Psy dotkliwie pogryzły dwoje dzieci

15.06.05, 10:38
Niech zgadne: dzieci weszły na teren posesji którą te psy pilnowały i dlatego
zostały pogryzione?
    • krysluk I kasą uderzyć w gamonia, a psy nakarmić! 15.06.05, 10:41
      Mam nadzieję, że właściciel psów dostanie porządną karę finansową na zasadzie
      1500 zł miesięcznie do 18 roku życia dla tego pogryzionego chłopaka. Tak jak
      w Niemczech i Szwajcarii: na leczenie bezpośrednie oraz (hic) urazu
      psychicznego. Jeden taki wyrok opublikowany w prasie i wszystkie gamonie
      od "dużych psów" - nie obrażam tych, którzy umieją się nimi opiekować -
      zaczną mieć dużo więcej wyobraźni.
      No chyba, że sędzina uzna "znikomą szkodliwość społeczną czynu"...
      • mike-great Re: I kasą uderzyć w gamonia, a psy nakarmić! 15.06.05, 14:25
        Hej, teraz namierzyłem twoją wypowiedź - dlaczego zasady mają być różne dla
        małych i dużych psów? Znam wiele upierdliwych, gryzących jamników, pekińczyków,
        latlerków, terrierów. Wielkość nie gra roli. Mały bulterrier też może być
        nieciekawy. Ale nie problem z psami, tylko z głupimi właścicielmi, którzy nie
        potrafią, nie wiedzą jak, nie chcą wychowywać/tresować/socjalizować odpowiednio
        swoich psów. To jest klucz i odpowiedź do takich zdarzeń.

        krysluk napisał:

        > Mam nadzieję, że właściciel psów dostanie porządną karę finansową na zasadzie
        > 1500 zł miesięcznie do 18 roku życia dla tego pogryzionego chłopaka. Tak jak
        > w Niemczech i Szwajcarii: na leczenie bezpośrednie oraz (hic) urazu
        > psychicznego. Jeden taki wyrok opublikowany w prasie i wszystkie gamonie
        > od "dużych psów" - nie obrażam tych, którzy umieją się nimi opiekować -
        > zaczną mieć dużo więcej wyobraźni.
        > No chyba, że sędzina uzna "znikomą szkodliwość społeczną czynu"...
      • mike-great Re: I kasą uderzyć w gamonia, a psy nakarmić! 15.06.05, 14:32
        Jeszcze jedno - gazeta napisała, że do zdarzenia doszło "wieczorem".
        Myślę, że dobranocka, i dzieci powinny być w łóżeczkach???

        krysluk napisał:

        > Mam nadzieję, że właściciel psów dostanie porządną karę finansową na zasadzie
        > 1500 zł miesięcznie do 18 roku życia dla tego pogryzionego chłopaka. Tak jak
        > w Niemczech i Szwajcarii: na leczenie bezpośrednie oraz (hic) urazu
        > psychicznego. Jeden taki wyrok opublikowany w prasie i wszystkie gamonie
        > od "dużych psów" - nie obrażam tych, którzy umieją się nimi opiekować -
        > zaczną mieć dużo więcej wyobraźni.
        > No chyba, że sędzina uzna "znikomą szkodliwość społeczną czynu"...
        • nemo123 Re: I kasą uderzyć w gamonia, a psy nakarmić! 15.06.05, 19:14
          szkoda powstala i ktos ponosi odpowiedzialnosc

          kara i odszkodowanie powinny byc adekwatne do wyrzadzonej szkody;
          w takim przypadku nie ma znacznienia wielkosc psa, jednak
          gdy ktos posiada duze psy lub z tzw. gatunkow obronnych, powinien wiedziec, ze
          wiaze sie to z wiekszym potencjalnym ryzykiem;

          maly upierdliwy kundelek najdzesciej nie robi duzej fizycznej krzywdy


    • kezlog Re: Psy dotkliwie pogryzły dwoje dzieci 15.06.05, 10:41
      pogocki napisał:

      > Niech zgadne: dzieci weszły na teren posesji którą te psy pilnowały i dlatego
      > zostały pogryzione?

      Niech zgadnę: nie umiesz zbyt dobrze czytać?
      • snajper21 Re: Psy dotkliwie pogryzły dwoje dzieci 15.06.05, 10:54
        kezlog napisał:

        > pogocki napisał:
        >
        > > Niech zgadne: dzieci weszły na teren posesji którą te psy pilnowały i dla
        > tego
        > > zostały pogryzione?
        >
        > Niech zgadnę: nie umiesz zbyt dobrze czytać?
        Umie ale tylko duże literki w tytule i żeby niebył za długi.
        • biedronka24 snajper ty nie lubisz psow 15.06.05, 10:56
          ani ludzi- Ale cos ci powiem.
          Dzieci w tym wieku samopas tez sie nie puszcza. Zauwazyles?
          • gregman77 Re: snajper ty nie lubisz psow 15.06.05, 11:09
            no ty chyba zartujesz...10letnia dziewczynka nie moze wziac brata na spacer? to
            do ilu lat ma chodzic za reke tylko z mamusia??? wg ciebie jakby dzieci zostaly
            zgwalcone to tez wina rodzicow? (bo sie samopas-a w tym przypadku nawet
            samowtór-dzieci nie puszcza?)
            • mike-great Re: snajper ty nie lubisz psow 15.06.05, 13:11
              10 i 4 - to nie za mało na chodzenie samopas???

              gregman77 napisał:

              > no ty chyba zartujesz...10letnia dziewczynka nie moze wziac brata na spacer?
              to
              >
              > do ilu lat ma chodzic za reke tylko z mamusia??? wg ciebie jakby dzieci
              zostaly
              >
              > zgwalcone to tez wina rodzicow? (bo sie samopas-a w tym przypadku nawet
              > samowtór-dzieci nie puszcza?)
              • gregman77 Re: snajper ty nie lubisz psow 15.06.05, 13:37
                a twoim zdaniem od ilu lat dziecko moze chodzic samo po podworku do szkoly albo
                do sklepu?
                • mike-great Re: snajper ty nie lubisz psow 15.06.05, 13:42
                  Od kiedy potrafi chodzić. Co nie zmienia faktu, że kupa przykrych dzieci może
                  je spotkać po drodze, i to nie tylko ze strony psów. Dlatego dobrze jest, kiedy
                  o dzieci (zwłaszcza 4 letnie) troszczy się jeszcze ktoś inny niż 10-letni brat
                  czy siostra. Pijak, narkoman, pedofil, może być większym zagrożeniem, i 10-
                  letni obrońca nie pomoże. Przyznaję, facio mając psy do pilnowania powinien
                  zadbać o odpowiednie ogrodzenie. Powinien też zostać ukarany, bo on odpowiada
                  za psy.

                  gregman77 napisał:

                  > a twoim zdaniem od ilu lat dziecko moze chodzic samo po podworku do szkoly
                  albo
                  >
                  > do sklepu?
                  • gregman77 Re: snajper ty nie lubisz psow 15.06.05, 13:50
                    przy pijaku,narkomanie czy pedofilu i 15letnia siostra by nie
                    poradzila...gwalty zdarzaja sie tez na osobach duzo starszych, wiec wiek nie do
                    konca ma tu znaczenie...a jesli dzieci wracaly ze sklepu odleglego o 50m od
                    domu, i te psy po drodze je napadly?
                    • mike-great Re: snajper ty nie lubisz psow 15.06.05, 13:56
                      Nie mógł iść tylko 10-latek?

                      gregman77 napisał:

                      > przy pijaku,narkomanie czy pedofilu i 15letnia siostra by nie
                      > poradzila...gwalty zdarzaja sie tez na osobach duzo starszych, wiec wiek nie
                      do
                      >
                      > konca ma tu znaczenie...a jesli dzieci wracaly ze sklepu odleglego o 50m od
                      > domu, i te psy po drodze je napadly?
                      • gregman77 Re: snajper ty nie lubisz psow 15.06.05, 14:01
                        alez sie czepiasz...winny jest tylko i wylacznei wlasciciel psow!!! nie moze
                        byc tak, ze rodzic bedzie bal sie dzieciaka na dwor puscic bo moze go cos zlego
                        spotkac...bo na tej samej zasadzie nie powinno sie wracac z imprezy o 3 w nocy,
                        bo mozna dostac w ryja...
                        • mike-great Re: snajper ty nie lubisz psow 15.06.05, 14:12
                          To ty się czepiasz. Wolę nie wracać z imprez o 3.00 bo rzezywiście ryzyko
                          dostania w ryja rośnie. Ale biorąc prawo każdego do obrony chiałbym wiedzieć
                          więcej na temat okoliczności tego zdarzenia, czy psy zaatakowły samoistnie, czy
                          nie były prowokowane, czy nie były głodne. Wiesz to wszystko? Bo wydaje mi się
                          że gazeta opisała tylko finał sprawy. Ale jak to w Polsce modne - lepiej mówić
                          o złych skutkach wszystkiego niż o przyczynach. Choćby po to, aby uniknąć
                          innych tego typu sytuacji.

                          gregman77 napisał:

                          > alez sie czepiasz...winny jest tylko i wylacznei wlasciciel psow!!! nie moze
                          > byc tak, ze rodzic bedzie bal sie dzieciaka na dwor puscic bo moze go cos
                          zlego
                          >
                          > spotkac...bo na tej samej zasadzie nie powinno sie wracac z imprezy o 3 w
                          nocy,
                          >
                          > bo mozna dostac w ryja...
                          • gregman77 Re: snajper ty nie lubisz psow 15.06.05, 14:31
                            z opisu wynika ze winny jest wlasciciel... a ty z czego wnosisz ze wine ponosza
                            tez rodzice? ja-jak bede chcial bede wracal o 3 w nocy z impry-i nie bede sie
                            bal ze ktos mi nastuka...a jesli tyak sie stanie-nie bede sie bal pojsc z tym
                            na policje...nigdy nie powinnismy sie godzic na to, zeby takie sytuacje byly
                            traktowane jako normalne!!!
                            • mike-great Re: snajper ty nie lubisz psow 15.06.05, 14:33
                              Kto mówi że to normalna sytuacja? Dla mnie to kompletnie NIENORMALNA sytuacja
                              aby dzieci "wieczorem" (o której?) wałęsały się jak psy.

                              gregman77 napisał:

                              > z opisu wynika ze winny jest wlasciciel... a ty z czego wnosisz ze wine
                              ponosza
                              >
                              > tez rodzice? ja-jak bede chcial bede wracal o 3 w nocy z impry-i nie bede sie
                              > bal ze ktos mi nastuka...a jesli tyak sie stanie-nie bede sie bal pojsc z tym
                              > na policje...nigdy nie powinnismy sie godzic na to, zeby takie sytuacje byly
                              > traktowane jako normalne!!!
                              • gregman77 Re: snajper ty nie lubisz psow 15.06.05, 14:41
                                nie wiem czy to bylo rano czy wieczorem, ale chyba bardziej NORMALNA sytuacja
                                jest to, ze dzieci sie walesaja, niz to ze walesaja sie grozne psy...
                                • mike-great Re: snajper ty nie lubisz psow 15.06.05, 14:42
                                  Nie zgadzam się. Obie sytuacje są NIENORMALNE - wałęsające się dzieci, i psy.

                                  gregman77 napisał:

                                  > nie wiem czy to bylo rano czy wieczorem, ale chyba bardziej NORMALNA sytuacja
                                  > jest to, ze dzieci sie walesaja, niz to ze walesaja sie grozne psy...
                                  • gregman77 Re: snajper ty nie lubisz psow 15.06.05, 14:54
                                    a przepraszam, co znaczy wg ciebie "walesajace sie dzieci"? dzieci chodzace
                                    miedzy blokami, dzieci na spacerze po parku, dzieci bawiace sie na placu zabaw,
                                    dzieci idace odwiedzic babcie???
                                    • mike-great Re: snajper ty nie lubisz psow 15.06.05, 14:57
                                      Dobre sobie! A przeczytałeś, że to było "wieczorem" ???
                                      Miejsce dzieci, zwłaszcza 4-letnich, jest po dobranocce w łóżeczku.
                                      Ale ty wtedy puszczasz je same do babci???

                                      gregman77 napisał:

                                      > a przepraszam, co znaczy wg ciebie "walesajace sie dzieci"? dzieci chodzace
                                      > miedzy blokami, dzieci na spacerze po parku, dzieci bawiace sie na placu
                                      zabaw,
                                      >
                                      > dzieci idace odwiedzic babcie???
                                      • gregman77 Re: snajper ty nie lubisz psow 15.06.05, 15:04
                                        sluchaj...tak naprawde niewazne jest czy to bylo wieczorem, w nocy czy
                                        rano...wazne jest to ze te psy stanowily zagrozenie DLA WSZT|YT|STKICH przez
                                        zle zabezpiecznie...trafilo na dzieci...poza tym-dlaczego chcesz cudze dzieci
                                        wychowywac? dopoki nie robia nic zlego, a- jak to okreslasz-"walesanie sie"
                                        wieczorem nie jest niczym zlym, to ich wychowanie jest tylko i wylacznie sprawa
                                        rodzicow! ty jak byles maly codziennie o 1930 juz spales?
                                        • mike-great Re: snajper ty nie lubisz psow 15.06.05, 15:13
                                          I tu się mylisz - w spoleczeństwie normalnym istnieją pene zasady, normy,
                                          zwyczaje, regulacje. Pies ma ogrodzenie, dziecko wieczorem w łóżku, a bandyta
                                          walący przechodnia w ryj o 3.00 trafia za kratki. Nie będę wyręczał rodziców
                                          innych dzieci, ale "jak sobie pościelasz, tak się wyśpisz".
                                          Poza tym to nie jest tylko kwestia ogrodzenia, bo wiele psów bez żadnego
                                          ogrodzenia nie atakuje ludzi. Nie wiesz, że pies to przyjaciel człowieka?
                                          Zastanów się dlaczego te psy pogryzły LUDZI. Czasem warto myśleć o przyczynach,
                                          a nie tylko skutkach. Idąc twoim rozumowaniem, wielu ludzi z powodu różnych
                                          ułomności też powinno się zamknąć za murem.

                                          gregman77 napisał:

                                          > sluchaj...tak naprawde niewazne jest czy to bylo wieczorem, w nocy czy
                                          > rano...wazne jest to ze te psy stanowily zagrozenie DLA WSZT|YT|STKICH przez
                                          > zle zabezpiecznie...trafilo na dzieci...poza tym-dlaczego chcesz cudze dzieci
                                          > wychowywac? dopoki nie robia nic zlego, a- jak to okreslasz-"walesanie sie"
                                          > wieczorem nie jest niczym zlym, to ich wychowanie jest tylko i wylacznie
                                          sprawa
                                          >
                                          > rodzicow! ty jak byles maly codziennie o 1930 juz spales?
                                          • gregman77 Re: snajper ty nie lubisz psow 15.06.05, 15:20

                                            > Poza tym to nie jest tylko kwestia ogrodzenia, bo wiele psów bez żadnego
                                            > ogrodzenia nie atakuje ludzi.
                                            Z DRUGIEJ STRONY WIELE PSÓW ATAKUJE LUDZI BEZ WIDOCZNEJ PRZYCZYNY.

                                            > Zastanów się dlaczego te psy pogryzły LUDZI. Czasem warto myśleć o
                                            przyczynach,
                                            > a nie tylko skutkach.
                                            NO I MYSLE O PRZYCZYNACH. O PRZYCZYNACH ZAWINIONYCH PRZEZ WLASCICIELA PSA!!!

                                            Idąc twoim rozumowaniem, wielu ludzi z powodu różnych
                                            > ułomności też powinno się zamknąć za murem.
                                            I TU MASZ RACJE! WIELU LUDZI CHODZI NA WOLNOSCI CHOC POWINNI BYZ-JAK TO
                                            NAZYWASZ-ZA MUREM! PEDOFILE (O ILE TO CHOROBA-BO TAK SIE MOWI-TO DO CZASU
                                            WYECZENIA), GWALCICIELE, ITD... WSZYSYCY POWINNI BYC ODIZOLOWANI OD NORMALNEGO
                                            SPOLECZENSTWA...
                                            • mike-great Re: snajper ty nie lubisz psow 15.06.05, 15:44
                                              1. A ilu ludzi bez powodu atakuje psy? Ilu ludzi się nad nimi znęca, w tym
                                              dzieci? Odnośnie tego to nic nie trzeba zrobić???

                                              2. A o przyczynach zawinionych przez rodziców to tak trudno pomyśleć???

                                              3. No właśnie, ilu wszelkiej maści ekstremistów chodzi i robi zadymy???,
                                              a państwo prawa i slużby odpowiedzialne mają to w .....

                                              gregman77 napisał:

                                              >
                                              > > Poza tym to nie jest tylko kwestia ogrodzenia, bo wiele psów bez żadnego
                                              > > ogrodzenia nie atakuje ludzi.
                                              > Z DRUGIEJ STRONY WIELE PSÓW ATAKUJE LUDZI BEZ WIDOCZNEJ PRZYCZYNY.
                                              >
                                              > > Zastanów się dlaczego te psy pogryzły LUDZI. Czasem warto myśleć o
                                              > przyczynach,
                                              > > a nie tylko skutkach.
                                              > NO I MYSLE O PRZYCZYNACH. O PRZYCZYNACH ZAWINIONYCH PRZEZ WLASCICIELA PSA!!!
                                              >
                                              > Idąc twoim rozumowaniem, wielu ludzi z powodu różnych
                                              > > ułomności też powinno się zamknąć za murem.
                                              > I TU MASZ RACJE! WIELU LUDZI CHODZI NA WOLNOSCI CHOC POWINNI BYZ-JAK TO
                                              > NAZYWASZ-ZA MUREM! PEDOFILE (O ILE TO CHOROBA-BO TAK SIE MOWI-TO DO CZASU
                                              > WYECZENIA), GWALCICIELE, ITD... WSZYSYCY POWINNI BYC ODIZOLOWANI OD
                                              NORMALNEGO
                                              > SPOLECZENSTWA...
                                              • gregman77 Re: snajper ty nie lubisz psow 15.06.05, 15:51
                                                1. ale tutaj akurat psy zaatakowaly dzieci a nie odwrotnie..
                                                2. nadal nie widze winy rodzicow-rownie dobrze mogl byc pogryziony dorosly...to
                                                nie to samo jak dziecko zrobi cos glupiego-tu dziecko nie bylo winne
                                                pogryzienia-wiec rodzice tez nie...
                                                3. zdziwilbys sie ile papierkowej roboty trza przejsc zeby zamknac np
                                                pseudokibica na pare lat za pobicie policjanta...a jak policjant odda takiemu-
                                                to zawsze znajda ze przekroczenie obowiazkow sluzbowych...
                                                dzis spadam-ale jutro jeszcze pogadamy:)
                                                • mike-great Re: snajper ty nie lubisz psow 15.06.05, 15:56
                                                  He, he, jak spadasz o 15.00 to chyba pracujesz w policji. Nie trzymaj się
                                                  kurczowo tego jednego przykładu z psami, tylko zastanów się co zrobić aby
                                                  ludziom i zwierzakom żyło się lepiej. Ale muszę przyznać, że z powodu kiboli to
                                                  policjantom współczuję. Albo, że muszą ochraniać pederastów. To też
                                                  niebezpieczne.

                                                  gregman77 napisał:

                                                  > 1. ale tutaj akurat psy zaatakowaly dzieci a nie odwrotnie..
                                                  > 2. nadal nie widze winy rodzicow-rownie dobrze mogl byc pogryziony
                                                  dorosly...to
                                                  >
                                                  > nie to samo jak dziecko zrobi cos glupiego-tu dziecko nie bylo winne
                                                  > pogryzienia-wiec rodzice tez nie...
                                                  > 3. zdziwilbys sie ile papierkowej roboty trza przejsc zeby zamknac np
                                                  > pseudokibica na pare lat za pobicie policjanta...a jak policjant odda takiemu-
                                                  > to zawsze znajda ze przekroczenie obowiazkow sluzbowych...
                                                  > dzis spadam-ale jutro jeszcze pogadamy:)
                                                  • gregman77 Re: snajper ty nie lubisz psow 16.06.05, 08:59
                                                    nie,nie praucje w policji...
                                          • pankasztelan Re: snajper ty nie lubisz psow 15.06.05, 16:27
                                            Sluchaj stary, ale nie trzeba byc tak rygorystycznym wobec dziecka zeby je
                                            dobrze wychowac. Rygor typu po dobranocce do lozka czesto sie konczy buntem
                                            dzieci. Co ty dzieci nie masz ze tak sie rzucasz, albo nigdy nie miales z nimi
                                            do czynienia. Tylko odpowiednia relacja rodzic-dziecko moze doprowadzic dziecko
                                            do odpowiednich zachowan...
                                            • mike-great Re: snajper ty nie lubisz psow 15.06.05, 18:23
                                              Dobre sobie - dziecko mi się będzie buntować, jeszcze 4 letnie! Stary, jak taka
                                              forma, dziecko 4-letnie po dobranocce to siusiu, paciorek i spać. A i 10-letnie
                                              się nie włóczy samo "wieczorem". Tyle jeśli chodzi o zasady.
                                              • pankasztelan Re: snajper ty nie lubisz psow 15.06.05, 18:38
                                                Trzymajac dziecko "pod butem" nic dobrego nie zdzialasz. Moge tylko przyznac ze
                                                dziala to tylko w niektorych przypadkach... Dyscyplina powinna byc, ale w koncu
                                                rodzicielstwo to nie wojsko, trzeba dac se nieco na luz. Dziecko powinno
                                                wiedziec co mu wolno a co nie.
                                                • mike-great Re: snajper ty nie lubisz psow 15.06.05, 18:53
                                                  No właśnie dlatego po 19.00 powinno być w domu, a potem w łóżku.
                                                  Ale już wiemy z Panoramy, że to było na wsi. Zakładam, że właściciel "a la
                                                  Lepper" nie bardzo się interesował co psy jedzą, robią, a już na peno ich nie
                                                  socjalizował z innymi ludźmi i psami, może wogóle o nich zapomniał. Z materiału
                                                  TV widać było, że to ogrodzenie to takie sobie tylko było. Ja bym tamtędy nie
                                                  przechodził. No chyba że z moim psem - on wszystkie tak zabawi, że siły stracą.
                                                  I podkreślam - nie agresywnie.
                                                  Hejo!


                                                  pankasztelan napisał:

                                                  > Trzymajac dziecko "pod butem" nic dobrego nie zdzialasz. Moge tylko przyznac
                                                  ze
                                                  >
                                                  > dziala to tylko w niektorych przypadkach... Dyscyplina powinna byc, ale w
                                                  koncu
                                                  >
                                                  > rodzicielstwo to nie wojsko, trzeba dac se nieco na luz. Dziecko powinno
                                                  > wiedziec co mu wolno a co nie.
                                        • pankasztelan Re: snajper ty nie lubisz psow 15.06.05, 16:19
                                          No rownie dobrze moglo to przytrafic sie doroslym. Moze roznica bylaby taka ze
                                          dorosly nie dalby sie tak dotkliwie pogrysc, zawsze lepiej potrafi sie
                                          obronic... No chyba ze te psy dzieci nie lubily...
                          • pankasztelan Re: snajper ty nie lubisz psow 15.06.05, 16:15
                            Dlaczego spytalem czy Bronislawowo to wies, gmina etc.? Poniewaz czesto na
                            wsiach psy trzymane sa na lancuchach a wieczorem spuszczane, zeby pilnowac
                            podworka. Nie musza byc one glodne zeby byc agresywne. Wystarczy ze z daleka
                            zobacza "intruza" i sie rzucaja...
                      • adalbertus1823 Re: snajper ty nie lubisz psow 15.06.05, 18:01
                        Jezeli psy przeskoczyly ogrodzenie i pogryzly kogokolwiek odpowiedzialnosc
                        spada na WLASCICIELA. Wyobraz sobie cos takiego.Jestes na spacerze ze swoim
                        psem, ktorego masz na smyczy. Przez plot przeskakuja dwa psy, ktore atakuja
                        twego psa. Twoj piesek wyladuje w lecznicy za pobyt w ktory TY zaplaciles.
                        Wiec kto jest z to odpowiedzialny? Bez watpienia wlasciciel tych dwoch psow.
                        Zaden pies nie powinien byc na drodze publicznej bez smyczy.KROPKA.
                        A obowiazkiem wlasciciela psow jest zapewnienie tego aby do sytuacji takiej nie
                        doszlo. Nawet gdyby musial postawic trzy metrowy plot.
                        Dwa lata temu, przed domem wysiadlem z samochodu z psem na smyczy. Z nikad
                        pojawily sie dwa psy, ktore zaatakowaly mego psa. Udalo mi sie ja obronic.
                        Pierwszego kopnalem silnie w bok, na tyle silnie aby odebralo mu to chec do
                        dalszego ataku. Smycz oddalem zonie i drugiego sila oderwalem od mego psa. Mial
                        silnie zacisniete szczeki na skorze w okolicy szyi. Nie udalo mu sie zlapac za
                        szyje, bo wtedy pewnie zlamal by memy psu kark. Golymi rekami otworzylem mu
                        pysk i uwolnilem mego psa. Nastepnie "odrzucilem" tego pieska na jakies 5m.
                        Pomimo poznej pory (bylo to po 21szej) pol godziny pozniej, byla u mnie policja
                        i przedstawiciel miejscowego towarzystwa opieki nad zwierzetami.
                        Zrobili pare zdjec mego psa. Dla nich sprawa byla prosta. WLASCICIEL JEST ZASZE
                        ODPOWIEDZIALNY ZA ZWIERZETA. Skonczylo sie na tym, ze wlasciciel otrzymal
                        ostrzezenie.Jeszcze raz cos takiego i bedzie mial sprawe sadowa oraz odbiora mu
                        psy. Chodzi tu o bezpieczenstwo wszystkich. Chcieli to zrobic tego samego
                        wieczora, ale ja sie nie zgodzilem....kocham zwierzeta.
                        Minely dwa lata i jak do tej pory wszystko jest ok. Z wlascicielem utrzymuijemy
                        dosyc przyjazane stosunki. Zdarzenie to nie mialo miejsca w Polsce.
                        • mike-great Re: snajper ty nie lubisz psow 15.06.05, 18:33
                          Do wszystkich mi odpowiadających - a gdzie napisałem, że pies NIE powinien być
                          na smyczy i w kagańcu???, jeśli to nie jest jakaś wolna przestrzeń (typu pole,
                          łąka, las), bo sobie nie przypominam???
                          Ja też uważam, że właściciel powinien odpowiednio pilnować psa, opiekować się
                          nim, i dbać o bezpieczeństwo swego psa, i ludzi z otoczenia (psów też). Tylko
                          zwracałem uwagę na:
                          1. Brak troski rodziców/opiekunów o nieletnie dzieci "wieczorem", co chyba nie
                          jest najlepsze z wychowawczego punktu widzenia, a o bezpieczeństwie już przez
                          przyzwoitość nie wspominam
                          2. Brak szerszego opisu okoliczności w jakich psy zaatakowały dzieci i dlaczego.
                          Wyobraźcie sobie, że moj sąsiad nie nawidzi psów, i pomimo ogrodzenia
                          (odpowiedniej wysokości), i bramy z kłódką, przepiłował ją, lub zrobił dziurę w
                          ogrodzeniu - by mi zrobić na złość, "zemścić się" za szczekanie mojego psa (tak
                          dla przykładu). Co wtedy?
                          Dlatego właśnie sprawę bada policja, a może i prokuratura.
                          Pozdrawiam wszystkich posiadaczy psów, i tych, którzy ich nie mają.

                          adalbertus1823 napisał:

                          > Jezeli psy przeskoczyly ogrodzenie i pogryzly kogokolwiek odpowiedzialnosc
                          > spada na WLASCICIELA. Wyobraz sobie cos takiego.Jestes na spacerze ze swoim
                          > psem, ktorego masz na smyczy. Przez plot przeskakuja dwa psy, ktore atakuja
                          > twego psa. Twoj piesek wyladuje w lecznicy za pobyt w ktory TY zaplaciles.
                          > Wiec kto jest z to odpowiedzialny? Bez watpienia wlasciciel tych dwoch psow.
                          > Zaden pies nie powinien byc na drodze publicznej bez smyczy.KROPKA.
                          > A obowiazkiem wlasciciela psow jest zapewnienie tego aby do sytuacji takiej
                          nie
                          >
                          > doszlo. Nawet gdyby musial postawic trzy metrowy plot.
                          > Dwa lata temu, przed domem wysiadlem z samochodu z psem na smyczy. Z nikad
                          > pojawily sie dwa psy, ktore zaatakowaly mego psa. Udalo mi sie ja obronic.
                          > Pierwszego kopnalem silnie w bok, na tyle silnie aby odebralo mu to chec do
                          > dalszego ataku. Smycz oddalem zonie i drugiego sila oderwalem od mego psa.
                          Mial
                          >
                          > silnie zacisniete szczeki na skorze w okolicy szyi. Nie udalo mu sie zlapac
                          za
                          > szyje, bo wtedy pewnie zlamal by memy psu kark. Golymi rekami otworzylem mu
                          > pysk i uwolnilem mego psa. Nastepnie "odrzucilem" tego pieska na jakies 5m.
                          > Pomimo poznej pory (bylo to po 21szej) pol godziny pozniej, byla u mnie
                          policja
                          >
                          > i przedstawiciel miejscowego towarzystwa opieki nad zwierzetami.
                          > Zrobili pare zdjec mego psa. Dla nich sprawa byla prosta. WLASCICIEL JEST
                          ZASZE
                          >
                          > ODPOWIEDZIALNY ZA ZWIERZETA. Skonczylo sie na tym, ze wlasciciel otrzymal
                          > ostrzezenie.Jeszcze raz cos takiego i bedzie mial sprawe sadowa oraz odbiora
                          mu
                          >
                          > psy. Chodzi tu o bezpieczenstwo wszystkich. Chcieli to zrobic tego samego
                          > wieczora, ale ja sie nie zgodzilem....kocham zwierzeta.
                          > Minely dwa lata i jak do tej pory wszystko jest ok. Z wlascicielem
                          utrzymuijemy
                          >
                          > dosyc przyjazane stosunki. Zdarzenie to nie mialo miejsca w Polsce.
                          >
                    • pankasztelan Re: snajper ty nie lubisz psow 15.06.05, 16:05
                      A te Bronislawowo to jakas wies, gmina, miasto, czy metropolia? Mysle ze to ma
                      jakies znaczenie...
                  • agnieszka_ka !! WIES 15.06.05, 17:09
                    Kto to powiedzial ze 10 letnie dziecko nie moze sobie lazic samo?
                    To niedolege maja z niego rodzice zrobic? A potem szeregi frajerow ida do szkoly
                    i szukaja pracy, bo mamusia nie puszczala.
                    Poza tym chcialam wam zwrocic uwage ze nieszczescie o ktorym mowa zdarzylo sie
                    na wsi.
                    1. mam rodzine na wsi i jak do nich jezdze to widze jak ludzie psy trzymaja:
                    generalnie wszedzie moze pies wskoczyc i kazda droga wylezc. Czesto sobie stoi
                    taki pies na srodku drogi. Jesli ktos sie boi psow, to jest pewne na 100% ze
                    pies w tej sytuacji zaatakuje, nawet jesli to malutki "burek". PS. Mnie zawsze
                    atakuja. Jak juz widze psa-obserwatora na srodku drogi, nawet jesli jest na
                    smyczy, to musze zmieniac kierunek.
                    2. dzieci na wsi nie da sie trzymac w zamknieciu tak jak w miescie. Rozlegle
                    pola, lasy, drozki... kazde dziecko sie skusi. I zaden rodzic nie bedzie w
                    stanie go zatrzymac. Tak to na wsi jest. Powiedzcie mi czy ktos widzial na wsi
                    dziecko prowadzane do szkoly przez rodzica?? Albo obserwowane przez rodzica
                    podczas zabawy?? Ja nigdy nie widzialam. Wiejskie dzieciaki sa zaradniejsze i
                    wola same spedzac czas niz u boku mamusi. Niestety to nie do nich nalezy
                    uwiazywanie psow sasiadow.
          • daddy68 Co ty pi.. biedronka. Jakie samopas ? 15.06.05, 11:18
            Slowo samopas chyba tu troche nie na miejscu. Jak Ci Bozia pobłogosławi dziecmi
            to zmienisz język...
            • biedronka24 tatusiu 68 my 15.06.05, 11:26
              lepiej czasem rzadziej a porzadniej niz zbyt czesto- jesli moge cos doradzic;)
              • mis22 Psy uspic a wlasciciela ukarac wysoka grzywna 15.06.05, 11:57
                Fakt pogryzienia dzieci na publicznej drodze jest chyba wystarczajacym dowodem
                zagrozenia dla otoczenia przez te psy i ich wlasciciela. Psy powinny byc
                uspione, a wlasciciel ukarany wysoka grzywna, jesli w tym miescie ktos dba o
                bezpieczenstwo publiczne.
                • duna24 Dlaczego powinny zostać uśpione?????????? 15.06.05, 12:51
                  Co za bzdura!!!
                  • szwet14 Re: Dlaczego powinny zostać uśpione?????????? 15.06.05, 13:06
                    Dlatego, dzidzius, ze pies ma byc przyjacielem czlowieka, a jesli atakuje i
                    gryzie bezbronne dzieci, to nie jest psem, tylko monstrum. Get it?
                    • mike-great Re: Dlaczego powinny zostać uśpione?????????? 15.06.05, 13:16
                      Chyba nigdy nie miałeś psa - pies dobrze socjalizowany - z ludźmi i innymi
                      psami - nie pogryzie BEZ POWODU. Jakoś tak sobie myślę, że może zbyt mało
                      napisano o okolicznościach tego zdarzenia. Mój pies jakoś nikogo nie gryzie,
                      choć to "pies morderca". I co wy na to???

                      szwet14 napisała:

                      > Dlatego, dzidzius, ze pies ma byc przyjacielem czlowieka, a jesli atakuje i
                      > gryzie bezbronne dzieci, to nie jest psem, tylko monstrum. Get it?
                      • szwet14 Re: Dlaczego powinny zostać uśpione?????????? 15.06.05, 13:27
                        Owszem - dwa wilki-bandziory. I dlatego wlasnie, ze nie byly "dobrze
                        socjalizowane" trzymane byly od obcych w bezpiecznej odleglosci.
                        Pies "niesocjalizowany" potrafi byc monstrum - w tym rzecz. A ze ani twoj pies,
                        ani moje nikogo nie pogryzly oznacza to, ze pomimo bledow wychowawczych
                        w "socjalizowaniu" ich, jestesmy opiekunami odpowiedzialnymi.
                      • bbastek13 Re: Dlaczego powinny zostać uśpione?????????? 15.06.05, 13:42

                        > Chyba nigdy nie miałeś psa - pies dobrze socjalizowany - z ludźmi i innymi
                        > psami - nie pogryzie BEZ POWODU

                        więc gamoniu to nie były psy DOBRZE SOCJALIZOWANE, skoro przeskoczyły przez
                        ogrodzenie by pogryźć idące drogą dzieciaki, i dlatego kwalifikuja się do
                        uśpienia
                        • mike-great Re: Dlaczego powinny zostać uśpione?????????? 15.06.05, 13:55
                          Podaruj sobie gamonia, chyba, że sam nim jesteś. Mój pies potrafi przeskoczyć 2-
                          metrowe ogrodzenie. I co? I nie przeskakuje. Nie sądzisz, że może był powód dla
                          którego to zrobiły? Ludzie tak łatwo lubią usypiać psy, ale nie wiedzą często,
                          że podejście do zwierzą powinno być inne niż do Jasia czy Marysi z klasy.
                          Przykład - idę z psem na spacer, a obcy ludzie na niego gwiżdżą, biorą się do
                          głaskania, karmienia, nawet nie pytawszy czy to jest OK. Mistrzami świata są
                          goście, co mają jakieś wypierdki w stylu latlerka, i szczują nimi mojego psa.
                          Zgoda, była wina właściciela - złe ogrodzenie, ale będę się upierał, że 4
                          letnie dziecko ma mieć lepszą opiekę niż 10 letnie rodzeństwo TYLKO!

                          bbastek13 napisał:

                          >
                          > > Chyba nigdy nie miałeś psa - pies dobrze socjalizowany - z ludźmi i innym
                          > i
                          > > psami - nie pogryzie BEZ POWODU
                          >
                          > więc gamoniu to nie były psy DOBRZE SOCJALIZOWANE, skoro przeskoczyły przez
                          > ogrodzenie by pogryźć idące drogą dzieciaki, i dlatego kwalifikuja się do
                          > uśpienia
                      • tomash8 Re: Dlaczego powinny zostać uśpione?????????? 15.06.05, 14:51
                        Mam gdzieś czy gryzie czy nie. Wiem jedno - w małych miejscowościach nie można
                        spokojnie przejść po drodze, bo "pieseczki" łażą jak chcą i gdzie chcą. A już
                        nie, daj Boże! spróbujcie sobie pojeździć na rowerze... Jeśli ja bym sprzedał
                        takiemu pieskowi kopa, to albo bym zabulił grzywnę, albo bym się dowiedział od
                        "obrońców zwierząt" jaki to jestem okrutny. Natomiast jeśli piesek mnie
                        pogryzie, to nikogo nie obchodzi że muszę brać zastrzyki i tak dalej... ale
                        łatwiej zwalić na dzieci, nie?
                        • divak2 Re: Dlaczego powinny zostać uśpione?????????? 15.06.05, 15:57
                          No więc jakbyś sprzedał psu kopa to niejeden czworonóg by Ci już nie odpuścił. Natomiast właściciel kundli powinien beknąć sporą kasę i dostać zakaz trzymania psów. Jeśli one przeskoczyły betonowy mur to znaczy że był jakiś poważny powód, bo pies bez potrzeby tego nie robi. Ja zainteresowałbym się kiedy i co te psy ostatnio jadły, bo nie wyglądają na zbyt dobrze odżywiane. Tu powodem ataku mogła być chęć zdobycia pożywienia, takie przypadki zdarzały się już zdarzały.
                • mike-great Re: Psy uspic a wlasciciela ukarac wysoka grzywna 15.06.05, 13:13
                  A może "grzeczne dzieci" wsadzały im kije w oczy???

                  mis22 napisał:

                  > Fakt pogryzienia dzieci na publicznej drodze jest chyba wystarczajacym
                  dowodem
                  > zagrozenia dla otoczenia przez te psy i ich wlasciciela. Psy powinny byc
                  > uspione, a wlasciciel ukarany wysoka grzywna, jesli w tym miescie ktos dba o
                  > bezpieczenstwo publiczne.
                • divak2 Re: Psy uspic a wlasciciela ukarac wysoka grzywna 15.06.05, 15:16
                  Ja bym raczej uśpił właściciela, a psy ... od nich się napewno ściągnąć grzywny nie da...
            • mike-great Re: Co ty pi.. biedronka. Jakie samopas ? 15.06.05, 13:12
              Na peweno nie będę ich olewał, jak robi większość "wzorowych" rodziców, a potem
              dziwią się tragediom

              daddy68 napisał:

              > Slowo samopas chyba tu troche nie na miejscu. Jak Ci Bozia pobłogosławi
              dziecmi
              >
              > to zmienisz język...
              • hayek1 Re: Co ty pi.. biedronka. Jakie samopas ? 15.06.05, 13:21
                Z tego co pamiętam w wieku 7-8 lat wychodziłem już sam "na dwór" pobawić się z
                kolegami, a że miałem się z kim bawić to wnioskuję, że wyjątkiem nie byłem.
                Natomiast faktycznie co do obrażeń tego chłopca to pewnie byłyby mniejsze gdyby
                był pod opieką dorosłego a nie siostry i chyba rzeczywiście 4 lata to trochę za
                wcześnie jak na wypady pod opieką siostrzyczki... Co jednak w żaden sposób nie
                umniejsza odpowiedzialności właściciela psów.
                • mike-great Re: Co ty pi.. biedronka. Jakie samopas ? 15.06.05, 14:00
                  Pełna zgoda - właściciel nie dopilnował ogrodzenia (i co za tym idzie psów)
                  więc powinien ponieść karę. Niezależnie dzieci, proporcjonalnie do wieku i
                  samodzilności, powinny mić lepszą opiekę.

                  hayek1 napisał:

                  > Z tego co pamiętam w wieku 7-8 lat wychodziłem już sam "na dwór" pobawić się z
                  > kolegami, a że miałem się z kim bawić to wnioskuję, że wyjątkiem nie byłem.
                  > Natomiast faktycznie co do obrażeń tego chłopca to pewnie byłyby mniejsze
                  gdyby
                  > był pod opieką dorosłego a nie siostry i chyba rzeczywiście 4 lata to trochę
                  za
                  > wcześnie jak na wypady pod opieką siostrzyczki... Co jednak w żaden sposób nie
                  > umniejsza odpowiedzialności właściciela psów.
      • pogocki Re: Psy dotkliwie pogryzły dwoje dzieci 15.06.05, 11:10
        Wyobraź sobie że umiem czytać.
        Komentarz pisałem w momencie gdy na stronie był jedynie tytuł i wstep do
        artykułu, zanim jeszcze pojawiła się treść.

        Po przeczytaniu całości - zwracam honor.

        btw. proponuje troche więcej uprzejmości Panie Kezlog
    • olahabe Re: Psy dotkliwie pogryzły dwoje dzieci 15.06.05, 10:45
      pewnie sie wsciekly, jak uslyszaly piekne polskie imiona dzieciece:
      Sebastianku, Andzeliczko, blee
      • hc30 Re: Psy dotkliwie pogryzły dwoje dzieci 15.06.05, 10:53
        ciekawe czy byłoby ci tak zabawnie gdyby to twoje dzieci pogryzł pies?
        • dr.kidler Re: Psy dotkliwie pogryzły dwoje dzieci 15.06.05, 11:11
          hc30 napisał:

          > ciekawe czy byłoby ci tak zabawnie gdyby to twoje dzieci pogryzł pies?

          Chyba, te typo tak maja.
          - Zawsze moze sobie zaadoptowac nowe dzieci.
    • betsaida Re: Psy dotkliwie pogryzły dwoje dzieci 15.06.05, 10:46
      niech ktos sie za to wezmie, bo naprawde nie ma zadnego nadzoru nad
      wlascicielami psow, a oni tez nie wykazuja sie zadna odpowiedzilanoscia
      • biedronka24 a tak nota bene nad przestepcami - jest? 15.06.05, 10:55
        Mamy przestepcow i wsrod rzadzacych to co?
        Wogole wszystko jest na glowie postawione jak dzieci w tym wieku biegaja same do
        szkoly. W miescie w tramwajach - owszem - ale na wsi?
        A jak je wsciekly lis napadnie to co?
        Owszem wlasciciel psow tez powinien z nimi wychodzic i dopilnowac aby psy nie
        mogly sie wydostawac.
        Z drugiej strony wszystko moze sie zdarzyc i jak ktos ma dzieci - nie zostawia
        ich bez nadzoru. Czesto bywa tak ze dzieciaki przejda 10 razy wzdluz 2 metrowej
        siatki i beda psa draznic a za 11 tym pies poradzi sobie i przez nie przeskoczy.
        Ludzie na wsi potrzebuja psow dla ochrony, nie placa podatkow ale w zamian
        powinni spelniac te wymagania i odpowiadac w pelni w przypadku pogryzien. Ja bym
        tez porozmawiala z rodzicami, ktorzy puszczaja dzieciaki samopas.
        A teraz notka do p. Kaczynskiego. Ludzie w Warszawie placa spore podatki i czas
        juz aby w miescie pojawily sie specjalne pojemniki na torebki z psim conieco.
        W najmniejszych ´dziurach´ niemieckich w ktorych wynajecie mieszkania kosztuje
        duzo taniej niz w W-wie sa- wiec pora by pojawily sie w stolicy.
        • snajper21 Re: a tak nota bene nad przestepcami - jest? 15.06.05, 10:59
          biedronka24 napisała:

          > Mamy przestepcow i wsrod rzadzacych to co?
          > Wogole wszystko jest na glowie postawione jak dzieci w tym wieku biegaja same d
          > o
          > szkoly. W miescie w tramwajach - owszem - ale na wsi?
          > A jak je wsciekly lis napadnie to co?
          > Owszem wlasciciel psow tez powinien z nimi wychodzic i dopilnowac aby psy nie
          > mogly sie wydostawac.
          > Z drugiej strony wszystko moze sie zdarzyc i jak ktos ma dzieci - nie zostawia
          > ich bez nadzoru. Czesto bywa tak ze dzieciaki przejda 10 razy wzdluz 2 metrowej
          > siatki i beda psa draznic a za 11 tym pies poradzi sobie i przez nie przeskoczy
          > .
          > Ludzie na wsi potrzebuja psow dla ochrony, nie placa podatkow ale w zamian
          > powinni spelniac te wymagania i odpowiadac w pelni w przypadku pogryzien. Ja by
          > m
          > tez porozmawiala z rodzicami, ktorzy puszczaja dzieciaki samopas.
          > A teraz notka do p. Kaczynskiego. Ludzie w Warszawie placa spore podatki i czas
          > juz aby w miescie pojawily sie specjalne pojemniki na torebki z psim conieco.
          > W najmniejszych ´dziurach´ niemieckich w ktorych wynajecie mieszkania kosztuje
          > duzo taniej niz w W-wie sa- wiec pora by pojawily sie w stolicy.
          Pewnie jesteś właścicielką psa,którego wyszkoliłaś na zabójcę.
          • biedronka24 tak oczywiscie 15.06.05, 11:05
            jestem niewlascicielka kota ktorego nie szkolilam na zabojce ale nim jest.
            Genetycznie.
            Ale tak jakos dziwnie ani moje psy nikogo nie zagryzly, ani moje dzieci nie sa
            pogryzione bo nie laza po lasach samopas.
            Dzieki zas takim dzialaniom medialnym w lesie jest pelno histerykow, ktorzy na
            widok psa dostaja slowotoku a raczej wrzaskotoku a to na najbardziej
            flegmatycznego zwierza nie najlepsza metoda.
            Co zas sie tyczy ogrodow zoologicznych to sa w nich gepardy za siatka na tyle
            gruba ze dziecie moze tamtedy nawet 2 raczki wsadzic. Sek w tym - ze po ogrodach
            zoologicznych tez nie laza same.
            Balaganem nie ma sie co chwalic. Jest po obu stronach- a fakt - wlasciciel
            powinien zaplacic i to duzo. Choc moim zdaniem rodzice tez- jesli np biora
            zasilek na dzieci.
            • gregman77 Re: tak oczywiscie 15.06.05, 11:17
              "Ale tak jakos dziwnie ani moje psy nikogo nie zagryzly, ani moje dzieci nie sa
              pogryzione bo nie laza po lasach samopas.
              Dzieki zas takim dzialaniom medialnym w lesie jest pelno histerykow, ktorzy na
              widok psa dostaja slowotoku a raczej wrzaskotoku a to na najbardziej
              flegmatycznego zwierza nie najlepsza metoda. "
              sprzecznosc-bo to wlasnie ty nie puszczajac dzieci do lasu wyrabiasz w nich
              histerie...ty nie pozwalajac sie dzieciom samym bawic na podworu sprawiasz, ze
              maja kompleksy i sie boja wszystkiego...i to ty bedziesz winna temu, ze takie
              dziecko chowane pod "troskliwa" reka mamusi wyrosnie na ciamajde, albo bedzie
              uciekac z domu...
              • biedronka24 Czegos nie rozumiesz kompletnie 15.06.05, 11:23
                to ze za kogos odpowiadasz - nie znaczy ze we WSZYSTKO ingerujesz. To drobna
                roznica. Zapewniam ze moje dzieci umieja chodzic po lesie a w mapach orientuja
                sie lepiej od niejednego doroslego. A sa wlasnie w tym wieku;). Byc obok nie
                znaczy wcale czynic kogos niedorajda. Wystarczy byc, na wypadek gdyby zaistniala
                taka potrzeba. To jest ta roznica.
                Wracam do pracy. Milego sezonu ogorkowego. A jak tam cukinie - rosna? Bo tu
                nieurodzaj;)
                • gregman77 Re: Czegos nie rozumiesz kompletnie 15.06.05, 11:57
                  idąc dalej tym tropem-jednak pozwalasz im chodzic samemu po lesie? czyli
                  narazasz je na to, ze jakis nieodpowiedzialny dzik czy inny jelen je np
                  stratuje? a co jesli dzieci wymienione w artykule szly ze sklepu odleglego o
                  50m od ich domu, a pomiedzy sklepem i domem miesci sie wlasnie to domostwo z
                  psami???
                  • biedronka24 Moje dzieci nie chodza SAME po lesie 15.06.05, 12:32
                    ale same moga decydowac np w kora strone idziemy i co robimy.
                    A teraz przepraszam - jestem zajeta.
                    • gregman77 Re: Moje dzieci nie chodza SAME po lesie 15.06.05, 12:40
                      ale ja cie nie zmuszam do odpowiedzi...natomiast nie podoba mi sie to, ze
                      obwiniasz-nawet jesli czesciowo-rodzicow tych dzieci...winny jest tylko i
                      wylacznie czlowiek, ktory psy trzymal w nieodpowiednich warunkach-skoro
                      przeskoczyly ogrodzenie tzn ze bylo ono nie takie jak powinno...bo jesli te psy
                      pogryzlyby dorosla osobe to kogo wtedy bys obwiniala? ta osobe ze przechodzila
                      w ty miejscu?
                      • biedronka24 trzymam sie faktow 15.06.05, 12:57
                        Jesliby pogryzly dorosla osobe - nie byloby watpliwosci ze wylacznym winnym jest
                        wlasciciel psow. Tak winny tez jest on- tak samo, ale nie da sie ukryc ze
                        rodzice nie sa w porzadku. Niestety- przy okazji. To tez nie oni doznali urazow-
                        a dzieciaki.
                        • gregman77 Re: trzymam sie faktow 15.06.05, 13:05
                          nie rozumiem juz nic...jesli nie dzieci bylyby pogryzione-winny tylko
                          wlasciciel...jesli dzieci-to i rodzice? przeciez z 1 twierdzenia wynika ze
                          KAZDY moglby byc pogryziony i winny bylby TYLK wlasciciel...inaczej-a gdyby z
                          dziecimi szli rodzice i tez zostaliby pogryzieni...to winni byliby dziadkowie???
                          • biedronka24 w prawie liczy sie kto dostanie odszkodowanie 15.06.05, 13:21
                            prawda? Strasznie trudno to pojac?
                            A dla odpowiedzialnych rodzicow - zdrowie dzieci- niezaleznie od odszkodowania.
                            • gregman77 Re: w prawie liczy sie kto dostanie odszkodowanie 15.06.05, 13:36
                              teraz to sie w twojej odpowiedz zgubilem, choc krotka jest...przyznajesz mi
                              racje-czy zle zrozumialas moja poprzednia odpowiedz??
                    • anjew biedronka, bredzisz tak, ze glowa boli... 15.06.05, 12:48
                      Ja tez jestem wlascicielem psa, ktory gdyby pogryzl jakiekolwiek dziecko, nie
                      wspominam nawet o ktorymkolwiek z moich dzieci, zostalby natychmiast uspiony,
                      mimo, ze mam go juz prawie 10 lat i jest 'czlonkiem rodziny'...
                      Poza tym watpie, czy rzeczywiscie masz dzieci, bo bzdety, jakie wygadujesz o
                      puszczaniu 10-letnich (!!!) dzieci 'samopas' wydaja sie byc tekstami
                      dziewczecia niezbyt zorientowanego w wychowywaniu dzieci. Gosc, ktory ma psy za
                      murkiem 'do obrony', musi sie upewnic, ze ten murek jest dostatecznie wysoki,
                      zeby sie nie wydostaly. Jesli wykalkulowal sobie, ze agresywny piesek go
                      ochroni, to musi tez miec tyle zwojow, zeby wymyslic, ze ten piesek nie moze
                      sie wydostac na teren otwarty. A jesli o to nie zadbal, to musi poniesc tak
                      surowa kare (zadoscuczynienie materialne ofiarom lub wiezienie), zeby pamietac
                      nastepnym razem o bezpieczenstwie innych.
                      • biedronka24 nie bredz anjew 15.06.05, 12:55
                        bo tam 4 letnie bylo.
                        Wyjasnij co to sa psy´ do obrony´?
                        Napisalam - obie strony sa nie w porzadku. Nie ma nad czym deliberowac.
                        10 letnie dziecko moze tez pasc ofiara polskiego Jacko lub innego przyjaciela
                        dzieci. W kazdym razie nie nadaje sie do prowadzenia 4 latkow przez tereny
                        podmiejskie.
                        • anjew Re: biedronko, pomysl chwilke, zanim cos napiszesz 15.06.05, 13:07
                          biedronka24 napisała:

                          > bo tam 4 letnie bylo.
                          > Wyjasnij co to sa psy´ do obrony´?
                          > Napisalam - obie strony sa nie w porzadku. Nie ma nad czym deliberowac.
                          > 10 letnie dziecko moze tez pasc ofiara polskiego Jacko lub innego przyjaciela
                          > dzieci. W kazdym razie nie nadaje sie do prowadzenia 4 latkow przez tereny
                          > podmiejskie.

                          Absolutnie nie obie strony, to jakas paranoja. To, ze 10 letnie dziecko idzie
                          na spacer/do sklepu/na boisko 100m od domu np. (skad wiesz, ktoredy szly???) z
                          4 letnim rodzenstwem, nie znaczy, ze rodzice popelnili jakikolwiek blad
                          (zakladam, ze wiedzieli, dokad dzieci ida). O jakiej ich winie mowisz? To sa
                          wlasnie brednie. Twoje dzieci wszedzie chodza z babcia? Czy maja zamontowany
                          GPS?
                          PS. To 'do obrony' to nie moje sformulowanie, tylko kogos, kto wspominal, ze na
                          wsi trzeba miec psy 'do obrony', ale sprobuje Ci wyjasnic, jesli naprawde nie
                          rozumiesz - PSY DO PILNOWANIA PODWORKA, ZEBY OBCY NIE WSZEDL, jak mniemam.
                          Tylko i wylacznie ich wlasciciel odpowiada za to, zeby jego killery byly
                          zamkniete na tymze podworku, capisci? Dzieci idace OBOK posesji, ani tym
                          bardziej w tym przypadku ich rodzice, nie ponosza tu ZADNEJ winy.
                          • biedronka24 10 letnie dziecko to nie opieka 15.06.05, 13:12
                            dla 4 latka.
                            Nawet w sytuacji wlasnie gdyby lyknal ose. To jest fakt.
                            Winy tego kogos nie umniejszam. Chodzi o brak wyobrazni z OBU STRON i nie
                            zmienie zdania. Sprawa murku nie jest tak prosta. Co innego wyraznie dziurawe
                            ogrodzenie.
                            Psy bez powodu ogrodzen nie przeskakuja NAGLE. To tez jest fakt.
                            Wiem co pisze. Albo te psy juz przeskakiwaly ogrodzenie, albo cos innego tam
                            zaszlo.
                            • anjew Re: 10 letnie dziecko to nie opieka 15.06.05, 13:25
                              biedronka24 napisała:

                              > dla 4 latka.
                              > Nawet w sytuacji wlasnie gdyby lyknal ose. To jest fakt.
                              > Winy tego kogos nie umniejszam. Chodzi o brak wyobrazni z OBU STRON i nie
                              > zmienie zdania. Sprawa murku nie jest tak prosta. Co innego wyraznie dziurawe
                              > ogrodzenie.
                              > Psy bez powodu ogrodzen nie przeskakuja NAGLE. To tez jest fakt.
                              > Wiem co pisze. Albo te psy juz przeskakiwaly ogrodzenie, albo cos innego tam
                              > zaszlo.

                              Sprawa murku jest bardzo prosta. MUSI BYC WYSTARCZAJACO WYSOKI, jesli trzymasz
                              za nim psinki, ktore zagryzaja/dotkliwie gryza ludzi (w tym dzieci). I daj
                              spokoj z truizmami ("Psy bez powodu ogrodzen nie przeskakuja NAGLE. To tez jest
                              fakt. Wiem co pisze"). Nie bez powodu, tylko wtedy, kiedy maja nasrane we lbie,
                              (a ich wlasciciel jest kretynem, ktory postawil za niski plot), a obok
                              przechodza wlasnie dzieci, ktore (byc moze) za glosno sie zachowuja,
                              albo 'prowokuja' te slodkie psiny. To wszystko. Jesli uczysz psa bronic
                              posesji, to on zaatakuje intruza TYLKO NA SWOIM TERENIE. A jesli tego nie
                              pojmie, to albo Ty (ktokolwiek) nie umiesz nauczyc (konkluzja: Twoja wina),
                              albo pies jest do uspienia, bo jest nienormalny.
                              Co do opieki nad dziecmi, dalej opowiadasz glupoty - pytam raz jeszcze: Twoje
                              dzieci chodza wszedzie z Toba, babcia, ochroniarzem, czy maja GPS? (zakladajac,
                              ze prawda jest, ze sa w tym samym wieku, co te pogryzione)...
                              • biedronka24 Po pierwsze jestes wulgarny i niegrzeczny na tyle 15.06.05, 13:34
                                ze wspolczuje dzieciom i ich otoczeniu - jesli jakiekolwiek posiadasz. Po drugie
                                chyba nie wiesz co to jest 4 lata. To jest dopiero co przedszkolak. Niektorzy
                                chlopcy w wieku 3 lat ZACZYNAJA MOWIC.
                                Po trzecie psy szkolone do przeskakiwania przeszkod skacza bez problemu w te i
                                spowrotem z aportem 2m50. Wiec to nic wielkiego. Dla szkolonego psa. Tamte z
                                pewnoscia nie byly szkolone i nawet nie wychodzily. O psach widze masz takie
                                samo pojecie jak i o dzieciach.
                                Po czwarte - mam dosc nagonki medialnej i podbudowania i tak juz rozszalalego
                                strachu. Nie o to chodzi a o egzekwowalnosc. W Niemczech widzialam tez inne
                                rzeczy. Zupelnie zwyklego chlopaka, umorusanego i pewno z tzw. Sekundarschule
                                ktory tak namolnie glaskal moja psine i tak cuchnial tytoniem ze go w koncu
                                ciapnela. W AUTOBUSIE. Przy czym gdyby bylo to w Polsce bylby krzyk, panika i
                                rewolucja. Chlopak- sam zauwazyl ze nic mu sie nie stalo - bo nie mial nawet
                                sladu i nadal palal miloscia do suni. Niestety nie do wszystkiego media sie
                                nadaja. Do ustalania praw- z pewnoscia nie.
                                O wielu rzeczach slyszalam tez ale przyznam sie ze o ´nauce bronienia posesji´
                                to moze w jakichs szkolach komunistycznych. Cos takiego nie istnieje nigdzie i
                                nauczyc sie nie da.
                                Psy alarmuja i biegaja wokol swego terenu instynktownie. Te co maja ten instynkt
                                - ma sie rozumiec, co nie zawsze zalezy od rasy.
                                Natomiast same z siebie nie opuszczaja terenu. Jesli tak sie stalo to zapewne
                                inna dziatwa regularnie psy draznila albo wlasciciel nigdy w zyciu z psami nie
                                wychodzil i one nie tyle pilnowaly terenu co byly na nim wiezione. A to roznica.
                                • anjew Re: Po pierwsze jestes wulgarny i niegrzeczny na 15.06.05, 13:59
                                  biedronka24 napisała:

                                  > ze wspolczuje dzieciom i ich otoczeniu - jesli jakiekolwiek posiadasz. Po
                                  drugi
                                  > e
                                  > chyba nie wiesz co to jest 4 lata. To jest dopiero co przedszkolak. Niektorzy
                                  > chlopcy w wieku 3 lat ZACZYNAJA MOWIC.
                                  > Po trzecie psy szkolone do przeskakiwania przeszkod skacza bez problemu w te i
                                  > spowrotem z aportem 2m50. Wiec to nic wielkiego. Dla szkolonego psa. Tamte z
                                  > pewnoscia nie byly szkolone i nawet nie wychodzily. O psach widze masz takie
                                  > samo pojecie jak i o dzieciach.
                                  > Po czwarte - mam dosc nagonki medialnej i podbudowania i tak juz rozszalalego
                                  > strachu. Nie o to chodzi a o egzekwowalnosc. W Niemczech widzialam tez inne
                                  > rzeczy. Zupelnie zwyklego chlopaka, umorusanego i pewno z tzw. Sekundarschule
                                  > ktory tak namolnie glaskal moja psine i tak cuchnial tytoniem ze go w koncu
                                  > ciapnela. W AUTOBUSIE. Przy czym gdyby bylo to w Polsce bylby krzyk, panika i
                                  > rewolucja. Chlopak- sam zauwazyl ze nic mu sie nie stalo - bo nie mial nawet
                                  > sladu i nadal palal miloscia do suni. Niestety nie do wszystkiego media sie
                                  > nadaja. Do ustalania praw- z pewnoscia nie.
                                  > O wielu rzeczach slyszalam tez ale przyznam sie ze o ´nauce bronienia posesji´
                                  > to moze w jakichs szkolach komunistycznych. Cos takiego nie istnieje nigdzie i
                                  > nauczyc sie nie da.
                                  > Psy alarmuja i biegaja wokol swego terenu instynktownie. Te co maja ten
                                  instynk
                                  > t
                                  > - ma sie rozumiec, co nie zawsze zalezy od rasy.
                                  > Natomiast same z siebie nie opuszczaja terenu. Jesli tak sie stalo to zapewne
                                  > inna dziatwa regularnie psy draznila albo wlasciciel nigdy w zyciu z psami nie
                                  > wychodzil i one nie tyle pilnowaly terenu co byly na nim wiezione. A to
                                  roznica
                                  > .

                                  Zabawne. W ktorym momencie wyrazilem sie wulgarnie? Jak widze masz jednak
                                  problemy z czytaniem. Zauwazylas, ze z 4-latkiem byla 10-letnia dziewczynka,
                                  czy nie? O 4-latkach mam niezle pojecie, mam 2 dzieci, nie wiem, jak szybko
                                  rozwijaja sie Twoje, byc moze trzeba je nadal wszedzie prowadzac i stad Twoj
                                  mocno ograniczony sposob widzenia zagadnienia (nie odpowiedzialas na pytanie,
                                  czy wszedzie Twoje dzieci przemieszczaja sie z ochrona doroslych). Nie wiem, w
                                  jakim wieku Ciebie rodzice puscili pierwszy raz sama na zewnatrz. To pewnie tez
                                  mialo jakis wplyw na Twoje obecne decyzje i leki na zasadzie 'a co jesli...'
                                  (tu cala litania potencjalnych zagrozen - od osy do psychopaty w lesie - to
                                  tylko Twoje przyklady, wiec sie nie obrazaj). Ja mialem 7 lat, jak biegalem z
                                  rowiesnikami cale popoludnie bez opieki doroslych. Nic mi sie zlego nie stalo.
                                  Co do psow, to mam w istocie kiepskie pojecie o ich szkoleniu, natomiast Ty
                                  masz jeszcze gorsze, jesli nie wiesz, ze prowadzi sie takowe dla psow, ktore
                                  maja bronic posesji przed intruzami. Nawet widzialem tak szkolke w akcji.
                                  natomiast jesli masz (ktokolwiek ma)psy, ktore pokonaja 2,5 m plot, zeby kogos
                                  rozszarpac, i Cie to nie interesuje, (bo to nie taka prosta sprawa z tym
                                  murkiem), to szczerze gratuluje punktu widzenia. Moze trzeba zamykac je w
                                  klatkach?
                                  Ja tez mam dosc nagonki na psy, ale tu mowimy o glupocie ludzkiej - niestety
                                  przede wszystkim psich wlascicieli. Ja tez mam psa, jak wspomnialem, i tez
                                  takiego, ktory teoretycznie moglby zagryzc czlowieka bez problemu (bokser).
                                  Tylko, ze on jest normalny i dosc inteligentny i nigdy nie zaatakowal/nie
                                  dziabnal/nie kasnal zadnego czlowieka, a juz tym bardziej dziecka...
                                  • biedronka24 na tym dowodzie zakoncze te dyskusje - pozwolisz 15.06.05, 19:51
                                    a oto co napisales: ´Nie bez powodu, tylko wtedy, kiedy maja nasrane we lbie,
                                    (a ich wlasciciel jest kretynem, ktory postawil za niski plot),

                                    Nie masz znajomosci faktow, nie wiesz co i gdzie i jak, ale za to chamstwem sie
                                    popisujesz.
                                    Gratulacje.
                                    Nie musze wiec chyba udowadniac i wyjasniac ci co z moimi dziecmi robie.
                                    Dla wiekszosci rodzicow i pedagogow jest oczywiste ze dziecko 4 letnie powinno
                                    byc pod opieka doroslych. Nawet ty sam to dowodzisz mowiac o swoich 7 latach.
                                    Jak nie rozumiesz tego - to trudno.
                                    Dalszych dyskusji z gburem prowadzic nie mam zamiaru.
                                    Aluzje do innych zachowaj dla swojego towarzystwa.
                                    • biedronka24 co zas sie tyczy szkolek dla psow 15.06.05, 20:20
                                      to sa - ale sluza socjalizacji. Reszta to troche naciagactwo, a troche bzdura.
                                      PSO wymyslono wylacznie po to - aby zrobic cos z psami nie nadajacymi sie do
                                      szkolenia sportowego - obronnego.
                                      Tak naprawde strozowania psa nie da sie nauczyc. Pies albo strozuje sam- i ma
                                      taki instynkt albo nie.
                                      Jak sie chcesz dowiedziec czegos wiecej panie gburze- to poczytaj troche
                                      ekspertow z dziedziny kynologii i szkolenia- Francuzow - jesli chodzi o
                                      szkolenie obronne, wojskowe i policyjne, Niemcow jesli chodzi o posluszenstwo i
                                      socjalizacje, Brytyjczykow i Czechow jesli chodzi o psi fun i sporty rozrywkowe.
                                      Widac jeszcze wiele przed toba tajemnic. Miedzy innymi ta, ze Polska w tej
                                      dziedzinie akurat nie przoduje. Wszystkie osoby, ktore cos w Polsce znacza w
                                      szkoleniu - znam. Nie ma ich zbyt wiele. I co robaczku? Na palcach jednej reki
                                      mozna policzyc tych z W- wy, Katowic, Gdanska, i Wroclawia.
                                      • anjew Jestes zabawna, biedronko... 15.06.05, 23:44
                                        Dlaczego tak uparcie nazywasz mnie gburem? Ublizylem Ci moze? Z uporem maniaka
                                        nie przyjmujesz do wiadomosci, ze 4 latek nie byl tam sam. Poza tym, jakie to
                                        ma znaczenie, ze mial tylko 4 lata??? A jakby byla tam tylko ta 10letnia
                                        siostrzyczka? To co? 10 latka tez nie moze sama wyjsc z domu? Twoj tok
                                        rozumowania jest smieszny. :-))

                                        A co do szkolenia. Hahaha... Widac, ze jestes ekspertem... Psa nie mozna
                                        nauczyc strozowania. LOL. Absolutnie mozna, jesli oczywiscie trafimy na
                                        wlasciwy charakterologicznie egzemplarz. Nie chwal sie tak, kroliczku, bo
                                        Twoich rewelacji i tak nie mozna tu i teraz zweryfikowac. Ja tez moge napisac,
                                        ze na szkoleniu psow spedzilem pol zycia i znam wszystkich 'tych co cokolwiek w
                                        Polsce znacza' :-)))) Jak to bylo? "I co robaczku?" Pewnie jestem teraz gburem,
                                        co?
                                        Jesli nie odpowiadasz na konkretnie zadane pytania, ignorujesz fakty, lub
                                        traktujesz je wybiorczo dla poparcia swoich 'tez', nie dziw sie, ze spotykasz
                                        sie z delikatna ironia rozmowcy... Buzka.
          • ultravox Re: a tak nota bene nad przestepcami - jest? 15.06.05, 11:06
            Proponuję nie zaczynać dyskusji w obecności ”snajperea”
            To idiota, zaprawde powiadam wam, to idiota!!
            • meerkat1 To nie jest wiadomosc! 15.06.05, 11:09
              W mysl kanonu dziennikarskiego wiadomoscia bedzie jak Macierewicz pogryzie psa.
              [To, ze polscy politycy zra sie miedzy soba jak psy wiadomosci nie stanowi.]
        • ayran Re: a tak nota bene nad przestepcami - jest? 15.06.05, 11:08
          biedronka24 napisała:

          > A teraz notka do p. Kaczynskiego. Ludzie w Warszawie placa spore podatki i
          czas
          > juz aby w miescie pojawily sie specjalne pojemniki na torebki z psim conieco.


          Muszę Cie zmartwić. W Warszawie stawka podatku od psów to 1 zł. (słownie: jeden)
          • biedronka24 ja mysle o wszystkich podatkach 15.06.05, 11:12
            a te sa wysokie. Mieszkancom miast to sie bardzo przyda. A postawienie paru
            skrzyneczek z odpowiednim ozakowaniem i zadbanie o dostepnosc tych torebek to
            nie taka filozofia.
            Poza tym mylisz sie chyba. Ja nie mieszkam w miescie ale bywam w Zwiazku i
            pamietam ze mowiono o wyzszych stawkach. Chyba ze dotycza wybiorczo hodowcow
            psow rasowych ;)
            • ayran Re: ja mysle o wszystkich podatkach 15.06.05, 12:11
              biedronka24 napisała:

              > a te sa wysokie. Mieszkancom miast to sie bardzo przyda. A postawienie paru
              > skrzyneczek z odpowiednim ozakowaniem i zadbanie o dostepnosc tych torebek to
              > nie taka filozofia.


              podatki wysokie są, ale niestety nie zostają w Warszawie tylko ida na szczebel
              centralny i stamtąd - odpowiednio pomniejszone - wracają do kasy samorządu.
              Podatek od psów jest jednym z bardzo nielicznych wyjątków.

              > Poza tym mylisz sie chyba. Ja nie mieszkam w miescie ale bywam w Zwiazku i
              > pamietam ze mowiono o wyzszych stawkach. Chyba ze dotycza wybiorczo hodowcow
              > psow rasowych ;)

              Nie. Nie ma w Polsce regulacji rożnicującej podatki od psów rasowych i
              nierasowych. A tak niska stawka w Warszawie została wprowadzona niedawno -
              bardzo niska ściągalność podatku od psów (jednocyfrowa liczba procent)
              skutkowała bardzo wysokim poziomem nieściągalnych należności w budżecie miasta,
              stąd jedyną słuszną decyzją było zminimalizowanie tej stawki.
              To wszystko nie oznacza, że jestem przeciwko ułatwieniom w pozbywaniu się psich
              kup, choć nie wierzę w ich skuteczność.
              • biedronka24 ja mysle ze ulatwienia wspomagajace kulture 15.06.05, 12:34
                swoja droga- i tyle nalezy oczekiwac od wladz miasta. A swoja droga po prostu
                sluzby sprzatajace. To tez pomaga rozwiazac sprawy bezrobocia.
        • gregman77 Re: a tak nota bene nad przestepcami - jest? 15.06.05, 11:15
          chcialbym cie zobaczyc jak pilnujesz swoich dzieci 24 na dobe...jak caly czas
          jest metr od nich...rozumiem ze nie puszczasz ich zeby sie pobawily z
          rowiesnikami na podworku bo moze je bąk użądlić...
          • biedronka24 gregman 15.06.05, 11:19
            las i tereny podmiejskie to troche inna sprawa. Trzeba miec wyobraznie.
            Poza tym gdzie sa i ktoredy chodza wiem dokladnie. Do tego nie trzeba pilnowac
            24 h. Na dobe. Czasem wystarczy wiedziec komu sie opieke powierza, ktoredy
            dzieci przechodza itp.
            Owszem wiem zawsze gdzie sie bawia, a one wiedza co maja zrobic gdy je OSA uzadli.
            Maja tez zawsze kogos do kogo moga sie zwrocic o pomoc POD REKA. Ot i wszystko.
            Jak sie nie ma samochodu, to ma sie babcie.
            • gregman77 Re: gregman 15.06.05, 11:54
              nigdy nie uwierze w rozsadne dzieci! nawet jesli wiedza co jest zle a co dobre-
              to i tak na zasadzie "skoro jas idzie to ja tez" tez pojda np popatrzec na to
              jak laduje samolot albo jak strzelaja zolnierze na cwiczeniach...a ty nie
              bedziesz o tym wiedziala, bo ci po prostu nie powiedza...
              • biedronka24 a ja w rozsadnych facetow 15.06.05, 13:03
                dopoki ich nie zobacze ;)
                • gregman77 Re: a ja w rozsadnych facetow 15.06.05, 13:06
                  zapraszam na gregman.fotka.pl :)
        • x2468 Re: a tak nota bene nad przestepcami - jest? 15.06.05, 11:30
          A wiesz ile wynosi w tych dziurach podatek za psa?
          • biedronka24 zalezy nieliniowo od dochodow 15.06.05, 11:35
            bo tak sie sklada ze akurat ci co stracili prace dostaja nawet zasilek na psa.
            Nie jest tu tez wszystko OK, wiec nie wszystko nalezy przejmowac. Ale kultura
            podejscia do ras i zwierzat inna- to fakt.
            Tutaj wiele podatkow jest wyzszych ale i wyzsze sa zasilki.
            I zwykle mleko, ktore kosztuje tyle samo - lepsze. Paradoks. W kraju o
            tradycjach hodowlanych tak starych jak Polska.
            • roxiehart Re: zalezy nieliniowo od dochodow 15.06.05, 13:14
              nie na temat psow, ale tego mleka.
              z tego, co rozumiem mieszkasz w Niemczech...
              zastanawiam sie skad tam maja tak dobre mleko. ja mieszkam w Wielkiej Brytanii,
              gdzie mleko jest tak ochydne, ze zwymiotowac mozna, zwlaszcza po podgrzaniu ma
              niesamowicie nieprzyjemny ''zapach''.
              szczerze tesknie za pysznym, pachnacym, swiezym polskim mlekiem...
              • biedronka24 mysle 15.06.05, 13:24
                ze maja lepsze mleczarnie. Ale sprawy nie rozgryzlam. W kazdym razie w procesie
                pasteryzacji czy innej sterylizacji nie niszcza tak mleka.
                Chudego polskiego mleka ze sklepow nie da sie pic.
                A UK nie ma sie co chwalic- to fakt.
    • citisus Karać, karać, karać !!!! 15.06.05, 11:09
      Pies jest jak odbezpieczony pistolet, nigdy nie wiadomo kiedy
      może zaatakować.
      Właściciele powinni odpowiadać jak za użycie broni. Bo to oni w 100%
      są za zwierze odpowiedzialni. Parę lat bezwzględnego więzienia
      dla kilku osób nauczyło by innych odpowiedzialności.
      Do tego obowiązkowe wysokie ubezpieczenie OC za psa, które zabezpieczy
      poszkodowanym zwrot kosztów leczenia, operacji plastycznych i ewentualnej
      renty.

    • adalberto3 Agresywne psy powinny być usypiane ! 15.06.05, 11:13
      Czemu właściwie ma służyć obserwacja ! Czy regularnie jedzą i robią kupy ?
      Może jeszcze podsunąć im następne dziecko - ciekawe, może wpierw odgryzą mu
      rączkę, a może nóżkę, a może zaczną od głowy bo dziecko zapewne będzie płakało.
    • daddy68 KIEDY W POLSCE POJAWIĄ SIĘ PRAWDZIWI HYCLE ?? 15.06.05, 11:14
      To chyba jedyny kraj w Europie (może poza Albanią) gdzie liczba psów jest
      niemal równa połowie liczby ich właścicieli. W samych schroniskach w zeszlym
      roku mieszkało prawie 60 tys. psów. Jezeli nad "troskliwymi" opiekunami
      milusińskich zawiśnie faktyczna groźba utraty zwierzęcia wskutek złapania, może
      te zwierzęta znajdą się po odpowiednim nadzorem.
      Prawdziwą plagą w miastach są trawniki uprstrzone psimi odchodami, biegające
      bez smyczy psy rzucają się na dzieci, po czym ich właściele beztrosko
      zapewniają: "nie bój się! on nie gryzie....".
      Przeciż to są na miłość boską drapieżniki (każdy podr. zoologii), i jak każdy
      inny w instynkcie mają gryzienie mięsa w celu zdobycia pokarmu. A jakie to
      mięso, to już mało ważne.
      Stanowcze TAK dla zamykania wałęsających się (nie na smyczy) psów i kotów !!!
      • snajper21 Re: KIEDY W POLSCE POJAWIĄ SIĘ PRAWDZIWI HYCLE ?? 15.06.05, 11:23
        daddy68 napisał:

        > To chyba jedyny kraj w Europie (może poza Albanią) gdzie liczba psów jest
        > niemal równa połowie liczby ich właścicieli. W samych schroniskach w zeszlym
        > roku mieszkało prawie 60 tys. psów. Jezeli nad "troskliwymi" opiekunami
        > milusińskich zawiśnie faktyczna groźba utraty zwierzęcia wskutek złapania, może
        >
        > te zwierzęta znajdą się po odpowiednim nadzorem.
        > Prawdziwą plagą w miastach są trawniki uprstrzone psimi odchodami, biegające
        > bez smyczy psy rzucają się na dzieci, po czym ich właściele beztrosko
        > zapewniają: "nie bój się! on nie gryzie....".
        > Przeciż to są na miłość boską drapieżniki (każdy podr. zoologii), i jak każdy
        > inny w instynkcie mają gryzienie mięsa w celu zdobycia pokarmu. A jakie to
        > mięso, to już mało ważne.
        > Stanowcze TAK dla zamykania wałęsających się (nie na smyczy) psów i kotów !!!
        Popieram ale gdyby nie koty Warszawę zjadłyby szczury.Często jestem w węzłach
        cieplnych gdzie dostępu nie mają koty/przez głupotę ludzi/w tych pomieszczeniach
        jest pełno szczurów.
      • biedronka24 kolega czesto jada padlinke? 15.06.05, 11:24
        Na to wyglada. Bo wg ostatnich doniesien - kolega biologicznie jest padlinozerca.
        Smutne acz prawdziwe. Do tego zdaje sie potrzebna byla mu spionowana postawa.
        Zeby szybko uciekac....
        • very_martini Re: kolega czesto jada padlinke? 15.06.05, 13:37
          Pionowa postawa, bardzo niekorzystna dla kręgosłupa, i tylko 2 kończyny
          zdecydowanie nie sprzyjają ucieczce.

          16%VOL
          22%VAT

          --
          takie tam... forum homeopatia
          • biedronka24 sprzyjaja wypatrywaniu 15.06.05, 13:38
            jak sie ma 4 ry ale wyjatkowo nieudane ;)
            • very_martini Wypatrywaniu sprzyjają inne cechy 15.06.05, 13:53
              a nie postawa pionowa. nasi przodkowie mieli po 160cm wzrostu, a to nie daje
              dobrego pola widzenia, w dodatku mamy tak oczy osadzone tak blisko siebie, że to
              pole jest jeszcze węższe. Człowiek nie jest ani dobrym drapieżcą, ani dobrym
              uciekaczem - i to zmusiło go do kombinowania, co by tu zrobić, żeby przeżyć.

              Chyba nie do końca rozumiem, o co chodzi z czterema ry. Co to są "ry", i czy ja
              też je mam? I też nieudane?

              Z tym, że wszystkie nasze kończyny są nieudane, to bym gorąco polemizowała.
              Górne są moim zdaniem całkiem do rzeczy.


              16%VOL
              22%VAT

              --
              takie tam... forum homeopatia
              • biedronka24 ale nasi przodkowie 15.06.05, 20:23
                mieli tez te 4 ry konczyny do niczego- przynajmniej schodzac na ziemie.
                Smieje sie tylko z wazkiego argumentu szukania wyjasnienia dla wszystkich
                zachowan wspolczesnych psow w zachowaniu wilka. To troche nie tak. Ale bardziej
                tak wlasnie jak z naszymi przodkami w stosunku do nas.
                Na pewno nienaturalny jest brak zainteresowania wlasciciela jego psem.
                A w naszym - ludzkim spoleczenstwie- brak odpowiedzialnosci. Ale dotyczy to
                rowniez w pewnym stopniu - rodzicow 4 latkow.
      • mike-great Re: KIEDY W POLSCE POJAWIĄ SIĘ PRAWDZIWI HYCLE ?? 15.06.05, 14:07
        Może ten zakaz poszerzyć na "wałęsających się" ludzi?
        Pies nie powinien biegać samopas. Pies powinien mieć chipa, lub blaszkę z
        numerem szczepienia, lub dane teleadresowe przy zawieszce na obroży, aby nawet
        w wyniku zgubienia czy śmierci móc go zidentyfikować.
        Hyclów wolę oglądać na amerykańskich filmach.
        daddy68 napisał:

        > To chyba jedyny kraj w Europie (może poza Albanią) gdzie liczba psów jest
        > niemal równa połowie liczby ich właścicieli. W samych schroniskach w zeszlym
        > roku mieszkało prawie 60 tys. psów. Jezeli nad "troskliwymi" opiekunami
        > milusińskich zawiśnie faktyczna groźba utraty zwierzęcia wskutek złapania,
        może
        >
        > te zwierzęta znajdą się po odpowiednim nadzorem.
        > Prawdziwą plagą w miastach są trawniki uprstrzone psimi odchodami, biegające
        > bez smyczy psy rzucają się na dzieci, po czym ich właściele beztrosko
        > zapewniają: "nie bój się! on nie gryzie....".
        > Przeciż to są na miłość boską drapieżniki (każdy podr. zoologii), i jak każdy
        > inny w instynkcie mają gryzienie mięsa w celu zdobycia pokarmu. A jakie to
        > mięso, to już mało ważne.
        > Stanowcze TAK dla zamykania wałęsających się (nie na smyczy) psów i kotów !!!
        • biedronka24 Niech zaczna lapac przestepcow bo podstawowym 15.06.05, 20:12
          powodem dla ktorego nie da sie pod miastem zyc bez psa jest fakt, ze jest
          cholernie niebezpiecznie, walesaja sie typy, prostytutki, pijacy, nawet w tzw.
          ´luksusowych´ rejonach.
          Zacznijmy moze od bezpieczenstwa ze strony ludzi. Potem zas bedzie grunt do tego
          by wymagac odpowiedzialnosci od posiadaczy psow. Poki co - z cala stanowczoscia
          twierdze, ze pod stolica i w niej samej jest niebezpiecznie wlasnie ze wzgledu
          na przestepcow. Ba nawet firmy ochroniarskie sa niestety niejednokrotnie
          skorumpowane. Takze wezcie sie za to wpierw kochani.
    • aditer Re: Psy dotkliwie pogryzły dwoje dzieci 15.06.05, 11:22
      Każdy pies, który zaatakuje choć raz człowieka powinien być uśpiony, podobnie
      jego cały miot oraz rodziństwo! A właściciel na kilka tygodni do więzienia!
      • biedronka24 rodzinstwo zwlaszcza 15.06.05, 11:29
        a zaczac trzeba od tych, ktore skacza lapami na plaszczyk. To juz forma agresji.
        Albo chca polizac loda, ktore dziecko ma wlapce. Loczywistym jest tez ze
        wszystkie agresiwnie psi latakuja zwlaszcza male dzieci w wozkach....
        Cukinie, cukinie....
        • schlaumeier Re: rodzinstwo zwlaszcza 15.06.05, 11:43
          tak czytam te wypowiedzi biedronki i musze stwierdzic ze zaczyna powoli pisac
          glupoty.
          Po pierwqsze w Niemczech nie ma specjalnych koszy na psie odchody. Kazdy
          wlasciciel jest zobowiazany je samemu posprzatac ( w praktyce kazdy poprawny
          wlasciciel nosi ze soba pare torebek plastykowych i zbiera te odchody i wyrzuca
          je do normalnego kosza . Jak tego nie zrobi i zostanie przyuwazony placi 50
          Euro. Oprocz tego sa specjalne samochody z oczyszczania miasta ktore jezdza
          (przynajmniej u nas w centrum Berlina)po chodnikach i "odkurzaja te odchody.
          Podobnie jest tez w Paryzu.
          Co do Twojej ostatniej wypowiedzi.
          Pieski ktore skaczy lapkami na plaszzcyk... nie kazdy uwaza to za przyjemne. Ja
          np. nie uwazam za przyjemne zeby w czasie spaceru jakis kundel na mnie skakal bo
          chcialby sie zabawic i w ten sposob brudzi moje ubranie. Nie uwazam ze pies
          jest temu winien ale wlasciciel i trzeba go takze za to ukarac (np. kosztami
          czyszczenia garderoby). A psy ktore pogryzly dzieci poza posesja wlasciciela psa
          nalezy uspic bo sa agresywne.
          • biedronka24 sa kosze 15.06.05, 12:35
            przesle ci zdjecie. Od niedawna sa. Poza tym caly czas funkcjonuja dozorcy. Ci
            placa mniej za mieszkanie, w zamian zobowiazani sa do sprzatania otoczenia. Sa
            tez ceny za sprzatanie otoczenia wliczone w wynajem. Proste.
            Inaczej - z racji na kulture np pojawiajacych sie kibicow bylby tu smietnik
            totalny. Albo np po maratonie zalew smieci i papierowych kubeczkow.
          • mike-great Re: rodzinstwo zwlaszcza 15.06.05, 16:27
            U "was" to tak, u "nas" to nie

            schlaumeier napisał:

            > tak czytam te wypowiedzi biedronki i musze stwierdzic ze zaczyna powoli pisac
            > glupoty.
            > Po pierwqsze w Niemczech nie ma specjalnych koszy na psie odchody. Kazdy
            > wlasciciel jest zobowiazany je samemu posprzatac ( w praktyce kazdy poprawny
            > wlasciciel nosi ze soba pare torebek plastykowych i zbiera te odchody i
            wyrzuca
            > je do normalnego kosza . Jak tego nie zrobi i zostanie przyuwazony placi 50
            > Euro. Oprocz tego sa specjalne samochody z oczyszczania miasta ktore jezdza
            > (przynajmniej u nas w centrum Berlina)po chodnikach i "odkurzaja te odchody.
            > Podobnie jest tez w Paryzu.
            > Co do Twojej ostatniej wypowiedzi.
            > Pieski ktore skaczy lapkami na plaszzcyk... nie kazdy uwaza to za przyjemne.
            Ja
            > np. nie uwazam za przyjemne zeby w czasie spaceru jakis kundel na mnie skakal
            b
            > o
            > chcialby sie zabawic i w ten sposob brudzi moje ubranie. Nie uwazam ze pies
            > jest temu winien ale wlasciciel i trzeba go takze za to ukarac (np. kosztami
            > czyszczenia garderoby). A psy ktore pogryzly dzieci poza posesja wlasciciela
            ps
            > a
            > nalezy uspic bo sa agresywne.
        • x2468 Re: rodzinstwo zwlaszcza 15.06.05, 11:47
          To wielka radosc dla czlowieka schludnie odzianego,jesli skoczy na
          niego(przywitac sie) pies.Sczegolnie wtedy kiedy ma unuzane w blocie lapy a z
          pyska cieknie slina.
          Wlasciciel psa powie."on tylko sie chcial przywitac"To wielka radosc dla witanego.
          Czy uwazasz ze rowniez staruszek nie wolno puszczac samopas?Przed paroma dniami
          tzw media poinformowaly ze psy zagryzlu starsza pania.Przed paroma tygodniami
          zostalem sam napadniety przez sfore kilku psow na ulicy.Bylem z zona.Wlasciciele
          psow sie pochowali,a te byly coraz bardziej agresywne.Cale szeczescie ze mialem
          przy sobie statyw fotograficzny ktorym udalo mi sie po jakichs 10 minutach
          odpedzic psy.Czy sadzisz ze malzenstwa rowniez nie powinny poruszac sie samopas?
          Pewien znajomy twierdzi ze wlasciciele upodobniaja sie do swych psich pupili.Jak
          czytam Twoje wydumki,to zaczynam podzielac jedo zdanie.
          Pawlow podobno do swoich eksperymentow uzywal przecietnych psow.
          • biedronka24 Tak niektorych staruszek nie wolno 15.06.05, 12:51
            poniewaz w pewnym wieku wkraczaja na drogi przelotowe glowne - naszego kochanego
            kraju z niewinnym usmiechem, tuz przed nadjezdzajacy pojazd.
            To autentyk z okolic Lowicza ;)
            Co zas sie tyczy psow to jest w tym tyle prawdy, ze dobieraja sobie podswiadomie
            psy do siebie a psy wielu rzeczy potrafia sie tez nauczyc.
            Nie ma w tym wydumek. Ze sluchawkami od MP3 dziecie - nawet starsze moze wpasc
            pod tramwaj. To o wiele bardziej prawdopodobne w miescie niz to ze rozpedzony
            psiak wpadnie na nas lapami. A obawiamy sie wlasnie tego. Prawda ze zabawne?
            Zwierze zas, zwlaszcza inteligentne, ktore raz doswiadczy w mlodym wieku takiego
            ´prewencyjnego´ agresywnego zachowania ze strony czlowieka moze wlasnie potem
            naprawde z obawy przed ludzmi stac sie agresywne.
            Sam wiec drogi fotografie zrobiles glupio. Gdyby psy byly grozne, twoj statyw na
            nic by sie nie zdal, zwlaszcza gdyby bylo ich wiele. Prawdopodobnie zas
            odpedziles tzw. poszczekiwacze i zaganiacze, ktore po prostu zaganialy was z
            zona do grupki. Statywem zas mogles je jeszcze bardziej pobudzac, jak baran
            rogami. Prosciej bylo zignorowac i nie okazywac leku- wtedy mialyby pewnosc ze
            nie jestes owca- zwlaszcza czarna :).
            Nie chce mi sie wyjasniac wielu podstaw, ale tak sie dziwnie sklada ze
            predyspozycje do tzw. ostrzegawczej agresji sa prawdopodobnie powiazane ze
            zdolnoscia do uczenia sie a wiec i gotowoscia do pomocy czlowiekowi.
            Co innego agresja dominacyjna.
            Moge Cie za to zapewnic ze jesli poradziles sobie statywem to gdybys psa
            zwyczajnie olal, prawdopobnie zyskal bys wiecej. Ten rodzaj psow wlasnie w
            zagrozeniu jest bardziej niebezpieczny niz odwrotnie.
            Dopuszczenie zas do tego ze dzieci 4 i 10 letnie w rejonie podmiejskim wedrowaly
            same uwazam za karygodny przyklad totalnego braku rodzicielskiej
            odpowiedzialnosci i bezmyslnosci.
            Sadze ze Pawlow by sie zgodzil ze mna- w tej kwestii.
        • yorik4 Re: rodzinstwo zwlaszcza 15.06.05, 18:32
          I tak samo z kazdym przestępcą do siodmego stopnia pokrewieństwa - wymordować.
      • mike-great Re: Psy dotkliwie pogryzły dwoje dzieci 15.06.05, 16:26
        To co by trzeba było zrobić z takującymi kibolami, dresiarzami, związkowcami, i
        innymi ultras??? Aż strach się bać!
        Ale oni swobodnie chodzą po mojej ulicy, mieście, i robią takie różne dziwne
        rzeczy. Ale jest git!

        aditer napisał:

        > Każdy pies, który zaatakuje choć raz człowieka powinien być uśpiony, podobnie
        > jego cały miot oraz rodziństwo! A właściciel na kilka tygodni do więzienia!
    • x2468 Re: Psy dotkliwie pogryzły dwoje dzieci 15.06.05, 11:26
      Wlasciciel powinien zaplacic za koszty leczenia,odszkodowanie jednorazowe plus
      renta jesli taka bedzie sie dzieciom nalezala.
      • biedronka24 zgoda a co z rodzicami? 15.06.05, 11:30
        ktorzy nie wiedza ktoredy dzieci same chadzaja? Dodam dzieci malutkie bo to
        nawet nie gimnazjum. Nawet nie gimnazjum europejskie, nie wspominajac o polskim.
        Coz balagan. Nie ma sie czym chwalic.
        • x2468 Re: zgoda a co z rodzicami? 15.06.05, 12:07
          Skoro posluzylas sie przykladem niemieckim,to pewnie wiesz ze podatek za psa (w
          Berlinie)wynosi rocznie 120 € za drugiego i kazdego nastepnego wynosi 180€.To
          nie koniec.Planowana jest wyrazna(nawet parokrotnie wieksza)stawka za psy bojowe.
          Nigdzie nie ma w miescie pojemnikow na psie odchody.Tymniemniej wlasciciele sa
          zobowiazani sprzatac po swoich psach.Nie wolno wchodzic z psami do np.parkow
          miejskich.Jesli gdzies wolno to tylko z psami na smyczy.Nigdzie niema
          walesajacych sie samopas psow.Z tej prostej przyczyny ze sa natychmiast lapane,a
          jesli sa agresywne odstrzeliwane na miejscu przez policje.Co latwo sprawdic na
          stronach niemieckiego MSW.Ponad 80% przypadkow uzycia przez policjantow broni,to
          strzelanie do bezpanskich psow i kotow.
          Mysle za jako osoba powolujaca sie na przyklad niemiecki,chetnie bys takie
          rozwiazania poparla w naszym kraju.Ja rowniez.
          • biedronka24 Berlina nie uwazam za przyklad niemiecki 15.06.05, 12:31
            bo tam jest wszystko nie tak. Wlacznie z cenami mieszkan.
            W Sachsen Anhalt- stolicy sa od niedawna pojemniki, a sprzataja po psach dozorcy.
            Poza tym jak jest swieto np dzielnicy, to sa koncerty organowe za darmo, albo
            maratony. Psy zwane ´bojowymi´ to idiotyzm niewiadomo skad.
            Jak widzisz kompletnie beznadziejny w przypadku mieszancow.
            Do psow ´bojowych´zalicza sie bulteriery ktore nimi w stosunku do ludzi
            kompletnie nie sa, itd...
            Ja Berlina nie lubie- z wielu powodow. Jest wogole szary.
            Co zas sie tyczy lapania w Niemczech i ´odstrzeliwania´ to gadasz bzdury i nie
            znasz praktyki. Tylko tyle.
            W Niemczech tez dzieci nie biegaja samopas. A psow i kotow walesajacych sie jest
            pelno. Zostawianych na upale na smyczy przed sklepem tez- jak wszedzie.
            • schlaumeier Re: Berlina nie uwazam za przyklad niemiecki 15.06.05, 15:06
              powoli dochodze do zdania ze zaczynasz wypisywac bzdury na tym forum.
              Co jest Twoim zdaniem w Berlinie nie tak ?
              Ceny mieszkan ? Ktore to sa w.g. Ciebie ?
              Mowiac ze w Berliniew wszystko jest nie tak masz na mysli oferte kulturowa
              (teatrty, opery, kina )?
              Jezeli w Magdeburgu pojawily sie specjalne pojemniki na psie g... przepraszam
              odchody, to wiadomo na co wyrzucane sa ciezkie pieniadze w nowych landach i
              dlaczego placacy podatek "solidarnosciowy" burza sie przeciw temu. Normalny
              kubel (jak w Berlininie) tez by starczyl.
              Czy w Magdeburgu dozorcy sprzataja takze po psach w parkach ? Watpie
              Swieto dzielnic jest takze worganizowane w Berlinie (zreszta jest to robione we
              wszystkich miastach) i tez sa maratony, wystawy i koncerty bezplatnie.
              "Psy zwane ´bojowymi´ to idiotyzm niewiadomo skad." wiadomo sa to rasy hodowane
              z mysla o uzyciu tych psow do specyficznych celow Czy wg. Ciebie np.Doberman
              albo Dog angielski albo Mastif (chyba dobrze napisalem)nie sa psami bojowymi ?
              To ze Ty Berlina nie lubisz nie ma tu nic do rzeczy i nikogo zbytnio tez nie
              interesuje. Faktem jest ze Berlin jest stolica Niemiec oraz siedziba rzadu
              niemieckiego a co za tym idzie jest tez pewnego rodzaju wykladnikiem dla innych
              miast i moze byc brany jako wizerunek Niemiec.
              > Co zas sie tyczy lapania w Niemczech i ´odstrzeliwania´ to gadasz bzdury i nie
              > znasz praktyki.
              Oczywiscie ze psy sa odstrzeliwane w Niemcech przez policje. Nastepuje to
              natychmiast jezeli policjant zauwazy podczas sluzby jakiekolwiek zagrozenie dla
              siebie, partnera czy znajdujacej sie w poblizu osoby trzeciej (pod warunkiem ze
              uzycie broni palnej nie spowoduje w tym przypadku zadnego zagrozenia)
              > W Niemczech tez dzieci nie biegaja samopas.
              Co za bzdura.
              Przajdz sie przez dzielnice Wedding, Kreuzberg czy Neukölln albo Reinickendorf a
              sama zobaczysz ze piszes bzdury.

              > A psow i kotow walesajacych sie jest pelno.
              Wg moich doznan i obserwacji jest ich mniej niz latajacych samopas dzieci.

              > Ja Berlina nie lubie- z wielu powodow. Jest wogole szary.
              Tu mozna tylko pokrecic glowa na temat Twojej nieznajomosci miasta.
              Bylas na Grunewaldzie, nad Wansee, Mügelsee zobaczylas juz Grünau, Köpenick,
              Mahlsdorf, Zehlendorf, Heiligensee?. Widzialas juz Wühlheide czy moze Tiergarten.?
              Zaloze sie ze widzialas tylko dworzec ZOO i nic wiecej. Wiec nie pisz juz tych bzdur

              Porownywanie Berlina do Magdeburga (w ktorym nie zatrzymuje sie nawet zaden
              ICE-Express do Berlina, tylko pociagi regionalne to naprawde smieszne.

              Pozdrawiam

              • biedronka24 Schlaumiku 15.06.05, 19:47
                porownuje Berlin do Heidelbergu czy Freiburga. A chocby do Quedlinburga, czy
                Wernigerode.
                Dla mnie Berlin to moze Sans Souci. Nic poza tym.
                Takze jak sie namyslisz- poczytasz link- ktory ci zadano - to wrocimy do ´dyskusji´.
                Ja nigdzie nie napisalam do czego porownuje wiec nie spiesz sie ze swoja ´wiedza´.
                • schlaumeier Re: Schlaumiku 16.06.05, 07:55
                  .... aha myslalem ze jak ktos mieszka w Sachsen-Anhalt to porownuje inne miejsca
                  z miejscem zamieszkania..
                  Gwoli scislosci jezeli dla Ciebie berlin to Sans Souci to jestes duza dyletantka
                  z geografi Sans Souci to Potsdam a nie Berlin. Berlin to jest Museumsinsel
                  (Pergamon etc. mowi Ci to cos ?)
                  Gdzie jest ten link ktory mi zadano.?
                  We Freiburguru mieszkalem caly semestr w czasie studiow a Wernigerode
                  odwiedzilem jeszcze jako uczen ale ciagle jeszcze nie rozumie jak mozna
                  porownywac miesciny (Wernigerode) i miasteczka (Freiburg, Heidelberg ) z wielka
                  aglomeracja.
                  Mimo wszystko polecam Ci przy nastepnej wizycie w Berlnie, przejdz sie po tych
                  dzielnicach ktore opisalem a poszerza sie Twoje horyzonty.
                  Mam takie wrazenie ze jestes jedna z tych ktore w szkole przychodzac na lekcje
                  siadala zaraz w pierwszej lawce i od razu podnosila reke do gory pozostawiajac
                  ja w gorze do konca lekcji
                  pozdrowienia aus der Hauptstadt
          • ayran Re: zgoda a co z rodzicami? 15.06.05, 12:51
            x2468 napisał:

            > Co latwo sprawdic na
            > stronach niemieckiego MSW.Ponad 80% przypadkow uzycia przez policjantow
            broni,t
            > o
            > strzelanie do bezpanskich psow i kotow.


            Strona niemieckiego MSW to www.bmi.bund.de/.
            Wejdź tam a następnie pokaż, w jaki sposób z łatwością sprawdziłeś podane przez
            siebie informacje. Czy raczej konfabulacje.
            • biedronka24 pelno tu takich odwaznych 15.06.05, 12:53
              mizernej nie tylko postury ;)
              Ci to pewno by sie za swoimi dziecmi schowali ;)
          • mike-great Re: zgoda a co z rodzicami? 15.06.05, 15:48
            Niemcy to akurat mają długie i nieciekawe tradycje strzelania do żywych istot...


            x2468 napisał:

            > Skoro posluzylas sie przykladem niemieckim,to pewnie wiesz ze podatek za psa
            (w
            > Berlinie)wynosi rocznie 120 € za drugiego i kazdego nastepnego wynosi 180
            > €.To
            > nie koniec.Planowana jest wyrazna(nawet parokrotnie wieksza)stawka za psy
            bojow
            > e.
            > Nigdzie nie ma w miescie pojemnikow na psie odchody.Tymniemniej wlasciciele sa
            > zobowiazani sprzatac po swoich psach.Nie wolno wchodzic z psami do np.parkow
            > miejskich.Jesli gdzies wolno to tylko z psami na smyczy.Nigdzie niema
            > walesajacych sie samopas psow.Z tej prostej przyczyny ze sa natychmiast
            lapane,
            > a
            > jesli sa agresywne odstrzeliwane na miejscu przez policje.Co latwo sprawdic na
            > stronach niemieckiego MSW.Ponad 80% przypadkow uzycia przez policjantow
            broni,t
            > o
            > strzelanie do bezpanskich psow i kotow.
            > Mysle za jako osoba powolujaca sie na przyklad niemiecki,chetnie bys takie
            > rozwiazania poparla w naszym kraju.Ja rowniez.
            • biedronka24 to akurat czysta konfabulacja 15.06.05, 20:03
              Niemcy bardzo nie lubia broni. Co innego w USA tam strzelaja do listonoszy ;)
      • eileenn Re: Psy dotkliwie pogryzły dwoje dzieci 15.06.05, 11:37
        jestescie nienormalni w wydawaniu waszych opinii; w kraju gdzie panuje burdel w
        każdej sferze wy chcecie regulowac prawem i wysokimi karami taki incydent.A co
        z bezkarnymi lekarzami uśmiercającymi pacjentów w ramach błędów lekarskich i
        śmiejącymi się w twarz innymi branżami typu prawnicy, urzędnicy , skorumpowanii
        politycy czy policjanci, albo pijany kierowca potrącił, zabił etc. i śmieszny
        symboliczny wyrok. I plujecie się z powodu psów, które nie są niczemu winne
        tylko ich kolejni bezmyślni właściciele; a niejeden bachor jest gorszy od
        wściekłego psa i to często przed rozpuszczonuymi i wściekłymi dziećmi trzeba by
        sie bronić + ich debilni rodzice, a nie przed psami hehehe Czy jest w Polsce
        jakieś prawo na nienormalnych i nieodpowiedzialnych rodziców oraz ich
        rozpuszczone bachory???? których szkodliwośc jest kosznarna???
    • remik.bz Zwierząt nie lubi "zły" człowiek 15.06.05, 11:30
      Kto nie ma serca dla zwierząt , rzadko ma go dla ludzi. Czytam tu ze
      zdziwieniem posty "antyzwierzęce". Dziwna logika. Przecież jeśli psy zrobiły
      coś "złego" ,to winien jest zawsze człowiek . Niekoniecznie właściciel psa.
      Może akurat dzieci lub ich opiekunowie ? To powinno wyjaśnić śledztwo .

      Sam mam trójkę dzieciaków , psa i dwa koty. Żyją w pełnej "symbiozie".
      Kiedyś dzieciaki (obce) wracajace ze szkoły rzucały przez moje ogrodzenie
      kamieniami w mojego psiaka. Wyszedłem z domu i "opieprzyłem". Za chwilę miałem
      na głowie rodziców "grzecznych dzieci" . Nie przepraszali za kamienie wrzucane
      na moja posesję tylko grozili sądem za krzyki pod adresem ich pociech , które
      przecież wychowywane są w domach bezstresowo .
      • tylkoniepis rasa niebezpieczna = kundle 15.06.05, 11:49
        ja bym chciał zobaczyć jak sie ma lista ras niebezpiecznych do statystyki jakie
        rasy mają co na koncie rocznie bo obawiam sie ze są to zupełnie rozbieżne
        zestawienia :/ takie agresywne kundle traktowane są jak chomiki a mój
        najłagodniejszy na świecie bulldog to jakiś potwór wychodzi z listy i bede
        musiał sobie robić badania psychologiczne i chodzic na jakiś fake- szkolenie
        gdzie tu sens nie wiem.
        • ayran Re: rasa niebezpieczna = kundle 15.06.05, 12:12
          tylkoniepis napisał:

          > ja bym chciał zobaczyć jak sie ma lista ras niebezpiecznych do statystyki
          jakie
          >
          > rasy mają co na koncie rocznie bo obawiam sie ze są to zupełnie rozbieżne
          > zestawienia :/ takie agresywne kundle traktowane są jak chomiki a mój
          > najłagodniejszy na świecie bulldog to jakiś potwór wychodzi z listy i bede
          > musiał sobie robić badania psychologiczne i chodzic na jakiś fake- szkolenie
          > gdzie tu sens nie wiem.

          Nie wiem jakiego masz buldoga, ale jeśli nie jest to buldog amerykański
          (skądinąd rasa przez polski związek nieuznawana), to na liście go nie ma.
          • tylkoniepis Re: rasa niebezpieczna = kundle 15.06.05, 12:19
            heh no właśnie taki ;)
            • ayran Re: rasa niebezpieczna = kundle 15.06.05, 12:21
              tylkoniepis napisał:

              > heh no właśnie taki ;)

              W takim razie nie masz się czym martwić, bo jaki strażnik miejski go rozpozna?
              • tylkoniepis Re: rasa niebezpieczna = kundle 15.06.05, 12:43
                no niestety jest na tyle efektowny że zatrzymują mi sie radiowozy i wysłuchuje
                profilaktycznych "dobrych rad" żebym go lepiej mocno trzymał - ale to nie
                problem tylko nie rozumiem dlaczego arbitralnie wybrane rasy psów mają byc
                dyskryminowane a nie takie burki czy np dalmatyńczyki które potrafią byc bardzo
                ostre albo np owczarek podhalański (miałem takiego - od 4 roku życia - nie
                podchodź) oparcie sie na paru rasach (pomijam juz że niektóre z tych ras nie
                istnieją oficjalnie w Polsce) jest bez sensu i sprzeczne z równościa wobec
                prawa moim zdaniem.
                • iakin Re: rasa niebezpieczna = kundle 15.06.05, 13:03
                  Zgadzam sie, wszystkie psy moga byc niebezpieczne, wiec wszystkim nalezy
                  zakladac kaganiec i smycz.
                  A wlascicieli mowiacych "moj pies nie gryzie" nalezy karac za glupote i
                  lenistwo, ktore corac czesciej skutkuja "dotkliwym pogryzieniem" przez psa.
                  Zastanawiam sie tylko kto moglby egzekwowac istniejace juz przeciez przepisy.
                  Policja i straz miejska zajmuja sie przeciez budowaniem wizerunku sluzb
                  przyjaznych spoleczenstwu.
                  • biedronka24 maly grozny pomeranianek 15.06.05, 13:08
                    albo szpic miniaturka, albo ...
                    No coz. Moze nawet sie rzucic i trafic od razu w tetnice, tego pana ze statywem.
                    Musi coprawda najpierw pocwiczyc skoki wzwyz, no ale....
                  • ayran Re: rasa niebezpieczna = kundle 15.06.05, 13:08
                    iakin napisał:

                    > Zgadzam sie, wszystkie psy moga byc niebezpieczne, wiec wszystkim nalezy
                    > zakladac kaganiec i smycz.

                    Bzdury waść pleciesz. Najważniejsze jest skuteczne egzekwowanie
                    odpowiedzialności właścicieli. Katowanie kagańcem psa o brachycefalicznej
                    budowie czaszki (powiedzmy mopsa lub pekińczyka) przy takim upale jak dzisiaj w
                    Warszawie byłoby zwykłym sadyzmem.

                    > A wlascicieli mowiacych "moj pies nie gryzie" nalezy karac za glupote i
                    > lenistwo, ktore corac czesciej skutkuja "dotkliwym pogryzieniem" przez psa.
                    > Zastanawiam sie tylko kto moglby egzekwowac istniejace juz przeciez przepisy.
                    > Policja i straz miejska zajmuja sie przeciez budowaniem wizerunku sluzb
                    > przyjaznych spoleczenstwu.
                    • biedronka24 slusznie 15.06.05, 13:15
                      ale egzekwowanie prawa w przypadku 4 latka pozostawionego calkowicie bez opieki
                      tak by przechodzily tam - gdzie najprawdopodobniej jest miejsce slabo
                      zaludnione- bo jak to sie stalo ze nikt nie zareagowal- to nie najlepszy
                      przyklad do takiej jasnej i oczywistej egzekucji prawa. Odszkodowanie nalezy sie
                      dzieciom ale jak im je dac - bez dostepu dla nieodpowiedzialnych rodzicow?
                      • tylkoniepis Re: slusznie 15.06.05, 13:22
                        noramlna odpowiedzialność cywilna właścicieli psów = od chichuachua do
                        wilczarza odpowiedzialność za skutki a nie represje zawczasu na właścicielach
                        stafordów czy psów z majorki...
                      • ayran Re: slusznie 15.06.05, 13:27
                        Nie piszę o ekzekwowaniu prawa wobec 4-letniego dziecka, tylko o zasadzie, by
                        od właścicieli psów, jakiekolwiek by one nie były, ekzekwować odpowiedzialność
                        z tytułu szkód przez te psy wyrządzonych. O ile te szkody są wynikiem winy
                        właścicieli - na przykład winy polegającej na braku nalezytego zabezpieczenia.
                        Gdyby istniała pewność, że ekzekucja będzie skuteczna, a winny właściciel
                        zostanie surowo ukarany, to albo prowadzałby swojego psa na krótkiej smyczy i w
                        kagańcu, albo starannie izolował od otoczenia, albo też nie robił ani jednego
                        ani drugiego zadbawszy wcześniej o odpowiednie wyszkolenie zwierzęcia i jago
                        niezawodne posłuszeństwo.
                        Dzisiejszy wypadek nie nadaje się do uogólnień - nie wiadomo czy "wstępne
                        ustalenia" odpowiadają prawdzie (czy np. psy nie wydostały się inną drogą), czy
                        murek był wystarczająco wysoki, nie wiadomo w końcu co 4- i 10-letnie dzieci
                        robiły wieczorem na drodze z dala od domu.

                        • biedronka24 Z tym sie zgadzam calkowicie 15.06.05, 13:35
                          przestrzegam tylko przed budowaniem niemadrej psychozy - ale sadze ze rozumiesz
                          najlepiej czemu.
                          Pozdrowienia
                  • tylkoniepis Re: rasa niebezpieczna = kundle 15.06.05, 13:30
                    większośc pogryzień to:
                    - 2 lub wiecej psów najczęściej pilnujących posesji
                    - najczęściej kundle lub rotwailery
                    - tereny wiejskie lub przedmieścia
                    - dzieci bez opieki lub pijani dorośli

                    ps. najdziwniejsze ze za psy niebezpieczne uważa sie obecnie wszelkie odmiany
                    bulterierów i ogólnie psy pochodzące od 17 wiecznego bulldoga - jest to o tyle
                    niesłuszne ze bulteriery wychodowano by walczyły ze szczurami w knajpach gdzie
                    było kilkadziesiat kilkaset osób - osobniki agresywne w stronę ludzi usypiano
                    jako niepraktyczne - tak ze współczesne bulteriery są niezmiernie łagodne w
                    stronę człowieka - duzo bardziej niz na pół dzikie owczarki (moskiewski,
                    kaukaz, środkowo azjat., podhalan ...)
      • titta Re: Zwierząt nie lubi "zły" człowiek 15.06.05, 11:53
        Wiekszasc wypadkow z psami to wina lub blad czlowieka - jego agresja lub strach
        (wpajany np. przez rodzicow).Faktem jest tez ze dobrze ulozone psy w Polsce to
        zjawisko niezmiernie rzadkie. Szczegolnie niektorzy wlasciciele duzych posesji
        cenia sobie gdy pies jest "grozny" i atakuje wszystko co sie rusza.
        A tak na marginesie: przyjaciela z dziecinstwa dotkliwie pogryzl pies sasiada.
        Pies byl na lancuchu (zwykle). Ulubiana zabawa dzieci bylo jego draznienie.
        Kiedys pies byl spuszczony i z prawdziwa radascia w oczach dopadl jednego ze
        swoich przesladowcow. I trzeba przyznac, ze nikt, wlaczajac w to rodzicow
        chlopaka, nie mial pretensji. Pies tez powinien miec swoje prawa.
    • pan.nikt Pogodzki naucz się czytać 15.06.05, 11:55
      Pogodzki naucz się czytać

      "Według wstępnych ustaleń policji, dwa duże psy, mieszańce, przeskoczyły przez
      betonowe ogrodzenie posesji i zaatakowały idące drogą rodzeństwo."


      Włąściciel psów powinien płacić do końca życia.
      Psy to nie zabawka.
      Tak trudno to pojąć???
    • koopa Psy pewnie uśpią. A jak banda zdemoralizowanych 15.06.05, 11:55
      bandziorów napadnie człowieka to w najlepszym przypadku skazują społeczeństwo na
      utrzymywanie tych śmieci przez wiele lat.
    • maruda.r Re: Psy dotkliwie pogryzły dwoje dzieci 15.06.05, 12:05

      Dochodzenie w tej sprawie prowadzi miejscowa policja i prokuratura. "Ma ono
      wyjaśnić m.in. czy właściciel zwierząt zachował właściwe środki ostrożności, aby
      psy nie wydostały się z terenu zamkniętej posesji"

      ********************************

      Skoro uciekły, to znaczy, że nie zachował. Dyskusja o niczym.

      • x2468 Re: Psy dotkliwie pogryzły dwoje dzieci 15.06.05, 12:09
        Otoz to.Poczeka sie do nastepnego pogryzienia.
    • papuga2 Re: Psy dotkliwie pogryzły dwoje dzieci 15.06.05, 12:22
      A co ja mam zrobic mam pieski na posesji barszo czesto ale to bardzo zdaza sie
      ze dzieci przechodzac wkladaja patyki w brame by draznic psy krzycza i gwizdza
      wtedy psy staja sie pobudzone i szczekaja napewno uwazaja te dzieci za swojego
      przeciwnika. A rodzicow nie ma i komu mam o tym powiedziec, wypada teraz dojsc
      do dziecka zapytac sie gdzie mieszka i przedstawic sytuacje rodzica zeby
      uswiadomily swoje dzieci ze tak nie wolno robic. I teraz skoro czlowiekowi dal
      sworca rozum zeby myslal to moze by tak pomyslec a nie oczekiwac tego od
      zwierzecia, zwierze nie odroznia sytuacji mniej krytycznych lub bardziej u
      niego albo jest zagrozenie albo nie ma i nie karzmy zwierzeciu myslec. Totalna
      bzdura ze wyskoczyly z posesji tak tylko ze sobie szly dzieci te dzieci mosialy
      cos zrobic i pies to zapamietal. Ilekroc ludzie dzieci normalnie przechodza
      nawet pies nie zaszczeka bo sie przyzwyczail ze ludzie przechodza, tylko na
      litosc nie prowokujcie sami a pozniej sie dziwicie.
      • papuga2 Re: Psy dotkliwie pogryzły dwoje dzieci 15.06.05, 12:26
        Pies wie ze ma pilnowac posesji i kazda proba majstrowania przy ogrodzeniu jest
        dla niego sygnalem ze probuje sie wkroczyc na jego teren, nie ma sily zeby pies
        nie zareagowal.
      • elco Re: Psy dotkliwie pogryzły dwoje dzieci 15.06.05, 12:28
        ano tak dokladnie dziala psia psychika - na zasadzie wszystko albo nic.
        tylko czlowiek potrafi zaatakowac z wlasnej woli i checi zadania cierpienia.
        zwierze musialo by zostac wyszkolone w tym kierunku.
        szkoda dzieciakow...ale gdzie byli rodzice?
      • schlaumeier Re: Psy dotkliwie pogryzły dwoje dzieci 15.06.05, 12:28
        cos zrobic i pies to zapamietal. Ilekroc ludzie dzieci normalnie przechodza
        > nawet pies nie zaszczeka bo sie przyzwyczail ze ludzie przechodza, tylko na
        > litosc nie prowokujcie sami a pozniej sie dziwicie.

        ... nie bardzo jest tak jak Ty piszes. Jogguje codziennie po tej samej drodze na
        jednej z posesji ktora mijam jest duzy pies (jakis wielki kudlaty mieszaniec
        podobny do bernardyna) i za kazdym razem (biegam tam juz od ok. 2 lat ) rzuca
        sie to bydle na plot. Wierz mi ani razu nawet sie nie zatrzymalem przy tej
        posesji ani nie zrobilem zadnego dziwnego ruchu. Poprostu biegne wzdluz plotu po
        drodze (ok 2m od plotu) i dlaczego on to robi ?
        • elco Re: Psy dotkliwie pogryzły dwoje dzieci 15.06.05, 12:30
          on jest u siebie, na swoim terytorium, na ktorym czuje sie wlascicielem. ten
          sam pies wypuszczony samotnie poza ogrodzenie nie bedzie agresywny - dzialanie
          identyczne jak u czlowieka ktory trafia w nie swoje otoczenie. a szczeka bo
          oznajmia ze on tu pilnuje.
        • papuga2 Re: Psy dotkliwie pogryzły dwoje dzieci 15.06.05, 12:34
          Moze dlatego ze chce Ci zasugerowac glosem ze uwaga to ja tu rzadze, a tak
          serio to Ty biegniesz moje psy jak biegam to biegna za mna co prawda nie
          szczekaja ale to jest obcy pies i w razie kazdej ucieczki on stara sie gonic
          tak jest w tym przypadku to tak jak sie ktos boi i zacznie uciekac pies to
          wyczowa i biegnie za nim.
          • biedronka24 smieszny eksperyment 15.06.05, 21:07
            dla nieznajacych sie na zwierzetach - polega na tym ze wiekszosc tych psow jest
            bardzo glosnych bo jest na swoim. Czesto brama jest otwarta a pies nie
            wybiegnie. W wiekszosci wypadkow nie zauwazy, w innych - natychmiastowo traci
            odwage poza swoim terenem.
        • kpiotrowski Re: Psy dotkliwie pogryzły dwoje dzieci 15.06.05, 14:32
          Pies wcale nie uważa ,że jego teren kończy się na ogrodzeniu. Kilkanaście metrów
          naokoło posesji traktuje jako własne podwórko i ostrzega intruza a potem atakuje
          jeśli wróg nie chce opuścić terenu - choćby to było 4-letnie dziecko.
    • znak Re: Psy dotkliwie pogryzły dwoje dzieci 15.06.05, 12:25
      "Niech zgadne: dzieci weszły na teren posesji którą te psy pilnowały i dlatego
      zostały pogryzione?"
      Tak, dupeńku ! A potem psy wyskoczyły specjalnie na ulicę, przez betonowe
      ogrodzenie, żeby zmylić ślady - przecież psów na posesji w ogóle nie było ...

      Aż dziw bierze, że są ludzie tek ciężko dotknięci kretynizmem !
    • baltimora Re: Psy dotkliwie pogryzły dwoje dzieci 15.06.05, 12:36
      Uśpić właściciela! Ja bym to zrobił, gdyby dotyczyło to moich dzieci. Szlag
      mnie trafia, gdy juz spokojnie nie można na spacer wyjść, bo przy każdym
      ogrodzeniu ujada pies. Albo jadę rowerem i jakieś wściekłe bydlę skacze mi do
      nóg. Pies nie jest cżłowiekowi niezbędny.
      • papuga2 Re: Psy dotkliwie pogryzły dwoje dzieci 15.06.05, 12:46
        baltimora napisał:

        > Uśpić właściciela! Ja bym to zrobił, gdyby dotyczyło to moich dzieci. Szlag
        > mnie trafia, gdy juz spokojnie nie można na spacer wyjść, bo przy każdym
        > ogrodzeniu ujada pies. Albo jadę rowerem i jakieś wściekłe bydlę skacze mi do
        > nóg. Pies nie jest cżłowiekowi niezbędny.

        Jesli normalnie przechodzisz to nie masz sie co obawiac, a tak swoja droga to
        pies po to jest zeby szczekal chcesz mu zakleic mordke to w takim przypadku
        jestes tez niezla sadystka :)
    • papuga2 Re: Psy dotkliwie pogryzły dwoje dzieci 15.06.05, 12:43
      Chyba przy nastepnych wybrykach dzieci wlacze kamere i nagram to a zapewniam ze
      nie bede mosiala dlugo czekac to jest nagminne bo przeciez rodzice mi nie
      uwieza jak im powiem co ich pociechy robia co prawda mam dwoch swoadkow ktorzy
      to widzieli, hmm a moze podac rodzicow do sadu za znecanie sie nad zwierzetami
      bo jak myslicie wtykanie patykow i draznienie sie, rzucanie kamieniami to chyba
      juz znecanie. Co o tym sadzicie?
    • el_bigos potrafisz czytać?? 15.06.05, 12:54
      "...psy przeskoczyły przez betonowe ogrodzenie...", ale dla Ciebie pewnie to nie
      jest ważne, grunt, żeby dzieci były winne
      • biedronka24 Odszkodowanie dostana rodzice 15.06.05, 13:05
        jesli to przez nasz system prawny przejdzie.
        Ci sami, ktorzy tak sie bardzo o nie troszczyli, ze puscili samego 4 latka pod
        opieka 10 letniej siostrzyczki. 4 latka!!!!!!
        • szwet14 Re: Odszkodowanie dostana rodzice 15.06.05, 13:18
          Przepraszam, ale z wypowiedzi wynika, ze masz dziwny uraz na punkcie
          czterolatkow.
          • biedronka24 nie rodzicow zostawiajacych 15.06.05, 13:19
            4 latki pod opieka 10 latkow :)
      • kropekuk Czyli - wlasciciel winien: to byl plotek, jesli te 15.06.05, 13:06
        dwa kundle mogly przez niego przeskoczyc: ogrodzenie powinno miec ze 2 metry
        (wtedy nawet pies nie probuje skakac) i solidne fundamenty lub "lawe" betonowa
        (psy sie podkopuja). Ewidentna WINA WLASCICIELA PSOW. Nb. ta dziwna agresja
        psow wobec dzieciakow tez jest jego wina - moje psy szczekaja na piszczace i
        przebiegajace dzieciaki, ale wyraznie... z checi dolaczenia sie do zabawy
        (kazdy normalny psiarz odrozni zabawowe i agresywne poszczekiwanie).
        • biedronka24 Wiekszosc psow szczeka na przechodzacych 15.06.05, 13:19
          obojetnie czy sa to dzieci czy dorosli. Czy to jest zabawowe- to zalezy.
          Niektorzy traktuja podszczypywanie jako agresje, zaczynaja sie na powaznie
          bronic itd.
          Czasem - dla dziecka podszczypywanie psie moze byc wlasnie tak niebezpieczne.
          Proste. Slyszalas kiedys gabciu agresywne ´poszczekiwanie´? ;).
          to powiedz kiedys jak je odroznic....
          • arsen44 Re: Wiekszosc psow szczeka na przechodzacych 15.06.05, 14:42
            Litości! Biedronko przestań już pieprzyć, bo robi mi się niedobrze!
            • kropekuk Hermenegilda juz to do siebie ma: grozi jej 15.06.05, 15:15
              doktorat pod czterdziestke i dlatego wszelkie rozumy zjadla ;)
            • biedronka24 To sobie ulzyj 15.06.05, 19:54
              i przytakuj gabciowi. Dobrze wam to zrobi - obu. ´Dziewczynki´.
          • kropekuk A gdzie ty masz "Gabcie" Hermenegildo? 15.06.05, 15:14
            Agresywne szczekanie to - przynajmniej u duzych ras - podszaekiwanie polaczone
            z "gotowaniem sie" w gardle, gluchym ostrzegawczym (czy nawet atakujacym)
            bulgotem. Umiejetnosc rozrozniania tej psiej komunikacji, moja madra inaczej
            panienko, sprawilo, ze nigdy zaden obcy pies mnie nie ugryzl. I wiedza to
            wszyscy treserzy psow, moja ty wszystkowiedzaca od dwoch rozpuszczonych corek i
            jednego pudla ;)
            • ayran Re: A gdzie ty masz "Gabcie" Hermenegildo? 15.06.05, 15:34
              kropekuk napisał:

              > Agresywne szczekanie to - przynajmniej u duzych ras - podszaekiwanie
              polaczone
              > z "gotowaniem sie" w gardle, gluchym ostrzegawczym (czy nawet atakujacym)
              > bulgotem. Umiejetnosc rozrozniania tej psiej komunikacji, moja madra inaczej
              > panienko, sprawilo, ze nigdy zaden obcy pies mnie nie ugryzl.

              A wiesz, mądry człowieku, że psy takich ras jak kaukaz, jużak, owczarek
              środkowoazjatycki, komondor itp. atakują najcżęściej bez szczekania? A z kolei
              psy ras zaganiających bydło, szczekają tak jak jesteś łaskaw pisac przy każdej
              okazji? To że żaden obcy pies cię nie ugryzł jest średnim powodem do dumy, gdyż
              taki dorobek ma co najmniej połowa populacji. Przy okazji zdajesz się sugerować
              (choć być może to błędne wrażenie), że obce psy cię wprawdzie nie gryzły, ale
              własne i owszem.

              > I wiedza to
              > wszyscy treserzy psow, moja ty wszystkowiedzaca od dwoch rozpuszczonych corek
              i
              >
              > jednego pudla ;)
              • kropekuk Malamuty i husky tez. Nigdy nie szczakaja;) Bo 15.06.05, 15:52
                z atakowaniem przez te rasy moze byc roznie. Niemniej mowimy tu o rasach
                pospolitych i kundlach, a nie tych uznanych za szczegolnie niebezpieczne -
                wymienione przez ciebie sa na Wyspach objete calkowitym zakazem importu i
                rozmnazania ;)
                Wlasny pies, jesli ugryzie wlasciciela, nadaje sie wylacznie do uspienia.
                Brutalna prawda.
                • ayran Re: Malamuty i husky tez. Nigdy nie szczakaja;) B 15.06.05, 15:54
                  kropekuk napisał:

                  > z atakowaniem przez te rasy moze byc roznie. Niemniej mowimy tu o rasach
                  > pospolitych i kundlach, a nie tych uznanych za szczegolnie niebezpieczne -
                  > wymienione przez ciebie sa na Wyspach objete calkowitym zakazem importu i
                  > rozmnazania ;)

                  Nieprawda. Dangerous Dogs Act zakazuje zupełnie innych ras.

                  > Wlasny pies, jesli ugryzie wlasciciela, nadaje sie wylacznie do uspienia.
                  > Brutalna prawda.

                  Głupowy opowiadasz.
                  • kropekuk Taak/ To je wymien, zamiast sie madrzyc, pal! 15.06.05, 16:16

                    • ayran Re: Taak/ To je wymien, zamiast sie madrzyc, pal! 15.06.05, 16:37
                      www.defra.gov.uk/animalh/welfare/domestic/ddogsleaflet.pdf
                      Jak się z tym zapoznasz, to będziesz mógł się pomądrzyć z mniejszym ryzykiem
                      wpadki.
                      • biedronka24 dzieki ayran- gabcio tak ma 15.06.05, 19:45
                        ze insynuuje. Np doktoraty po 40 tce ;).
                        Mysle ze gdyby ktos robil w takim wieku to powod do dumy a nie wstydu.
                        Pomijajac kompletna niewiedze gamonia - ktory nie moze sie biedak okreslic z plcia.
                        Nie wiem jakie ma psy- ale to tez zagrozenie- jakie by nie byly. Najgorzej to
                        myslec ze sie wie, i pouczac innych.
                        Przede wszystkim grozne ataki wynikaja z dwoch podstawowych- kompletnie roznych
                        przyczyn. Po pierwsze ataki ze strachu- wtedy psy moga szczekac ostrzegawczo,
                        ale wtedy tez sa grozne najwyzej dla dzieci i staruszek.
                        Po drugie ataki dominacyjne i w obronie terytorium. Te najczesciej sa grozne z
                        zasady, ale nie dotycza ratlerkow, tylko psow ktore zaatakowac moga i maja
                        sklonnosc do dominacji. Np amstaffy. Te psy trudno sprowokowac- zwlaszcza
                        dzieciom ale jesli sie to zrobi obrona przy pomocy statywu do zdjec jest idiotyzmem.
                        Po trzecie, wsrod ras tchorzliwych do ktorych ostatnio zaliczaja sie owczarki
                        niemieckie zdarzaja sie i takie ktorym zdarza sie klapnac wlasciciela- ze
                        strachu. Nie jest to powod do znecania sie nad zwierzeciem - a nad soba - z
                        conajmniej dwoch powodow- po pierwsze - ze sie nie zrozumialo leku wlasnego psa,
                        po drugie dlatego ze sie do tego stanu zagrozenia doprowadzilo, miast
                        egzekwowac- jak prawdziwy opiekunczy dominant. I kropa.
                      • kropekuk A lista psow DOPUSZCZONYCH DO HODOWLI? 15.06.05, 20:27
                        I - rzecz jasna - importu. Duzo sie jeszcze musisz douczyc, polski "mundrku" ;)
                        Te ulotke to dostaniesz tu darmo na kazdym posterunku policji .
                        • biedronka24 straaaasznie to madre 15.06.05, 20:33
                          w Polsce tez jest. I we Francji - bo od niej sie zaczelo - no i co?
                          Czy ilosc pogryzien spadla? Nie - wzrosla. Przez .....mieszance.
                          Idz na spacerek gabciu. Wyprowadz pieski.
                        • ayran Re: A lista psow DOPUSZCZONYCH DO HODOWLI? 15.06.05, 20:38
                          kropekuk napisał:

                          > I - rzecz jasna - importu. Duzo sie jeszcze musisz douczyc, polski "mundrku" ;)
                          > Te ulotke to dostaniesz tu darmo na kazdym posterunku policji .

                          Zaraz, chwileczkę. Twierdziłeś, że wymienione przeze mnie rasy "posowieckie"
                          oraz jedna węgierska są "na wyspach" zakazane. I co? Nie sprawdziło się? To
                          teraz wymyślanie od mundrków?
                          • kropekuk Pisalem takze o ZAKAZIE IMPORTU - przeczytaj 15.06.05, 20:39

                            • ayran Re: Pisalem takze o ZAKAZIE IMPORTU - przeczytaj 15.06.05, 20:43
                              No dobrze. To która z wymienionych przeze mnie ras pastrskich jest nim objęta?
                              • biedronka24 Pewno kommodor 15.06.05, 20:46
                                z racji ze ciagna sie za nim dredy...;)
                              • biedronka24 Caly problem w tym 15.06.05, 20:51
                                ze wiekszosc psow atakuje BEZ szczekania. Szczekania psow obronnych uczy sie - a
                                one robia to dlatego chetnie ze szarpanie rekawa jest dla nich zabawa.
                                Prawdziwy atak - co latwo moga udowodnic policjancji odbywa sie bez szczekania...
                            • biedronka24 najgrozniejsze zas sa Owczarki Podhalanskie 15.06.05, 20:45
                              a co z Maremano sierotku?
                              A jak tam twoje niemieckie?
                              Bo wiesz pewien manager wiodacej amerykanskiej firmy ´owocowej´ - moj kolega,
                              fizyk, i postawny chlop zostal pogryziony wlasnie na wyspach przez owczarka
                              niemieckiego. Do dzis nie moze zapomniec. To bylo na takiej konferencji w
                              Oksfordzie, gdzie zaproszeni byli wraz z tata- a my z jego siostra wpadlysmy
                              zrobic rekonensans.
            • biedronka24 Przy okazji gapciu 15.06.05, 20:02
              Kaczynskich jest dwoch a ty dwa w jednym - facet i baba. Sadzisz ze przez to
              madrzejszy jestes? ;).
              Niestety nie. Bo nawet drugiemu podobnemu sobie nie wyjasnisz co to znaczy
              ´gotowanie sie w gardle´. Lepiej byloby powiedziec - warczenie. To bardzo proste.
              Moj pies- ten ktory moze ugryzc nie gryzie slabszych z oczywistych powodow. Ale
              tez nigdy nie szczeka. Ba nawet nie warczy. Mysle ze bezpieczniej jest wiedziec
              za co i kiedy sie odpowiada - zamiast glupio sie madrzyc. Niespiesznie pragne ci
              intelekcie przypomniec twoje wyczyny w roli ´autorytetu´ i podobne proby w
              stosunku do innych. Sa tacy - co to pamietaja. Calkiem niezle ;)
              A dzieci 4 letnie nie powinny byc bez opieki swoja droga.
              • kropekuk Hermenegildo Drozdz - zajmij sie SWOJA tlusta d.pa 15.06.05, 20:25

                • biedronka24 Piszesz do swojego kolegi? 15.06.05, 20:37
                  Czy braci z UK - gdzie ostatnio same problemy z nadwaga?
                  Ja tylko sie upewniam jak bardzo jestes lagodny..;)
                  • kropekuk Nie, do smuklych Polakow jak Kaczory i ty, 15.06.05, 20:38
                    Hermenegildo Drozdz ;)
                    • biedronka24 Wez pigulke- bo z polityka nie mam nic 15.06.05, 20:42
                      wspolnego. Juz ci ktos to doradzal.
                      Ale ciekawie sie zaprezentowales od strony lagodnosci- mysle ze wielu da to
                      domyslenia - kogo naprawde nalezaloby uspic ;)
    • mike-great Re: Psy dotkliwie pogryzły dwoje dzieci 15.06.05, 13:10
      A gdzie byli rodzice, lub opiekunowie tych dzieci??? Najlepiej obwiniać psy, i
      ich właścicieli, a nie głupotę tych pierwszych!

      pogocki napisał:

      > Niech zgadne: dzieci weszły na teren posesji którą te psy pilnowały i dlatego
      > zostały pogryzione?
    • bbastek13 Re: Psy dotkliwie pogryzły dwoje dzieci 15.06.05, 13:40
      > Niech zgadne: dzieci weszły na teren posesji którą te psy pilnowały i dlatego
      > zostały pogryzione?

      gamoniu czytac nie nauczyli ?
    • avvg Zajrzeć tym psom do teczek!!! 15.06.05, 13:42
      Dlaczego kolega Giertych jeszcze nie skomentował tego wypadku?
      • szwet14 Re: Zajrzeć tym psom do teczek!!! 15.06.05, 13:53
        Zastanawia sie, czy nie zatrudnic 24 biedronek. Aktywne sa niezwykle, usmyczyc
        chca wszystkich ponizej 10 lat. Tak podobno bezpieczniej.
        • biedronka24 Myslec nieuzytki 15.06.05, 19:57
          byliscie kiedys na oddziale dzieciecym? Wiekszosc urazow jakie maja dzieciaki
          jest bezposrednio spowodowana nieuwaga doroslych. Takie sa fakty. Np poparzenia.
          A co skarbie- interesuja cie 10 latki? Jaki to rodzaj zainteresowania- zdradzisz
          nam?
          • szwet14 Re: Myslec nieuzytki 16.06.05, 01:48
            Czy to bylo do mnie, czy do tych co byli/nie byli na oddzialach dzieciecych?
            Zgadza sie - wiekszosc urazow dzieci spowodowana jest nieuwaga doroslych, ale
            niekoniecznie ich rodzicow. Koncowka twojej wypowiedzi spowodowana byla brakiem
            dalszych argumentow, infantylizmem, czy dziedzictwem postkomunistycznym?
    • julka524 Re: Psy dotkliwie pogryzły dwoje dzieci 15.06.05, 14:26

    • legrange Re: Psy dotkliwie pogryzły dwoje dzieci 15.06.05, 15:02
      Ludzie. Polacy. Czy Wy zdajecie sobie sprawę z tego, że co roku w Polsce jest
      pogryzionych przez psy TYSIĄCE dzieci POLSKICH. A władze przerzucają się
      teczkami i tak samo jak psiarze mają to w eipud. W warszawie nie ma skrawka
      publicznego trawnika, który nie byłby zapaskudzony przez psie odchody. I ten
      kraj ciągle kogoś poucza.
    • jakarta Re: Psy dotkliwie pogryzły dwoje dzieci 15.06.05, 15:09
      Ilu dzieci jeszcze musi zginąć lub zostać okaleczone, zanim te nasze "władze"
      ruszą swoje dupy z foteli?
      W tym kraju nic nie funkcjonuje poprawnie!
      Właściciele powinni zostać tak samo okaleczani jak ofiary ich psów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja