

          > Jesli pomowieniem o pedofilie ks. Jankowsieg jest doniesienie do prokuratury,
          > to wg. mnie jest to sq......stwo, ale jesli to prawda, to jest to
          sq......stwo
          > do nieznanej potegi. To tyle w tym temacie.Chcialoby sie napisac wiecej, ale
          po
          >
          > co?Przeciez oni sa poza prawem.

          A kto to sa ci Oni?
          Oni to KK,ktory ciemierzy narod polski od 15 lat sam oplywajac w dostatki.
          Opowiada na kazaniach duperele,zeby wywolac u wiernych poczucie winy.
          To banda skurwysynow,ktorzy powinni byc wszyscy postawieni przed sadem,
          nie za jakis tam pojedyncze przypadki zboczen seksualnych,ktore akurat
          wyjda na swiatlo dzienne,ale za to co pieprza ludziom na kazaniach,
          okradajac Polske.
          Gdyby rozwiazac KK i ich piemiadze przeznaczyc dla bezrobotnych
          wszystkim by sie zylo w dostatku.
          Precz z tym KK,nadchodza inne czasy, a KK myslal ze nadchodza dla niego.
          Dla niego tylko smierc i nic wiecej!!
          Smierc KK,jako Instytucji,Niech zyje Bog!

    • lechu1 pralat pedofil w zlocie z falszywymi medalami 14.08.04, 07:54

      Re: Prałat chce zaistnieć - portret księdza Henry
      Autor: Gość: kobra
      Data: 14.08.2004 05:23 IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl


      Olek ty ośle,jakie ubóstwie?????Zamczysko,merole to jest ubóstwo.Płacenie za
      dupę po 8 tyś.miesięcznie to ubóstwo????A może ty też korzystałeś z tego
      ubóstwa???Zrobił z tego chłopaka narkomana,dewiata,zboczka,chorego psychicznie
      i nie wiadomo ilu jeszcze wykorzystywał???Weż Szczecin.Co z tym fantem.Pięciu
      młodych chłopców.Dwa dni w hotelu.Pornole.Co ty na to???????Ubóstwo.FUJ!!
      Dziadostwo i nic więcej.Zakony zamknięte i nic więcej.ZA DARMO!!A te ubósatwa
      oddać niepełnosprawnym,chorym,samotnym,kaleką itp.Ci ludzie żyją w
      ubóstwie.Żegnam osiołku-pomyśl zanim coś powiesz!!?


      --------------------------------------------------------------------------------
    • Gość: ministrant Odpowiedz na kazanie Ks.Pralata Jankowskiego IP: *.marketscore.com / *.ia3.marketscore.com 14.08.04, 09:17

      Drogi Kszieze Pralacie,

      Twoje slowa zawarte w tej mowie sa zaiste swiete.
      To Ty,kiedy przyszla potrzeba podazales za ludzka nedza i niemoca
      niosac ludziom ta "dobra nowine".
      Zawsze byles gotowy do pomocy i nie dbales o swoje aby tylko pomoc
      tym,ktorzy sa w poniewierce.
      Takim Cie pamieta nasz narod,narod polski.
      Wtedy,kiedy walczyles o prawa robotnikow,a kiedy komunizm jeszcze szalal
      na swiecie i wydawalo sie,ze nic go nie potrafi zatrzymac.
      W koncu kiedy upadl,a napewno stalo sie to za sprawa Ducha Swietego,ktory
      nie odmowil swej pomocy naszemu Przewielebnemu Ojcu Swietemu,ktory to
      kiedys na Bloniach Krakowskich prosil Go "Niech Duch Twoj stapi na ten
      kraj i odmieni oblicze Ziemi,tej Ziemi..",i tak sie stalo.
      Ty w owym czasie walczyles o wartosci,ktore dla czlowieka sa najwazniejsze,
      jak milosc i potrzeba kochania Boga.
      Walczyles o nie na swojej ziemi wraz z L.Walesa,ktory rozpoczal proces
      przebudowy naszego kraju,prowadzac go do lepszego zycia.
      Komunizm jako ideologia zaklamania i wykorzystywania ludzi zostal pokonany.
      Jego miejsce zajela ideologia roznych nie bardzo rozpoznawalnych poprzez
      zwyklego czlowieka partii ktoremu zaczal przewodniczyc Kosciol Katolicki.
      Ty rosles w swej slawie plawiac sie w pieniadzu i ubustwie ducha,ktore
      jako kaplan kiedys przysiegales ze bedziesz odrzucal.
      Coraz bardziej oddalales sie od tych wartosci,a to tylko dlatego,ze system
      Polski Rzeczypospolitej nie zabronil Ci tego robic,tak jak pewnie zrobilby
      to komunizm?
      Dzis jestes legenda na ktora spadla straszna klatwa.
      Jestes podejrzany o przestepstwo,jedno z najgorsze,bo jak powiedzial
      Jezus Chrystus "...gdyby ktos zrobil cos zlego dla jednego nawet z tych
      maluczkich,prozne jest jego zycie i prozna jest jego smierc...".
      A zatem,poniewaz sprzeniewierzyles sie temu jestes skazany na Pieklo.
      Wszyscy bedziemy sie modlic za Ciebie,ale nie sadze aby wyrok Boga byl inny?
      Bog Cie juz dawno przestal lubiec,obserwujac Twoje biznesy i wspolzycie
      z mlodzieza,ktora mozna nazwac dziecmi.
      Jezeli jeszcze kiedys bedzie mu zalezec na Tobie to przygotuj sie na straszna
      meke,w przeciwnym wypadku pozostaje Ci tylko unicestwienie.
      Zegnaj.
      • Gość: elektron OTO DLACZEGO JANKOWSKI MA RACJĘ: WALKA TRWA !!! IP: 65.110.6.* 14.08.04, 09:50
        Najważniejszym "świeckim" kontekstem objawienia w Lourdes jest wydanie dzieła
        Karola Darwina "O pochodzeniu gatunków", będącego nie tylko wielkim "dowodem" na
        istnienie ewolucji, ale usprawiedliwiającego kapitalizm i walkę z religią.
        Darwinowska teoria o selekcji naturalnej powstała pod wpływem socjologicznych
        teorii niejakiego Malthusa, który uprawomocniał krwawy kapitalizm i głosił, że w
        społeczeństwie przeżywa tylko najlepiej przygotowany do życia. Z kolei dla
        ateistów idee ewolucyjne były doskonałym narzędziem do zwalczania religii i
        objawienia. Rodziły one przekonanie, że niebawem uda się nauce wyjaśnić wszelkie
        problemy, człowiek zaś zdawał się kroczyć w stronę nowego złotego wieku, w
        którym jednak zabraknie miejsca dla Boga.

        Może dlatego Maryja, przecząc idei ewolucji, kwestionującej stwórczą rolę Boga w
        powstaniu człowieka, popierającej istnienie niesprawiedliwości społecznej i
        spychającej religię na margines życia, nazwała się w Lourdes "Niepokalanym
        Poczęciem"? Ogłosiła, że w odróżnieniu od całej ludzkości Ona jedna poczęła się
        bez grzechu pierworodnego. Tym samym w sposób pośredni potwierdziła biblijny
        opis stworzenia i upadku człowieka i odrzuciła czysto "zwierzęce" pochodzenie
        ludzkości.

        Gdy połączymy ze sobą idee Darwina i Marksa oraz psychoanalizę Freuda, która
        miała powstać na przełomie wieków, nietrudno znaleźć odpowiedź na pytanie, w
        jaki sposób doszło do pojawienia się w naszych czasach materializmu. Pamiętajmy,
        że marksizm i psychologia współczesna, które dokonały tak wielkiego zniszczenia
        na polu polityki i moralności, opierają się w dużej mierze właśnie na
        ewolucyjnym rozumieniu człowieka. W dziele "O pochodzeniu gatunków" Marks
        dostrzegł bowiem naukowy dowód na swą ideę materializmu dialektycznego: jak
        walka między zwierzętami prowadzi do powstania wyższych form, tak walka między
        klasami zaowocuje powstaniem wyższej formy społeczeństwa.

        Po każdym objawieniu w Lourdes Bernadeta udawała się do księdza proboszcza, by
        przekazywać mu żądania Matki Bożej, która uparcie prosiła o zbudowanie kaplicy
        ku Jej czci. Jednak kapłan ogłosił, że "z nieznajomymi nie będzie rozmawiał" i
        zażądał, by Maryja powiedziała wyraźnie, kim jest. Wówczas Matka Najświętsza
        wypowiedziała w miejscowym dialekcie słowa, które dla wizjonerki były zupełnie
        niezrozumiale. "Que soy era Immaculado Concepciou" - "Jestem Niepokalane
        Poczęcie". Niepokalane Poczęcie - to prawda ogłoszona zaledwie cztery lata
        wcześniej i jako niezgodna z ówczesnymi osiągnięciami nauki budząca wiele
        kontrowersji. Mówi ona wprost, że przy poczęciu Maryi - i każdego innego
        człowieka - jest obecny Bóg, obdarzający ludzką istotę darem duszy
        nieśmiertelnej, czymś, czego nie ma żadne inne stworzenie (poza aniołami
        oczywiście). Dogmat o Niepokalanym Poczęciu przeczy teorii naturalnej ewolucji,
        tym bardziej że wskazuje na jeszcze jeden element związany z nadprzyrodzonością
        - na grzech. Skoro Matka Najświętsza została zachowana od grzechu pierworodnego,
        to w konsekwencji oznacza to, że inni ludzie poczynają się i rodzą nim
        obciążeni, że potrzebują łaski odkupienia, że istnieje cały wielki świat
        religii, który nauka ośmiesza i którym gardzi jako nienaukowym. Tymczasem sama
        nauka okazuje się "nienaukowa" i u podstaw fałszywa!

        Wspominaliśmy, że dla ateistów idee ewolucyjne stanowiły doskonałe narzędzie do
        zwalczania chrześcijaństwa. Chciano stworzyć świat bez Boga, a do tego dzieła
        włączyć nie tylko naukowców i elity polityczne, lecz także prostych ludzi:
        chłopstwo i proletariat. Rzeczywiście, w połowie XIX w. ludzie z niższych warstw
        społecznych masowo odchodzili od wiary. Proces ten został w dużej mierze
        zahamowany - przynajmniej na chwilę - przez prawdę objawioną w Lourdes.

        Nie można zapomnieć, że oficjalną i frontalną wojnę z rodziną rozpoczął Lenin i
        za nim poszedł Hitler i inni tyrani, nienawidzący Boga jako Ojca i Stwórcę życia
        ludzkiego. Przeciwko prawu Dekalogu, który jest wewnętrzną konstytucją rodziny -
        a tym samym narodu - podnieśli bunt, ustanawiając antydekalog, profanując
        miłość, przekreślając godność osoby ludzkiej, depcząc dar życia i miliony
        istnień ludzkich mieszając z prochami ziemi, aby zadowolić pychę tyranów i
        rzucić świętokradzką obelgę w twarz Boga Ojca, który "na początku" położył na
        rodzinie ludzkiej pieczęć swego Obrazu. Przekreślając wszystkie prawa moralne
        gwarantujące świętość miłości i daru życia, zniżyli istoty ludzkie do poziomu
        "czworonogów i płazów" (por. Rz 1, 23), a społeczeństwo ludzkie zamienili na
        stado pędzone na żer oferowany przez "markety" i pisma rozrywkowe.

        To wszystko wynika logicznie z tego założenia, które przyjął Lenin, że ciało
        ludzkie - i ciało ludzkości - podlega tylko tym prawom, które ustanawia człowiek
        (to znaczy partia), a nie Bóg, który jakoby został przez partię zdetronizowany.
        Tę ideologię następnie rozpowszechniono jako symbol wolności (wyzwolenia
        człowieka) w krajach, w których opinię publiczną w zakresie moralności formowały
        ośrodki masońsko-żydowskie. Tak więc w krajach "demokratycznych" ludzie poczuli
        się podwójnie "wolni": wolni od moralności i wolni od swego człowieczeństwa. Czy
        nie jest to zastanawiające, że ci sami ludzie, którzy kiedyś kazali nam padać na
        kolana przed Związkiem Sowieckim, obecnie prowadzą nas do nowego "kołchozu",
        któremu na imię "Unia Europejska", gdzie prym wiodą te same "mocarstwa", które w
        XX w. okazały nienawiść i pogardę dla naszego Narodu? Widzimy obecnie całkiem
        jasno, że społeczeństwo tak uformowane nie dostrzega żadnej potrzeby, aby
        "konstytucja europejska" opierała się na fundamencie praw pochodzących od Boga.
        Tam, gdzie szatan zakłada swe królestwo, Pan Bóg musi być widziany jako
        "przeciwnik".

        We wrześniu nad Warszawą pojawią się samoloty niemieckiej firmy Schering AG.
        Zaatakują hasłami antykoncepcji i bezpiecznego seksu. Firma jest producentem
        pigułek antykoncepcyjnych i wkładek hormonalnych. Nad stolicą w godzinach
        porannego i popołudniowego szczytu będą krążyć samoloty ciągnące wielkie plakaty
        z hasłami 'Antykoncepcja - zaplanuj swoje życie!' - i 'Antykoncepcja - seks na
        6'. Dwutygodniowe loty rozpoczną się 1 września" (za "Życiem Warszawy" z 23 VI
        2004). Na pewno Niemcy chcą w ten sposób uczcić 65. rocznicę inwazji na Polskę.
        Wkrótce bowiem po zajęciu naszego kraju rozpoczęli ludobójczą akcję niszczenia
        Narodu przez rozpowszechnianie antykoncepcji i tzw. aborcji. Jest to więc
        kontynuacja dzieła hitlerowskiego. W planach dzisiejszych "Europejczyków" Polacy
        nie są potrzebni w Europie. Nie tak dawno temu atakował nas okręt oferujący
        mordowanie dzieci poczętych.

        Jeśli uwzględnimy fakt, że toczy się u nas nieustanna propaganda na rzecz
        rozwiązłości, uprawiana przez media, przez "wychowanie seksualne", przez "spędy"
        woodstockowe, przez czasopisma i reklamy, jeśli nadto weźmiemy pod uwagę
        nasilającą się akcję antykościelną, ateistyczną, kampanię nienawiści przeciw
        katolickim i niezależnym ośrodkom formowania opinii czy po prostu ewangelizacji,
        to będziemy mieli czytelny obraz pokazujący, jaki to duch inspiruje to wszystko.
        Skojarzy się nam ten bolszewicki afisz, na którym "Europejczyk" chce sięgnąć
        drabiną do nieba, by zdetronizować Boga. Już Go zdetronizowali w życiu moralnym
        i politycznym, w gospodarce i kulturze. Jeszcze chcą zbrodniczo "wyprosić" Boga
        z tych dziedzin ducha, w których człowiek dotyka tajemnicy swego narodzenia, aby
        życie ludzkie odarte z tajemnicy uczynić posłuszną wobec manipulacji [ ... ]
        Kiedy wróg czai się u naszych progów i wdziera się w sanktuarium rodziny i
        ludzkich sumień, konieczna jest powszechna mobilizacja wiary i modlitwy jak
        wtedy, gdy hordy Lenina ruszały na Polskę w 1920 roku.

        • yossariann18 Re: JANKOWSKI: WALKA TRWA o ministranta 14.08.04, 09:54
          Ministrant - dobro nieskończone. Wady - zbyt krótko żyje!
      • yossariann18 Re: W wersji "na ministranta" ??? 14.08.04, 09:51
        Posłuchaj lepiej doświadczonego w tych sprawach Jankowskiego!!!
    • Gość: obcy Re: WERSJA ks. JANKOWSKIEGO IP: 168.143.113.* 14.08.04, 10:48

      Problem Jankowskiego jest problemem dosc czesto spotykanym
      w dzisiejszym swiecie,i ja tu nie widze problemu.
      Poprostu,jezeli to w ustawodastwie i sadawnistwie Polski.
      Ks.Jankowski powinien byc zatrzymany i przebywac w areszcie
      az do czasu zakonczenia rozprawy sadowej.
      Moim zdaniem jest winny i za takie przestepstwa grozi kara
      do 25 lat wiezienia,niestety takie sa prawa cywilizowanych panstw,
      oczywiscie ze w Polsce moze to byc inaczej,bo trudno uznac ten kraj
      za cywilizowany.
      A wiec wsadzajcie do wiezienia gowniarzy ktorzy zgwalcili dziewczyne,
      a uniewiniajacie ksiedza ktory gwalcil dzieci.
      To wasz kraj,i jak tu juz ktos powiedzial,jak sobie poscielicie,tak
      sie wyspicie.
      To wwszysko.
      Nie zyje Kosciol Katolicki i jego gwalty!!
      Co za skurwysynski kraj,i jeszcze antysemicki.
      I wy chcecie miec wizy wjazdowe do USA,chyba do Kongo-Kinszasa.
      Wynocha stad,jak widze tu w USA Polaka to chetnie bym mu dal w morde!


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka