Dodaj do ulubionych

Poloniści przeciw ustnemu egzaminowi maturalnem...

IP: *.gorzow.mm.pl 25.01.05, 00:00
cytat:"Mam ok. 70 maturzystów, miesiąc przed egzaminem każdy da mi
bibliografię swojej pracy, przynajmniej pięć różnych książek. Kiedy ja się
mam z nich przygotować? - pyta Renata Jarosz"
Tak sobie myślę, że większość z tych książek ta pani powinna przeczytać zanim
polonistą się stała.
Czy chodzi o to:"wielogodzinnej dodatkowej pracy bez wynagrodzenia"
Kiedyś trzeba zacząć i czytać i uczyć się. Matura to dobry moment, nawet
cudza :D
Obserwuj wątek
    • Gość: flicka Re: Poloniści przeciw ustnemu egzaminowi maturaln IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.05, 00:15
      Nauczyciele to najbardziej poszkodowana grupa w nasyzm kraju. Zawsze domagaja sie podwyzek, etc.Teraz nagle budza sie, podajac jakies bezsensone argumenty typu sumienne "przygotowanie sie" do zadawania pytan, a tak naprawde chodzi im o dodatkowe pieniadze. Nie chce im sie siedziec po godzinach, do wieczora w szkole.

      Moze teraz beda usilowac przywrocic stara mature? Wiedzieli, czym groza prezentacje z polskiego (mieli tego probke w maju 2002 r.). Teraz czepiaja sie korupcji, a przeciez sami robia niezle pieniadze na pisaniu tych prezentacji. Nagle chca szerzyc "uczciwosc". System edukacji w Polsce jest chory i potrzeba jakies odwaznej osoby, ktora pomyslalaby nad jego zmiana. Skutki reform Buzka odczuwa do dzis moj rocznik - 1986 i kolejne.
      • hugus1 Re: Poloniści przeciw ustnemu egzaminowi maturaln 25.01.05, 00:38
        Nauczycielem bedac na wygnaniu, zgadzam sie, ze marudzenie, ze sie ksiazek nie
        czyta, to dosc wstydliwe dla polonistow.
        Niestety, tam gdzie uczylem, hasla Umberto Eco, Coelho, Maslowska, wywolywaly
        grymas zdziwienia na twarzach nauczycieli mowy ojczystej.
        Nie ma to jak nasz szkapa anielka, pozegnanie z bronka, czy lalak.
        Cos tu nie tak.
        Z drugiej jednak strony, nauczyciel ma co robic nawet bez czytania nowej
        literatury, a robic mu sie niechce, bo jednak premiowanie nie jest szokujaco
        sprawiedliwe.
        Stad ja zamiast nauczac opiekuje sie biednymi ludzmi w Daytona i cos z tego
        mimo wszystko mam.
        Nauczyciel 4 kategorii...
      • Gość: lo Re: Poloniści przeciw ustnemu egzaminowi maturaln IP: *.eu.org / *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.05, 10:04
        jaka ty jestes głupia-siedż sobie sama do północy w szkole, dzieci własne
        zostaw bez opieki a najlepiej dokładaj do tego całego interesu i zapieprzaj 60
        godzin w tygodniu i całe weekendy na poprawianiu prac z polskiego, wszystkich
        klasówek i wypracowań..opamieętaj się kobieto w co wątpie bo chyba nie masz
        własnych dzieci...
        • lolektyrmand Re: Poloniści przeciw ustnemu egzaminowi maturaln 25.01.05, 10:14
          Po co taki agresywny ton? Myślisz, że ubliżając komuś przysługujesz się sprawie
          nauczycieli?
          Inni też mają dzieci i muszą się nimi opiekować. Uważam, że nauczyciele
          niepotrzebnie lamentują. Mają dwa miesiące wakacji, ferie i pensum grubo
          poniżej 40 godzin tygodniowo. Trzeba umieć sobie wychować uczniów, skoro piszą
          niewyraźnie i z tego powodu trudno sprawdzać ich prace, należy stawiać im
          jedynki, dopóki nie nauczą się pisać.
          • Gość: lo Re: Poloniści przeciw ustnemu egzaminowi maturaln IP: *.eu.org / *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.05, 10:26
            jeżeli bezsensowne jest komplementem a głupia ubliża to przepraszam, ale praca
            poza 18 godzinami zawsze jest nie do udowodnienia---jak się uczciwie pracuje to
            w 40 godzin się wszystkiego nie sprawdzi...stawianie jedynek akurat
            pomoże ...zapraszam do szkoły...za chwile by ktos napisał że trzeba ucznia
            zachęcic...moi uczniowie nie narzekają...dostali sporo procent na próbnej ale
            mi nikt nie wypomina wakacji bo mam co przez wkacje
            robic//lektury,lektury,lektury i nowości/...
            • lolektyrmand Re: Poloniści przeciw ustnemu egzaminowi maturaln 25.01.05, 12:02
              A czytanie nie jest przyjemnością dla polonisty? Skoro tak przeraża Cię bycie
              na bieżąco z literaturą, czemu uczysz polskiego? Moim zdaniem, praca powinna
              być przyjemnością.
              • Gość: Krzysiek Re: Poloniści przeciw ustnemu egzaminowi maturaln IP: *.prenet.pl 25.01.05, 19:26
                Czy uważasz, że polonista, ba, ktokolwiek, jest w stanie przeczytać wszystko,
                co się ukazuje? Może pokażesz, jak się to robi?
                • Gość: zmienny Czy uważasz, że polonista, ba, ktokolwiek itd. IP: *.gorzow.mm.pl 25.01.05, 20:08
                  A pokaż mi maturzystę który przeczytał coś więcej niż Sapkowskiego, Coelho lub
                  Masłowską.
                  Chylę przed nimi czoło. Oni maturę już zdali, Papierek im tylko potrzebny.
                  Chodzi o „polonistów”, co to szaty drą. Bo czytać się im każe, a może nawet i
                  uczyć.
                • lolektyrmand Re: Poloniści przeciw ustnemu egzaminowi maturaln 26.01.05, 09:59
                  Czemu wszystko, co się ukazuje? Przecież przez trzy lata nauki polonista w
                  jakimś stopniu wyrobił gusta uczniów i na pewno określił z grubsza kanon
                  lektur, które nadają sie do matury. W końcu to nauczyciel jakiś czas temu
                  akceptował temat do opracowania i na pewno miał wpływ na wybrane książki.
                  Nie muszę tego pokazywać, ponieważ powyżej napisałem, że nie wszystko czytać
                  należy. Załóżmy, że jednak wszystko, ja nie muszę tego pokazywać, bo mi się nie
                  płaci za uczenie.
                  • Gość: lo Re: Poloniści przeciw ustnemu egzaminowi maturaln IP: *.eu.org / *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.05, 12:02
                    dwa lata temu miałem 3 klasy maturalne...wyobraż sobie że polonistka ma dwie
                    klasy maturalne, albo nawet jedną...jak ma być uczciwie uczeń oceniony to musi
                    prawie wszystko znać,więc nie pracuje 18 godzin jak niektórzy `znawcy` tematu
                    sugerują...uczeń mógł sobie wybrać temat nie tak dawno...doceniajmy
                    polonistki...
          • Gość: lo Re: Poloniści przeciw ustnemu egzaminowi maturaln IP: *.eu.org / *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.05, 10:32
            jak sie przyjmie założenie że wakacje i ferie są po to aby nauczyciel leżał pod
            grusżą to masz racje...ale tak niestety nie jest...zgadzam sie że trudno w to
            uwierzyć...a piszę co myślę i nikogo nie chcę urazić..ale ja nie mam czasu dla
            własnej rodziny... zastanawiam sie -czytając niektóre opinie-czy słusznie robie-
            --moze jestem zbyt ucziwą osobą w tej profesji...
        • Gość: rekin Re: nie bądż śmieszna IP: 213.199.218.* 25.01.05, 13:41
          60 godzin to ty chyba pracujesz przez dwa tygodnie.w poniedzialek wpadasz do
          szkoly na 4 godzinki,we wtorek juz na 7,ale za to srode masz cała wolna!nie
          jest tak? tak poza tym sama chcialas byc nauczycielka,a sami nauczyciele
          walczyli o nowa mature,wiec teraz nie narzekaj,ze kartkowki musisz poprawiac.
          • Gość: lo Re: nie bądż śmieszna IP: 217.153.6.* 25.01.05, 13:52
            ja wcale nie narzekam ale proponuję przyjrzeć się pracy polonistki-takiej
            porządnej- a czy ty wiesz co to znaczy dokształcanie? a lektury są nowe tez ,
            nie tylko stare---pozdrowienia dla wypowiadających się rodziców...życzę wam
            porządnych polonistek...
          • Gość: lo Re: nie bądż śmieszna IP: 217.153.6.* 25.01.05, 13:55
            wreszcie ktoś się przyznał ze nauczyciel nie pracuje 18 godzin w tygodniu bo
            łaskawie zgodził się z tezą ze kartkówki musi poprawiać...prace klasowe
            widziałeś?to zaglądnij do dziecka...pozdrowienia dla rodziców..a teraz
            pojednawczo---wspierajcie polonistki---ja uczę innego przedmiotu...
      • Gość: Gosc Re: Poloniści przeciw ustnemu egzaminowi maturaln IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 22:23
        Te nienawisc do stanu nauczycielskiego i do elementarnego poczucia
        sprawiedliwosci wiekszosc spoleczenstwa polskiego ma we krwi.Mozna mowic o
        dziejach ciemnoty w Polsce. Tak jak autor powyzszego maila niektórzy zabieraja
        glos tylko po to, zeby wyrazic opinie,iz byloby najlepiej, gdyby nauczyciele
        uczyli ich dzieci za darmo. Nowa matura wymaga szerokiej informacji i zmiany
        metod pracy obciazajacych nieprzecietnie nie tylko szkole jako instytucje, ale
        nauczycieli jezyka polskiego w szczegolnosci. Moze raczylby Autor,z którym
        wchodze w spor, policzyc, ile kosztuje polaczenie z internetem, tusz do
        drukarki,kilka kompletów nowych podreczników metodycznych na rok,wyjazdy na
        kursy, szkolenia (zwracane sa tylko koszty przejazdu),codzienne zuzycie energii
        elektrycznej przy sprawdzaniu do póznej nocy wypracowan ( podczas gdy inni
        obywatele zarabiajacy ponizej sredniej w Polsce moga isc spac z kurami),
        niezaplacona matura probna zrobiona wbrew wszelkim zasadom higieny pracy (w
        szkole od rana do wieczora, w domu sprawdzanie 8 godz. dziennie po pracy), a
        oprocz tego normalnie wykonywane lekcje w pelnym napieciu, 34 os. co godzine, z
        ktorymi trzeba umiec nawiazac kontakt niezaleznie od samopoczucia, rodzice,
        akademie, praca spoleczna, rady pedagogiczne, konkursy, olimpiady. Czy Ty,
        czlowieku, w ogole wiesz, na jaki temat zabrales glos? Najpierw pomysl, potem
        sie wymadrzaj.
        • Gość: lo Re: Poloniści przeciw ustnemu egzaminowi maturaln IP: *.eu.org / *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.05, 23:52
          obawiam sie że mało osób zareaguje pozytywnie poza nauczycielami...jako
          nauczyciel innego przedmiotu/też maturalnego/ nie chcę narzekać bo i tak
          aprobaty nie znajdę---uczestniczyłem np w 100-godzinnym
          szkoleniu/obowiązkowym/jak układać testy i jak sprwiedliwie oceniać, odbywałem
          wielogodzinne spotkania z rodzicami, o programie własnego rozwoju nie
          wspomnę/fura papierów/...mam satysfakcję bo moi uczniowie są już na studiach,
          wielu za granicą, i są mi wdzięczni że się z nimi `męczyłem`...tyle obowiązków
          obecnie to m.in.dążenie do obiektywnego oceniania/jakoś nikt o tym nie
          wspomina/...i na co nam/wam to było?taka jest szkoła ale ileż można tak tyrać
          żeby potem dostać emeryturę 1 000 zł i wegetować...moja koleżanka kiedyś
          sprawdzała prace gimnazjalne---podobno za każdą dostała po 2zł-śmialiśmy się że
          pewnie Urząd Skarbowy da jej domiar bo się `wzbogaciła`...szkoda że w tej
          długiej wymianie opinii na forum
          • Gość: lo Re: Poloniści przeciw ustnemu egzaminowi maturaln IP: *.eu.org / *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.05, 23:57
            c.d....zabrakło pozytywnych opinii o nauczycielach...to też temat do
            przemyśleń..czyżby za dużo wymagali aby lepiej przygotowac uczniów do matury?
