jlang75
07.07.15, 18:05
W jakim celu prawie były Prezydent jedzie uczcić tego hitlerowskiego sukinkota? Pułkownik von Stauffenberg to bandzior i antysemita.
"Miejscowa ludność to niewiarygodny motłoch, bardzo dużo Żydów i mieszańców. Wokół czuje się nadzwyczajną nędzę. Jest to naród, który, aby dobrze się czuć, najwyraźniej potrzebuje batoga. Tysiące jeńców przyczynią się na pewno do rozwoju naszego rolnictwa. Niemcy mogą wyciągnąć z tego korzyści, bo oni [Polacy i Żydzi] są pilni, pracowici i niewymagający. "
Niemcy na siłę szukają jakiegoś bohatera z czasów II wojny, po co mamy brać w tym udział?