Dodaj do ulubionych

Niezabitowska: IPN nie uznał mnie za pokrzywdzoną

IP: 151.157.129.* 21.01.05, 16:10
To pewnie byl Nowak Jezioranski.
Obserwuj wątek
    • Gość: major kto by się nawiedzonym IPN przejmował, Towarzyszka IP: *.lubin.dialog.net.pl 21.01.05, 16:18
      Nowak to najmilsza Agentka w całej historii SB, co jest udowodnione przyznaniem
      tytułu Miss SB - 82 w Jachrance.Gratulacje.
    • Gość: ww informatyka.net IP: *.siedlce.dialup.inetia.pl 21.01.05, 16:19
      www.informatyka.net/ # Ciekawe co bedzie dalej. A tak w ogole to po co
      tyle kasy na ten IPN w buzdzecie. Nie lepiej wydac na szpitale lub COKOLWIEK
      innego...?
    • Gość: ??? Re: Niezabitowska: IPN nie uznał mnie za pokrzywd IP: *.006.popsite.net 21.01.05, 21:20
      Uważam, że należy uszanować wolę narodu. Skoro według badań CBOS aż 70 %
      obywateli domaga się ujawnienia list agentów, to Pan Kieres i "etosowcy" mają
      obowiązek uszanować wolę ludu.
      Pan Kieres nie ma monopolu na wiedzę, na prawdę.
      To wygląda na kpiny, urzędnik państwowy Pan Kieres dyktuje warunki
      obywatelom. Ma ich pragnienia w nosie.
      Niech Pan Kieres nie ogłupia ludzi. Można przecież przy każdym nazwisku podać
      krótką informację, np. że dana osoba jest tylko zarejstrowana, czy tylko
      podpisała lojalkę, współpracowała 2 lata, była TW w latach ...
      Można to wszystko odpowiednio sformatować, aby szybko można było wyszukiwać
      informację według klucza. Np. wyświetlić tylko tych którzy wspólpracowali w
      latach 1970-80 i sami zaprzestali działalności, itd.
      Strukturę bazy danych można opracować dosłownie w kilka tygodni za niewielkie
      pieniądze. Tu się liczy sprawiedliwość dziejowa. Ale nie mogą o tej
      sprawiedliwości decydować urzędnicy państwowi czy kościelni. Urzędnik ma
      obowiązek podawć fakty a nie dokonywać ich oceny. Taką ocenę wystawią
      obywatele, podatnicy.
      Polskę trzeba oczyścić z agentów, którzy działali na dwa fronty; z jednej
      strony aktywni byli w opozycji , z drugiej strony mieli parasol ochronny SB i
      ściśle wypełniali ich polecenia. Być może teraz są na wysokich stanowiskach,
      odpłacają sie dawnym służbom SB i karuzela się kręci. Zerwijmy z tym żenującym
      widowiskiem ochrony agetów przez tzw. autorytety. Wiemy coś na ten temat, jak
      autorytety potrafiły się niejednokrotnie zeszmacić.
      Przecież nikt nie odbiera ujawnionym prawa do obrony czci i swego honoru.
      Zawsze istnieje możliwość oczyszczenia sie na drodze sądowej.
      Wtedy w takiej bazie danych można szybko dopisać decyzję sądu lustracyjnego.


      Waldek,informatyk
      • p.smerf Re: Niezabitowska: IPN nie uznał mnie za pokrzywd 21.01.05, 21:30
        > Przecież nikt nie odbiera ujawnionym prawa do obrony czci i swego honoru.
        > Zawsze istnieje możliwość oczyszczenia sie na drodze sądowej.
        > Wtedy w takiej bazie danych można szybko dopisać decyzję sądu lustracyjnego.

        Podziwiam Twój optymizm. Wyobraź sobie, że to Twoje nazwisko znalazło się na
        takiej liście. Lista zostaje ogłoszona i spragnieni igrzysk rodacy rzucają się
        tłumnie do jej studiowanie. I oczywiście znajdują na niej Twoje nazwisko i
        reagują na to według własnego uznania.
        Ty stwierdzasz, że umieszczenie Cię na tej liście jest bezpodstawne. Zwracasz
        się więc do sądu o przywrócenie Ci honoru. Sąd błyskawicznie rozpatruje Twoją
        sprawę i już po pięciu latach stwierdza, że na liście znalazłeś się niesłusznie
        i poleca, usunięcie z niej Twojego nazwiska. No i co? Dasz ogłoszenie w prasie
        radiu i telewizji wzywające tych którzy przed pięciu latay tę listę studiowali,
        żeby tam zerknęli bo już Cię tam nie ma?
      • bodo53 Re: Niezabitowska: IPN nie uznał mnie za pokrzywd 21.01.05, 21:45
        Póki co to Kieres jest urzędnikiem państwowym realizującym swoje zadania na
        podstawie AKTU PRAWNEGO w randze USTAWY, a nie rzecznikiem dyszącej gawiedzi,
        posiłkującej się w swoich postulatach wynikami badań ankietowych. I dopóki tak
        będzie, to jest jeszcze jakaś nadzieja dla tego nieszczęsnego kraju.

        Wiesz Informatyk... Oglądałem kiedyś komedię "Ostatni film o Legii
        Cudzoziemskiej". Jest tam taka scena, gdy podsądny - brzydki, pokraczny i nie
        budzący współczucia pokurcz budzący odrazę nikczemnym wyglądem, za błahy
        występek oraz wskutek zdania się przez sędziego na opinię motłochu
        wypełniającego salę sądową, po burzliwej i zapalczywej licytacji która ciżbę
        rozgrzała do czerwoności, zostaje skazany na 25 lat galer...

        Vox populi vox Dei... Co...?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka