Dodaj do ulubionych

Przeczytane w "Przekroju": Medialne gwiazdy z IPN

17.06.05, 07:58
Widzę, że w Gazecie Wyborczej zarządzono kwerendę, trwają poszukiwania
materiałów na ten brzydki IPN, przyda się cokolwiek, choćby i zarzut, że
historycy z IPN łażą po mediach. Czyżby wznowienie serialu "IPN-bezprawie i
absurd"?
Obserwuj wątek
    • holyboy_666 Re: Przeczytane w "Przekroju": Medialne gwiazdy z 17.06.05, 15:55
      tylko ze borusewicz ma akurat rację
      • plopli Re: Przeczytane w "Przekroju": Medialne gwiazdy z 17.06.05, 16:19
        Dla kataryny racja nie ma ostatnio znaczenia.

        Ostatnio najważniejsze jest, alby pokazać jaka ta GW jest bee. No i może
        jeszcze, żeby udowodnić, że IPN (bez jego prezesa) jest na tym morzu fałszu
        ostoją prawości, a jego archiwa ostoją prawdy.

        Dlatego nie dziw się, że w tym udowadnianiu pozostawia się bez komentarza meriti
        wypowiedzi osób, które mają w tej sprawie kilka ciekawych rzeczy do powiedzenia.
        Dlatego nie dziw się, że kataryna już wydała wyrok na Belkę, że z przekonaniem
        pisze o tym, że w jego teczce znajduje się zobowiązanie do współpracy, mimo że
        tej teczki na oczy nie widziała.

        jej ostatnie wypowiedzi to po prostu agitacja. Z obiektywnym czy też krytycznym
        komentarzem mają coraz mniej wspólnego.

        Pytanie, czy to raczej objaw zawiedzionej miłości, czy też neofickiego zapału?
        • dr.kidler Re: Przeczytane w "Przekroju": Medialne gwiazdy z 17.06.05, 16:22
          plopli napisał:

          > Dla kataryny racja nie ma ostatnio znaczenia.

          E ... ostatnio?
          Czy to znaczy ze szlo z nia kiedys pogadac, jak nie przymierzjac z
          Macierewiczem, ale jeszcze za komuny?
          Az mi sie nie chce wieryzc, ale nie oponuje oczywisie ...
          • plopli Re: Przeczytane w "Przekroju": Medialne gwiazdy z 17.06.05, 16:34
            dr.kidler napisał:


            > E ... ostatnio?
            > Czy to znaczy ze szlo z nia kiedys pogadac, jak nie przymierzjac z
            > Macierewiczem, ale jeszcze za komuny?

            Nigdy z Macierewiczem nie rozmaeiałem, tym bardziej za komuny, więc do tego
            porównania odnieść się nie mogę, jednak co do pytania, to i owszem, z kataryną
            można było prowadzić bardzo ciekawe polemiki, na które można natrafić w
            archiwach (nomen omen) tego forum. Jej uwagi były błyskotliwe, przemyslane i
            poparte sporą wiedzą. Do tego nie obarczone zacietrzewieniem charakterystycznym
            dla basi czy izabelli. Myślę zresztą, że przeistoczenie się z arbitra w trybuna
            to chwilowa słabość i po krótkim okresie rządów "moralizatorów" kataryna wróci
            do roli krytyka, w czym jest naprawdę dobra.

            > Az mi sie nie chce wieryzc, ale nie oponuje oczywisie ...
        • ayran Re: Przeczytane w "Przekroju": Medialne gwiazdy z 17.06.05, 16:24
          Rozumiem, że dla ciebie prawdziwym autorytetem jest Kurczuk Grzegorz, autor
          odkrywczego stwierdzenia „Historycy z nie są jedynymi historykami w Polsce”.
          • ayran Re: Przeczytane w "Przekroju": Medialne gwiazdy z 17.06.05, 16:28
            ayran napisał:

            > Rozumiem, że dla ciebie prawdziwym autorytetem jest Kurczuk Grzegorz, autor
            > odkrywczego stwierdzenia „Historycy z nie są jedynymi historykami w Pols
            > ce”.

            Historycy z IPN, oczywiście.
            Spróbuj odpoeiwdzieć, czym powyższa moja insynuacja na temat twojego stosunku
            do Kurczuka różni się od twojej insynuacji powyżej?
            • plopli Re: Przeczytane w "Przekroju": Medialne gwiazdy z 17.06.05, 16:45
              ayran napisał:

              > Spróbuj odpoeiwdzieć, czym powyższa moja insynuacja na temat twojego stosunku
              > do Kurczuka różni się od twojej insynuacji powyżej?

              Rozumiem, że moją opinie nazwałeś insynuację. Jeśli więc chcesz dostrzec
              różnicę, to spróbuj w moich postach znaleźć opinię o Kurczuku podobną do takich
              wypowiedzi:

              "Frasyniuk niech się raczej zastanowi jak za kilka dni będzie tłumaczył ludziom,
              że to nieważne, że premier skłamał przed komisją. Bo wszystko wskazuje, że
              skłamał"

              lub

              "Może się zainteresują, zwłaszcza jak zostanie ujawnione jak brzmiała
              ta "instrukcja wyjazdowa" Belki bo wszystko wskazuje, że to na poczekaniu
              wymyślony eufemizm, w rzeczywistości brzmiący "zobowiązuję się do współpracy z
              wywiadem służby bezpieczeństwa". "

              Jeśli twoim zdaniem, nie jest to wyrażanie przekonania na podstawie nieznanych
              sobie dokumentów, to gratuluję katarynie wejść ;-).

              To tylko posty z wczoraj, wybacz, ale nie mam zamiaru poświęcać więcej czasu na
              wskazywanie ci podstaw mojej opinii.
              • ayran Re: Przeczytane w "Przekroju": Medialne gwiazdy z 17.06.05, 16:53
                plopli napisał:

                > To tylko posty z wczoraj, wybacz, ale nie mam zamiaru poświęcać więcej czasu
                na
                > wskazywanie ci podstaw mojej opinii.

                Choć twierdzisz, że nie masz zamiaru, to i tak wyglądasz na egzegetę. Ja nie
                będę się bawił w egzegezę Twoich wpisów na forum, zwrócę tylko uwagę, że w
                zacytowanych przez ciebie fragmentach nie było nic o ludziach z IPN, którzy
                podobno mieli być (oprócz prezesa) najważniejsi. I choćby dlatego cytat z
                Kurczuka pasuje tu idealnie.
            • dr.kidler Re: Przeczytane w "Przekroju": Medialne gwiazdy z 17.06.05, 16:49
              ayran napisał:

              > ayran napisał:
              >
              > > Rozumiem, że dla ciebie prawdziwym autorytetem jest Kurczuk Grzegorz, aut
              > or
              > > odkrywczego stwierdzenia „Historycy z nie są jedynymi historykami
              > w Pols
              > > ce”.
              >
              > Historycy z IPN, oczywiście.
              > Spróbuj odpoeiwdzieć, czym powyższa moja insynuacja na temat twojego stosunku
              > do Kurczuka różni się od twojej insynuacji powyżej?

              Moim zdaniem to co pisze plopi i katarynie.katarynie nie jest insynuacja.
              Nie znam jej wczesniejszej dzialalnosci ( i specjalnie nie che mi sie szukac po
              archiwach ) ale przypuszczam ze plopi opisal ja rownie celnie jak obecna.
              • dr.kidler Re: Przeczytane w "Przekroju": Medialne gwiazdy z 17.06.05, 16:50
                dr.kidler napisał:

                >
                > archiwach ) ale przypuszczam ze plopi opisal ja rownie celnie jak obecna.

                Przepraszam - powinno byc "plopli"
      • kataryna.kataryna Re: Przeczytane w "Przekroju": Medialne gwiazdy z 17.06.05, 16:57
        holyboy_666 napisał:

        > tylko ze borusewicz ma akurat rację



        Przy całym moim szacunku do Borusewicza, nie zgadzam się z nim. Historycy
        powinni wychodzić do ludzi, po najlepsze nawet książki i opracowania sięgną
        nieliczni, a nikt nie zrobił ostatnio tyle dla zainteresowania nas najnowszą
        historią co politycy z IPN-u - wszyscy, bez wyjątku. I dobrze, że chodzą i
        opowiadają, dobrze, że się ze sobą kłócą, dzięki temu mamy publiczną debatę na
        wysokim poziomie.
        • dr.kidler Re: Przeczytane w "Przekroju": Medialne gwiazdy z 17.06.05, 18:16
          kataryna.kataryna napisała:

          > holyboy_666 napisał:
          >
          > > tylko ze borusewicz ma akurat rację
          >
          >
          >
          > Przy całym moim szacunku do Borusewicza, nie zgadzam się z nim. Historycy
          > powinni wychodzić do ludzi, po najlepsze nawet książki i opracowania sięgną
          > nieliczni, a nikt nie zrobił ostatnio tyle dla zainteresowania nas najnowszą
          > historią co politycy z IPN-u - wszyscy, bez wyjątku. I dobrze, że chodzą i
          > opowiadają, dobrze, że się ze sobą kłócą, dzięki temu mamy publiczną debatę
          na wysokim poziomie.

          Na wyskim poziomie dla ciebie.
    • dr.kidler Re: Przeczytane w "Przekroju": Medialne gwiazdy z 17.06.05, 16:44
      kataryna.kataryna napisała:

      > Widzę, że w Gazecie Wyborczej zarządzono kwerendę, trwają poszukiwania
      > materiałów na ten brzydki IPN, przyda się cokolwiek, choćby i zarzut, że
      > historycy z IPN łażą po mediach. Czyżby wznowienie serialu "IPN-bezprawie i
      > absurd"?

      "Zarzadzono kwerendę " - he! he! ty kobieto szarpiesz juz terminami
      ubecko/IPNowskimi prawie jak sam Pan Historyk z IPN, Doktor Dudek.


      • skun2 Re: Przeczytane w "Przekroju": Medialne gwiazdy z 17.06.05, 16:54
        ... robisz to u ogólnemu zmartwieniu.
        Kataryno, niegdyś tubo GW, jak możesz, jak smiesz, krytykować wpojone i
        zaakceotowane przez społeczeństtwo ideały (kpisz ze zmarłych w tym momencie -
        choćby z Jacka Kuronia, a to nie wypada)?, jak możesz pozbywać wiary w ich
        utopijne teorie redaktorów z GW wg których wysoki nakład gazety świadczył o
        poparciu dla UW, PEDE, PZPR, KWASA, Frasyniuka, okrągłego stolca, grubej kreski
        itp...
        jak możesz coś tam gadać>????
        Musisz krzyknąć - "jesteśmy we własnym domu", a nie coś tam farmazonić.
        • dr.kidler Re: Przeczytane w "Przekroju": Medialne gwiazdy z 17.06.05, 18:18
          skun2 napisał:

          > ... robisz to u ogólnemu zmartwieniu.
          > Kataryno, niegdyś tubo GW, jak możesz, jak smiesz, krytykować wpojone i
          > zaakceotowane przez społeczeństtwo ideały (kpisz ze zmarłych w tym momencie -
          > choćby z Jacka Kuronia, a to nie wypada)?, jak możesz pozbywać wiary w ich
          > utopijne teorie redaktorów z GW wg których wysoki nakład gazety świadczył o
          > poparciu dla UW, PEDE, PZPR, KWASA, Frasyniuka, okrągłego stolca, grubej
          kreski
          >
          > itp...
          > jak możesz coś tam gadać>????
          > Musisz krzyknąć - "jesteśmy we własnym domu", a nie coś tam farmazonić.

          Kolejna faszywka?
      • iza.bella.iza Kwerenda 18.06.05, 00:18
        dr.kidler napisał:

        > "Zarzadzono kwerendę " - he! he! ty kobieto szarpiesz juz terminami
        > ubecko/IPNowskimi prawie jak sam Pan Historyk z IPN, Doktor Dudek.

        Tylko chyba ubek kojarzy słowo "kwerenda" z instytucją, w której zapracował na
        emeryturę. Tak przypuszczam, bo trudno mi sobie wyobrazić, żeby ktoś inny na to
        wpadł. Normalnym śmiertelnikom, którzy pisali w swoim życiu choć jedną parcę
        opartą na wielu źródłach kweredna kojarzy się tylko z przygotowaniem materiałów
        do takiej pracy.
    • kataryna.kataryna Re: Przeczytane w "Przekroju": Medialne gwiazdy z 17.06.05, 17:14
      W ramach mojej obsesji na temat Gazety znalazłam (co ja mówię! sama dopisałam)
      w dzisiejszym numerze jeszcze jeden tekst na temat tych wrednych historyków z
      IPN. Zaatakował Ogórek z Telewizyjnej (dodatku "Co jest grane" i stron
      sportowych jeszcze nie sprawdzałam i nie wiem czy tam jest cos o IPN-ie).


      serwisy.gazeta.pl/tv/1,47863,2763952.html

      Najlepsza jest końcówka:


      "Historyk potępiający obiekt swych badań jakoś nikogo nie dziwi, chociaż czym
      różni się od biologa, który wyrażałby oburzenie z powodu trybu życia szczeżui?"


      Ogórek chyba uważa, że biograf Hitlera nie powinien go potępiać.
      • skun2 Re: Przeczytane w "Przekroju": Medialne gwiazdy z 17.06.05, 17:17
        ogórekma akurat adekwatny kształt do wykonywania zleceń.
      • dr.kidler Re: Przeczytane w "Przekroju": Medialne gwiazdy z 17.06.05, 18:14
        kataryna.kataryna napisała:

        > W ramach mojej obsesji na temat Gazety znalazłam (co ja mówię! sama
        dopisałam)
        > w dzisiejszym numerze jeszcze jeden tekst na temat tych wrednych historyków z
        > IPN. Zaatakował Ogórek z Telewizyjnej (dodatku "Co jest grane" i stron
        > sportowych jeszcze nie sprawdzałam i nie wiem czy tam jest cos o IPN-ie).
        >
        >
        > serwisy.gazeta.pl/tv/1,47863,2763952.html
        >
        > Najlepsza jest końcówka:
        >
        >
        > "Historyk potępiający obiekt swych badań jakoś nikogo nie dziwi, chociaż czym
        > różni się od biologa, który wyrażałby oburzenie z powodu trybu życia
        szczeżui?"
        >
        >
        >
        > Ogórek chyba uważa, że biograf Hitlera nie powinien go potępiać.

        Ty uwazasz ze katolik produdukujacy prezerwatywy, powinien je dziurawic?
      • hrabia.m.c Re: Przeczytane w "Przekroju": Medialne gwiazdy z 17.06.05, 20:40
        kataryna.kataryna napisała:

        > W ramach mojej obsesji na temat Gazety znalazłam (co ja mówię! sama dopisałam)
        > w dzisiejszym numerze jeszcze jeden tekst na temat tych wrednych historyków z
        > IPN. Zaatakował Ogórek z Telewizyjnej (dodatku "Co jest grane" i stron
        > sportowych jeszcze nie sprawdzałam i nie wiem czy tam jest cos o IPN-ie).
        >
        >
        > serwisy.gazeta.pl/tv/1,47863,2763952.html
        >
        > Najlepsza jest końcówka:
        >
        >
        > "Historyk potępiający obiekt swych badań jakoś nikogo nie dziwi, chociaż czym
        > różni się od biologa, który wyrażałby oburzenie z powodu trybu życia szczeżui?"
        >
        >
        >
        > Ogórek chyba uważa, że biograf Hitlera nie powinien go potępiać.
        >
        >
        >
        >
        >


        >Ogórek chyba uważa, że biograf Hitlera nie powinien go potępiać. <
        Widze Katarynko ,że kończylas szkoły przy KC.

        Na UW (historia) Zawsze uczyli ,że biografia jest zbiorem faktów,nie ocen.
    • leszek.sopot W IPN jak w sadzie lub prokuraturze 17.06.05, 18:10
      Pracownicy IPN wykonuja tak samo odpowiedzialna prace jak sedziowie i
      prokuraturzy. Tu tez decyduje sie o ludzkich losach, a decyzja ta powinna
      zapasc po dokladnej i drobiazgowej analizie materialow. Nie mozna w trakcie
      postepujacej analizy - dochodzenia, wydawac opinii na temat prowadzonej sprawy
      i twierdzic np., ze "obiekt" badan jest glupi, jak to zrobil "dr" Zaryn z o.
      Hejmo. Taka wypowiedz spowodowalaby w sadzie wykluczenie sedziego od
      prowadzonej sprawy, a moze nawet zawieszenie w czynnosciach.
      Pracownicy IPN powinni od swych przelozonych kazdorazowo otrzymywac zezwolenie
      na mowienie o pracy w IPN, a do biezacych kontaktow z mediami powinien
      wystarczyc rzecznik prasowy lub prezes (czy rzecznik wogole w IPN istnieje?, bo
      nikogo takiego nie widac i nie slychac).
      W jakich sprawach pracownicy IPN powinni miec wolna reke i powinni nawet
      zabiegac o kontakty z prasa? Ano w takich, ktore sa wlasciwe pionu edukacji w
      IPN, ktory organizuje bardzo wartosciowe wystawy i konferencje. Niestety jakos
      w tych sprawach historycy IPN sie nie wypowiadaja w mediach. Za to pelno jest
      ich w sprawach teczkowych - lacznie z wydawaniem "zaswiadczen o moralnosci"
      przed kamerami TV. To jest paranoja...
      • tojajurek Re: W IPN jak w sadzie lub prokuraturze 17.06.05, 18:49
        leszek.sopot napisał:

        > W jakich sprawach pracownicy IPN powinni miec wolna reke i powinni nawet
        > zabiegac o kontakty z prasa? Ano w takich, ktore sa wlasciwe pionu edukacji w
        > IPN, ktory organizuje bardzo wartosciowe wystawy i konferencje. Niestety
        jakos
        > w tych sprawach historycy IPN sie nie wypowiadaja w mediach. Za to pelno jest
        > ich w sprawach teczkowych - lacznie z wydawaniem "zaswiadczen o moralnosci"
        > przed kamerami TV. To jest paranoja...

        Zgadzam się z Tobą w tej sprawie całkowicie.
        Zadziwiająca jest natomiast zajadłość, z jaką kataryna atakuje krytyków IPN,
        jadowicie kąsając na forum, które ją w końcu wypromowało i nadal karmi.
        Zastanawiam się czy w ogóle istnieje ktoś, kogo kataryna ceni, lubi lub
        szanuje, bo - jak mi się zdaje - dowala komu tylko potrafi.
        Ciekawe, czy to taka poza, ideologia, czy jakaś trauma psychiczna?
        Pozdrawiam.
        • bac1 Re: W IPN jak w sadzie lub prokuraturze 17.06.05, 18:50
          Oczywiście - dr. DUDKA!!!
      • plopli Re: W IPN jak w sadzie lub prokuraturze 17.06.05, 19:57
        Obawiam się, że licząc na rzeczową odpowiedź przeliczysz się. Do merytorycznych
        argumentów się już tutaj nikt (prawie) nie odnosi, jeszcze musiałby przyznać ci
        rację. Za to z pewnością mozesz liczyć na opinie w stylu "a leszek znowu swoje,
        wykorzysta każdy sposób na ukrycie prawdy". Forum zaczyna wyglądać jak ściek.
        Nic tylko teczki, (prawie) wszyscy gardłują, (prawie) nikt nikogo nie słucha,
        aż gęsto od inwektyw. Jakoś logowanie nie poskutkowało podniesieniem poziomu. W
        sumie jednak trudno się dziwić. Ryba psuje się od głowy.
        • koraa Re: W IPN jak w sadzie lub prokuraturze 17.06.05, 20:10
          Atakujesz innych, i marudzisz, że forum schodzi na psy. Zabawne. I ten
          narcyzm - "do merytorycznych arumentów nie odnosi się juz nikt" - ma sie
          rozumieć twoich "argumentów". Wyluzuj szorty.
          • plopli Re: W IPN jak w sadzie lub prokuraturze 17.06.05, 20:28
            koraa napisał:

            > Atakujesz innych, i marudzisz, że forum schodzi na psy. Zabawne. I ten
            > narcyzm - "do merytorycznych arumentów nie odnosi się juz nikt" - ma sie
            > rozumieć twoich "argumentów". Wyluzuj szorty.

            Poczytaj innych, zobaczysz jak wyglądają ataki na fk, np. na Leszka. Ja
            argumentów merytorycznych raczej nie podnoszę, bo nie warto. Zobacz co dzieje
            się w komentarzach pod artykułem Siedleckiej o palestrze. Mi oczywiście
            chodziło o argumenty podniesione przez Leszka. Jak widać nadal brakuje pod jego
            postem odpowiedzi tych, którzy uważają, że zachowanie historyków IPN jest
            właściwe.
            • plopli Re: W IPN jak w sadzie lub prokuraturze 17.06.05, 20:32
              plopli napisał:

              > Jak widać nadal brakuje pod jego
              > postem odpowiedzi tych, którzy uważają, że zachowanie historyków IPN jest
              > właściwe.

              Sorki, jest Basia! :-)
            • ayran Re: W IPN jak w sadzie lub prokuraturze 17.06.05, 20:43
              plopli napisał:

              > Poczytaj innych, zobaczysz jak wyglądają ataki na fk, np. na Leszka. Ja
              > argumentów merytorycznych raczej nie podnoszę, bo nie warto.

              Jasne że nie warto. Zamiast argumentów merytorycznych o wiele fajniej zająć się
              osobami autorów innych wpisów. I kolejka następnych chętnych się zaraz zbierze.
    • basia.basia Re: Przeczytane w "Przekroju": Medialne gwiazdy z 17.06.05, 20:12
      Znowu muszę wystąpić w charakterze "echa Kataryny":)
      Czepianie się IPN uważam za wysoce podejrzane, zważywszy na osoby tych, co się
      czepiają. Też się dziwię, że Borusewicz ma za złe ludziom z IPN, że przyjmują
      zaproszenia mediów. Jeszcze bardziej dziwię się KKZ, że nie ripostowała w
      imieniu mediów z tym konkretnym wypadku!

      Wyobraźmy sobie, że tzw. lista Wildsteina wycieka z IPN a ludzie stamtąd mają
      zakaz pojawiania się w mediach. Skazani bylibyśmy na hamletyzowanie Kieresa i
      skąpe komunikaty IPN. Histeria byłaby jeszcze większa. Żakowski np.mógłby
      zastosować prowokację wobec pani Staniszkis ale w studio nie byłoby Andrzeja
      Friszke z natychmiastową pomocą. Ciekawe jakby się to skończyło? I czy by się
      odważył?

      A sprawa o. Hejmy do dzisiaj nie byłaby znana za to stada dziennikarzy
      gubiłyby się w domysłach kogóż to Kieres miał na myśli mówiąc o głosie
      z kasety (boleści itd.). Mielibyśmy do tej pory listę domniemanych
      agentów SB w Kościele.

      Uważam, że ludzie z IPN pojawiając się w telewizji edukują nas wszystkich,
      tłumaczą na czym polegało państwo policyjne, zachęcają do interesowania
      się historią ostatnich lat. Dzięki dziennikarzom, którzy często "wyszarpują"
      informacje, które posiada IPN (ustawa była tak skonstruowana, że IPN posiadał
      ekskluzywną wiedzę z którą dzielił się z zainteresowanymi historykami przy
      pomocy m.in. Biuletynu i publikacji, o którym mało kto wiedział!) ustawa
      już została zmieniona a niebawem runą kolejne bariery, które utrudniają
      informowanie opinii publicznej o sprawach ważnych dla państwa.

      Na koniec uwaga zupełnie innego rodzaju. Osobiście uważam, że ludzie których
      poznaliśmy (związani tak czy owak z IPN) są na poziomie, znakomicie wypadają
      w telewizji, interesująco mówią i w ogóle niech żyją historycy polscy (ale
      nie ci od Kurczuka:)) Moimi faworytami są Dudek i Kurtyka (obydwaj z Krakowa:))
      • ppppp7 Re: Przeczytane w "Przekroju": Medialne gwiazdy z 17.06.05, 20:41
        Mylisz państwową instytucję z telewizyjnym Idolem albo BB. Historycy z IPN nie
        są od tego, żeby świetnie wypadać w mediach. Muszę się zgodzić z leszkiem.sopot
        (wyjątkowo), że obecna sytuacja to paranoja. Kto w tej chwili rządzi Polską?
        Prezydent, premier, sejm? Nic z tych rzeczy. Polską zaczyna rządzić IPN, który
        wg tylko sobie znanego klucza, ujawnia kompromitujące dane. Chcemy się
        powszechnie zlustrować? Świetnie. Ale zróbmy to szybko i wg jasnych zasad.
        Obecna sytuacja, w której co tydzień zgłasza się do tv kolejny historyk IPN z
        kolejnym newsem, że ma kwity na Iksińskiego to szerokie pole do manipulacji i
        szantażu, a temu lustracja miała zapobiegać. IPN w tej chwili może dowolnie
        kierować lub odwracać uwagę, zwiększać lub zmniejszać popularność partii lub
        polityka (i to zarówno po prawej jak i lewej stronie).
        A poza tym: GOSPODARKA DURNIE! (Nie bierzcie tego do siebie - to cytat z
        Clintona)
        • basia.basia Re: Przeczytane w "Przekroju": Medialne gwiazdy z 17.06.05, 21:29
          ppppp7 napisał:

          > Chcemy się
          > powszechnie zlustrować? Świetnie. Ale zróbmy to szybko i wg jasnych zasad.

          To właśnie postuluje większość z nich.

          > Obecna sytuacja, w której co tydzień zgłasza się do tv kolejny historyk IPN z
          > kolejnym newsem,

          ??? Naprawdę sądziśz, że to nie np. Olejnik wydzwania do np. Dudka z
          zaproszeniem tylko on do niej?

          że ma kwity na Iksińskiego to szerokie pole do manipulacji i
          > szantażu, a temu lustracja miała zapobiegać. IPN w tej chwili może dowolnie
          > kierować lub odwracać uwagę, zwiększać lub zmniejszać popularność partii lub
          > polityka (i to zarówno po prawej jak i lewej stronie).

          Spiski spiskami ale nie w tej sytuacji. Sądzę, że ludzie z IPN wzmogli
          zainteresowanie dziennikarzy wiedzą, która jest ukryta w archiwach IPN.
          Właściwie jestem tego pewna. Czytam od jakiegoś czasu Arcana, lektura
          jest tak rewelacyjna, że postarałam się o archiwalne egzemplarze a czasem
          musiałam odbijać niektóre artykuły w bibliotece. Od kilku lat Arcana
          drukują nawet całe rozdziały książek, które piszą historycy związani z IPN.
          Odbywają się w redakcji bardzo ciekawe dyskusje z różnymi ludźmi, także
          z historykami z IPN. Ta wiedza do tej pory nie wydostawała się ze ścisłego
          kręgu czytelników tego pisma. A to tam opisano sprawę maleszki, Karkoszy
          i wiele innych. Do niedawna nikt się nie ośmielał nawet pisnąć o tym co
          się ukazuje w Arcanach! A teraz dziennikarze zodważnieli (wielka w tym
          zasługa Wildsteina) i szukają materiałow, dociekają itd. Piszą często
          o różnych rzeczach jako o nagle odkrytej rewelacji podczas, gdy sprawa
          znana jest od lat.

          > A poza tym: GOSPODARKA DURNIE! (Nie bierzcie tego do siebie - to cytat z
          > Clintona)

          Dobrze wiesz, że ta ekipa niewiele zrobiła, by pchnąć gospodarkę do przodu!
          I wiesz też jak wiele zależy od rządu, który często zamiast stworzyć dogodne
          warunki wkłada kij w szprychy! A jakość rządzenia zależy od jakości ludzi
          i koło się zamyka.
          • ppppp7 Re: Przeczytane w "Przekroju": Medialne gwiazdy z 17.06.05, 21:45
            Droga Basiu, historyk IPN nie jest od decydowania jak ma wyglądać lustracja.
            Historyk IPN ma opracować dokumenty i przedstawić je w periodykach naukowych. O
            tym, jak ma wyglądać lustracja decyduje władza ustawodawcza. Cały problem IPN
            polega na tym, że historycy wchodzą w kompetencje i polityków i dziennikarzy. A
            występy historyków IPN w TV typu: zaświadczam, że pan O. nie był agentem to
            kpiny z lustracji.
      • plopli OK, to może kilka uwag. 17.06.05, 21:20
        basia.basia napisała:

        > Znowu muszę wystąpić w charakterze "echa Kataryny":)

        :-) Osobiście coraz częściej mam wrażenie, że to Kataryna przesuwa sie na Twoje
        pozycje, wiec kolejność powinno się chyba odwrócić ;-).

        > Czepianie się IPN uważam za wysoce podejrzane, zważywszy na osoby tych, co się
        > czepiają.

        To trochę jak Kali ukraść krowa dobrze, Kalemu ukraść krowa źle. Może lepiej
        oceniaj przytaczane argumenty, a nie osoby, które je podnoszą. Jesli się nie
        zgadzasz z argumentami, napisz dlaczego. Pisanie nie bo nie, bo pan/i X myli
        się ex definitione jest uciekaniem od problemu.

        Też się dziwię, że Borusewicz ma za złe ludziom z IPN, że przyjmują
        > zaproszenia mediów. Jeszcze bardziej dziwię się KKZ, że nie ripostowała w
        > imieniu mediów z tym konkretnym wypadku!

        Co do Kolendy, to ona jest od zrobienia wywiadu, a nie od bronienia mediów. co
        zaś do Borusewicza, to wypada powtórzyć uwagę Leszka: IPN na wyspecjalizowane
        służby, które powinny zajmować się indormowaniem społeczeństwa i
        upowszechnianiem wiedzy o PRL. Jest to pion edukacji. Informowanie o historii
        powinno zreszta byc informowaniem o procesach, instytucjach, poglądach, a nie o
        poszczególnych osobach. Innymi słowy ich wypowiedzi powinny być formułowane ad
        rem, a nie ad personam.
        Nie oznacza to oczywiście utajnienia nazwisk. Jednak wokół poszczególnych
        teczek nie powinna koncentrować się uwaga - było nie było - badaczy. Nie mówię,
        o "studium przypadku", które jednak nie powinno być przeprowadzane na antenie
        telewizji, ale raczej w artykule naukowym.

        > Wyobraźmy sobie, że tzw. lista Wildsteina wycieka z IPN a ludzie stamtąd mają
        > zakaz pojawiania się w mediach. Skazani bylibyśmy na hamletyzowanie Kieresa i
        > skąpe komunikaty IPN.

        Ależ dlaczego. IPN wydał komunikat, że lista nie jest listą agentów. Kolejnym
        krokiem powinno być usprawnienie obsługi wniosków (co uczyniono) i koniec.
        Jesli ktoś poczuł się dotknięty, mógłby skierować pozwy cywilne przeciwko IPN
        (za niedbalsstwo polegające na nieprawidłowym skonstruowaniu listy, a następnie
        jej niezabezpieczeniu) oraz przeciwko Wildsteinowi (za ujawnienie listy) i
        liczyć na wygraną.

        > Histeria byłaby jeszcze większa.

        M.zd. histerię napędziło m.in. zachowanie pracowników IPN (i innych, jak
        Friszke). W chwili, kiedy Friszke wybielił pierwszą osobę, każda figurująca na
        liście poczuła się zmuszona uzyskać taki sam certyfikat.

        Żakowski np.mógłby
        > zastosować prowokację wobec pani Staniszkis ale w studio nie byłoby Andrzeja
        > Friszke z natychmiastową pomocą. Ciekawe jakby się to skończyło? I czy by się
        > odważył?

        Czy by się odważył nie wiem. Myślę, że nie. Jego celem nie było pogrążenie
        Staniszkis i dlatego potrzebował Friszke, żeby ją na miejscu wybielić. Jeśliby
        jednak zdecydował się na zrobienie tego programu tak jak on wyglądał, a
        Staniszkis uznałaby to za godzące w jej dobra osobiste, to przecież mogłaby iść
        do sądu.

        > A sprawa o. Hejmy do dzisiaj nie byłaby znana za to stada dziennikarzy
        > gubiłyby się w domysłach kogóż to Kieres miał na myśli mówiąc o głosie
        > z kasety (boleści itd.). Mielibyśmy do tej pory listę domniemanych
        > agentów SB w Kościele.

        Po pierwsze, sprawa Hejmy w ogóle nie pojawiłaby się, gdyby nie teczkowa
        gorączka, jaka panuje w Polsce od czasu publikacji listy (czy może od
        Niezabitowskiej). I to właśnie IPN w dużej mierze się do tej gorączki
        przyczynił.
        Po drugie, Hejmo to nie cała sprawa. Przecież niewiele wiadomo o agenturze
        wokół JPII w okresie krakowskim (dalece ciekawszym niż kazus Hejmo); tych
        nazwisk nadal nie ujawniono. Cała ta sprawa powinna być przedmiotem dogłębnej
        analizy naukowej, a nie robionej na skróty i pod presją opinii publicznej.
        Główna wina w tej sprawie obciąża zresztą osobiście Kieresa.

        > Uważam, że ludzie z IPN pojawiając się w telewizji edukują nas wszystkich,
        > tłumaczą na czym polegało państwo policyjne, zachęcają do interesowania
        > się historią ostatnich lat.

        Rzecz w tym, że niekoniecznie. Wiedza prezentowana w ten sposób jest szale nie
        fragmentaryczna. Częśto zresztą ogranicza się do stwierdzenia, że X był lub nie
        był agentem (vide: Staniszkis, Olbrychski, Hejmo). Do tego zwykle jej
        prezentowanie połaczone jest z prowadzeniem bieżących sporów politycznych.
        Tymczasem to nie historycy IPN są od tego, aby wypowiadać się w sprawie
        potrzeby odtajnienia akt lub lustracji. Oni są od tego, żeby wykonywać zadania,
        jakie powierzyli im politycy i ich bezpośredni przełożeni.
        Ja nie miałbym nic przeciwko temu, że dr Dudek opublikowałby w Rzepie duży
        tekst, w którym na podstawie swojej wiedzy i doświadczenia wskazywałby, że
        argumenty o fragmentaryczności akt, a przez to ich nieprawdziwości, są
        nieuzasadnione, w związku z czym uważa on, że ujawnienie akt nie będzie miało
        pozytywne skutki. Na tym jednak jego działalność publicystyczna powinna się
        zakończyć.
        Nie rozumiem, dlaczego historyk wypowiada się np. w kwestii lustracji osób
        publicznych. Jest to decyzja stricte polityczna i podstawowe problemy mają
        tutaj polityczny i prawny charakter. W związku z tym, o lustracji wypowiadać
        powinni się politycy i dziennikarze, prawnicy czy tym bardziej historycy tylko
        w charakterze ekspertów, czyli np. tak, jak to opisalem powyżej. Ocena, czy
        lustracja jest zasadna wykracza poza kompetencje historyka i jest mieszaniem
        się w sprawy polityczne.

        Dzięki dziennikarzom, którzy często "wyszarpują"
        > informacje, które posiada IPN (ustawa była tak skonstruowana, że IPN posiadał
        > ekskluzywną wiedzę z którą dzielił się z zainteresowanymi historykami przy
        > pomocy m.in. Biuletynu i publikacji, o którym mało kto wiedział!) ustawa
        > już została zmieniona a niebawem runą kolejne bariery, które utrudniają
        > informowanie opinii publicznej o sprawach ważnych dla państwa.

        Dziennikarze są od tego, żeby wyszarpywać. Ale historycy nie sa od tego, żeby
        dziennikarzy zastępować.
        Jeśli politykom nie podoba się ustawa (którą sami uchwalili), to niech ją
        zmienią.
        To, że wiedza zawarta w Biuletynie IPN, czasopismach fachowych i publikacjach
        książkowych ma charakter ekskluzywny i mało kto o nich wiedział, świadczy
        wyłącznie o lenistwie dziennikarzy, którzy do tych publikacji nie sięgali w
        poszukiwaniu tematów.

        >
        > Na koniec uwaga zupełnie innego rodzaju. Osobiście uważam, że ludzie których
        > poznaliśmy (związani tak czy owak z IPN) są na poziomie, znakomicie wypadają
        > w telewizji, interesująco mówią i w ogóle niech żyją historycy polscy (ale
        > nie ci od Kurczuka:)) Moimi faworytami są Dudek i Kurtyka (obydwaj z
        Krakowa:))

        Tutaj naprawdę nie chodzi o ładny wygląd i umiejątność wysławiania się. Gdyby
        stosować takie kryteria, połowę polityków nalezałoby pozbawić biernego prawa
        wyborczego.
    • henryk.log Re: Mendialne gwiazdy z ????? 17.06.05, 21:24
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka