Gość: prawy i sprawiedli
IP: *.acn.waw.pl
06.11.04, 17:43
1). Nie jest tajemnicą, że w naszym kraju wiarę katolicką przyjmuje się w
wieku niemowlęcym i pod przymusem. (chyba, że udowodnicie, iż dzieciaki
płaczą z radości). Jest to zasługą rodziców i okoliczności. Bezdyskusyjnym
jest fakt, iż ceremonia chrztu jest powszechniejsza w regionach wiejskich,
uboższych, w społecznościach zamkniętych, w kręgach wywierających presję, w
grupach o niższym wykształceniu, żyjących w zacofaniu, wśród podatnych na
propagandę, w rodzinach schematycznie ulegających owczemu pędowi, także o
ograniczonym dostępie do innych (poza wódką) rozrywek.
2). Nie ma też nic dziwnego, że ludzie światli, wykształceni, humaniści,
których stać na przemyślenia i własne zdanie rzadziej kradną, mordują, katują
i niszczą mienie publiczne od pospólstwa (nie wspominając tak zwanego
marginesu).
SKUTEK - PROCENT KATOLIKÓW ODSIADUJĄCYCH WYROKI JEST WYŻSZY,
niż procent katolików przebywających na wolności. WNIOSEK - wiara nie oddala
od drogi przestępczej ani nie chroni od kary (całe szczęście), dlatego
ochrzczeni częściej trafiają do więzienia.