            p.s.jestem już na emeryturze ,nie zazdroszczę obecnym nauczycielom...
    • Gość: qweta0 Re: Poloniści przeciw ustnemu egzaminowi maturaln IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 01:31
      "Ministerstwo nie zamierza jednak odwoływać egzaminu. - Nie można zaskakiwać
      uczniów trzy miesiące przed maturą. Zgodnie z przepisami zasady egzaminu mogą
      być zmieniane z dwuletnim wyprzedzeniem - mówi rzecznik MENiS Mieczysław
      Grabianowski." - proszę, nie można zlikwidować jednej części egzaminu, bo nas
      to zaskoczy??? odwołujcie i to jak najszybciej, zanim się zacznę
      przygotowywać! :)
    • rs_gazeta_forum Re: Poloniści przeciw ustnemu egzaminowi maturaln 25.01.05, 04:07
      Ech, polonistą nie jestem i nauczycielem też nie, ale uważam przytyk za
      nieprzemyślany, a jeśli kontynuować przytyki, to nacechowany brakiem rozeznania
      i wyobraźni.
      Jak rozumiem wypowiedź nauczycielki, nie ma kanonu lektur, z których uczeń ma
      wybrać bibliografię. Może on w zasadzie podać 5 książek, które właśnie ukazały
      się na rynku. Biorąc pod uwagę (wystarczy wejść do księgarni) ilość pozycji,
      jakie ukazują się co roku, nic nie robiąc, a tylko czytając nie miałbym szans na
      przeczytanie WSZYSTKIEGO PRZED.
      Poza tym nawet jeśli coś czytałem z tego, co podał uczeń, to podejście, że można
      z marszu bez przypomnienia (wzięcia do ręki i dokładnego przejrzenia, jeśli nie
      powtórnego przeczytania) oceniać pracę ucznia jest dokładnie takim podejściem,
      jakie autor postu zaprezentował w stosunku do swojej pracy, a na pewno ja nie
      chciałbym, aby stosował go nauczyciel moich dzieci.
      A tu mamy podane - 70*5 = 350 książek do przeczytania/przypomnienia (założyć
      należy zawsze "najgorsze", czyli że się nie powtarzają) - na 1 miesiąc czasu
      (nie wypełnionego przecież tylko przygotowaniami nauczyciela do matury) - czyli
      jasne jest, że nauczyciel (być może) będzie musiał iść na skróty nie z własnej winy.

      Jeśli się mylę w swoich rozważaniach, to proszę o opinię nauczyciela-polonisty,
      a nie jeszcze jedną osobę, która z oświatą nie ma nic wspólnego (nie tylko jako
      osoba tam nie pracująca ;) ).
      • Gość: Jarek Matura to mit IP: *.lmdaca.adelphia.net 25.01.05, 07:43
        Bardzo bysmy chcieli porzadek zrobic z uczniami: ty masz 65%, ty masz 49% a ty
        jestes najlepszy bo az 89%. I co? Korupcja to tylko najbardziej oczywisty
        przypadek. Chodzi rowniez o to, ze nie wszyscy uczniowie startuja z takimi
        samymi szansami do jakichkolwiek egzaminow. Matura, jak wszystkie inne testy to
        wiara w sily klasyfikacji ludzi wedlug numerkow. Wystarczy tylko dookola
        popatrzec zeby sie przekonac jak bardzo zludliwy ten mit naprawde jest.
        Jarek
        • Gość: Igor Re: Matura to mit IP: *.welnowiec.net 25.01.05, 10:20
          A jak ty sobbie wyobrażasz inną klasyfikacje jeśli nie za pomocą numerków. Jasne że jeden egzamin nie jest odzwierciedleniem wiedzy ucznia ale jak inaczej problem rozwiązać, nie wiem. A co do wyrównania szans to nie przesadzajmy. Każdy wie że dobry nauczyciel to skarb, ale z powodu, że nie każdy ma zajęcia z takowym, nie możena wszystkich traktować tak samo. Przecież zadaniem egzaminu jest sprawdzenie stanu wiedzy i umiejętności, a nie powodu dla którego ich nie mamay. Może i nie jest to sprawiedliwe ale powiedzmy sobie szczerze jak chcemy mieć wykształcone społeczeństwo to tylko taka kwalifikacja jest to w stanie zapewnić.
      • Gość: MARTA Re: Poloniści przeciw ustnemu egzaminowi maturaln IP: *.osk.enformatic.pl 25.01.05, 20:06
        Niestety też nie jestem polonistą,ale zgadzam się z Tobą.
        Nauczyciel żeby dokładnie i solidnie ocenić prace ucznia i sprawdzić czy sam
        przygotował temat musi sam być doskonale przygotowany.
        Czasu niestety na przeczytanie wybranych książek jest za mało,albo uczniów za
        dużo na jednego nauczyciela.
        Inna sprawa, że część nauczycieli powinno zmienić zawód, albo ktoś powinnien
        ich zweryfikować.
        Młodzi ludzie potrzebują "przewódców" ,a nie bylejakości,przypadkowości,
        tumiwisizmu.Wszyscy wiedzą jak zostaje się nauczycielem, a przecież to ciężki
        zawód i trzeba mieć do nigo iskre od której można młodych zapalić.
        TA CZĘŚĆ MATURY TO FARSA I SZKODA NA NIĄ CZASU TYCH MŁODYCH LUDZI KTÓRZY
        SAMI BĘDĄ OPRACOWYWAĆ TEMAT.
        • rs_gazeta_forum Re: Poloniści przeciw ustnemu egzaminowi maturaln 26.01.05, 01:30
          Do Marty:
          Cóż, ja też sie z Tobą zgadzam co do części nauczycieli.
          Ale najlepszą weryfikacją byłaby konkurencja, a ta jest nieprędko możliwa.
          Dlaczego tak uważam? Gdyż nie chodzi mi o konkurencję z jaką mogę się spotkać
          (opinie znajomych) już obecnie w małych miejscowościach, gdzie mimo niskich
          zarobków jest dużo chętnych do pracy w oświacie, gdyż są to chętni do dowolnej
          pracy.
          Konkurencji nie będzie bez ewidentnie lepszych zarobków, przy czym raczej mam tu
          na myśli możliwość ich zdobycia, a nie zarabianie dużo przez wszystkich.
          Bez tego do zawodu tego nie trafią "przywódcy" o jakich wspominasz, a jeśli
          trafią, to nie na długo.

          Co do matury - nie bardzo mogę się ustosunkowywać - musiałbym podrążyć temat, a
          choć akurat mam maturzystkę dostępną na co dzień, to niestety opinie uczniów od
          własnych czasów szkolnych traktuję z dużym dystansem ;-). Ale tak najogólniej -
          "reforma" (o tej mam zdanie mocno ugruntowane, stąd cudzysłów) zakładała ponoć
          odejście od wiedzy encyklopedycznej na korzyść umiejętności - a odnoszę
          wrażenie, że ta matura oparta jest prawie w całości na sprawdzaniu tej piewszej.
    • toja3003 matura tylko w obcej szkole proszę! 25.01.05, 09:29
      teoretycznie zamiar jest logiczny:
      po co mlody czlowiek, zdajacy egzaminy
      w maju, ma je powtarzac na uczelni
      pare tygodni pozniej, przeciez zakres
      jest ten sam.

      Popieram zatem rozwiazanie z matura
      jako wejsciowka na studia ale
      z paroma zastrzezeniami:

      1. Uczniowie zdaja mature
      w innej szkole (innym budynku)
      niz w tej, w ktorej sie ucza
      2. Uczniowie zdaja mature
      pod kontrola innych nauczycieli,
      niz ci, ktorzy ich wiele lat
      uczyli we wlasnej szkole
      3. Matura zdawana jest anonimowo;
      uczen ma tylko numer identyfikacyjny
      i nauczyciel nie wie jakiego
      ucznia i z jakiej szkoly ocenia.

      Takich absolwentow z dobrymi maturami
      chetnie przyjme na moja uczelnie.

      W przeciwnym wypadku obiektywizm matury
      jest zagrozony. A to oznacza, ze
      problem selekcji przenosi sie
      na pierwszy semestr studiow
      - tu przykrecam srube a dziekanaty
      nie maja prawa do zadnych warunkowych
      wpisow na nastepny semestr i po co
      te rozczarowania i cala wedrowka ludow,
      ktora potem sie odbywa?
      • Gość: lo Re: matura tylko w obcej szkole proszę! IP: *.eu.org / *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.05, 10:08
        przecież nauczycieli uczących nie ma na sali!!! i nie ma nauczycieli z danego
        przedmiotu!!! w naszej szkole pilnowali na matematyce pani od wf-u i
        katecheta!!! i do nikogo teraz nauczyciel nie może podchodzić ani nie może
        chodzic po sali bo dekoncentruje!!!!!!to chyba już wystarczy do obiektywizmu!!!!
        jak komus tego mało to d o n o s z ę że prace po napisaniu są pakowane do
        kopert i zaklejane na sali!!!!!!11
        • toja3003 nie, nie wystarczy, bo znam przypadek, że 25.01.05, 14:06
          woźny był skrzynką kontaktową i przez
          kibel szły odpowiedzi do rozwiązanych zadań;
          w obcej szkole jest mniejsze prawdopodobieństwo
          takich przewałów i tyle...

          Aha, i żadnych nazwisk na pracach - tylko
          numery są oceniane a po wystawieniu ocen
          następuje przyporządkowanie numerów do nazwisk;
          wszystko anonimowo, bo tak robią uczelnie, ok?
          • Gość: lo Re: nie, nie wystarczy, bo znam przypadek, że IP: 217.153.6.* 25.01.05, 14:10
            dawno,dawno,temu---teraz nikt z sali nie może wyjść-arkusze nr 1,nr 2,nr 3
            itp.itd.chyba że nadajniki towarzystwo bedzie miało i zestawy cicho-sza...radzę
            zapoznać się z nowymi procedurami...juz nie 3 zadań do rozwiazania tylko około
            20... są po każdej części następne arkusze...to co było kiedys to przeszłość-
            wchodzisz na 70 minut dla przykładu i nikt nie ma prawa wyjść a twojego
            nauczyciela nie ma na sali i nikt nie może podchodzić...
          • Gość: lo Re: nie, nie wystarczy, bo znam przypadek, że IP: 217.153.6.* 25.01.05, 14:12
            teraz też jest matura anonimowa...proponuję zapozananie się z nowymi
            procedurami...jest kodowany arkusz odpowiedzi...
            • Gość: lo Re: nie, nie wystarczy, bo znam przypadek, że IP: 217.153.6.* 25.01.05, 14:14
              czy szanowna redakcja jest w stanie przekazać te uwagi gdzieś w MENIS aby było
              uprzejme zwiężle przedstawic procedury...stare juz poszły w niepamięć...mniej
              będzie nieporozumień...chyba że MENIS czeka na nową władzę i mu nie zależy...
              • toja3003 wszytsko to prawda, co mówisz i trzeba przy tym 25.01.05, 16:10
                obstawać żeby włażnie nie było "jak dwaniej"
                ale nie rozumiem czemu boisz się zdawać
                egzamin w innej szkole, przecież
                gdyby był egzamin na studia to też
                byś go tam zdawał nie?
      • Gość: TG Re: matura tylko w obcej szkole proszę! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.05, 20:44
        Zamiar jest logiczny, i dlatego należy zlikwidować maturę. I tak przecież jest
        tak, że jak ktoś te liceum odwiedzał przez cały czas w miarę codziennie, to
        maturę "zda". Więc po cholerę to wszystko. A w interesie uczelni jest
        przyjmować najlepszych, więc one już na pewno same tego dobrze dopilnują. No...
        chyba, że ich rektorzy będą przyjmować "ze względów społecznych".
    • Gość: babariba wojna polonistów z WF-menami IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 25.01.05, 11:23
      usłyszałem ja niedawno w radio, że sprawdzanie testu maturalnego ma trwać około pół godziny na sztukę? I za te pół godziny na sztukę pani polonistka domagać się planuje dodatkowej kasy.
      Pewnie bym w to uwierzył, gdybym kiedyś pracy maturalnej nie raczył napisać. Kilkanaście stron 'to' miało i zostało przeczytane oraz ocenione bez dodatkowych takich różnych.
      Dzisiaj się okazywać raczy, ze jest to robota wykraczająca poza obowiązki wynikające z Kodeksu Pracy, które to roszczenie np. byłoby prawie normalne, gdyby nie... A WF-meni nie sprawdzają żadnych przac i waqkacje już mają :)))
    • Gość: Joanna T. Re: Poloniści przeciw ustnemu egzaminowi maturaln IP: *.icpnet.pl 25.01.05, 11:44
      nie musi mieć przeczytanych wszystkich książek świata! tematem może być
      literatura fantasy, a polonista może nie znać w całości Sapkowskiego, LeGuine i
      Tolkiena. Może być motyw piasku w literaturze arabskiej. I co? polonista musi
      znać mnóstwo książek na ten temat... całość bibliografii. Niby można poprosić o
      konsultację pracownika uniwersytetu. Ale kto mu zapłaci?! Nikt nie wie.
      Proponuję bojkot nowej matury.
      Joanna Tabor.
    • Gość: prof.Uniw Re: Poloniści przeciw ustnemu egzaminowi maturaln IP: *.awf.wroc.pl 25.01.05, 12:11
      Jesli ktos wybral zawod nauczyciela ,to chyba zrobil to swiadomie.Jesli tak ,to
      zdawal sobie sprawe z tego ,ze jest to ciezki odpowiedzialny i malo platny
      zawod, szczegolnie w Polsce.Tlumaczenie sie ,ze sie ma rodzine ,dzieci i kupe
      obowiazkow domowych jest po prostu smieszne.Dzieci z ktorymi ci zapracowani
      nauczyciele (18 g w tygodniu)maja zajecia to nie obchodzi i nie powinno
      obchodzic.Kazdy srednio inteligentny czlowiek , jesli chce mu sie tylko
      pracowac,zorientuje sie na egzaminie ustnym z j. polskiego ,czy uczen sam sie
      do niego przygotowal czy tez korzystal z tzw. gotowcow.Swoja droga aktualna
      plaga legitymowania sie nie swoja wiedza podczas roznych egzaminow jest efektem
      wylacznie dzialan edukacyjnych naszych nauczycieli.Sa to jedyne trwale
      wartosci, ktora wyniesli nasi uczniowie w procesie edukacyjnym.Za nimi
      oczywiscie ida rozne pochodne(OSZUSTWO), ITOTALNA NIECHEC DO NAUKI.
      • Gość: lo Re: Poloniści przeciw ustnemu egzaminowi maturaln IP: *.eu.org / *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.05, 12:37
        przyganiał kocioł garnkowi---na uniwerku wszyscy święci? A M E N ...
    • Gość: zmienny Re: Poloniści przeciw ustnemu egzaminowi maturaln IP: *.gorzow.mm.pl 25.01.05, 12:58
      Ilu maturzystów wykroczy poza schemat kordianolalkobogurodzicologii? 10, 20%?
      Eee chyba jednak nie. I tak co roku. Ilu z tych ambitniejszych wymyśli coś
      takiego jak „motyw piasku w literaturze arabskiej”?
      I pytanie do Io „mi nikt nie wypomina wakacji bo mam co przez wkacje
      robic//lektury,lektury,lektury i nowości/...” to dlaczego lektur w szkole nie
      czytałaś? Wtedy był na to czas. Teraz ciut późno, nie wstyd ci?
    • Gość: @@@ Re: Poloniści przeciw ustnemu egzaminowi maturaln IP: *.class147.petrotel.pl 25.01.05, 18:38
      Ale literatura do prac może być wybierana dowolnie. Jak ktoś wybierze
      Masłowską , to niestety będę musiała ją przeczytać , choć dla mnie to nie
      literatura tylko pokuta. Znam klasyków i dobrych pisarzy i nikt nie ma prawa
      twierdzić że polscy poloniści nie czytają-w odróżnieniu od uczniów, którzy
      często gęsto tylko bryki znają a "Lalka" to dla nich taka zabawka dla
      dziewczynek.
      • hugus1 Re: Poloniści przeciw ustnemu egzaminowi maturaln 26.01.05, 02:22
        Pomijajac szcegoly techniczne problematyki "nowej matury', to jedno tutaj mozna
        stwierdzic na pewno.
        Polonisci nie prezentuja na tym forum zbytniej lotnosci umyslow, jakies
        belkotanie o dzieciach, wakacjach zmarnowanych koniecznoscia przypomnienia
        sobie drukowanego slowa?
        Ja nauczajac w porywach 11 przedmiotow, zawsze podziwialem polonistow, wlasnie
        za ta odpornosc na horror zwany sprawdzaniem prac pisemnych, gdzie wiekszosc
        polega na przepisaniu fragmentow jakichs grypsow kupowanych w kioskach i (sic!)
        legalnie sprzedawanych.
        Uczylem nie tylko w Polsce, wiem co znaczy nauka na 3 zmiany, teraz patrze sie
        napelnie ksiezyca nad Atlantykiem i dziwie, ze ci , ktorych podziwialem,
        potrafia w emocjach tak knajacka mowa sie poslugiwac, suponujac jeszcze, ze
        nauczycieli nikt nie lubi.
        Moge podac swe dane i nie sadze, aby wielu nilubiacych nauczycieli sie odezwalo.
        Projekcje drogie panie po lub przed menopauza.
        Po chamskU?
        Moze, ale to nieprawda?
        Pozdrowienia z Florydy zimnej jak w Polsce prawie....
        Jade szukac Kluczyka do Kulczyka...
        • rs_gazeta_forum Re: Poloniści przeciw ustnemu egzaminowi maturaln 26.01.05, 02:39
          Jesteś pewien, że zrozumiałeś, co przywoływani przez ciebie polonisci
          powiedzieli/napisali ?
          Bo sądząc po mętności twojej wypowiedzi, można się domyślać, że problemy z
          czytaniem ze zrozumieniem możesz mieć podobne do pisania ze zrozumieniem.
          Ale ja nie piszę teraz dlatego, że nie podoba mi się jakość twojej wypowiedzi, w
          końcu nie każdemu dano.
          Ale twoja wypowiedź jest klinicznym przykładem bełkotliwego osądu, wydanego o
          nauczycielach tylko na tej podstawie, że jego autor zetknął się ze szkołą (bo
          był uczniem...).
          • Gość: lo Re: Poloniści przeciw ustnemu egzaminowi maturaln IP: *.eu.org / *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.05, 09:22
            brawo...widocznie pan nad Atlantykiem nie spotkał polonistki która wypłakiwała
            mu się w kołnierz sprawdzając jego bełkotliwe horrory...chociaz by presłał
            dotacje na konto jego szkoły jak tak polonistki docenia ze
            swoim`kluczykiem`...jakże łatwo jest oceniać niewiele od siebie dając...jako
            nuaczyciel przedmiotu lubianego podkreślam jeszcze raz-DOCENIAJMY
            POLONISTKI...dużo robią dla wykształcenia naszych dzieci...kto myśli inaczej -
            jego sprawa, ale widocznie nie ma pojęcia co to jest nauczanie języka
            polskiego...a ten lament wynika z jednej, dość prostej przyczyny ---drodzy
            lamentujący-matura po raz pierwszy sprawdza wszystko,całość wiedzy-wkrótce
            należy spodziewać się lamentów nad matematyką,historią,geografią,b iologią-i
            najprostszy argument-to nie sprawdza umiejętności...doprawdy?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka