Dodaj do ulubionych

w Polityce prawdę piszą

09.12.15, 07:04
cytuję:

8 grudnia 2015
Szanowni Państwo, Drodzy Czytelnicy

Zawsze, kiedy dochodzi do władzy PiS, odkrywamy, że demokracja to nie tylko wolne wybory. To cały złożony system zależności, procedur, wzajemnej kontroli instytucji, niezależnych sądów itp. – wszystko po to, aby rządzący nie czuli się jedynowładcami państwa i obywateli, aby zostały zachowane gwarancje wolności.


Zawsze,to ile to było już razy to zawsze ?
No ale,mało to ważne.
Ważne,że prawdą jest to,iż do tej pory prawie nie wiedziałem,że jakiś Trybunał Konstytucyjny istnieje i co on tam w ogóle robi.
Wiedziałem jedynie tyle,że komornik może mi zabrać wszystko,nawet to co jest nie moje.

No i też radzą jak się bronić przed demokratycznie wybraną władzą.

Radzę wam ten numer kupić,mówię wam prawdę,że warto.
Obserwuj wątek
    • czekam.na.lewice Re: w Polityce prawdę piszą 09.12.15, 07:08
      To mój główny zarzut do Platformy, że nie zreformowała państwa, systemu, procedur jak obiecywała ale to państwo zawłaszczyła.
    • erka-4 post scriptum 09.12.15, 07:16
      cytat z tejże Polityki:

      Jesteśmy społeczeństwem, które nigdy sobie nie wywalczyło wolności. Nie wyzwoliliśmy się, jak Francuzi czy Włosi, spod feudalnej władzy, zdobywając Bastylię lub oblegając Watykan. Nie wyzwoliliśmy się, jak Amerykanie, Algierczycy, Węgrzy, spod kolonialnej władzy Brytyjczyków, Francuzów, Habsburgów. Czasem jedno czy dwuprocentowa garstka próbowała siebie i Polskę wyzwolić, ale – od Kościuszki po pierwszą Solidarność – ponosiła krwawo okupioną klęskę.

      - jaki wniosek z powyższych słów wynika.
      A no,wygląda na to,że wszystko to co było do tej pory to wielkie goowno,trzeba brać kosy i iść na Belweder.

      Coś mi wygląda,że ludzie wyglądający w miarę poważnie zwariowali.
    • wariant_b Re: w Polityce prawdę piszą 09.12.15, 09:48
      erka-4 napisał:
      > Zawsze,to ile to było już razy to zawsze ?

      Ten jest trzeci. Pierwszy był rząd mecenasa Olszewskiego jeszcze pod szyldem
      Porozumienia Centrum, druga IV RP. Po części można liczyć również udział PC
      w koalicji AWS (za wyjątkiem prezesa pana, który kandydował jako jedynka
      z listy ROP mecenasa Olszewskiego w Warszawie, więc formalnie być w opozycji
      do kierowanej przez siebie partii).

      > Ważne,że prawdą jest to,iż do tej pory prawie nie wiedziałem,że jakiś
      > Trybunał Konstytucyjny istnieje i co on tam w ogóle robi.

      To pamięć masz krótką, bo numer z sędziną Bagińską powinieneś pamiętać
      - pierwszy PiS&przystawki wybrało do TK osobę, wobec której toczyło się
      dochodzenie karne w związku z nadużyciami przy wykonywaniu wykonywaniu
      obowiązków syndyka. Już wtedy prezes okazał męstwo i władzę i wybrał
      kandydatkę za pomocą większości parlamenternej mimo powszechnych protestów
      a brat prezydent ją zaprzysiągł. Na szczęście sama wkrótce zrezygnowała.

      > Wiedziałem jedynie tyle,że komornik może mi zabrać wszystko,nawet
      > to co jest nie moje.

      I to na dzień przed wyznaczonym terminem rozprawy sądu, do którego się odwołałeś.
      Nieprawda, że coś to przypomina?
      • snajper55 Re: w Polityce prawdę piszą 09.12.15, 09:56
        wariant_b napisał:

        > erka-4 napisał:
        > > Zawsze,to ile to było już razy to zawsze ?
        >
        > Ten jest trzeci. Pierwszy był rząd mecenasa Olszewskiego jeszcze pod szyldem
        > Porozumienia Centrum, druga IV RP. Po części można liczyć również udział PC
        > w koalicji AWS (za wyjątkiem prezesa pana, który kandydował jako jedynka
        > z listy ROP mecenasa Olszewskiego w Warszawie, więc formalnie być w opozycji
        > do kierowanej przez siebie partii).
        >
        > > Ważne,że prawdą jest to,iż do tej pory prawie nie wiedziałem,że jakiś
        > > Trybunał Konstytucyjny istnieje i co on tam w ogóle robi.
        >
        > To pamięć masz krótką, bo numer z sędziną Bagińską powinieneś pamiętać
        > - pierwszy PiS&przystawki wybrało do TK osobę, wobec której toczyło się
        > dochodzenie karne w związku z nadużyciami przy wykonywaniu wykonywaniu
        > obowiązków syndyka. Już wtedy prezes okazał męstwo i władzę i wybrał
        > kandydatkę za pomocą większości parlamenternej mimo powszechnych protestów
        > a brat prezydent ją zaprzysiągł. Na szczęście sama wkrótce zrezygnowała.

        Dwie kategorie ludzi są ulubieńcami Prezesa - przestępcy i byli funkcjonariusze PZPR. Stąd ten nawyk nocnych spotkań i narad?

        S.
      • erka-4 kto pyta nie błądzi... 09.12.15, 21:48
        ...a zatem spytałem a wyście mi odpowiedzieli i już wszystko jest jasne
        Ja tylko wam wspomniałem,że do tej pory,dokładnie do czerwca Trybunałem się nie interesowałem,dla mnie tak było jakby nie istniał.
        Teraz już wiem o co chodzi,bo się przekonałem,że nie sąd to jest a instytucja państwowa,którą stworzyli postkomuniści dla własnej wygody.
        Dla mnie sąd wydaje wyroki a nie orzeczenia,które jak się chce to się wykona,albo i nie wedle potrzeby.

        Słyszałem na własne uszy ten "wyrok" tego Trybunału Konstytucyjnego w dniu dzisiejszym po godzinie 15.
        Trybunał wyraźnie stwierdził,że orzeczenie Trybunału jest ostateczne i nie ma od niego odwołania,a jaki jest wyrok i kto ma iść do paki,że tak się spytam ???
        Wyroku nie ma.

        Jeśli Sejm oraz Prezydent złamali Konstytucję Polskiej Rzeczpospolitej,która podobno ma stanowić Najwyższe Prawo w Kraju nad Wisłą to winien mieć miejsce stosowny wyrok bezwzględnej odsiadki dla Prezydenta i tych którzy Konstytucję łamali nocą.

        A co z tymi POłamańcami czerwcowymi,że tak się spytam ?

        A co z tymi wcześniejszymi "wyrokami" trybunalnymi w ilości prawie pięćdziesięciu,którymi sobie skazani tyłki POwycierali ???
        Ktoś POwie,że prawo wstecz nie działa,no to pora najwyższa tak zrobić,żeby działało.

        Przecież nie trzeba być prawnikiem,na chłopski rozum wystarczy to wziąć jedynie i się zobaczy o co chodziło w tej Konstytucji i o ten Trybunał w 1997 roku (nawiasem mówiąc Trybunał powstał chyba w 1986 i tak się prześlizgnął przez komunistyczną transformację i pragnie się ślizgać nadal ) chodziło o to,żeby nikt nie przeszkadzał Polski rozkradać,żeby się to działo z mocy prawa.

        I co powiedzieć ma zwykły złodziej,który ukradł jedynie worek kartofli z piwnicy sąsiada,za co może nawet rok odsiadki zaliczyć,zależnie od wyroku.


        ps.

        Ktoś POwie,że prawo wstecz nie działa,no to pora najwyższa tak zrobić,żeby działało.

        Teraz już też wiem o co tu chodzi,a no o to,żeby nikt dzisiaj nie wpadł na pomysł i nie wprowadził przepisu prawa takiego,że UBek,eSBek lub inny komunistyczny bandyta winien stanąć przed sądem jeśli żyje,a jeśli już umarł to jego spadkobiercy,wszak odziedziczyli po zbrodniarzu jakiś majątek.
        To tak na marginesie tylko wspomniałem i pod tym względem machnę już ręką na tę przeszłość zasraną ,ale na przyszłość to polskie prawo zasrane należy zmienić szybko,razem z tym Trybunałem.

        Wy tu z Kaczyńskim mi wyjeżdżacie a ja o nim słowa nie wspomniałem,jedynie radziłem wam zakupić ostatni numer Polityki.
    • az43 Re: w Polityce prawdę piszą 09.12.15, 11:50
      To rzeczywiście masz pecha tak niewiele wiedząc.To dziwne,że najczęściej wypowiadają się pisuarki nie mające o niczym pojecia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka