iza.bella.iza
26.01.05, 02:28
Ulało mi się od tzw. poprawności politycznej i tolerancji w wydaniu
pseudointeligentów o lewicowej prowienencji. Mam dość ich bełkotu -
pseudopsychologizowania i pseudofilozofowania, rodzielania włosa na czworo
tam, gdzie im wygodnie lub przeciwnie - demonizowania, tam gdzie im
niewygodnie. Kilkudziesięcioletnia relatywizacja wszelkich pojęć doprowadziła
dziś do tego, że Parlament UE uchwalił: obozu w Oświęcimiu nie założyli
Niemcy. Pewnie ci hitlerowscy naziści to byli kosmici.
U nas zaś zapewne dojdzie do tego, że cała szeroka lewica od Michnika do
Janika doprowadzi do takiej zmiany w ustawie o IPN, że to TW będą uznani za
pokrzywdzonych a ich ofiary będą lustrowane. Obleśnym, kurduplowatym
zboczeńcom nakaże się oddawać cześć, a czcigodnych starców odeśle do lamusa,
zabroni procesji religijnych a nakaże się uczestnictwo w paradach równości. W
wszystko w imię tolerancji, świeckości, równości i rozpasanej wolności.
Nie mnie jednej się ulało, na szczęście.
www.wprost.pl/ar/?O=72274&C=57