andrzej442
15.05.05, 13:24
Czy walka polityczna upoważnia do poniżania człowieka?
Nigdy nie miałem zbyt dobrego zdania o Panach Kaczyńskich, ale to co
prezentują w ostatnim czasie przechodzi wszelkie oczekiwania.
"Wjechali" do polityki "na karku" Wałęsy i jak pamiętamy po krótkim okresie
czasu stali się Jego zagorzałymi przeciwnikami. Wałęsa stał się dla nich
trampoliną do karier, bez Niego pozostaliby tylko " Tymi co ukradli
księżyc". Najłatwiej w polityce " być ważnym" tępiąc jakiegoś wroga, a
ponieważ karta z komuchami już się zgrała to trzeba znależć coś nowego.
Można zgnoić Jaruzelskiego.
Nie jest moim zamiarem wybielanie Generała. Zyłem w czasach komunistycznych.
Nie należałem do żadnej partii, miałem w rodzinie ludzi niszczonych przez
komuchów, ale kultura przekazana mi przez moich rodziców nie pozwala mi na
bezczynne przyglądanie się temu co się dzieje.
Panowie Kaczyńscy podobni są do Putina, on też potrzebuje wroga, jest nim
Polska.
Uważam że be względu na to co wcześniej robił Generał, to był jednak
Prezydentem Polski, i ztego powodu należy mu się jeśli nie szacunek, to
chociaż spokój.
Atak na Niego jest w tym wypadku poniżaniem urzędu Prezydenta Rzeczpospolitej.
Urzędu do którego dąży "po trupach" jeden z braci Kaczyńskich.