politologm
10.06.05, 13:21
Czy można dziś bronić komisji śledczej? Czy ten sejmowy organ powołany do
prześwietlenia niejasnych układów i powiązań, który sam nie zawsze działa
zgodnie z prawem na tę obronę zasługuje? Ja bardzo chcę być obrońcą tej
komisji, bo pragnę by winni matactw przy Orlenie zostali ukarani. Jednak, gdy
widzę jak ordynarnie kłamał w sprawie częstochowskiego spotkania z Kulczykiem
Giertych, gdy słyszę, że śledczy Celiński, zasiadał w radzie nadzorczej firmy
fałszującej paliwo, gdy obserwuję jakie kardynalne błędy popełnia sama
komisja, to naprawdę nie znajduję argumentów na jej obronę.
Piotr Semka nawoływał kiedyś w „Rzeczpospolitej” by zwykli obywatele
stworzyli front poparcia dla komisji. Ja natomiast apeluję do obywateli by
wykazali choć minimum tolerancji i zrozumienie dla groteskowych działań
komisji. Dajmy temu ciału szansę, bo choć teraz komisja kompromituje się na
każdym kroku, a jej członkowie zamiast dochodzenia do prawdy próbują zrobić w
niej osobistą karierę, to jednak istnieje szansa, że coś się tam poprawi. Na
dzień dzisiejszy jednak, opozycyjni członkowie komisji śledczej pracują na
rzecz głównych sprawców afery Orlenu.
Nie ukrywam, że nie należę do zwolenników lewej strony Sejmu. Trudno jednak
odmówić racji SdPL – owi gdy wysuwa postulat odwołania ze składu komisji
posła Giertycha, teraz jednak ktoś powinien zgłosić wniosek o nie czasowe (na
niektóre tylko przesłuchania) lecz całkowite i definitywne odwołanie ze
składu komisji posła Celińskiego. Komisja bowiem by sprawnie działać i
dochodzić do prawdy powinna się najpierw samooczyścić. Dziś takiej wolni brak
jest w komisji i to właśnie może stać się głównym powodem jej klęski.
Szkoda, że komisja śledcza ds. Orlenu tak się kompromituje, ale jeszcze
większa szkoda, że nie wyciąga ona żadnych wniosków na przyszłość. Może gdyby
uczestniczyli w niej Rokita i Ziobro … to kto wie. A może jednak to dobrze,
że nie uczestniczą oni w jej pracach, w takim towarzystwie popsuli by sobie
tylko reputację.
Marcin Jurzysta