Gość: obiektywny
IP: *.tvk.torun.pl / 158.75.203.*
05.10.04, 12:55
prawda jest taka, iż dopóki dopóty nie postawi się zarzutów, przynajmniej
pewnych dowodów, winy nie ma.
"Jedno z jajek trafiło m.in. w dziecko oraz kobietę rozcinając jej policzek."
nieźle...ale to były strusie jaja? Czy te jaja leciały 300km/h, że aż pocięta
twarz?
"a zachowanie tych chłopców bardzo agresywne."
to racja chłopczyków z MW sie tak boi, ze musiała do prokuratury donieść? Co
to ma być za partia...