Gość: Jurek
IP: *.fcs / 195.24.72.*
08.12.04, 15:21
Zamiast zapowiadanej z okazji św. Mikołaja przeprowadzki do nowo wybudowanej
siedziby kliniki onkologii dziecięcej gdańskiego Akademickiego Centrum
Medycznego mali jej pacjenci zadowolić się musieli pakiecikami słodyczy.
Planowane na poniedziałek otwarcie nowej kliniki, budowanej i wyposażanej w
sprzęt leczniczy ze społecznych funduszy gromadzonych przez fundację Jolanty
Kwaśniewskiej Porozumienie bez Barier, przełożono na inny termin. Może na
styczeń, może na luty, a może i później w przyszłym roku.Dokończenie,
trwającej od roku wartej ponad 5 mln inwestycji, załamało się bowiem po
zaaplikowanej stowarzyszeniu Kwaśniewskiej „kuracji” komisji śledczej, a
dokładniej pomówień jej członka Romana Giertycha (LPR), że ta charytatywna
fundacja była przykrywką dla różnego rodzaju niecnych interesów. Na skutek
tego spora grupa sponsorów gdańskiej inwestycji medycznej, obawiając się
kolejnych niczym nieudokumentowanych pomówień, zawiesiła wsparcie finansowe
przedsięwzięcia do czasu, aż komisja śledcza upora się z wyjaśnieniem
wszelkich wątków orlenowskiej sprawy. Jak się już upora, to może trzydziestka
dzieci, leczonych z powodu różnych przypadków onkologicznych, kiedyś
przeniesie się z ponurego i ciasnego baraczku do komfortowych sal nowej
kliniki. Teraz, gdy z braku funduszy sponsorskich zamarły końcowe roboty
wyposażeniowe, sale nowego szpitala za darmo, w darze dla dzieciarni,
studenci gdańskiej Akademii Sztuk Plastycznych ozdabiają bajkowymi malunkami
na ścianach. Bez Giertychowych spiskowych skojarzeń. (ZW)