Dodaj do ulubionych

Co słychać pod ziemią

15.01.15, 09:43
czyli to, czego nie wiecie o kopalniach.

Proponuję przeczytanie tego artykułu z dziennika, na razie nie zamieszczam żadnego komentarza.
Warto go jednak uważnie przeczytać.

wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/480272,gornictwo-czego-nie-wiecie-o-kopalniach-spor-rzadu-z-gornikami.html
Obserwuj wątek
    • wiosnaludzikow Re: Co słychać pod ziemią 15.01.15, 09:59
      Z większością myśli w tym tekście się zgadzam. Jednak mimo wszystko nie jest bardzo wnikliwy.
      Szokuje postawa polityków a w zasadzie urzędników tego i poprzedniego rządu. Arogancja, traktowanie ludzi przedmiotowo i niekompetencja.
      • gtxl-3 Re: Co słychać pod ziemią 15.01.15, 10:08
        wiosnaludzikow napisał:

        > Z większością myśli w tym tekście się zgadzam. Jednak mimo wszystko nie jest ba
        > rdzo wnikliwy.
        > Szokuje postawa polityków a w zasadzie urzędników tego i poprzedniego rządu. Ar
        > ogancja, traktowanie ludzi przedmiotowo i niekompetencja.


        Gdyby miał być bardziej wnikliwy, to musiałby mieć co najmniej 100 stron.
        Od początku krytykuję rząd w tej sprawie, nie tylko dlatego że jestem przeciwnikiem Po i PSL,ale głównie z tego powodu, że mam trochę wiedzy na ten temat.


        • humbak Re: Co słychać pod ziemią 15.01.15, 10:53
          Fajnie by było, jakbyście jeszcze wyjaśnili, czemu piszecie tylko o obecnej ekipie, jako winowajcach. Poza tym w tekście są pewne... niedociągnięcia. Bogdanka była nieźle zarządzana jako spółka państwowa. Przedsiębiorstwem prywtnym jest od niedawna... chyba od 2010. Poza tym są tam te same kadry co na Śląsku, więc wskazywanie środowiska jako jednego ze źródeł problemów nie do końca ma sens.
          • gtxl-3 Re: Co słychać pod ziemią 15.01.15, 11:00
            humbak napisał:

            Fajnie by było, jakbyście jeszcze wyjaśnili, czemu piszecie tylko o obecnej ekipie, jako winowajcach.

            Bo obecna ekipa rządzi najdłużej.Bo problemy w KW zaczęły się jakieś dwa lata temu.
            Autorka tekstu to wyjaśnia.
            Historia Kompanii Węglowej jest dobrym przykładem – niczym w szkle powiększającym widać w niej problem polskiego górnictwa. Powstała 1 lutego 2003 r. w ramach trwającego od transformacji procesu restrukturyzacjnego, którego celem było zmniejszenie nadmiernego wydobycia i poprawa wydajności (przy zakładanych mniejszych, oczywiście, kosztach pracy: do 2003 r. zamknięto w kraju 29 kopalń, stopa bezrobocia w Sosnowcu w 2002 r. osiągnęła 24,4 proc., w Czeladzi 22,8 proc., w Żorach 24,3, w Zabrzu 23,6, a w Siemianowicach Śląskich 30,1
            itd.....



            • der-chef Re: Co słychać pod ziemią 15.01.15, 11:06
              A teraz powstanie spółka do ratowania spółki. Normalny dom wariatów. PO musi dać zarobić swoim.
              • humbak Re: Co słychać pod ziemią 15.01.15, 11:08
                I zatrudnią w niej zapewne ludzi z którego z poprzednich wybitnych zarządów.
            • humbak Re: Co słychać pod ziemią 15.01.15, 11:07
              Dwa lata temu? Ty przeczytaj ten tekst jeszcze raz.
              • gtxl-3 Re: Co słychać pod ziemią 15.01.15, 11:11
                humbak napisał:

                > Dwa lata temu? Ty przeczytaj ten tekst jeszcze raz.

                Tak, dwa lata temu KW była jeszcze rentowna. Zresztą w tym artykule jest to napisane.
                Dwa lata temu,KW wypłaciła jeszcze ekwiwalent za węgiel emerytom, w zeszłym roku już nie.
                O tym, że Kompania Węglowa jest w dużych tarapatach, wiadomo było przynajmniej od 2013 r., choć tak naprawdę dużo wcześniej.
                • humbak Re: Co słychać pod ziemią 15.01.15, 11:26
                  Tak? A to to co?

                  "Kiedy na początku 2003 r. na światowych rynkach ceny węgla spadły poniżej 30 dol., nowe szefostwo KW zarządziło, że nie będą wydobywać wcale, bo za wiele tracą. Koszty produkcji przekroczyły wpływy ze sprzedaży. Po sześciu miesiącach straty wyniosły 700 mln zł. Protesty, awantura. We wrześniu ceny węgla poszły w górę. Trzeba było wznowić produkcję, odzyskiwać kontrahentów. Przyszła nowa ekipa zarządzająca, która się znała na robocie i w 2005, 2006 roku można było wypłacać zyski – opowiada jeden z pracowników KW. A potem kolejna zmiana ekipy, kolejna, nowe pomysły i kolejna zapaść.

                  Dziewięć lat temu Kompania eksportowała 15 mln ton węgla rocznie. Zarabiając na tonie 9 zł, przy niższych niż dziś cenach rynkowych, wychodziła na lekki plus. W latach 2008–2009 roczne wydobycie spółki oscylowało wokół 39 mln ton – koszt produkcji 230–240 zł za tonę. Dziś, przy podobnej strukturze zatrudnienia, wyciąga się z ziemi niecałe 30 mln ton. Więc koszt produkcji jednej tony musi być większy."

                  Problemy były w zasadzie od początku. O tym że potrzebne są inwestycje, udostępnianie nowych ścian słychać od lat. I co? PO oczywiście zasługuje na naganę. Ale pisanie że stan górnictwa to ich wina to półprawda... więc, może nie kłamstwo od razu, ale nieprawda.

                  Spójrz na wykres cen węgla. Masz praktycznie to samo co dziesięć lat temu. Uwzględniając inflację oznacza to że węgiel jest tańszy. A reform nie było. Czemu nie prowadzono inwestycji przez te wszystkie lata? Zwłaszcza wtedy gdy ceny węgla były wyższe i były pieniądze?


                  www.infomine.com/investment/metal-prices/coal/all/
                  www.infomine.com/investment/metal-prices/coal/all/
                  • gtxl-3 Re: Co słychać pod ziemią 15.01.15, 11:35
                    O niczym mnie nie przekonałeś.

                    > Spójrz na wykres cen węgla. Masz praktycznie to samo co dziesięć lat temu. Uwzg
                    > lędniając inflację oznacza to że węgiel jest tańszy. A reform nie było. Czemu n
                    > ie prowadzono inwestycji przez te wszystkie lata? Zwłaszcza wtedy gdy ceny węgl
                    > a były wyższe i były pieniądze?

                    Od 2005 roku rządzą tym krajem tylko dwie partie, PiS i PO z tym, że PO juz 8-my rok.
                    • humbak Re: Co słychać pod ziemią 15.01.15, 11:38
                      A co się działo w górnictwie przed 2005 rokiem? Jakie było zatrudnienie w 1989 i ile pracowało zakładów?
                      • gtxl-3 Re: Co słychać pod ziemią 15.01.15, 11:43
                        humbak napisał:

                        > A co się działo w górnictwie przed 2005 rokiem? Jakie było zatrudnienie w 1989
                        > i ile pracowało zakładów?


                        Możemy się cofnąć jeszcze dalej, ale ta analiza już nic nie pomoże w ocenie bieżących kłopotów górnictwa.
                        cyt: Ceny węgla na światowych rynkach skaczą – nie można się spodziewać, że będą stałe. Ale zapotrzebowanie na ten surowiec jest stabilne. Europa wypala ok. 280 mln ton rocznie, z czego 190 mln ton importuje.
                        Importuje, ale nie Polski....dlaczego? bo utraciliśmy ten rynek i w nasze miejsce wszedł Putin z dumpingowymi cenami, oraz inne kraje pozaeuropejskie.
                        Temu winni są górnicy? czy rząd i zarządy spółek.



                        • humbak Re: Co słychać pod ziemią 15.01.15, 11:48
                          Cudów się nie spodziewaj. Z pewnością nasze górnictwo może działać sprawniej. Nie licz jednak że będziemy w stanie rywalizować na szerszą skalę na rynkach światowych. Geologii nie pokonasz. Jak ktoś jedzie odkrywką, albo trzema ścianami w jednym pokładzie, to jak my mamy z tym konkurować? Tanie paliwa płynne dla transportu morskiegonie pomogą.

                          A po co się cofać? Żeby pokazać, że nie ma co liczyć na poprawę jakości zarządzania. Jedna opcja to wymuszenie na rządzących, co pewnie się nie uda. Druga to nakłonienie do sprzedania. To oczywiście też może być cholernie trudnie.
                          • gtxl-3 Re: Co słychać pod ziemią 15.01.15, 11:52
                            humbak napisał:

                            > Cudów się nie spodziewaj. Z pewnością nasze górnictwo może działać sprawniej. N
                            > ie licz jednak że będziemy w stanie rywalizować na szerszą skalę na rynkach świ
                            > atowych. Geologii nie pokonasz. Jak ktoś jedzie odkrywką, albo trzema ścianami
                            > w jednym pokładzie, to jak my mamy z tym konkurować? Tanie paliwa płynne dla tr
                            > ansportu morskiegonie pomogą.
                            >
                            > A po co się cofać? Żeby pokazać, że nie ma co liczyć na poprawę jakości zarządz
                            > ania. Jedna opcja to wymuszenie na rządzących, co pewnie się nie uda. Druga to
                            > nakłonienie do sprzedania. To oczywiście też może być cholernie trudnie.


                            Masz sporo racji, jednak kopalnie mogą przynosić zyski, trzeba tylko mądrej polityki ze strony rządu.Wiesz ile absurdalnych podatków nałożono na górnictwo.
                            Jak można prowadzić w takim składzie mądra politykę, jak jeden zwala winę na drugiego.
                            Tu masz przykład Tuska Piechocińskiego, premiera i wicepremiera rządu.

                            wiadomosci.onet.pl/kraj/piechocinski-mialem-swiadomosc-ze-tusk-sklada-obietnice-bez-pokrycia/se3bk


                            • humbak Re: Co słychać pod ziemią 15.01.15, 11:54
                              Nie widzę sprzeczności między tym co piszemy.
        • wiosnaludzikow Re: Co słychać pod ziemią 15.01.15, 14:20
          Niekoniecznie 100. Wystarczyłaby jeszcze jedna.
    • porcellus1 Re: Co słychać pod ziemią 15.01.15, 11:12
      Zastanawia mnie jedno, jeśli teraz okazuje się że spółka nie ma kasy na wypłaty styczniowe to gdzie był zarząd tej spółki parę miesięcy temu? Nie wiedzieli że kasy na wypłaty nie będzie już w styczniu, czy ktoś im się włamał na konta i zawinął pieniądze?
      • snajper55 Re: Co słychać pod ziemią 15.01.15, 13:57
        porcellus1 napisał:

        > Zastanawia mnie jedno, jeśli teraz okazuje się że spółka nie ma kasy na wypłat
        > y styczniowe to gdzie był zarząd tej spółki parę miesięcy temu? Nie wiedzieli
        > że kasy na wypłaty nie będzie już w styczniu, czy ktoś im się włamał na konta i
        > zawinął pieniądze?

        Zarząd wiedział, związki wiedziały, dlatego rozmawiano o restrukturyzacji i zamknięciu najbardziej nierentownych kopalń oraz szukano źródeł finansowania kopalń przynoszących straty. Ale związkowcy nie chcieli oddać swych etatów i na restrukturyzację się nie zgadzali. Wołają, że rząd ma dać kasę i tyle. Żądają, abyśmy ich dalej utrzymywali.

        [13.11.2014] "Zarząd Kompanii Węglowej poinformował dziś przedstawicieli związków zawodowych, że brakuje środków na grudniowe wynagrodzenia dla pracowników KW. Oświadczył też, że nie udało mu się pozyskać źródeł finansowania kluczowych elementów programu naprawczego spółki. Związkowcy żądają interwencji premiera, we wszystkich kopalniach Kompanii ruszyły przygotowania do protestu."

        www.solidarnosckatowice.pl/pl-PL/zagrozone_grudniowe_wyplaty_gornicy_zadaja_interwencji_premiera.html
        S.
      • wiosnaludzikow Re: Co słychać pod ziemią 15.01.15, 14:22
        Gdzie był POkemoński zarząd i rada nadzorcza.
        Moje zdanie : zarząd wiedział ale rząd kazał milczeć bo były wybory.
        • gtxl-3 Re: Co słychać pod ziemią 15.01.15, 14:23
          wiosnaludzikow napisał:

          > Gdzie był POkemoński zarząd i rada nadzorcza.
          > Moje zdanie : zarząd wiedział ale rząd kazał milczeć bo były wybory.


          Gdzie był minister gospodarki, który sprawuje nadzór nad spółkami węglowymi?
          Zajmował się grzybobraniem i jabłkami?

    • lionold Re: Zapytaj nieboszczyków 15.01.15, 11:15
      bo górnicy ci odpowiedzą to co prezespan wymyślił. "Wymyślił" - cha, cha, cha.
    • man_sapiens Re: Co słychać pod ziemią 15.01.15, 16:19
      Artykuł świetny.
      Zwracam uwagę na trzy fragmenty:
      państwo – będące właścicielem – nie rozliczało szefostwa spółek węglowych z wyników, ze sprzedaży, tylko ze spokoju społecznego. Dopóki górnicy nie palili opon przed gmachem na Wiejskiej, wszyscy byli zadowoleni. A na kopalniach uwłaszczała się urzędnicza mafia i nie dopuszczała do węgla nikogo z zewnątrz.
      To nie górnicy stworzyli problemy
      Kolorz mówi, że zaproponował premier Kopacz podczas tych długich, męczących negocjacji, prosty interes: nie wyrzucajcie tych 2,5 mld zł na działania osłonowe, dajcie nam gotówkę, a założymy spółkę pracowniczą i uratujemy nasze miejsca pracy. I jeszcze zarobimy. Pani premier się uśmiechnęła i nic nie odpowiedziała.
      i dalej
      Pytanie: dlaczego ekipa, która rządzi Polską od ośmiu lat, zdecydowała się na otwarcie tej linii frontu właśnie teraz? Można było kwestię górnictwa załatwić już dawno. Osoby zbliżone do rządu wywodzą, że pierwszą sprawą jest faktyczne zadłużenie Kompanii Węglowej i kłopoty z dopięciem się budżetu, ale drugą, nie mniej ważną, jest wypromowanie premier Ewy Kopacz jako silnej osoby, drugiej Margaret Thatcher, która ma jaja.
      Ciekawe co Kopacz zrobi. Zaleje kopalnie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka