Gość: michnik IP: 62.47.121.* 13.08.04, 19:56 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: pw Re: Wydawcy apelują o ułaskawienie Marka IP: 82.177.75.* 13.08.04, 20:34 Mają rację , bo cop dziennikaż winien ,że pisze co każe redakror naczelny wszystko jedno prawdę czy opluwanie. Uważam , żę kara powinna być dla wydawcy np w wysokości 10 x wartość detaliczna nakładu wciągu siedmiu kolejnych wydań licząc odopublikowania kłamstw. Może wtedyprasa przestałaby być bezkarna w opluwaniu a dziennikaże sprawdzali dokładnie co napisali Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wydawca Należy też ułaskawić wszystkich maybachowców! IP: *.czajen.pl / *.czajen.pl 13.08.04, 20:46 Działali w słusznej sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: http://pamietamy.t Re: o obrazie IP: *.prod-infinitum.com.mx 14.08.04, 00:54 rzeczenie krola angielskiego karola II: ujrzawszy pod pregierzem skazanca spytal co sie stalo odpowiedziano mu milosciwy panie pisal satyry na ministrow odrzekl krol co za glupiec czemuz nie pisal na mnie ? nic by mu sie nie stalo prawem ktore najlepiej odslania zamiar despotow , jest kara smierci ustanowiona przeciw autorom pamfletow i przeciw poetom to nie jest zgola z ducha republiki, w ktorej lud rad widzi upokorzenie moznych. ale ludzie pragnacy obalic wolnosc republiki lekali sie pism ktore mogly obudzic ducha wolnosci. sulla ktory polaczyl tyranie anarchie i wolnosc wydal prawa kornelianskie zda sie na to jedynie wydal ustawy , aby tworzyc zbrodnie tak obejmujac niezliczona liczbe uczynkow mianem morderstwa znajdowal wszedzie mordercow i za pomoca praktyk ktore az nadto znalazly nasladowcow zastawial pulapki, rozsypywal ciernie otwieral przepascie pod stopami wszystkich obywateli ubustwo i niepewnosc mienia rozwija w panstwach despotycznych lichwe gdyz kazdy drozy sie z pieniedzmi w proporcji do niebezpieczenstwa na jakie sie pozyczka naraza nedza sie wciska ze wszystkich stron w te nieszczesne kraje wszystko tam jest wzbronione nawet ratowanie sie pozyczka kupiec zyje z dnia na dzien totez prawo handlowe ogranicza sie do prostych policyjnych zarzadzen niesprawiedliwy rzad nie moze sie obejsc bez rak, ktore by spelnialy jego niesprawiedliwosc: otoz niepodobna aby te rece nie krzataly sie dla siebie samych kradziez gropsza publicznego jest tedy naturalna dla panstw despotycznych wobec powszechnosci tej zbrodni konfiskaty tam sa bardzo uzyteczne w ten sposob przynosza one ulge ludowi pieniadz uzyskany ta droga jest powazna danina, ktorej wladca by nie sciagnal ze zrujnowanych poddanych w kraju takim nie ma jednej rodziny ktora despotyzm pragnalby zachowac w despotyzmie wladza przechodzi calkowicie w rece tego komu sie ja powierza wezyr sam jest despota a kazdy poszczegolny urzednik wezyrem w republikach podarki sa sprawa ohydna cnota zas ich nie potrzebuje w panstwie despotycznym gdzie nie ma ani cnoty ani honoru jedyna rzecza ktora moze sklonic do czynu to nadzieja wygodniejszego zycia Platon zadal aby ci ktorzy przyjmuja podarki za spelnienie swej powinnosci byli karani smiercia zlym bylo tez prawo rzymskie ktore pozwalalo przyjmowac drobne podarki byle nie przekraczaly stu talarow na rok ale tym ktorym sie nic nie daje nie pragna niczego natomiast tym ktorym daje sie troche, pragna niebawem wiecej a pozniej duzo zreszta latwiej jest dowiesc temu ktory nie powinien nic brac , a mimo to bierze niz temu ktory bierze wiecej , gdy powinien brac mniej i ktory zawsze znajdzie po temu pozory , wymowki , przyczyny i racje powszechnym wiadomym jest ze wielkie nagrody w republice sa oznaka upadku gdyz gdy w republice wlada cnota polityczna pobudka ktora wystarcza sama sobie i wyklucza calkowicie inne to panstwo nagradzajace przez dawanie swiadectwa spelnienia obywatelskiej powinosci w sluzbie republiki O duchu praw Monteskiusz POLAKU ODPOWIEDZ SOBIE SAM W JAKIM KRAJU ZYJESZ W 21 wieku pamietamy.tripod.com Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jagnieszka Re: Należy też ułaskawić wszystkich maybachowców! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.08.04, 22:31 Sitwa mówi tak: "Skazywanie dziennikarzy na kary więzienia za publikacje może doprowadzić do sytuacji, w której obawa przed ich skutkami ograniczy wolność prasy". Gówno prawda. 1. Należy ograniczyć wolność prasy do granic, poza którymi narusza ona wolność Bogu ducha winnych ludzi. 2. Nikt nie skazuje za "publikacje". Wyroki zapadają za NIEUCZCIWE (nieprawdziwe, kłamliwe, fałszywe itp.) publikacje! 3. Kogo reprezentuje SDP? Kto wybierał wydawców prasy? 4. Marek do kicia. Za hucpiarskie łamanie prawa. 5. Niech żyje Adam Michnik i jego wolna prasa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AM Re: Wydawcy apelują o ułaskawienie Marka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 11:21 A mnie się wydaje, ze jeśli odmówił opublikowania pzreprosin, to znaczy, ze był rpzekonany, że to co napisał jest prawdziwe. Ryzykował w końcu sporo. Bo anpisać to napisać, opubliować, to też prosto. Ale jeślisąd mówi: albo rpzeposisz albo pójdziesz siedzieć, to wybór jest jasny. Oportunista albo kłamca wybiera przepraszanie. Ale jesli wie, ze to co opisał to prawda I nie godzi się na przepraszanie, czyli fałszowanie tej prawdy - to znaczy że coś w tym jest. Bo inaczej: dlaczego nie przepraszał? Miałby rzecz z głowy. A inna rzecz, ze urzędnika z czystymi rekami nie widziałam. Moze to maszyna samorzadowa tak warunkuje, ale jak przygladam się swojemu samorządowi - to jestempewna, ze za publikację bym nie przepraszała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janspruce Re: Wydawcy apelują o ułaskawienie Marka IP: *.tnt2.denver2.co.da.uu.net 13.08.04, 20:48 Czy w Polsce kazdy pismak podobnie jak ksieza ma stac ponad prawem? Pomowil czlowieka dostal wyrok nie chce przeprosic to niech siedzi. Na zachodzie dziennikarze biora pelna odpowiedzialnosc za to co pisza. A gazety placa milionowe odszkodowania. Brakuje u nas prawnikow ktorzy za okreslony procent odszkodowania biora sie za du..y takim jak ten Marek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: Wydawcy apelują o ułaskawienie Marka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 21:01 Andrzej Marek Jurek? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: red Niech posiedzi IP: *.utp.pl 13.08.04, 21:09 Będzie miał niezły materiał na reportaż. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Wydawcy prasowi walczą o własne 4 literki IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 14.08.04, 01:08 Jestem zdecydowanie przeciw. Uznając prawa porasy do publikacji informacji bez wzgldu na jej formyu zdobywania, nie mogę uznać prawa dziennikarza do bezkarności rzucania kalumń. Ma prawo pisać, ale o ile nie potrafi potwierdzić własnych sensacji, niech beczy za zniesławiwnie, jak każdy inny obywatel. Dla czego? A między innymi dla tego, że to prawo prasowe pochodzi z okresu tzw. komuny i czas byłby zmkienic poglad, że to co pisze jakiś tam dziennikarz, ma posmak realnej rzeczywistości a nie ułudy. Jak za kradzież batonu pół roku, to z zniesławienie przynajmniej 5 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polaczki hujopojeby marayjne z polandii IP: *.client.comcast.net 14.08.04, 04:47 widze ze nie znacie faktow, facet opisal przekrety kacyka z detalami, powinien dostac nagrode od prokuratury, a dostal wyrok wy hujopojeby polaczki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaro Re: hujopojeby marayjne z polandii IP: *.143.217.45.Dial1.Chicago1.Level3.net 14.08.04, 19:28 > widze ze nie znacie faktow, facet opisal przekrety kacyka z detalami, powinien > dostac nagrode od prokuratury, a dostal wyrok wy hujopojeby polaczki. jestes pedalem i dajesz swojemu ojcu dupy moge to opisac z detalami zamieszcze jeszcze twoje zdiecie twojego ojca tez ciekawe czy wtedy nie pujdziesz do swojego adwokata kretynie. kazdy moze wymyslic sobie detale jakie tylko chce ale musi liczyc sie z tym ze jezeli nie bedzie mial niezbitych dowodow to pujdzie siedziec albo bedzie za to slono placil. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Kozlowska W czerwonym Olsztynie tez karza IP: *.sympatico.ca 14.08.04, 04:54 Jestem przeciwko kalumniom, klamstwu i rzucaniu podejrzen na niewinnych dla doraznych korzysci. Pisanie o dranstwie, o machlojach, o lamaniu prawa przez ludzi na stolcach, na ktorych maja sluzyc swoim wyborcom - to jedno z zadan dziennikarzy. Nie mozna wymagac od dziennikarzy zeby prowadzili wlasne dochodzenie, wynajmowali ludzi do sledzenia, dokonywali zakupu kontrolowanego, aresztowali na goracym uczynku lub posylali alternatywnie kule w leb. Do tego jest caly aparat sprawiedliwosci - czesc aparatu przymusu jakim jest panstwo. W panstwie totalitarnym, socjalistycznym, demokracji ludowej, komunistycznym i postkomunistycznym a takze w PRLu (bylym obecnym przyszlym - niepotrzebne skreslic) czy w innej potworze - nazwa nieistotna - prawo jest martwe, aparat niesprawiedliwosci zastepuje moralnosc zapisana w kodeksach i w kulturze narodu. Niepoprawni dziennikarze, pisarze, poeci i niepoprawni politycy sa cenzurowani, blokowani, oczerniani i stawiani przed sadami. Czasem przytrafiaja im sie przykre zdarzenia, nie do przezycia. Wszyscy (no, nie wszyscy - ale tak sie to mowi) widza, wiedza i podejrzewaja, niektorzy wiedza i maja pewnosc, ze krol jest nagi i wywija brudnym fredzlem w kolorze upapranej czerwieni ale pod przysiega zeznaja, ze ma piekne biale futerko i lelije w garsci, a "wstydu" nie widac. A za nim idzie tlum najzacniejszych i mu spiewa hymny - tlum zacnych sie nie myli, prawda? Krolowi wiec trza medal przypiac na tej nieskalanej czerwienia szacie. I przypinaja sobie nawzajem. Jeden drugiemu wystawia swiadectwo cnoty. Ja dzis tobie, ty jutro mnie. Jeden drugiemu dzieci chrzci i spiewa sto lat na urodzinach, jeden drugiemu przyjmie pocieche do pracy, nagrodzi stolkiem w radzie nadzorczej. Jesli robi sie przekrety, lamie prawo, na co wskazuja pewne fakty, sa podejrzenia lub pewnosc - odpowiednie sluzby maja psi obowiazek zebrac dowody, obnazyc, ujawnic, postawic przed sadem i karac. My placimy specjalistom za sciganie przestepcow. Prawo mamy niezle. Za komuny tez bylo niezle prawo. Przedwojenny kodeks karny wystarczal do karania czerwonych zbirow. Nikt tego nie robil. Czekalismy, ze rok 89 przyniesie zmiany na lepsze, ze w sina dal odejda tajni i jawni funkcjonariusze Peerelu. Wybralismy naszych - tez zdradzili i poszli na wspolprace z oprawcami na uslugach obcych. Nie wiedzielismy poczatkowo, wierzylismy im. Teraz juz wiemy, ze dalismy sie nabrac. Wiemy, ze nadal kwitnie PRL czy jak go tam zwal. Ze prawo jest lamane i naciagane jak niegdys. Wiemy, ze mozna wplywac na tworzenie wygodnych ustaw, oglaszac przetargi, manipulowac informacjami. Wiemy, ze dziennikarze maja nalozone kagance albo stosuja autocenzure ze strachu lub dla pieniedzy. Wiemy, ze trzeba klaskac i potakiwac lub byc pokornym i trzymac z silniejszym a niekoniecznie z madrzejszym. Rowniez wiemy (my, czyli ci, co chca wiedziec i widziec), ze Nasza Polska, Najwyzszy Czas, Nasz Dziennik i Radio Maryja - to plachta na czerwonego rozdokazywanego byka. Takimi plachtami sa dziennikarze, probujacy bronic naszych wspolnych racji. Wtedy sie pisze o nich, ze rzucaja kalumnie. Zreszta wy, towarzysze i spolka z Olsztyna, znacie dobrze te metody. Wasze sady takie same sprawiedliwe i rychliwe w sciganiu "kalumni" jak i w samej stolicy. Nie scigaja przestepcow, scigaja tych, ktorzy opisuja to, co ich boli. Niedlugo tacy oszczercy jak profesor Jerzy Robert Nowak, Piotr Jakucki, Stanislaw Michalkiewicz, Krzysztof Kakolewski, ojciec Rydzyk czy ksiadz Bartnik pojda pod topor za swoje kalumnie a ich dziela splona na stosie poprawnej inkwizycji na uslugach wlascicieli folwarku. W Olsztynie tez stare komusze zasady i uklady kwitna na dobre. Przyklad dziennikarza Zenona Zlakowskiego jest potwierdzeniem prawdy "spij spokojnie, ormo czuwa". Niewazne, kto ten organ uosabia. Dowod na wine zawsze sie znajdzie, prosze Edzia - czyz nie tak? Caly wymiar sprawiedliwosci z IPNem czuwa nad prawomyslnoscia dla naszego dobra. Tylko takie rozne nastroszone i niedajace sie uglaskac indywidualnosci psuja szyki. Pozamykac, poprostowac kregoslupy, uprawomyslnic, z nurtem w zmeliorowanym korycie spuscic do Baltyku, niech nie bladza i nie infekuja innych swoimi zboczeniami... Olsztynski przypadek kalumni zostal tez ukarany - jako tubylec wiesz o tym. Oto fragment dyskusji z lutego: "Dziennikarz skazany na 8 miesiecy wiezienia Sad Okregowy w Ostrolece utrzymal zeszloroczny wyrok sadu pierwszej instancji i skazal olsztynskiego dziennikarza Zenona Zlakowskiego na 8 miesiecy wiezienia w zawieszeniu. Zlakowskiego pozwala olsztynska sedzia Malgorzata Jurczynska, która poczula sie dotknieta fragmentem jego ksiazki "Solidarnosc w stanie wojennym", w którym autor stwierdza, ze przez Jurczynska prace stracil jeden z opozycjonistów. Zenon Zlakowski twierdzi, ze piszac ksiazke opieral sie na informacjach prasy podziemnej, nie powolal sie jednak na konkretne zródlo. Zlakowski wyjasnia, ze w stanie wojennym podziemna prasa rzadzila sie swoimi prawami i nie wszystkie informacje mozna bylo sprawdzic. Natomiast teraz, na wyjasnienie sprawy do konca nie pozwolil sad, który nie udostepnil akt spraw prowadzonych w stanie wojennym przez sedzine Jurczynska - mówi Zlakowski. Wyrokiem sa oburzeni dzialacze olsztynskiej "Solidarnosci". Ich zdaniem jest on absurdalny i niewspólmiernie wysoki do winy. Sedzia Jurczynska domaga sie od Zlakowskiego 50 tysiecy zlotych odszkodowania i zapowiada kolejna rozprawe." Przeciez kazdy dorosly o przecietnej inteligencji czlowiek, ktory zyl w stanie wojennym wiedzial doskonale, ze prawo zostalo wielokrotnie pogwalcone przez czerwone wladze: sejm, Rade Panstwa, rzad - wszystko pod egida tej jedynej slusznej partii. Stan wojenny byl niezgodny z istniejacym prawem. Kazdy prawnik o tym wiedzial!!! Wymiar sprawiedliwosci zeszmacil sie kompletnie tak jak to czynil przez caly okres PRLu - fikcyjne rozprawy, fikcyjne dowody, zastraszeni lub przekupieni swiadkowie. Zbrodnie sadowe - do dzis biala plama w polskiej historii najnowszej. Tylko ofiary byly prawdziwe - czesto ich cial do dzisiaj nie odnaleziono - jak chociazby rotmistrza Pileckiego czy ofiar gdanskich 70. Cierpienia zamykanych niewinnie, upokorzenia i bezsilnosc wobec aparatu przemocy nie sa obce wielu z nas. Sa ofiary ale nie ma winnych. Jesli nawet sa - procesy ciagna sie latami lub sa umarzane. Wiemy jak wielu z nas zostalo pozbawionych pracy po ogloszeniu rzadow WRON. Wiemy, ze uzyto byle jakich pretekstow podniesionych do potegi entej zeby uzasadnic to wielotysieczne dranstwo. Wielu z nas zostalo obdarowanych paszportem w jedna strone. Nikt nigdy za to nie odpowiedzial. To bylo masowe lamanie praw obywatelskich i ludzkich oraz innych miedzynarodowych ratyfikowanych przez Polske. Ludzie zwalniani z pracy prawie nigdy nie mieli szans na wygranie procesu o przywrocenie prawa do pracy. Pisze "prawie" bo nieliczne wyjatki zdarzaly sie. Jak zawsze znajdowaly sie jednostki sluchajace swojego sumienia. Bylo takich ludzi niezwykle malo i ich postawa zawsze zostala zauwazona przez otoczenie pokrzywdzonych, ich kolegow i ich rodziny. Prasa podziemna pisala o faktach powszechnie znanych. Wyrok na Zenona Zlakowskiego jest dowodem na to, ze PRL wciaz trwa. Urodzinki,imprezki z udzialem miejscowych kacykow, afery, jazdy "po pijaku" przez wybranych - to normalka w calej Polsce. VIPy nas reprezentujace przy jednym zlobie sie pasa. Czasem sobie nadeptuja na kopytka bo glodnych wciaz wielu i wtedy kwik sie rozlega. Troche slychac przez dziury w chlewie. A sprawiedliwosc to tylko w zapisach i dretwych mowach przedwyborczych mozna spotkac. Nie w sadach. W PRLu wciaz swojsko. Powodzenia Obrokonie -pamietaj o Miedzynarodowym Trybunale w Strasburgu. W czerwonym Olsztynie bez zmian." https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=10726083&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KMS A co to ma do red. Marka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.04, 05:25 który dokonał pomówienia bo inaczej nie mógł wymusić płatnych ogłoszeń - czyli po prostu łapówki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Kozlowska A co to ma do red. Marka? IP: *.sympatico.ca 14.08.04, 06:35 Odpowiedzi czesciowo na stronach Centrum Monitoringu Wolnosci Pary - Aktualnosci i Pomowienia. Oto kilka przykladow. Obrona dziennikarzy przed osobami wplywowymi usilujacymi wyciszac wlasne nieprawosci jest w interesie nas wszystkich. Odwazni dziennikarze sa szykanowani. Dlatego mamy tylu oportunistow wsrod przedstawicieli czwartej wladzy - strach sie wychylac niepoprawnie. Andrzej Krajewski chociaz podpisuje listy w obronie kolegow, jakos nie budzi takze mojego zaufania. Czytalam gdzies jego opinie bardzo spolegliwe dla wladcow mediow. Ale moze cierpie na demencje okolicznosciowa. www.freepress.org.pl/080104_pomowienie.html Niegodne ataki na dziennikarzy Warszawa, 8 stycznia 2004 r. Osoby krytykowane przez media coraz częściej uciekają się ostatnio do pomówień i znieważania dziennikarzy. Są to działania niegodne i bezprawne. Wiceminister obrony narodowej Janusz Zemke w odpowiedzi na artykuł „Życia Warszawy” o używaniu alkoholu przez polskie wojsko w Iraku, powiedział w I Programie Polskiego Radia, że pisała o tym „niedopita dziennikarka”. Komendant policji w Legionowie, który po serii artykułów „Faktu” odsłaniających jego nadużycia podał się do dymisji, oskarżył dziennikarza o „prywatną zemstę”, a nieznani sprawcy dobierali się w nocy do mieszkania reportera. Jarosław Kaczyński w Radiu Zet uznał, że autorzy artykułów krytykujących twarde polskie stanowisko wobec projektu konstytucji Unii Europejskiej, są „pod niemieckim wpływem”. CMWP zwraca uwagę, że za pomówienie osoby lub grupy zawodowej o postępowanie, które może poniżyć je w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania, grozi kara grzywny lub pozbawienia wolności. Pomówieni dziennikarze mają pełne prawo wystąpić z powództwem do sądu, a wydawcy powinni zdecydowanie ich poprzeć. Politykom zaś należy przypomnieć, że atakowanie dziennikarzy nigdy im nie pomogło. Andrzej Krajewski dyrektor CMWP SDP --------------- Warszawa, 24 czerwca 2004 r. Szanowny Pan Marek Sadowski Minister Sprawiedliwości Szanowny Panie Ministrze Dziś mija pięć lat od dnia w którym nasz kolega, Robert Sobkowicz, fotoreporter "Naszego Dziennika", po strzale policjanta stracił oko w trakcie wykonywania obowiązków służbowych. 24 czerwca 1999 robił zdjęcia podczas demonstracji pracowników radomskiego Łucznika. Kiedy policja zaczęła strzelać do protestujących, jedna z gumowych kul trafiła Roberta w twarz -tak blisko oka, że trzeba było je usunąć. Nie dyskutując ze słusznością użycia przez policjantów broni podczas demonstracji z 24.06.1999, domagamy się tylko jednego: sprawiedliwości. Do dziś nasz kolega jej nie zaznał; ani Ministerstwo, ani Komenda Główna Policji w żaden sposób nie poczuło się odpowiedzialnym za uczynione mu krzywdy. Robert Sobkowicz domaga się od MSWiA odszkodowania i renty. Swoich praw. dochodzi na drodze sądowej. Proces trwa już długo i może jeszcze ciągnąć się latami. Pytamy: czy próba przeczekania to taktyka ludzi sprawujących w tym kraju władzę i piastujących najwyższe urzędy? Panie Ministrze, Pańscy poprzednicy nie chcieli lub nie umieli zająć się sprawą Roberta Sobkowicza., fotoreportera, który mimo okaleczenia nadal wykonuje swój zawód. Dlatego poddajemy ją Pańskiej uwadze. I mamy nadzieję, że za rok, w szóstą rocznicę. tragicznego wydarzenia nie będziemy już musieli kierować do MSWiA podobnego pisma. z poważaniem Fotoreporterzy ---------------- Wyrok na dziennikarstwo kryminalne? Warszawa, 24 czerwca 2004 r. Pisząc o podejrzeniach o korupcję sędziego nie można oprzeć się jedynie na zeznaniach świadka koronnego stwierdził Sąd Najwyższy 17 czerwca br., oddalając kasację od wyroku skazującego dziennikarzy na zapłacenie za naruszenie dóbr osobistych sędziego. Wyrok ten ogranicza wolność słowa i zagraża dziennikarstwu kryminalnemu. Artykuł "Sędzia podejrzany o współpracę z grupami przestępczymi. Łapówka za niewinność" ukazał się w nieistniejącym już wrocławskim "Słowie Polskim" w październiku 2000 r. Mariusz Staniszewski opisał zeznania skruszonego gangstera, który opowiedział prokuratorowi jak w grudniu 1998 r. za 2 tys. DM załatwił sobie wyrok uniewinniający w sprawie o usiłowanie włamania. To zeznanie świadka koronnego uwiarygodniały liczne fakty: łapówkę przekazano za pośrednictwem osoby z najbliższej rodziny sędziego, która przyznała się do jej wzięcia; oskarżony dzwonił do domu sędziego; sprawa odbyła się w trybie uproszczonym mimo nie ustalenia wartości mienia, jakie miało być skradzione; pierwsze posiedzenie sądu wyznaczono w cztery tygodnie od wpływu aktu oskarżenia, a wyrok uniewinniający sędzia wydał już na trzeciej rozprawie. Prokurator nie odwołał się od wyroku. Na podstawie zeznań tego świadka koronnego wytoczono kilkanaście procesów. Sprawa przeciwko osobie pośredniczącej w przekazaniu łapówki jest ciągle w toku. Prokuratura we Wrocławiu wnioskowała o pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziego, ale sądy dyscyplinarne dwukrotnie odmówiły na to zgody. Sędzia nadal orzeka, a dziennikarz musi mu zapłacić zadośćuczynienie. Co prawda w procesie karnym został uniewinniony, ponieważ zdaniem sądu "napisał wszystko zgodnie z wiedzą dostępną w momencie publikowania artykułu", ale przegrał w procesie cywilnym. Wspólnie z redaktorem naczelnym zapłaci sędziemu 20 tys. zł. za wyrządzoną krzywdę. Sędzia złożył apelację w sprawie karnej, co umożliwia dalsze kary, także więzienia, wobec dziennikarzy. W sprawie Kwaśniewski kontra Życie SN przyznał dziennikarzom prawo do błędu, choć obwarował je zachowaniem szczególnej staranności i rzetelności zawodowej. W podobnej sprawie z marca 2002 r. SN stwierdził, że dziennikarz musi jedynie dowieść, iż jego źródło informacji zasługiwało na zaufanie. Obecny wyrok SN idzie w przeciwnym kierunku, bo stanowi, że bezprawne jest ujawnianie podejrzeń wobec przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości, nawet udokumentowanych wiarygodnymi zeznaniami, potwierdzonymi przez prokuratora. Można rozumieć go szerzej: zakazane jest pisanie o jakichkolwiek podejrzeniach do czasu wniesienia aktu oskarżenia. Oznaczałoby to śmierć dziennikarstwa kryminalnego, bo prasa codziennie informuje o podejrzeniach wobec znanych osób, często nie tylko na podstawie pracy organów ścigania, ale i informacji własnych. Powołując się na ten wyrok SN uczestnicy afery starachowickiej zapewne wygraliby sprawy przeciw dziennikarzom o ochronę swoich dóbr osobistych. Nawet gdyby wyrok SN oznaczał jedynie szczególną ochronę funkcjonariuszy wymiaru sprawiedliwości, to i tak prowadzi na manowce. Sędziowie powinni być bowiem poza wszelkimi podejrzeniami, jak żona Cezara, a jeśli takie się pojawiają, to do czasu ich rozwiania nie mogą orzekać. W przypadku opisanym przez Mariusza Staniszewskiego finałem byłoby prawomocne rozstrzygnięcie sprawy osoby pośredniczącej w przekazaniu łapówki, albo odebranie statusu świadka koronnego za fałszywe zeznania. CMWP deklaruje poparcie, jeśli dziennikarze zechcą odwołać się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu i apeluje o pomoc ze strony środowiska dziennikarskiego. Andrzej Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Re: Smuty walisz na forum IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 14.08.04, 09:13 A w Ameryce w tym czasie murzynów biją. :)) Jeden i drugi skazany został za pomówienia i tyle albo aż tyle. Bez względu na to, czy będzież Olsztyn bądż inne miasta uważała za czerwone czy w kropki bordo, pieniactwo sytuacji nie zmieni. Na razie dziennikarze przywilejami końkordatowymi nie zostali objęci, w związku z czym odpowiadają za własne czny w sposób obowiązujący wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Kozlowska Bajki opowiadasz na forum IP: *.sympatico.ca 15.08.04, 04:45 Ed napisal: > Na razie dziennikarze przywilejami końkordatowymi nie zostali objęci, w związku > z czym odpowiadają za własne czny w sposób obowiązujący wszystkich. Sposob obowiazujacy wszystkich jest w kodeksach. Zycie pokazuje slepa Temide. Karze wybiorczo za mniejsze przewinienia a zbrodnie zostawia Panu Bogu. A my sie z tym godzimy - ze strachu? na reke nam? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysztof K. uniewinnić pana Marka!!!!!! IP: *.fema.pl / *.cyf-kr.edu.pl 14.08.04, 20:35 Pana Marka powinno się uniewinnić. To jakieś wyjątkowe barbarzyństwo - w kraju, w którym tak ciężko jest skazać sędziom przestepcę na karę więzienia, gdzie lekarze wypuszczaja kryminalistów ze względu na zły stan zdrowia - aresztuje się człowieka za "zniesławienie". Hańba wam sędziowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator 23 września Marek idzie do kicia n/t IP: *.pl / *.utp.pl 20.09.04, 01:48 A gdzie teraz są jego "obrońcy" - dziennikarskie tygrysy z Sejmowej klatki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: uniewinnić pana Marka!!!!!! IP: *.law.uj.edu.pl 20.09.04, 17:04 Gość portalu: Krzysztof K. napisał(a): > Pana Marka powinno się uniewinnić. Uniewinnic? Chyab ułaskawić? Proszę dokłądnie czytać co Pan komentuje. > To jakieś wyjątkowe barbarzyństwo - w kraju, > w którym tak ciężko jest skazać sędziom przestepcę na karę więzienia, Ciekawostka. Skąd w takim razie bierze się to 60000 osadzonych i jeszcze 30 000 w kolejce? Zawsze mi się zdawało, że w Polsce raczej łatwo sięga się po karę pozbawienia wolności. Widac byłem w błędzie. > gdzie lekarze wypuszczaja kryminalistów ze względu na zły stan zdrowia Kolejna ciekawostka. W jaki to sposób lekarze mogą decydować o "wypuszczeniu kogoś na wolność"? > - aresztuje > się człowieka za "zniesławienie". Akurat aresztowany nie był ani jednego dnia. Wymierza się karę pozbawienia wolności. > Hańba wam sędziowie. Hańba raczej tym, którzy nie mają niczego mądrego do powiedzenia, ale nie mogą się oprzeć pokusie zabierania głosu na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a To są jakieś kpiny IP: *.law.uj.edu.pl 20.09.04, 16:57 Cóż takiego zdarzyło się po skazaniu, co uzasadniałoby ułaskawienie? Kara jest bez wątpienia zasłużona, sprawiedliwa, ułaskawienie w tym wypadku byłoby nie naprawdę na miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś