Dodaj do ulubionych

Bajka na dobranoc

06.01.15, 00:15
Znalezione w sieci:
Dlaczego Królik się zamknął?
Ponieważ sprawa protestu pomiędzy lekarzami rodzinnymi z Porozumienia Zielonogórskiego
a Rządzącymi jest niezrozumiała dla Pacjentów postanowiłem sprawę wytłumaczyć za pomocą bajki.

W stumilowym lesie mieszkał sobie Królik (lekarz rodzinny), który miał duży ogród (przychodnia).

Królik miał wiele wad, ale miał też zalety, bo można było do niego przyjść i poprosić go o warzywa i owoce z ogrodu albo o miód - całkiem dobrej jakości.

Mieszkańcy stumilowego lasu chętnie odwiedzali królika, spośród nich stałymi bywalcami byli:
- Kubuś (zwykły Pacjent - regularnie przychodził po leki na nadciśnienie i raz w roku robił badania),
- Tygrysek (szybki Pacjent - odwiedzał Królika 2-3 razy w roku jedynie gdy złapał infekcję i potrzebował zwolnienie do pracy -to Królik musiał namawiać go na zrobienie badań - Tygrysek nie miał na to ani czasu ani ochoty)
- Kłapouchy (starszy, schorowany Pacjent obciążony cukrzycą, nadciśnieniem, po zawale, z bólami kręgosłupa, w trakcie diagnostyki raka jelita grubego - Króli zlecał mu tyle badań co dziesięciu Kubusiom)
- oraz Kangurzyca (matka z dzieckiem - odwiedzająca Królika co 2 tygodnie, bo dziecko chodzi do przedszkola i co rusz łapie infekcje).

Ponadto Królik miał na terenie stumilowego lasu jeszcze około 2750 innych klientów, którzy odwiedzali go z różną częstotliwością. Królik przyjmował dziennie około 50-60 interesantów, co wypełniało całkowicie jego dzień pracy od 8 do 18. Królik był sam i nie był w stanie obsłużyć większej ilości klientów. Nikt poza Królikiem nie umiał hodować warzyw w lesie.

Mieszkańcy stumilowego lasu dobrze znali Królika i wiedzieli, że ma on w swojej ofercie spory wybór warzyw i owoców, ale wszystkiego się u niego nie dostanie.
Po oliwki trzeba było chodzić do Smerfetki (dermatolog) zaś po borówki do Pana Sowy (okulista).

Czasami Królikowi trafiał się klient, który wiedział że potrzebuje koniecznie jakiegoś warzywa, ale nie wiedział dokładnie jakiego. W takich sytuacjach Królik przechadzał się z tym klientem po swoim ogrodzie i pokazywał jakie ma warzywa, częstował miodem (zbierał wywiad, badał, zlecał badania dodatkowe np. badania z krwi, RTG klatki piersiowej, USG jamy brzusznej itd). Czasami udawało się Królikowi znaleźć odpowiednie warzywo dla klienta, a czasem klientowi nic nie smakowało, tylko tracił na wadze i im więcej chodził po ogrodzie, to nasilał się u niego brak apetytu. Ponieważ Królik znał się na swoim fachu wiedział co trzeba z tym drugim klientem zrobić. Natychmiast pisał małą karteczkę i wysyłał Klienta po czarodziejski czosnek niedźwiedzi do Papy Smerfa (onkolog - specjalistyczne badania np. TK jamy brzusznej, chemioterapia, radioterapia).

Mieszkańcy stumilowego lasu lubili Królika i żyli z nim w zgodzie.

Pewnego razu na kilka dni przed końcem roku Królik, Smerfetka, Pan Sowa i Papa Smerf dostali niespodziewanie listy od Gargamela następującej treści - dla ułatwienia przytoczę jedynie list jaki dostał Królik.
Króliku!
Od Nowego Roku masz robić wszystko co poniżej, albo zniszczę Ciebie i Twój ogród.
1) ktokolwiek ze stumilowego lasu będzie chciał pójść po oliwki do Smerfetki musi iść do Królika po małą karteczkę (od 01.01.2015 zanim pójdziesz do dermatologa potrzebujesz skierowanie do lekarza rodzinnego)
2) ktokolwiek ze stumilowego lasu będzie chciał pójść po borówki do Pana Sowy musi iść do Królika po małą karteczkę (od 01.01.2015 zanim pójdziesz do okulisty potrzebujesz skierowanie od lekarza rodzinnego)
3) Króliku jak przyjdzie klient, któremu nic nie smakuje, to nie oprowadzaj go po ogrodzie, nie zajmuj się nim tylko musisz wypełnić pięć dużych kartek z logo Gargamela i posłać go do Papy Smerfa (od 01.01.2015 wchodzi w życie pakiet onkologiczny).

Odpisz mi na ten list do końca roku i bierz się do roboty, albo zniszczę Ciebie i Twój ogród.

Jak wygląda sytuacja w lesie?

- Mieszkańcy stumilowego lasu nie wiedzą, że Królik dostał taki list od Gargamela. Ponadto sami boją się Gargamela i nie są Królikami, żeby zrozumieć o co do końca w liście chodzi.

- Papa Smerf potrafiący wyprodukować jedną porcję czarodziejskiego czosnku na tydzień był tak zajęty pracą, że nawet nie przeczytał listu od Gargamela. Zdziwi się, że teraz mieszkańcy lasu będą do niego przychodzili po czosnek trzy razy w tygodniu i że Królik będzie mu przysyłał co rusz pięć dużych kartek z logo Gargamela. Papa Smerf będzie musiał zrobić zapisy na czosnek.
- Smerfetce i Panu Sowie też się nie spodoba to, że jeśli Królik nie wystawi karteczki to nie będą mogli pomóc - póki co nie podnoszą larum.

No i co zrobił Królik?
- Królik wystraszył się Gargamela, bo nigdy wcześniej od nikogo takiego listu nie dostał.
- Królik nie wiedział co ma dalej z tym felernym listem zrobić.
- Postanowił, że zamknie swój interes, powiesi na drzwiach kartkę i uda się z tym listem po poradę - wyruszy w podróż do Krzysia.

Idąc przez las Królik czuł się jakoś dziwnie, bo Gargamel na wszystkich drzewach porozwieszał plakaty, że Królik jest zły, pazerny i że chciałby żeby marchewki mu same rosły.

****
Jeśli dzięki tej bajce zrozumiałeś postawę Królika, to poprzyj proszę protest lekarzy z Porozumienia Zielonogórskiego i przekaż tę bajkę dalej!

jozinzpolski


Tym razem ja zastosowałem ctrl+c/ctrl+v, myślący zrozumieją
Obserwuj wątek
    • inocom Re: Bajka na dobranoc 06.01.15, 00:39
      kzet69 napisał:

      > Tym razem ja zastosowałem ctrl+c/ctrl+v, myślący zrozumieją

      Dobranoc.
    • az43 Re: Bajka na dobranoc 06.01.15, 09:41
      Mam dla ciebie smutną wiadomość:sprawa konfliktu pomiędzy MZ i NFZ a częścią lekarzy jest dla pacjentów całkowicie zrozumiała. Jest to powód dla którego minister Arłukowicz ma poparcie społeczne.
      Portret jaki sobie lekarze(z PZ) namalowali pozostanie w pamięci na wiele lat.
      • kzet69 Re: Bajka na dobranoc 06.01.15, 14:41
        za to o ministrze Arłukowiczu zapomnimy przed upływem końca miesiąca, może bajka będzie miała szczęśliwe zakonczenie, pamiętaj że Gargamel NIGDY nie wygrał, nawet z Królikiem
        • remez2 Re: Bajka na dobranoc 06.01.15, 14:49
          kzet69 napisał:

          > za to o ministrze Arłukowiczu zapomnimy przed upływem końca miesiąca, może bajk
          > a będzie miała szczęśliwe zakonczenie, pamiętaj że Gargamel NIGDY nie wygrał, n
          > awet z Królikiem
          Jeżeli tak się stanie, Platforma zrobi ... bul, bul, bul (co przewidział klasyk) .
          • kzet69 Re: Bajka na dobranoc 06.01.15, 14:54
            Mam gdzieś co zrobi Platforma, na razie to ona robi puk puk puk ... na własne życzenie.
            • remez2 Re: Bajka na dobranoc 06.01.15, 15:02
              kzet69 napisał:

              > Mam gdzieś co zrobi Platforma, na razie to ona robi puk puk puk ... na własne życzenie.
              Trudno założyć, że wszyscy w Platformie (prawie) Obywatelskiej stracili instynkt samozachowawczy. Jeszcze sporo numerów nas czeka.
              • kzet69 Re: Bajka na dobranoc 06.01.15, 15:08
                jeśli nie stracili to Arłukowicz jest politycznym trupem, bo w piękny sposób nabija głosy PiS-owi
                • pis_da_deby Re: Bajka na dobranoc 06.01.15, 15:17
                  kzet69 napisał:

                  > jeśli nie stracili to Arłukowicz jest politycznym trupem, bo w piękny sposób na
                  > bija głosy PiS-owi

                  forum.gazeta.pl/forum/w,28,156119147,156119496,Re_Kaczynski_34_Jezeli_protest_lekarzy_dopro.html
                • adherent1 Re: Bajka na dobranoc 06.01.15, 15:25
                  kzet69 napisał:
                  > jeśli nie stracili to Arłukowicz jest politycznym trupem
                  Arłukowicza nie jest (chyba?) członkiem PO. Dotychczas był znany raczej z poglądów
                  zbliżonych do lewicowych.
                  Uważam że usuwając Arłukowicza PO straci więcej niż pozostawiając go na stanowisku.
                  Po prostu w społeczeństwie Arłukowicz ma większe uznanie niż przedsiębiorcy-lekarze.
                  Dziwne są drogi nie tylko Palikota ale i ludzi z jego ruchu. Najpierw jako "nowoczesna"
                  lewica zwalczająca tą starą, teraz ludzie TR wspierają PO zwalczając jej rząd.
                  Podobna sytuacja w Częstochowie :-). Coś za dużo tych wspólnych cech z PiS.
                  • teen69 Lekarze rodzinni chca leczyć zdrowych 06.01.15, 15:35
                    Każdy chory i skierowanie wpedza lekarzy w nędze i głód. JUż nmawet na karaiby nie mogą poleciec 3 razy w roku tylko dwa. I ogrodnika trzeba zwolnić. To niedopuszczalne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka