hopp
02.05.05, 07:54
"Te dni były wielkimi rekolekcjami. Wielu nawróciło się wtedy na swoje
człowieczeństwo. Pozbywając się tego, co ich zabierało społeczeństwu i
ludziom, co ich czyniło niewolnikami."
www.rzeczpospolita.pl/dodatki/dodatek1_050502/dodatek1_a_2.html
Ileż w tym katolickiej głębi, bo przecież ktoś rozpaczjący po śmierci swoich
bliskich nie różni się w zasadzie od małpy- one zachowują się podobnie. Ale
czy ktos widział małpę opłakującą papieża?
Pozostaje tylko pytanie czy ci nieuczłowieczeni dostaną jakieś kwatery w zoo,
albo przynajmniej niewielki rezerwacik?