Dodaj do ulubionych

Kapuściński może dostac Nobla

02.10.05, 12:40
To oczywiscie mrzonka. Choc z calego serca mu tego zycze.
Fakt, ze Rzepa napisala w ogole taki marzycielski tekst bardzo mnie podbudowal
i nastawil przyjaznie na caly likend.
:))))))))))
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_051001/kultura/kultura_a_1.html?k=on;t=2005092620051002
Obserwatorzy poczynań Akademii Szwedzkiej uważają, że w tym roku Nobla otrzyma
twórca literatury faktu.

Oznaczałoby to, że jednym z najpoważniejszych kandydatów jest Ryszard
Kapuściński. Autora "Hebanu" nazywa się Czarodziejem Reportażu i porównuje z
takimi pisarzami, jak Norman Mailer, Truman Capote i Bruce Chatwin.

- Pojawiają się głosy, że Akademia chce rozszerzyć wybór nagrodzonych książek.
Ma to oznaczać otwarcie drzwi do literackiego Nobla dla takich pisarzy jak
Kapuściński - powiedziała Eva Bonnier, szefowa szwedzkiego wydawnictwa
Bonnier, które wydaje książki polskiego reportera. Potwierdził to Ola Larsmo,
krytyk współpracujący z gazetą "Dagens Nyheter".

Na noblowskiej giełdzie wymieniane są także te same nazwiska, co w poprzednich
latach. Szansę mają więc izraelski prozaik i eseista Amos Oz, szwedzki poeta
Tomas Transtroemer, Albańczyk Ismail Kadaré czy Amerykanie: Philip Roth i
Joyce Carol Oates.

- Z rezerwą podchodzę do tego typu spekulacji - powiedziała "Rz" osoba
zbliżona do Akademii Szwedzkiej. - Od dawna nie ma żadnych przecieków,
wszystkie decyzje zapadają w tajemnicy i komentowanie czegokolwiek przed
ogłoszeniem werdyktu jest bezsensowne. Oczywiście, Kapuściński zasługuje na
Nobla, ale to wszystko, co można teraz powiedzieć.

- O tym, że Kapuściński powinien dostać Nagrodę Nobla, wiem od bardzo dawna -
powiedziała "Rz" Hanna Krall. - Nikt tak jak on nie łączy wielkiej wiedzy z
urodą słowa.

- W drugiej połowie lat 70. Rysiek zaczął przynosić do warszawskiej "Kultury",
gdzie razem pracowaliśmy, fragmenty "Cesarza" -wspomina Jerzy Jaruzelski,
historyk. - Wraz z kolegami z redakcji byliśmy pierwszymi czytelnikami tych
tekstów. Niespodziewanie uświadomiliśmy sobie, że to nie tylko rzecz o
Etiopii, ale również o naszym kraju. Nie wiem, na ile autor zdawał sobie z
tego sprawę, ale wtedy w jego pisarstwie zaszła zmiana - egzotyczny reportaż
stał się wielką metaforą.

-Nobel dla Kapuścińskiego byłby spełnieniem naszych marzeń. Jestem przekonany,
że tej nagrodzie przyklasnąłby cały czytający świat - powiedział Jerzy Illg z
wydawnictwa Znak. - Mam pretensję do Akademii, że ograniczała się dotąd do
wąsko pojmowanej literatury pięknej, nie dostrzegając takich gatunków, jak
science fiction, literatura dziecięca czy literatura faktu. Na Nobla
zasługiwała Astrid Lindgren, nagroda od dawna należy się Stanisławowi Lemowi i
cenionemu nie tylko w Europie Kapuścińskiemu. Akademia ma teraz szansę
rehabilitacji za tak niefortunne decyzje, jak wyróżnienie Dario Fo czy
Elfriede Jelinek.

Nakładem Znaku ukazała się bestsellerowa książka "Podróże z Herodotem" i
"Autoportret reportera" -wybór wywiadów, jakich Kapuściński udzielił prasie
krajowej i światowej. Jakie są dalsze plany wydawnictwa?

-Rozmawiamy z autorem o różnych projektach. Mamy przygotowane wykłady, które
Ryszard Kapuściński wygłosił w Wiedniu, w Instytucie Nauk o Człowieku.
Pracujemy też nad kolejnym tomem skonstruowanym z wywiadów. Książki miały się
ukazać w przyszłym roku - mówi Illg. - Czy termin wydania zostanie
przyspieszony? Czekamy na informacje ze Sztokholmu.

Akademia Szwedzka nie zadecydowała jeszcze, kiedy zostanie ogłoszone nazwisko
laureata. Stanie się to 6 października albo tydzień później. Werdykt bowiem
zawsze jest ogłaszany w czwartek.
BARTOSZ MARZEC
Obserwuj wątek
    • emerytka.z.rzeszowa Nobel Kapuścińskiemu by się przydał, ale 02.10.05, 12:46
      nie wiem jak zareagowałaby wściekła prawica gdyby przeczytała jego teksty z lat
      czterdziestych i pięćdziesiątych, w których wychwalał Stalina i Polskę Ludową.
      Moim zdaniem nie ma się czego wstydzić (nawet Herbert tak przecież pisał, bo
      musiał), ale pamiętam prostackie nagonki na panią szymborską za jeden (!!)
      wierszyk o wojnie w KOrei. To już sobie wyobrażam co będzie z Kapuścińskim.

      Ale perspektywa Nobla oczywiście cieszy, tak jak cieszą zwycięctwa polskich
      sportowców na Olimpiadach. Należy się to panu Ryszardowi jak psu zupa za np.
      świetne reportaże o biedzie w Afryce i bestialstwie Portugalczyków Salazara.

      PS. Czy teraz przypadkiem nie powinien dostać Nobla ktoś z Azji?
      • ariadna-enta Re: Nobel Kapuścińskiemu by się przydał, ale 02.10.05, 18:47
        emerytka.z.rzeszowa napisała:

        > nie wiem jak zareagowałaby wściekła prawica gdyby przeczytała jego teksty z
        lat
        >
        > czterdziestych i pięćdziesiątych, w których wychwalał Stalina i Polskę
        Ludową.
        > Moim zdaniem nie ma się czego wstydzić (nawet Herbert tak przecież pisał, bo
        > musiał), ale pamiętam prostackie nagonki na panią szymborską za jeden (!!)
        > wierszyk o wojnie w KOrei. To już sobie wyobrażam co będzie z Kapuścińskim.
        >
        > Ale perspektywa Nobla oczywiście cieszy, tak jak cieszą zwycięctwa polskich
        > sportowców na Olimpiadach. Należy się to panu Ryszardowi jak psu zupa za np.
        > świetne reportaże o biedzie w Afryce i bestialstwie Portugalczyków Salazara.
        >
        > PS. Czy teraz przypadkiem nie powinien dostać Nobla ktoś z Azji?

        Wściekła prawica wie coś niecoś o przeszłości pana Kapuścińskiego i twierdzi,że
        nie jest on prawdziwym Polakiem i nagroda mu się nie należy,ale mnie to guzik
        obchodzi jego książki zwłaszcza "Imperium" są wspaniałe gość ma świetny styl
        pisarski . Aczkolwiek jego "młodzieńcz" miłość do komuny nie przynosi mu
        wielkiej chwały jego póżniejsza działalność niweluje to niekorzystne światło.
        Kibicuję mu całym sercem.
        • bladatwarz Re: Nobel Kapuścińskiemu by się przydał, ale 02.10.05, 19:42
          Emerytko, Kapuscinski pisal reportaze z NOwej Huty i to bez pisania glupstw w
          stylu Wislawy czy Bronisława.
    • hercule_poirot Uważam , R.Kapuscińskiemu Nobel jak najbardziej 02.10.05, 19:12
      się należy i nic do tego nie mają lata działania na niwie reporteskiej w
      okresie "ciężkiej komuny" ( poczatek lat 50 do kresu odwilży w 1956 ).
      R.Kapusciński relacjonował jak wygląda życie w kraju w tym okresie i
      bezposrednio po 56 - vide cykl reportazy "Busz po polsku".Nikt rozsądny nie
      będzie stawiał żadnych zarzutów mając na uwadze całokształt dokonań tego
      pisarza w zakresie literatury faktu .Ma szanse na to trofeum o ile faktycznie
      Szwedzka Akademia wprowadzi to kryterium w dzidzinie literatury.
      Tylko chore z "nienawiści" i stale "jatrzące" ( bo tylko tak moga dac sobie
      upust swoim "chuciom" ) "babcie z Rzeszowa" moga wprowadzać ferment wsród
      Polaków , którzy w ogóle nie zastanawiają się nad takimi imponderabiliami.
      Tylko takie mieniące się "lewicowymi poglądami" "emerytki z Rzeszowa" , które
      mają do cna wyprane "zwoje mózgowe" poprzez indoktrynacje przeprowadzone w
      ich "Alma mater" ( zapewne WSNS Norberta Michty ) mogą dokonywać takich chorych
      analiz.....
    • read1 dyskusja na ten temat na FŚ 02.10.05, 20:05
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=29748720
    • nielubiegazety2 [...] 02.10.05, 21:34
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • homosovieticus z Normanem Mailerem i Trumanem Capote 02.10.05, 21:40
      porównywać Kapuścińskiego toz to obraza dla obydwu amerykańskich pisarzy.
      • gargamel.z.rm a kiedy twoj szef zacznie go zatapiac ? 02.10.05, 21:44
        Przeciez to hanba aby czlowiek nie zwizany z RM dostal Nobla.
        Zawisc przez ciebie przemawia. Idz lepiej sprzatac kruchte.
    • homosovieticus Literatura faktu toz to klasyczny bełkot. Nie może 02.10.05, 21:44
      być takiej literatury.
      Faktami zajmuje się nauka i czasami prokurator!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka