Dodaj do ulubionych

PiS na czele sondażu Pentora

    • me-e WCHODZI LECH DO ALKA... 25.04.05, 06:58
      ... a alek po wielu przegranych w sadzie...lechu, gdzie twe milosierdzie..a
      lech nato mowi zapraszam do kina alku )))

      ...www.prawica.net/modules.php?name=Archives&op=info&did=20...
      a po kinie zaspiewamy razem- szkoda mi ciebie alek ale co sie nie robi dla
      prezesia

      ...Nie płacz Alek

      Wysłany przez tequila w 13-Apr-2005
      157 osoby(ób) czytało ten dowcip.

      Nie płacz Alek, bo tu miejsca brak
      Na fałszywe łzy
      Po sejmowych salach hula wiatr
      Dmie w rozpite łby
      Patrz czerwoni śliczny prawdy sens
      Roztrwonili w grach
      W półlitrówkach pustych S.O.S
      Wysyłają w świat

      Ref.: Żegnam was, już wiem
      Nie załatwię wszystkich swoich spraw
      Idę sam, właśnie tam
      Gdzie czekają mnie
      Towariszczów kilku mam, od lat
      Dla nich zawsze śpiewam, dla nich gram
      Jeszcze raz żegnam was
      Tam spotkamy się

      Proza życia to przydomek Kat
      I z tym można żyć
      PZU, osocze, ropy smak
      Aby Preziem być
      Towarzysze moi z dawnych lat
      Obrastacie w tłuszcz
      Już was w swoje szpony dopadł szmal
      Zdrada płynie z ust

      Ref.: Żegnam was...
      • krolowajadwigawielka Re: WCHODZI LECH DO ALKA... 25.04.05, 11:44
        Bardzo śmieszna trawestacja znanej ballady Perfectu, oby się sprawdziła.


        Po co głosować na PO skoro nic nie zrobią dobrego dla Polski?
    • kbamm Na jak długo wystarczy nam tego entuzjazmu ?????? 25.04.05, 08:17
      Może miesiąc, może dwa, a może pół roku. Te pół roku to już taki okres, kiedy
      zaczniemy odczuwać pierwsze skutki tych nietrafionych decyzji. Wszak to nowa
      koalicja (o ile się w ogóle zawiąże) obiecuje nam istną rewolucję.
      Nic to - jak w ewangelii - po owocach Was poznamy. A cuś mi sie widzi, że
      nieurodzaj bedzie.
      • kazimierzwielki1 WYGRAMY! 25.04.05, 10:15
        Po jaką cholerę głosować na PO, przecież to ten sam złodziejski układ co
        PZPR/SLD vide Warszawa i ich wspólne wieloletnie rządy jako UW (teraz w wielu
        dzielnicach też "tajnie" współpracują np. na Mokotowie).

        Rodacy głosujcie na prawdziwych patriotów, antykomunistów o orientacji
        anglosaskiej, a nie jak np. "Getrych" - rusofil.

        PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ ZWYCIĘŻY DLA PRAWDZIWEJ POLSKI A NIE DLA PRL bis.Po jaką
        cholerę głosować na PO, przecież to ten sam złodziejski układ co PZPR/SLD vide
        Warszawa i ich wspólne wieloletnie rządy jako UW (teraz w wielu dzielnicach
        też "tajnie" współpracują np. na Mokotowie).

        Rodacy głosujcie na prawdziwych patriotów, antykomunistów o orientacji
        anglosaskiej, a nie jak np. "Getrych" - rusofil.

        PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ ZWYCIĘŻY DLA PRAWDZIWEJ POLSKI A NIE DLA PRL bis.
    • kazimierzwielki1 Re: PiS na czele sondażu Pentora 25.04.05, 10:16
      Po jaką cholerę głosować na PO, przecież to ten sam złodziejski układ co
      PZPR/SLD vide Warszawa i ich wspólne wieloletnie rządy jako UW (teraz w wielu
      dzielnicach też "tajnie" współpracują np. na Mokotowie).

      Rodacy głosujcie na prawdziwych patriotów, antykomunistów o orientacji
      anglosaskiej, a nie jak np. "Getrych" - rusofil.

      PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ ZWYCIĘŻY DLA PRAWDZIWEJ POLSKI A NIE DLA PRL bis.
    • jola_dywity KAJDANIARZE WYPRZEDZILI ZŁODZIEJI 25.04.05, 10:45
      Samoobrona to oddolny ,niekontrolowany politycznie przez służby specjalne
      spontaniczny ruch społecznego protestu ,na nadużycia oligarhi plutokratycznej.
      I jak każdy niezależny i uczciwy ruch jest oczerniany przez sterowane media za
      którymi stoją ludzie bedący beneficjętami kryminalnych
      prywatyzacji.Kanalizowanie coraz powszechniejszego protestu,wszechobecna
      propaganda sukcesu,pomimo obiektywnych danych GUS wieszczących regres i upadek
      Ojczyzny.Doprowadziło do istnej społecznej schizofreni.I tak ,z jednej strony
      nieliczna lecz aktywna medialnie grupa ,entuzjastów patologicznych
      przekształceń, a z drugiej strony milony eksterminowanych socjalnie obywateli
      ,którzy nie mają na przysłowiowy chleb i których ambicją jest przeżyć następny
      dzień. Rozumie się zatem że nie są to bohaterowie odmórzdżających seriali made
      in Poland.Bez polemiki zostawia się osiągnięcia 15 lat upadku Polski,bo wszak
      czym tu się chwalić? Rocznie ok 6tyś samobójców,spore miasteczko? Najmłodszy ma
      5 lat . A co mówią ci mali bohaterowie w swych,ostatnich listach , mówią prawdę
      np: "że w swoim ,krótkim życiu nie spotkał ani jednego dobrego człowieka" i to
      jest moja porażka jako człowieka, lecz wasza wina. Bezrobocie czego to synonim?
      Bo tak chętnie sięgają po niego pożal się Boże politycy. Dla takiego Balcerowicz
      np:wskaźnik.Dla milionów głód dzieci.Niesprwne państwo w rękach doktrynerów
      generuje zawsze straty.Patrząc na powyższe nie ma innej rosądnej alternatywy jak
      Samoobrona,mająca w swoich szeregach pragmatycznych ludzi,dla których prozaiczna
      prawda ,że jeśli dziś nie zasiejesz to jutro nie zbierzesz jest
      oczywista.Dlatego popieram ruch Samoobrony RP.
      • krolowajadwigawielka Kto Pani takich rzecz naopowiadał? 25.04.05, 10:58
        Łukaszenka czy Putin?

        Czyż nie jest prawdą, że Lepper był do końca w PZPR i że od początku istnienia
        Samoobrony przyjmował w jej szeregi uciekinierów z SLD/PZPR?

        Rodacy przetrzyjcie w końcu oczy, o czym Wy piszecie?
        • wyrodnamatka Re: Kto Pani takich rzecz naopowiadał? 25.04.05, 11:50
          marcus , niech cię cholera weźmie :D
          ale samozaparcie masz jak jasna cholera , to muszę przyznać ...
          • kazimierzwielki1 Samoobrona? 25.04.05, 12:57
            To LEPPPPPPPPPPPPPERIADAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA, dla jakiegoś dziada, co
            najwyżej.


            SPIEPRZAJ DZIADU!!! DO CYCOWA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • adax4 Re: PiS na czele sondażu Pentora 25.04.05, 11:55
      " Lider Unii Wolności powiedział w "Salonie Politycznym Trójki", że sondaż
      mówiący o rosnącej popularności partii braci Kaczyńskich jest
      niepokojący. " Wirtualna Polska

      Drogi panie Frasyniuk. Przecież spadek popularności Platformy to Pana
      zasługa. Zachowanie Tuska po powstaniu Pedecji unaoczniło wyborcom, że
      Platforma to różowawa świnka, która farbuje się na prawicę. I prawie im by
      się udało gdyby nie Pana inicjatywa. Nagle strach przed ucieczką
      mitycznego, niezagospodarowanego środka do Pedecji spowodował obnażające
      istotę partii Tuska i Rokity zachowanie. Cały czas mam w pamięci Noc
      Długich Noży , zaaferowanego Tuska obalającego z Wałęsą rząd Olszewskiego.
      Wiem o niewyjaśnionej roli Rokity w tzw Inwigilacji Prawicy za rządów
      Suchockiej. I do tej pory brałem za dobrą monetę wyznania Tuska i Rokity że
      dziś inaczej patrzą na tamte wydarzenia i są za lustracją. Gdyby nie
      powstanie Pedecji, w najbliższych wyborach głosowałbym na Platformę.
      Wierząc , że wyciągnęli wnioski z przeszłości. Jednak nerwowość ostatnich
      tygodni a zwłaszcza hołd lenny złożony przez Tuska Lechowi Wałęsie pokazał
      z całą jaskrawością, że największym problemem jest kompleks i uwikłanie w
      warszawski Salon czyli elit związanych z Unią Wolności i Adamem Michnikiem/
      Łysiak/. Jeżeli to tego dodamy tysiące balansujących na styku lewica-
      liberalizm działaczy partyjno-gospodarczych zmieniających partie w zależności
      od koniunktury i już wijących sobie gniazda w Platformie, to jawi się obraz
      partii poddanej ogromnej presji środowiskowej , partii niezdolnej spełnić
      swoich obietnic wyborczych.
      Śmieszne w całej historii jest to , że mityczny Środek po prostu nie
      istnieje, Unia Wolności nadal sytuuje się poniżej progu wyborczego a
      Platforma poszukując centrum straciła pozycję lidera. Zadziałały mechanizmy
      które obserwuję u siebie; jako wyborca sekuję każdą partię uwikłaną w
      zależności i wspólne interesy z Salonem, Michnikiem i Wyborczą.Jest to
      ogromnie wpływowe środowisko zakłamujące rzeczywistość i siejące nienawiść.
      W imię utrzymania swojej pozycji męczenników i wyzwolicieli uniemożliwiają
      poznanie prawdy o czasach ostatnich 25 lat. Zmiany w kraju mogą mieć
      miejsce jedynie wtedy gdy Michnik, Frasyniuk, Mazowiecki, Geremek przejdą na
      zasłużoną emeryturę. Chcąc miec pewność , że lustracja będzie możliwa to
      przeprowadzenia w przyszym Sejmie , dlatego swoje sympatie wyborcze bedę
      kierował na PiS. Tak sądzę, rozumuje większość tych którzy deklarują
      poparcie tej partii w przyszłych wyborach.




      gdanszczanin.blox.pl/html
    • adax4 Re: PiS na czele sondażu Pentora 25.04.05, 15:32
      Czy w ramach odbudowywania poparcia wśród wyborców, liderzy Platformy będą czy
      też nie będą puszczali do wyborców oko: głosujecie na nas bo tylko My jestesmy
      w stanie utrzymać na wodzy barbarzyńców, zapalczywców /tu każdy może wstawić
      sobie miły jego sercu i odnoszący się do jego indywidualnych lęków epitet/ z
      PiSu ?


      Warszawa Platforma kontra PiS

      Tak na marginesie: warszawska Platforma głosuje dziś przeciwko udzieleniu
      absolutorium Kaczyńskiemu. Śmierdzi mi to walką wyborczą i chęcią dokopania
      przeciwnikowi. Gdy w ubiegłym roku wiceprezydent Gdańska z PiSu zrezygnował
      ze stanowiska odbierane to było jako przestroga przed koalicją z
      nieodpowiedzialnym partnerem. Ciekawe jak to jest teraz.

      "Fanatyk Idealista zanim sięgnie po miecz , najpierw sięga po błoto. Zanim
      wroga unicestwi, musi go odczłowieczyć, splugawić." ADAM MICHNIK

      Uprzejmie informuję, że nie kupuję GW

      gdanszczanin.blox.pl/html
      • a.gajewski1 Re: PiS na czele sondażu Pentora 25.04.05, 19:45
        Jak PiS wyprzedził sondaż, że trąbiliście to 2 dni, a jak znów PO prowadzi to
        nawet nie chciało się wam tego umieścić. Kórwa jest wybiórcza
    • ermellina KACZYŃSKI NAJGORSZYM KANDYDATEM 27.04.05, 08:10




      Zamiast maleć koszty na administrację w rządzonej przez Lecha Kaczyńskiego
      Warszawie rosną – w 2004 r. aż o 46 mln zł. Lwią część pieniędzy dostali ludzie
      lidera Prawa i Sprawiedliwości w postaci nagród za dobrą pracę. W tym czasie
      warszawskie szpitale zadłużone są na 170 mln zł. Tak w praktyce wygląda
      zapowiedź taniego państwa opisanego w programie partii braci Kaczyńskich.

      Jedynym weryfikatorem obietnic przedwyborczych Kaczyńskich są rezultaty
      rządzenia w Warszawie – przekonuje stołeczny poseł Jacek Zdrojewski (SLD).
      Wykonanie budżetu w dziale administracja urzędu m.st. Warszawy wyniosło w 2003
      r. 427 mln zł. W 2004 r. suma ta wzrosła do aż 473 mln zł. – Nigdy nie było
      takiego skoku wydatków. Zawsze władze miasta pilnowały, by nie wzrastały one
      bardziej niż poziom inflacji. Natomiast u Lecha Kaczyńskiego te koszty rosną w
      oczach – mówi Wojciech Szymborski, wieloletni radny m.st. Warszawy (SLD).

      Według Bronisława Komorowskiego, posła PO, polska stolica ma najdroższą – w
      przeliczeniu na głowę mieszkańca – administrację samorządową. – Rocznie każdy
      warszawiak wydaje na administrację 203 zł. W Krakowie, czy Poznaniu kwota ta
      wynosi ok. 160 zł. Administracja samorządowa w stolicy jest więc o ok. 1/4
      droższa niż gdzie indziej – ocenia Komorowski.
      Z punktu widzenia Kaczyńskiego, opłacało się poświęcić te 46 mln zł, ponieważ
      aż 40 mln zł z tej sumy poszło na nagrody m.in. dla stołecznych notabli, w tym
      najbliższych zaufanych prezydenta Warszawy.
      Lech Kaczyński

      potrafi być hojny.


      Aurelia Ostrowska mianowana przez prezydenta Warszawy szefową stołecznego biura
      polityki zdrowotnej za dobrą pracę zainkasowała za ub.r. nagrodę w wys. 43 tys.
      zł. Kolejne 43 tys. zł dostał Lucjan Bełza, dyrektor biura bezpieczeństwa,
      który zasłynął wydaniem za miejskie pieniądze poradnika, z którego można się
      dowiedzieć, że „wiatr to poziomy ruch powietrza”, a pożar to „niekontrolowany
      proces spalania”. 36 tys. zł zainkasował Tadeusz Deszkiewicz, szef biura
      promocji, który za 200 tys. zł kupił nowe logo Warszawy wyglądające jak kilka
      rozmazanych plam.
      Dla porównania: w rządzonej również przez prawicę Łodzi dyrektorzy ratuszowych
      biur dostali nagrody po 1.558 zł, w Krakowie od 4 do 4,5 tys. zł, w Poznaniu
      ok. 3,5 tys. zł. Takich nagród jak ludzie Kaczyńskiego nie mają nawet
      członkowie rządu. Za 2004 r. minister kultury Waldemar Dąbrowski otrzymał 19,5
      tys. zł nagrody, a szef MSWiA Ryszard Kalisz i minister zdrowia Marek Balicki
      po 12 tys. zł.
      – Problem polega też na tym, że administracja jest nie tylko droga, ale i mało
      efektywna. Mitręga urzędnicza w Warszawie jest wyjątkowa – narzeka Komorowski.
      Za urzędniczy chaos odpowiada zresztą sam Kaczyński, który zgromadził w swoich
      rękach ogromną władzę kosztem burmistrzów dzielnic. W praktyce wszystko, co
      dzieje się w mieście, musi przejść przez biurko prezydenta. – Prezydent nie
      jest w stanie wydać tak ogromnej liczby oczekiwanych przez obywateli decyzji.
      Jednocześnie znaczna część administracji samorządowej jest niedociążona, trzeba
      ją utrzymywać, a wszystko razem jest mało wydajne. Mieszkańcy muszą czekać
      miesiącami na podstawowe decyzje –ęuważa poseł PO.
      – Wszystko to pokazuje wiarygodność Lecha Kaczyńskiego i idei taniego państwa.
      Jarosław Kaczyński przekonywał, że Lech pokaże w Warszawie, jak można
      oszczędnie zarządzać Polską. No i pokazuje – tłumaczy Szymborski. – Nie
      poruszamy się w świecie deklaracji i obietnic, ale w realnym życiu. A to można
      zweryfikować. Kaczyńscy deklarują jedno, a robią drugie – dodaje Zdrojewski. A
      PiS obiecuje dużo. W przygotowanym niedawno programie

      „Tanie państwo”

      partia braci Kaczyńskich zapewnia, że po przejęciu władzy oszczędności z tytułu
      wydatków na administrację wyniosą prawie 6 mld zł rocznie. Kaczyńscy chcą
      ograniczyć zatrudnienie w administracji o 20 proc. Tym, którzy pozostaną,
      zabierze się 40 proc. samochodów służbowych i 30 proc. telefonów komórkowych,
      skasuje się też wydatki na cele reprezentacyjne. Przykład Warszawy pokazuje,
      jak w praktyce wyglądają zapewnienia o ograniczeniu liczby urzędników. W marcu
      2004 r. jeden z najbliższych współpracowników Lecha Kaczyńskiego poseł Ludwik
      Dorn chwalił swojego szefa za „doprowadzenie do spadku zatrudnienia w
      stołecznej administracji samorządowej o 20 proc.”. Owszem, Kaczyński wyrzucił
      na bruk prawie tysiąc urzędników ze stołecznego ratusza i urzędów
      dzielnicowych, jednak w ich miejsce przyjął prawie tysiąc następnych! Obecnie
      zatrudnienie w stołecznym urzędzie wynosi 5.245 etatów.
      – Jeżeli Kaczyńscy mówią, że będzie tanie państwo, a w Warszawie państwo jest
      drogie, to znaczy, że po dojściu do władzy wydatki na administrację wzrosną, bo
      przecież bracia nagle nie zmienią swojej filozofii. Jeśli mówią, że w Polsce
      będzie rozwój, a w Warszawie mamy zastój, to oznacza, że faktycznie będziemy
      mieli regres. Przecież oni już pokazali swoje umiejętności kierowania,
      zarządzania i rządzenia. Nie można abstrahować od doświadczeń, które mamy z
      Kaczyńskimi w Warszawie – podkreśla Zdrojewski.
      Kaczyński

      szasta pieniędzmi

      publicznymi nie tylko na urzędników. Niedawno wpadł na pomysł powołania w
      Warszawie Instytutu Myśli Papieskiej, który propagowałby dorobek Jana Pawła II.
      Tak jakby nie istniały uczelnie katolickie zajmujące się od lat tym
      zagadnieniem. Miasto chce też powołać fundusz stypendialny im. Jana Pawła II z
      rocznym budżetem sięgającym 5 mln zł. To nie wszystkie wydatki. Prezydent
      stolicy zamierza upamiętnić Jana Pawła II wielkim pomnikiem, nawet w formie
      monumentu przypominającego olbrzymią figurę Chrystusa Zbawiciela górującą nad
      Rio de Janeiro. Specjaliści już się zastanawiają, ile to może kosztować – w
      przybliżeniu co najmniej 5 mln zł. Najprawdopodobniej będzie to jeden z
      największych sukcesów inwestycyjnych i budowlanych Kaczyńskiego. Na razie jest
      nim Muzeum Powstania Warszawskiego. Wcześniej prezydent otwierał inwestycje,
      ale rozpoczęte przez jego poprzedników.
      – Trzy lata faktów mówią za siebie –

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka