Gość: Jan
IP: 82.194.62.*
26.01.05, 19:39
Po wrześniu 1939 roku Namiestnik Chrystusa przeszedł do porządku dziennego
nad komorami gazowymi, krematoriami, obozami koncentracyjnymi i zbrodniami,
jakich świat nigdy przedtem nie widział. Ale "ojciec święty" akceptował to
wszystko, gdyż przyświecał mu wyższy cel: zniszczenie ZSRR.. A do tego
jeszcze dochodziły nadzieje, że podbite tereny tego ogromnego państwa, staną
się częścią katolickiego imperium, które wchłonie prawosławie.
Miliony grobów, sierot i kalek oraz zniszczenie Polski - oto owoce polityki,
której źródeł należy szukać w roku 1922 we Włoszech, gdzie sprzyjano
poczynaniom faszyzmu, oraz w roku 1933 w Niemczech, w których "katolik"
Hitler, doszedł do władzy. Już w roku 1933 niemiecki bp Hudal, w książce "Die
Grundlagen des Nationalsozialismus" (Podstawy narodowego socjalizmu)
twierdzi, że ideologia hitlerowska jest najzupełniej zgodna z katolicyzmem.
sierpniu 1942 r., greckokatolicki metropolita Lwowa, biskup Andrzej
Szeptycki, alarmował Watykan o bestialstwach hitlerowców dokonywanych na
Żydach ukraińskich. Sugerował papieżowi aby zaprotestował u samego Himmlera.
Jednocześnie lwowski biskup przekazał dowody współpracy katolików z
żołnierzami SS w pogromach na Ukrainie. W dokumentach Stolicy Apostolskiej
nie ma śladu odpowiedzi..
Wiele polskich osobistości pisało do Watykanu o martyrologii narodu
polskiego, lecz nie odnotowano żadnej reakcji Namiestnika Chrystusa lub kurii
rzymskiej.
www.racjonalista.pl/kk.php/s,2753