Dodaj do ulubionych

Skad sie wziela nazwa Pomroczna?

06.08.05, 16:58
Widzi sie to dosc czesto na tym forum.
Obserwuj wątek
    • mmkkll Re: Skad sie wziela nazwa Pomroczna? 06.08.05, 16:59
      Prawdopodobnym autorem jest Urban lub ktoś z jego otoczenia.
      Tak mi się przynajmniej zdaje.
      • genefski Re: Skad sie wziela nazwa Pomroczna? 06.08.05, 17:03
        Przeciez Urban jezdzi Jaguarem podobnie jak Jankowski ... czemu znowuz on?
        • oborovy Re: Skad sie wziela nazwa Pomroczna? 07.08.05, 18:17
          Jankowski jezdzi w lektyce od kiedy zabrali mu Jaguarka!
    • dr.krisk A nie od "pomrocznosci jasnej"... 06.08.05, 17:01
      .. czy jak to sie tam nazywala owa tajemnicza przypadlosc ksiecia Walesowicza,
      ktora kazala mu po pijaku automobil prowadzic?
      • genefski Re: A nie od "pomrocznosci jasnej"... 06.08.05, 17:06
        Jesli byl chory to nie powinien prowadzic samochodu. Czy zbadano innych czlonkow jego
        rodziny, to moze byc dziedziczne?
        • dr.krisk To nie takie proste.... 06.08.05, 17:14
          Bo to pomrocznosc jest - ale jasna! Niby choroba - ale nie choroba! Niby winny -
          ale niewinny.....
          Znaczy, byl w prawie naprany jedzic.
          I stad chyba owa nazwa: kraj ni to taki ni to siaki....
          • oborovy Re: To nie takie proste.... 07.08.05, 00:16
            Do niedawna Pomroczna uwazana byla za tygrysa Europy Wschodniej ... ej, na stiepi bradiagi
            wodku pijut!
          • mn7 wszystko przekręcasz 13.08.05, 14:56
            dr.krisk napisał:

            > Bo to pomrocznosc jest - ale jasna! Niby choroba - ale nie choroba!

            Zajrzyj sobie do dowolnego podręcznika psychiatrii.

            Niby winny - ale niewinny.....

            W tym konretnym przypadku - winny, tak w każdym razie orzekła sąd, bo biegli
            wykluczyli u niego stan pomroczny,

            > Znaczy, byl w prawie naprany jedzic.

            Nie, nie znaczy.
            • oborovy Re: wszystko przekre˛casz 13.08.05, 21:31
              Ty je..y komuchu za to niczego nie prekrencasz!
      • pusty.smiech Re: A nie od "pomrocznosci jasnej"... 07.08.05, 18:26
        Zgadza się!
        Sformułowania tego użył sąd, ogłaszając wyrok na Wałęsowicza w sprawie o
        spowodowania stłuczki w stanie nietrzeżwym.
        Stwierdzono wtedy, że był w stanie pomroczności jasnej - cokolwiek miałoby to
        znaczyć - i chłopa uniewinniono.
        • oborovy Re: A nie od "pomrocznosci jasnej"... 13.08.05, 02:29
          Wszystkie Walesy sie do dzis walensajom z tom pomrocznosciom?
        • mn7 nieprawda 13.08.05, 14:54
          pusty.smiech napisał:

          > Zgadza się!
          > Sformułowania tego użył sąd, ogłaszając wyrok na Wałęsowicza w sprawie o
          > spowodowania stłuczki w stanie nietrzeżwym.

          To nieprawda. Obrona podnosiła wątpiwości, czy irracjonalne zachowanie syna
          Wałęsy po spowodowaniu przez niego stłuczki nie było przypadkiem spowodowane
          stanem zamroczenia jasnego - pomroczności jasnej - jest to stan znany
          psychiatrii. Biegli stanowczo to wykluczyli.

          > Stwierdzono wtedy, że był w stanie pomroczności jasnej - cokolwiek miałoby to
          > znaczyć

          Zajrzyj sobie do dowolnego podręcznika psychiatrii, to się dowiesz, co to
          takiego.

          > - i chłopa uniewinniono.

          To nieprawda. Wobec wykluczenia przez biegłych stanu pomrocznego został
          skazany.
          • wilkstein Re: nieprawda 13.08.05, 16:47
            Czy w tych podrecznikach mowia cos o pomrocznosci ciemnej i jaskrze szarej?
            • mn7 Re: nieprawda 16.08.05, 15:39
              wilkstein napisała:

              > Czy w tych podrecznikach mowia cos o pomrocznosci ciemnej i jaskrze szarej?

              Nie, ponieważ medycyna nie zna czegoś takiego, zas rózne stany zamroczenia (nie
              tylko p. jasną) owszem, zna i to od dośc dawna.

      • mariner4 Dokładnie tak 13.08.05, 21:00
        M.
    • dziewczynka.z.zapalkami1 Re: Skad sie wziela nazwa Pomroczna? 07.08.05, 18:20
      A może Pomroczna jest antonimem Najjaśniejszej?
    • nowymail pomysł Urbana 07.08.05, 18:25
      jeden z synów Wałęsy miał wypadek po pijaku. Został uniewinniony bo jego adwokat wymyślił stan "pomroczności jasnej". Od tej pory Urban zaczął używać określenia pomroczna
      • oborovy Re: pomys? Urbana 07.08.05, 18:44
        Syn noblisty po pijaku ... wypadek? Nepotyzm i korupcja - oto cala Solidarka!
      • mn7 znowu nieprawda 13.08.05, 14:58
        nowymail napisał:

        > jeden z synów Wałęsy miał wypadek po pijaku. Został uniewinniony bo jego
        adwoka
        > t wymyślił stan "pomroczności jasnej".

        To nieprawda. Został skazany. Biegli kategorycznie wykluczyli u niego stan
        pomroczny.
        Trudno zresztą mówić, że adwokat coś "wymyśłił" skoro o zamroczeniu jasnym jest
        w każdym podręczniku psychiatrii.

        • wilkstein Re: znowu nieprawda 13.08.05, 16:29
          Masz slusznom racjem - to bardzo popularna choroba w Pomrocznej ... litosci
          • mn7 Re: znowu nieprawda 13.08.05, 16:33
            wilkstein napisała:

            > Masz slusznom racjem - to bardzo popularna choroba w Pomrocznej ... litosci

            Jaki to ma związek z tym, co napisałem?
            Spróbuj przeczytać jeszcze raz - ze zrozumieniem.
            • wilkstein Re: znowu nieprawda 13.08.05, 16:36
              Skad u Tiebia gostek takie przeswiadczenie, ze inni nic nie rozumieja z tego co piszesz?
              • mn7 Re: znowu nieprawda 16.08.05, 15:34
                A skad u ciebie te kuriozalne rusycyzmy? Z domu?
    • trasymach Re: Skad sie wziela nazwa Pomroczna? 07.08.05, 19:45
      Osoba, która wymyśliła ten termin jest śp. prof. Lech Falandysz
      • oborovy Re: Skad sie wziela nazwa Pomroczna? 08.08.05, 03:30
        O Falandyszu sie mowilo, ze zapoczatkowal proces falandyzacji prawa w Pomrocznej ... hehe!
      • czytaczgazet Wymyslil to adwokat z Gdanska 08.08.05, 15:49
        Z tego co pamietam, wymyslil to na potrzeby obrony Walesowicza adwokat z Gdanska, zaprzyjazniony
        z rodzina Walesow. Zreszta nie tak dawno sam mial klopoty z powodu jazdy po pijaku i wymyslil wtedy,
        ze promille wykazalo mu badanie krwi, bynajmniej nie z powodu picia alkoholu ale syropu. Prokuratura
        pierwszej instancji to lyknela i umorzyla postepowanie wobec pana mecenasa. Pismaki narobily wokol
        sprawy krzyku i sledztwo wznowiono. Nie pamietam, czy sprawa jest juz w sadzie. Jakos cicho wokol
        niej....
        • czytaczgazet Re: Wymyslil to adwokat z Gdanska 08.08.05, 15:52
          A tu taka mala dokumentacja tego faktu z PAP:

          KRA0410 3 SPN 180 PAP20030310W05049 PRZESTĘPCZOŚĆ-ALKOHOL-ADWOKAT-GDAŃSK-
          UMORZENIE Umorzono śledztwo ws. jazdy po pijanemu adwokata Włodzimierza W. 10.3.Gdańsk (PAP) -
          Prokuratura Rejonowa w Człuchowie umorzyła śledztwo w sprawie jazdy po pijanemu znanego
          gdańskiego adwokata Włodzimierza W., który wsławił się m.in. jako obrońca jednego z synów Lecha
          Wałęsy.
          "Brak było podstaw do skierowania aktu oskarżenia do sądu i śledztwo zostało umorzone. Na taką
          decyzję wpłynęły opinie biegłych w tej sprawie" - powiedział PAP zastępca szefa człuchowskiej
          prokuratury Zbigniew Matysiak.
          Biegli mieli zweryfikować m.in., czy z powodu użycia leków i alkoholu znany gdański adwokat mógł
          mieć w wydychanym powietrzu 2,1 promila alkoholu.
          Jak dowiedziała się nieoficjalnie PAP w źródłach związanych ze śledztwem, podczas przesłuchań w
          prokuraturze mecenas miał wyjaśnić, że w dniu zatrzymania używał lekarstw z zawartością alkoholu,
          choć wypił też niewielką ilość alkoholu.
          Włodzimierz W. został zatrzymany przez policję w czerwcu 2002, po tym gdy - według relacji świadka
          - jechał "szlaczkiem" samochodem.
          Mecenas W. wsławił się m.in. jako obrońca jednego z synów Lecha Wałęsy, Przemysława W., który w
          1993 roku po pijanemu spowodował wypadek samochodowy. Włodzimierz W., jako okoliczność
          łagodzącą wskazywał wówczas tzw. "pomroczność jasną", na którą miał cierpieć syn prezydenta.
          Mecenas przez sześć lat, do jesieni 2001 r., pełnił funkcję dziekana Okręgowej Rady Adwokackiej w
          Gdańsku. (PAP)
          gos/ past/ 18:55 03/03/10
        • karbat Re: Wymyslil to adwokat z Gdanska 08.08.05, 16:07
          czytaczgazet napisał:

          > Z tego co pamietam, wymyslil to na potrzeby obrony Walesowicza adwokat z
          Gdansk a, zaprzyjazniony
          > z rodzina Walesow. Zreszta nie tak dawno sam mial klopoty z powodu jazdy po
          pij aku i wymyslil wtedy,
          > ze promille wykazalo mu badanie krwi, bynajmniej nie z powodu picia alkoholu
          ale syropu.

          ????????????????syropu hahahahahaa
          Jak mozna z Polakow robic az takich durni .
          • czytaczgazet Skoro dajemy z siebie robic durni.... 08.08.05, 16:29
            karbat napisał:

            > czytaczgazet napisał:
            >
            > Zreszta nie tak dawno sam mial klopoty z powodu jazdy
            > po
            > pij aku i wymyslil wtedy,
            > > ze promille wykazalo mu badanie krwi, bynajmniej nie z powodu picia alkoh
            > olu
            > ale syropu.
            >
            > ????????????????syropu hahahahahaa
            > Jak mozna z Polakow robic az takich durni .

            Prawnicy sie nawzajem wspieraja. Pan mecenas wymyslil, pan prokurator uzwglednil i umorzyl. A czy
            ktos w to wierzyl, czy nie, nie mialo znaczenia.... Ale przeciez i z pomrocznoscia jasna i z tym syropem,
            to ewidentne robienie z nas wszystkich durni...
            • oborovy Re: Skoro dajemy z siebie robic durni.... 09.08.05, 01:49
              Nie uwierze w to, zeby Walesa pozwolil na to zeby jego syn korzystal z takich ochlapow jak
              pomrocznosc jasna czy ciemna. Nie jest przeciez az takim ciemniakiem?!
              • czytaczgazet Co ma wiara do faktow? 09.08.05, 13:06
                Taka jest historia Walesy i jego synow. Twoja wiara nie zmieni faktow....
                • oborovy Re: Co ma wiara do faktow? 09.08.05, 13:48
                  Przeciez Walesa obalil komune i teraz urzadza co roku imieniny ... Pomroczna mon amur!
                  • czytaczgazet Re: Co ma wiara do faktow? 09.08.05, 13:57
                    oborovy napisała:

                    > Przeciez Walesa obalil komune i teraz urzadza co roku imieniny ... Pomroczna mo
                    > n amur!

                    I chwala mu za przeszlosc!!! Ale, co wyprawial juz w III RP w zwiazku z wyczynami swoich synalkow, to
                    niech lepiej rzeczywiscie okryje pomrocznosc....
                    • oborovy Re: Co ma wiara do faktow? 10.08.05, 01:33
                      Oczywiscie pomrocznosc jasna? Ulaskwaial tez czesto ludzi z Pruszkowa, bo mial sentymet do
                      tamtych stron po prababce ze strony wujka!
                      • czytaczgazet Re: Co ma wiara do faktow? 10.08.05, 12:45
                        oborovy napisała:

                        > Oczywiscie pomrocznosc jasna? Ulaskwaial tez czesto ludzi z Pruszkowa, bo mial
                        > sentymet do
                        > tamtych stron po prababce ze strony wujka!

                        Ulaskawil Slowika, bo mu jego kapciowi podsuneli kwity....
                        • oborovy Re: Co ma wiara do faktow? 10.08.05, 13:40
                          Az trudno uwierzyc, ze kierowiec i spowiednik tez tego nie zauwazyli ... A mowilo sie wtedy, ze
                          co trzy glowy to nie jedna, hehe!
                          • joannabarska Pomroczna i pomroczność jasna 13.08.05, 09:29
                            Pomroczna- to dość zaskakujące określenie naszego kraju przez tygodnik "NIE",
                            co w pewnych kręgach sie przyjeło. Natomiast pomrocznosć jasna Wałęsowicza
                            wymyslona przez jego obrońce po wypadku samochodowym to sprawa oddzielna. Tak
                            mi sie kojarzy, choć głowy nie dam.
                            • oborovy Re: Pomroczna i pomrocznos´c´ jasna 13.08.05, 13:47
                              Pomroczna to kraj nepotyzmu Walensy, jego tajemniczego kierowca i szrej eminencji
                              spowiednika. Jest to kraj z epoki wladzy absolutnej, kraj krecenia lodow przez ex-krassnych
                              kacykow i czarnej choloty ... rzygac sie chce!
                              • wilkstein Re: Pomroczna i pomrocznos´c´ jasna 13.08.05, 16:38
                                oborovy napisa?a:

                                > Pomroczna to kraj nepotyzmu Walensy, jego tajemniczego kierowca i szrej eminencji
                                > spowiednika. Jest to kraj z epoki wladzy absolutnej, kraj krecenia lodow przez
                                > ex-krassnych kacykow i czarnej choloty ... rzygac sie chce!

                                Jakiego tajemniczego kierowca - przeciez to ubek Wachowski ...
                                • oborovy Re: Pomroczna i pomrocznos´c´ jasna 16.08.05, 18:15
                                  Wachowski to jakby czlowiek z Marsa - kosmita, ktory pojawia sie tylko na
                                  imieninach u Bolka!
                            • mn7 Zapamiętajcie to sobie raz na zawsze. 13.08.05, 15:03
                              joannabarska napisała:

                              > Pomroczna- to dość zaskakujące określenie naszego kraju przez tygodnik "NIE",
                              >
                              > co w pewnych kręgach sie przyjeło. Natomiast pomrocznosć jasna Wałęsowicza
                              > wymyslona przez jego obrońce po wypadku samochodowym to sprawa oddzielna.

                              Nie wiem, czy wisz, ale dokładnie takie jest zadanie obrońcy, żeby podnosić
                              wszelkie te okoliczności, które mogą świadczyć na korzyść klienta. Jeśli Tobie
                              zdarzy się kiedyś stanąc przed sądem (czego Ci nie życzę) to dokładnie tego
                              samego będziesz oczekiwać od swojego obrońcy. Obrońca podniósł więc wątpliwość,
                              czy może dziwne zachowanie W. po stłuczce nie było spowodowane tym opisywanym w
                              każdym podręczniku psychiatrii stanem. Biegli to wykluczyli i W. zostal
                              normalnie skazany.
                              Od tego jest obrońca, żeby bronić swojego klienta, od tego jest prokurator,
                              żeby oskarżać, od tego jest sąd, żeby ocenić jak było naprawdę i sprawiedliwie
                              orzec.
                              Zapamietajcie to sobie raz na zawsze !!!

                              Tak
                              > mi sie kojarzy, choć głowy nie dam.
                              • wilkstein Re: Zapamie˛tajcie to sobie raz na zawsze. 13.08.05, 15:11
                                Alles gut! Jeno w Pomrocznej takie bzdety mozna przedstawic i po sprawie. Czy znasz drugi
                                taki kraj )poza Afryka) gdzie jest tak wysoka zachorowalnosc wszelkiej masci oskarzonych?
                                Pomroczna pasuje do Kraju Nadwislanskiego jak piesc do twarzy Leppera!
                                • mn7 przeczytaj jeszcze raz 13.08.05, 15:31
                                  wilkstein napisała:

                                  > Alles gut! Jeno w Pomrocznej takie bzdety mozna przedstawic i po sprawie.

                                  Ale właśnie w tym rzecz, że nie "po sprawie". Biegli zbadali oskarżonego i
                                  pomrocznośc wykluczyli. Nie było więc "po sprawie".
                                  Widzę, że muszę powtórzyć jeszcze raz: obrońca jest od tego, zeby podnosić
                                  wszelkie okolicznośic świadczące na korzyśc klienta. Na tym polega jego praca,
                                  za to ma płacone. Sąd jest od tego, zeby się nie dac nabrać i orzec prawidłowo.


                                  Czy znasz drugi
                                  > taki kraj )poza Afryka) gdzie jest tak wysoka zachorowalnosc wszelkiej masci
                                  oskarzonych?

                                  Nigdy się nad tym nie zastanawiałem. Wiem natomiast, ze legenda
                                  o "pomroczności", rzekomo "wymyślonej" przez obrońcę, która rzekomo miała
                                  doprowadzić do uniewinnienia (choć było odwrotnie) jest jedną z trwalszych i
                                  bzdurniejszych legend III RP.

                                  • wilkstein Re: przeczytaj jeszcze raz 13.08.05, 16:22
                                    To moze sie lepiej zastanow, a patom piszi ... OK? Nie ma takiego drugiego kraju gdzie kazdy
                                    oskarzony od razu choruje i mu to uchodzi. Polski wymiar sprawiedliwosci to farsa, ktora nie ma
                                    rownej nawet w demoludach!

                                    Najszkodliwszy mit w PRL-bis to mit o rzekomym obaleniu komuny przez Walese i JP2!
                                    Rosjanie smieja sie z tego przy kazdej kolejce samogonu ...
                                    • mn7 Re: przeczytaj jeszcze raz 13.08.05, 16:26
                                      wilkstein napisała:

                                      > To moze sie lepiej zastanow, a patom piszi ... OK? Nie ma takiego drugiego
                                      kraju gdzie kazdy
                                      > oskarzony od razu choruje i mu to uchodzi.

                                      Co to niby znaczy "uchodzi"? Jeśli jest rzeczywiście chory, to wyciągane sa z
                                      tego odpowiednie wnioski (jak w kazdym innym kraju). Jeśli nie - nic mu to nie
                                      daje. Tak jak w dyskutowanym tu przypadku nic oskarzonemu nie dało.

                                      • wilkstein Re: przeczytaj jeszcze raz 13.08.05, 16:34
                                        Jest dobrze i bedzie jeszcze lepiej ... tak w wymiarze sprawiedliwosci jak i w lecznictwie. Moze
                                        Pomroczanie powinni opatentowac na kraje Unii czysto nadwislanski zwyczaj L4?
                                        To moze polozyc na lopatki Zachod, prawda?

                                        Teraz Polska!
                              • joannabarska Re: Zapamiętajcie to sobie raz na zawsze. 13.08.05, 21:28
                                Nie wiem o co Ci chodzi. Kto ma zapamiętac? Ja - prawniczka po KULu?
                                • oborovy Re: Zapamie˛tajcie to sobie raz na zawsze. 14.08.05, 15:17
                                  Czy to mialo byc "prawiczka" po KUL-u? Podobniez tam dziouchy nosza pasy cnoty nawet pod
                                  prysznic ... po co zakladac uniwerek, zeby uczyc rozanca i kilku bzdetow z ksiazeczki do
                                  nabozenstwa ... zenada!
                                  • bracia_zbrojek Re: Zapamie˛tajcie to sobie raz na zawsze. 16.08.05, 15:42
                                    Oborowy, jesli sam jestes prawiczkiem, to nie obrazaj innych.
                                    • oborovy Re: Zapamie˛tajcie to sobie raz na zawsze. 16.08.05, 18:12
                                      Juz niedlugo Pan Przewodniczacy wam pokaze strusie co to znaczy sobie robic
                                      jajca z Samejbrony!
                            • czytaczgazet Pomroczna jako przeciwienstwo Najjasniejszej... 16.08.05, 15:20
                              A mnie nazwa Pomroczna, rzeczywiscie uzywana przez NIE, kojarzy sie po prostu z przeciwienstwem
                              do historycznie znanego i niegdys uzywanego okreslenia Najjasniejsza Rzeczpospolita...

                              Pomrocznosc jasna, wymyslona przez adwokata syna Walesy, znakomicie wpisuje sie w owo
                              przeciwienstwo panstwa, ktore nam sie marzylo.
                              • mn7 znowu to samo 16.08.05, 15:37
                                czytaczgazet napisał:

                                > A mnie nazwa Pomroczna, rzeczywiscie uzywana przez NIE, kojarzy sie po prostu
                                z
                                > przeciwienstwem
                                > do historycznie znanego i niegdys uzywanego okreslenia Najjasniejsza
                                Rzeczpospo
                                > lita...
                                >
                                > Pomrocznosc jasna, wymyslona przez adwokata syna Walesy,

                                I znowu to samo.... Przeczytaj sobie powyżej, jak było naprawdę, bo nie ma
                                sensu pisaneie dziesiąty raz tego samego.

                                znakomicie wpisuje sie
                                > w owo
                                > przeciwienstwo panstwa, ktore nam sie marzylo.

                                Wpisuje się? I to "znakomicie"? Co się "znakomicie wpisuje"? Prawidłowe
                                wykonywanie swojej pracy przez adwokata (bo jego psim obowiązkiem jest
                                bronienie klienta) źle świadczy o Polsce?????? O czym ty mówisz?
                                • czytaczgazet Ale my nie o tym.... 16.08.05, 16:00
                                  Nie kwestionuje ani prawa do obrony, ani prawa adwokata do siegania po najrozniejsze metody w celu
                                  obrony swojego klienta. Ale mam prawo, podobnie jak wielu ludzi w tym kraju, by kpic sobie z
                                  pomrocznosci jasnej w przypadku syna Walesy jak i doprowadzenia sie do stanu upojenia przy pomocy
                                  syropu przez pana mecenasa. M.in. dlatego, ze oba te pomysly zawiodly i w pierwszym wypadku sad, a
                                  w drugim prokuratura II instancji nie daly sie nabrac na wybiegi adwokata.
                                  A moze mn7 wierzy, ze mlody Walesa byl w stanie pomrocznosci jasnej a pan mecenas upil sie
                                  lekarstwem?
                                  A tak na marginesie - nasza dyskusja w tym watku dotyczy pochodzenia okreslenia Pomroczna!!!
                                  Pouczanie, co mamy sobie zapamietac brzmi smiesznie, zwlaszcza kiedy jest kierowane do ludzi,
                                  ktorzy maja pojecie o prawie....
                                  • mn7 o tym, o tym ... 16.08.05, 16:22
                                    czytaczgazet napisał:

                                    > Nie kwestionuje ani prawa do obrony, ani prawa adwokata do siegania po
                                    najrozni
                                    > ejsze metody w celu
                                    > obrony swojego klienta. Ale mam prawo, podobnie jak wielu ludzi w tym kraju,
                                    by
                                    > kpic sobie z
                                    > pomrocznosci jasnej w przypadku syna Walesy jak i doprowadzenia sie do stanu
                                    up
                                    > ojenia przy pomocy
                                    > syropu przez pana mecenasa. M.in. dlatego, ze oba te pomysly zawiodly i w
                                    pierw
                                    > szym wypadku sad, a
                                    > w drugim prokuratura II instancji nie daly sie nabrac na wybiegi adwokata.

                                    Trochę sprzeczne jest to, co piszesz na początku i na końcu.

                                    > A moze mn7 wierzy, ze mlody Walesa byl w stanie pomrocznosci jasnej a pan
                                    mecen
                                    > as upil sie
                                    > lekarstwem?

                                    A niby dlaczego miałbym wierzyć? Nie wierzę, rozumiem jednak, że mieli prawo
                                    szuakć takich wymówek i w innych krajach zapewne też by szukali. Nawet nie
                                    wyobrażasz sobie, jakie nieprawdopodobne historie opowiadają obrońcy przed
                                    brytyjskimi sądami. Czy cierpi na tym autorytet państwa???

                                    > A tak na marginesie - nasza dyskusja w tym watku dotyczy pochodzenia
                                    okreslenia
                                    > Pomroczna!!!

                                    Wzięło się z fałszyej historyjki, jakoby pewien "wysoko urodzony" oskarżony
                                    został uniewinniony, bo sąd jakoby wymyślił jakoby nieznany stan "pomroczności
                                    jasnej".
                                    Jak wiesz, było inaczej.

                                    > Pouczanie, co mamy sobie zapamietac brzmi smiesznie, zwlaszcza kiedy jest
                                    kiero
                                    > wane do ludzi,
                                    > ktorzy maja pojecie o prawie....

                                    Oj, to ostatnie jest bardzo wysoce watpliwe, niestety. Może Ty masz pojęcie i
                                    to niemałe, ale większośc wypowiadających się...
                                    • czytaczgazet Re: o tym, o tym ... 16.08.05, 16:32
                                      Przeciez wszystkich, lub prawie wszystkich, smieszy uzycie argumentu pomrocznosci jasnej.
                                      Znajomosc prawa, ktora jest rzeczywiscie niewielka w naszym spoleczenstwie, nie ma tu nic do rzeczy.
                                      Bede tez bronic wlasnego zdania, ze kraj, w ktorym prokurator uznal, ze pan mecenas upil sie
                                      lekarstwem, to dowod na pomrocznosc tego kraju.
                                      • mn7 Re: o tym, o tym ... 16.08.05, 16:49
                                        czytaczgazet napisał:

                                        > Przeciez wszystkich, lub prawie wszystkich, smieszy uzycie argumentu
                                        pomrocznosci jasnej.

                                        A dlaczego śmieszy? Bo ludzie myślą, że to jakaś bzdura wymyślona, żeby pod
                                        takim pretekstem ktoś się wywinął od odpowiedzialności. Tymczasem nie jest to
                                        bzdura i nikt się nie wywinął
                                        Właśnie w tym rzecz!

                                        > Znajomosc prawa, ktora jest rzeczywiscie niewielka w naszym spoleczenstwie,
                                        nie
                                        > ma tu nic do rzeczy.

                                        Ma i to bardzo dużo. Gdyby świadomośc prawana nie była na tak katastrofalnym
                                        poziomie, to nikomu by do głowy nie przyszło mieć do obrońcy pretensje, że
                                        rzetelnie wykonuje swoją pracę. Nikomu by tez do głowy nie przyszło czynienie
                                        tak idiotycznych uogólnień o całym państwie.
                                        Nie takie rzeczy dzieją się w sądach w Anglii albo w Niemczech I co?

                                        • czytaczgazet Re: o tym, o tym ... 16.08.05, 17:50
                                          Nie wywinal sie, ale przeciez obroncy chodzilo o to, zeby sie wywinal... I przy ukladach panujacych w
                                          trojmiejskich sadach mogl sie wywinac....
                                          Mam z nimi troche kontaktow i wiem, ze nie takie numery tam przechodzily. A akurat mecenas W., jako
                                          szef tamtejszej rady adwokackiej, naprawde byl potega...
                                          I jeszcze jedno! Mam wrazenie, ze sie nie rozumiemy. Nikt chyba nie ma pretensji do mecenasa, ze
                                          siega po rozne argumenty, w tym taki. Uwazam jednak, ze na to, iz jest to Rzeczpospolita Pomroczna,
                                          wskazuje fakt, ze mecenas siegnal po dowod falszywy - opinia bieglego o pomrocznosci jasnej
                                          mlodego Walesy musiala byc po prostu zalatwiona. Adwokat musial sobie z tego zdawac sprawe i bral
                                          w tym udzial, narazajac swoj autorytet i przechodzac do historii jako ten, ktory wypromowal
                                          pomrocznosc jasna... Czy to kogos smieszy czy nie, to kwestia poczucia humoru. Mnie smieszy,
                                          podobnie jak 2 promille w wyniku wypicia syropu, w co prokuratura uwierzyla umarzajac
                                          postepowanie....
                                          • mn7 Re: o tym, o tym ... 16.08.05, 18:45
                                            czytaczgazet napisał:

                                            > Nie wywinal sie, ale przeciez obroncy chodzilo o to, zeby sie wywinal...

                                            Przeciez od tego jest obrońca. Dopiero co twierdziłeś, że doskonale to
                                            rozumiesz i miałeś mi za złe, że Cię niepotrzebnie pouczam.

                                            > I przy
                                            > ukladach panujacych w
                                            > trojmiejskich sadach mogl sie wywinac....

                                            Nie przeczę.

                                            > Mam z nimi troche kontaktow i wiem, ze nie takie numery tam przechodzily. A
                                            aku
                                            > rat mecenas W., jako
                                            > szef tamtejszej rady adwokackiej, naprawde byl potega...
                                            > I jeszcze jedno! Mam wrazenie, ze sie nie rozumiemy. Nikt chyba nie ma
                                            pretensj
                                            > i do mecenasa, ze
                                            > siega po rozne argumenty, w tym taki. Uwazam jednak, ze na to, iz jest to
                                            Rzecz
                                            > pospolita Pomroczna,
                                            > wskazuje fakt, ze mecenas siegnal po dowod falszywy - opinia bieglego o
                                            pomrocz
                                            > nosci jasnej

                                            O czym Ty mówisz? Biegłych powołuje sąd! Tak też uczynił w tej sprawie i
                                            własnie biegli WYKLUCZYLI pomrocznośc jasną. Rola obrońcy była taka, że
                                            podniósł wątpliwość. Biegli tę wątpliwośc rozwiali.

                                            > mlodego Walesy musiala byc po prostu zalatwiona. Adwokat musial sobie z tego
                                            zd
                                            > awac sprawe i bral
                                            > w tym udzial, narazajac swoj autorytet

                                            Broniąc prawidłowo i zgodnie z prawem swego klienta "narażał swój autorytet"?
                                            gdyby fałszował dowody, stosował bezprawne wybiegi - wtedy tak, ale nie
                                            składając banalny wniosek o zbadanie klienta przez biegłych!

                                            > podobnie jak 2 promille w wyniku wypicia syropu, w co prokuratura uwierzyla
                                            uma
                                            > rzajac
                                            > postepowanie....

                                            przyznasz chyba jednak, że to inna sprawa.


                                            • oborovy Re: o tym, o tym ... 16.08.05, 18:47
                                              Ojciec Romka-Szkapy tez jest biegly (biegal do ORMO z donosami) ... zenada!
                                            • czytaczgazet Re: o tym, o tym ... 17.08.05, 13:17
                                              Pan mecenas skorzystal z opinii bieglego lekarza (z listy bieglych), ktory oswiadczal, ze mlodego
                                              Walese dotknela pomrocznosc jasna. O tej opinii smiem twierdzic, ze zostala przez pana mecenasa
                                              zalatwiona, by jego klient wywinal sie. I oczywiscie to by mu sie chwalilo, gdyby nie to, ze adwokat
                                              musial wiedzieć, iz to jest opinia falszywa.
                                              Biegly powolany przez sad ocenil inaczej, i na zdrowy rozsadek, zgodnie z prawda, ze to bzdura.
                                              Siegniecie po falszywy argument przez adwokata, nie jest chyba zgodne z etyka tego zawodu?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka