Dodaj do ulubionych

Jak SLD-UP wypadło z wyborów w Sokółce

IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 04.10.02, 21:26
Nic dodać nic ująć - całe SLD. Pijane, nieodpowiedzialne,
kłutliwe, kryminalne, zakłamane, fałszywe i niekompetentne.
Ludzie mądrzy nigdy by sie z takim towarzystwem nie kumali.
Wyborcy nie glosujcie na ludzi z tej partii. Poszukajcie
uczciwych, uczynnych, kompetentnych i mądrych - nie muszą
należeć do jakiejś partii by mogli coś zrobić dla
współmieszkańców, jak im da się sznasę na pewno jej nie zmarnują
i was nie oszukają, nie zachleją nie okradną. Takich jest wśród
nas sporo wystarczy się porozglądać.
Obserwuj wątek
    • Gość: tom Re: Jak SLD-UP wypadło z wyborów w Sokółce IP: *.qc.sympatico.ca 04.10.02, 23:38
      to czerwona holota !!
    • Gość: Kinga Re: Jak SLD-UP wypadło z wyborów w Sokółce IP: *.nycap.rr.com 05.10.02, 01:51
      CHa, CHa,Cha.....

      Basiulek, zamiast robic durnowate programy w TVB, za pieniadze
      podatnikow, wez sie piczko do rozpoznania ludzi, ktorzy
      prezentuja. Czerwone Dno.
    • Gość: Ja Re: Jak SLD-UP wypadło z wyborów w Sokółce IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.02, 07:30
      Czy Policjanci sa apolityczni? TAk - nie maga byc czlonkami
      partii (np SLD) ale moga startowac z listy SLD. I oczywiscie nie
      sa czlonkami mafii tylko sa na jej listach. Listach plac.
    • Gość: w/w Re: Jak SLD-UP wypadło z wyborów w Sokółce IP: 212.182.32.* 05.10.02, 10:25
      Trzeba by całe SLD wyawlić z Polski z ich porządki...i bycie w
      dyspozycji
    • Gość: Oszołom z RM Re: Jak SLD-UP wypadło z wyborów w Sokółce IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.10.02, 10:36
      No to nie ma już żadnych przeszkód by LPR przejęła w tym mieście czy powiecie
      pełnię władzy
    • Gość: stażysta Re: Jak SLD-UP wypadło z wyborów w Sokółce IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.02, 10:58
      Gość portalu: Kris P. napisał(a):

      > Nic dodać nic ująć - całe SLD. Pijane, nieodpowiedzialne,
      > kłutliwe, kryminalne, zakłamane, fałszywe i niekompetentne.
      > Ludzie mądrzy nigdy by sie z takim towarzystwem nie kumali.
      > Wyborcy nie glosujcie na ludzi z tej partii. Poszukajcie
      > uczciwych, uczynnych, kompetentnych i mądrych - nie muszą
      > należeć do jakiejś partii by mogli coś zrobić dla
      > współmieszkańców, jak im da się sznasę na pewno jej nie
      zmarnują
      > i was nie oszukają, nie zachleją nie okradną. Takich jest
      wśród
      > nas sporo wystarczy się porozglądać.

      W Sokółce może SLD wypadło, ale już dawno tzw. (dla pośmiewiska
      chyba) Unia Wolności wypadła z gry w całej Polsce, choć cała
      składała się z takich zarozumiałych bufonów, jak autor tego
      tekstu, a jeszcze rozporządzała i poparciem i pieniędzmi
      zagranicznych wujków!
      • Gość: jot Re: Jak SLD-UP wypadło z wyborów w Sokółce IP: 81.15.184.* 05.10.02, 15:24
        Ponieważ jesteś "stażystą" - nie dziwię się twoim(celowo małą literą)poglądom.
      • Gość: Kki Re: Jak SLD-UP wypadło z wyborów w Sokółce IP: *.ust.tke.pl 05.10.02, 16:36
        Stażysta zeprezentował swoje kompleksy wobec ludzi znacznie od
        niego mądrzejszych. Przy takim swoim rozumku, to zdaje się, że
        stażystą zostanie na wieki wieków.
        Może dopiero na starość, w jakimś przypadkowym przebłysku
        zorientuje się, że należało słuchać właśnie tych mądrych ludzi,
        a nie jakichś Leperów, Millerów, "ojców dyrektorów", Urbanów i
        jeszcze pozostałą zgraję tyleż nawiedzonych, co oszołomionych.
        A propos, już niedługo wybory - będziesz mógł dać upust swej
        nienawiści do znacznie mądrzejszych. Napewno znajdziesz dla
        siebie na listach tych od Leppera, Wrzodaka, czy
        nietrzeźwiejących z SLD
      • Gość: chejski Taki młody, a już ma dobrze w głowie poukładane... IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 05.10.02, 22:31
        Choć tak naprawdę, to szkoda, że nie ma w Polsce silnej prawicy.
        Konkurencja zmusza do podnoszenia jakości. Taka "gra do jednej
        bramki" jest szkodliwa dla Polski.

        Inną sprawą jest, że po obu stronach w Polsce nie ma
        profesjonalnych polityków. Za rządzenie biorą się amatorzy. Jak
        widzę, że na radnych, posłów itd. pchają się nauczyciele,
        lekarze, to mi się słabo robi.
        Jedynym pozytywnym efektem buzkowej reformy zdrowia jest to, że
        dość szybko wyszło na jaw, do którego lekarza garną się
        pacjenci, a od którego uciekają.
        I co ma taki "opuszczony" lekarz zrobić? Na gwałt zapisuje się
        do partii rządzącej w danej miejscowości. Stara się być
        spolegliwy. Zawsze się znajdzie ktoś komu potrzeba załatwić
        jakąś operację, albo konsultacje itp. I tak się pcha do góry.
        Wkręca na listy...
        Lekarz to zawód społecznego zaufania, to zbiera głosy...

        Przyjrzyjcie się w swoich miejscowościach (nie patrząc na
        partię) kto startuje. Jakie ma doświadczenie w zarządzaniu i
        dokonajcie właściwej selekcji. Tych biednych też utrącajcie. Jak
        się nie umiał w życiu ustawić, to Wasze miasto też załatwi...

        Pozdrawiam Was (niezależnie od Waszych poglądów zawsze z dużej
        litery - to kwestia kultury) wszystkich...
    • Gość: Magis Re:SLD przyznało sobie nagrodę. IP: *.zabki.net.pl / 10.4.5.* 05.10.02, 20:50
      Włąśnie oto całe SLD, poprzednik dobrze ich scharakteryzował.
      Won na Wschód. Pamiętacie co rząd Millera obiecywał? Że w tym
      roku nie będzie podwyżek i zamrożą sobie wysokość diet.
      Pamiętacie. Tłumaczyli to obłudnie troską o publiczny pieniądz.
      A czy ktoś wie, a mało osób to wie bo media tego nie nagłaśniają
      poza skromną wzmianką w TVN (Vivat TVN!!) iż rząd przyznał sobie
      nagrody za zarządzanie w łąćznej kwocie 2 mln zł (czyt. DWÓCH
      MILONÓW PLN). A jak sądzicie czyje to były pieniądze?
      Cóz, zobowiązali się tylko nie podnosić diet. O innych
      apanażach nie było mowy.
    • Gość: Harry Re: Jak SLD-UP wypadło z wyborów w Sokółce IP: *.proxy.aol.com 06.10.02, 04:18
      SLD to czerwona szlachta. Sa to ludzie wyselekcjonowani przez
      obce mocarstwo w celu zgnebienia narodu polskiego. Przez wiele
      lat przywlaszczali sobie nasze zdobycze materialne a dla reszty
      obywateli musialy wystarczyc glodowe racje, reglamentowane
      kartkami. Wybitni przedstawiciele czerwonej szlachty to: Olek-
      oszust i Leszek- przemytnik.
      Milego dnia.
      • Gość: Dziobak. Re: Jak SLD-UP wypadło z wyborów w Sokółce IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 04.11.02, 18:56
        Gość portalu: Harry napisał(a):

        > SLD to czerwona szlachta. Sa to ludzie wyselekcjonowani przez
        > obce mocarstwo w celu zgnebienia narodu polskiego. Przez wiele
        > lat przywlaszczali sobie nasze zdobycze materialne a dla reszty
        > obywateli musialy wystarczyc glodowe racje, reglamentowane
        > kartkami. Wybitni przedstawiciele czerwonej szlachty to: Olek-
        > oszust i Leszek- przemytnik.
        > Milego dnia.
        >>>>K.K-to czarna szlachta.Są to ludzie wyselekcjonowani przez obce mocarstwo-
        W, w celu zgnębienia,ogłupienia i obrabowania narodu polskiego.Przez wiele lat
        przywłaszczali sobie nasze zdobycze materialne w perfidny sposób,zabierając
        nawet za obietnicę życia wiecznego starym i naiwnym ludziom renty.Wybitni
        przedstawiciele tej czarnej szlachty to:Paweł 2-oszust i Józek-
        kolaborant,sprzedawczyk.
        >Miłego dnia.
        • Gość: salmotrutta Re: Jak SLD-UP wypadło z wyborów w Sokółce IP: *.telstraclear.net 13.11.02, 04:02
          ...do piekla pojdziesz dziobaku...za obraze Naszego Ojca Swietego...i bedziesz
          sie tam smazyl w goracej smole...wraz ze wszystkimi ktorzy pisza na tym forum
          pojeborum...
    • douglasmclloyd Re: Jak SLD-UP wypadło z wyborów w Sokółce 06.10.02, 06:45
      Gość portalu: Kris P. napisał(a):

      > Nic dodać nic ująć - całe SLD. Pijane, nieodpowiedzialne,
      > kłutliwe, kryminalne, zakłamane, fałszywe i
      niekompetentne.
      > Ludzie mądrzy nigdy by sie z takim towarzystwem nie kumali.
      > Wyborcy nie glosujcie na ludzi z tej partii. Poszukajcie
      > uczciwych, uczynnych, kompetentnych i mądrych - nie muszą
      > należeć do jakiejś partii by mogli coś zrobić dla
      > współmieszkańców, jak im da się sznasę na pewno jej nie
      zmarnują
      > i was nie oszukają, nie zachleją nie okradną. Takich
      jest wśród
      > nas sporo wystarczy się porozglądać.

      Ustalenie listy SLD na trzeźwo było niemożliwością. Tylko
      po paru głębszych dało się wpisać nazwiska tych wieprzy.
      Na całe szczęście otrzeźwienie przyszło zbyt późno.
    • Gość: krzys52 Czy Ty Mowisz O Tym Samym Artykule? (w srodku) IP: *.proxy.aol.com 06.10.02, 07:49
      iwo 04-10-2002

      Listy kandydatów SLD-UP do rady powiatu sokólskiego nie zostały zarejestrowane
      w dwóch z czterech okręgów. Pełnomocnik komitetu Grzegorz Daszuta nie
      dostarczył ich na czas do komitetu wyborczego, bo był... niedysponowany

      Przypomnijmy, że na zarejestrowanie list kandydatów w wyborach do samorządów
      był czas do ubiegłego piątku do północy.

      Daszuta przyznał się przed zrozpaczonymi kandydatami i lokalnymi działaczami
      SLD, że był niedysponowany oraz przeprosił za swoje zachowanie. O tym, dlaczego
      był niedysponowany, wszyscy wiedzą - nieoficjalnie mówi się, że był to skutek
      spożycia alkoholu - ale nikt głośno nie chce tego potwierdzić.

      Na niezarejestrowanych listach znajdowali się znani w powiecie ludzie m.in.
      dyrektor gimnazjum w Krynkach, komendant policji w Dąbrowie Białostockiej oraz
      jeden z obecnych radnych powiatowych. Ich szanse w wyborach były bardzo duże.
      Swoją szansę w wyborach stracił też Jan Jurgiel, prezes Gminnej
      Spółdzielni "Samopomoc Chłopska" w Sidrze, który powiedział nam: - Byłem na
      drugim miejscu na liście i miałem ogromne poparcie wśród mieszkańców, a przez
      takie nieodpowiedzialne działanie ludzi z SLD moje wysiłki poszły na marne.

      Na szczęście dla koalicji w Sokółce było dwóch pełnomocników komitetu
      wyborczego. Ten drugi zarejestrował swoje dwie listy.

      Grzegorz Daszuta zajmował się ostatnio wydawaniem lokalnej gazety i pracował w
      sokólskim biurze posłanki SLD Barbary Ciruk. Prawdopodobnie zostanie wyrzucony
      z partii. O tym zadecyduje sztab wojewódzki SLD.
      ..
      :::::::
      Bo czuje, ze skopiowalem cos innego(?)

      • Gość: pol Re: Czy Ty Mowisz O Tym Samym Artykule? (w srodku IP: 68.22.205.* 06.10.02, 07:56
        Ci co w SLD chcieli cos osiagnac juz to osiagneli, a po nich to chocby potop.W
        UE maja zapewnione synekury.Oj durnasz ty wyborcza czeladzi, oj durnasz.

        pozdr
      • Gość: Grzegorz Daszuta Re: Czy Ty Mowisz O Tym Samym Artykule? (w srodku IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 29.10.02, 17:17
        krzys52 napisał(a):

        iwo 04-10-2002

        Listy kandydatów SLD-UP do rady powiatu sokólskiego nie zostały zarejestrowane
        w dwóch z czterech okręgów. Pełnomocnik komitetu Grzegorz Daszuta nie
        dostarczył ich na czas do komitetu wyborczego, bo był... niedysponowany

        Przypomnijmy, że na zarejestrowanie list kandydatów w wyborach do samorządów
        był czas do ubiegłego piątku do północy.

        Daszuta przyznał się przed zrozpaczonymi kandydatami i lokalnymi działaczami
        SLD, że był niedysponowany oraz przeprosił za swoje zachowanie. O tym, dlaczego
        był niedysponowany, wszyscy wiedzą - nieoficjalnie mówi się, że był to skutek
        spożycia alkoholu - ale nikt głośno nie chce tego potwierdzić.

        Na niezarejestrowanych listach znajdowali się znani w powiecie ludzie m.in.
        dyrektor gimnazjum w Krynkach, komendant policji w Dąbrowie Białostockiej oraz
        jeden z obecnych radnych powiatowych. Ich szanse w wyborach były bardzo duże.
        Swoją szansę w wyborach stracił też Jan Jurgiel, prezes Gminnej
        Spółdzielni "Samopomoc Chłopska" w Sidrze, który powiedział nam: - Byłem na
        drugim miejscu na liście i miałem ogromne poparcie wśród mieszkańców, a przez
        takie nieodpowiedzialne działanie ludzi z SLD moje wysiłki poszły na marne.

        Na szczęście dla koalicji w Sokółce było dwóch pełnomocników komitetu
        wyborczego. Ten drugi zarejestrował swoje dwie listy.

        Grzegorz Daszuta zajmował się ostatnio wydawaniem lokalnej gazety i pracował w
        sokólskim biurze posłanki SLD Barbary Ciruk. Prawdopodobnie zostanie wyrzucony
        z partii. O tym zadecyduje sztab wojewódzki SLD.
        ..
        :::::::
        Bo czuje, ze skopiowalem cos innego(?)
        ***************************************************

        Bardzo dobrze skopiowałeś, z ty, że tekst opublikowany w białostockim dodatku
        wyborczej nosił tytuł "Zaniemógł". A ponieważ sprawa wywołała sporo miłych
        odzewów, ja z kolei mam dla zainteresowanych jeszcze jedną kopię (dokumentu tym
        razem)złożonego dziś w sądzie:
        ***************************************************
        Sokółka, 29 października 2002 roku
        Sąd Rejonowy w Białymstoku
        III Wydział Karny
        Oskarżyciel: Grzegorz Daszuta
        Osiedle Zielone 4 m 37
        16-100 Sokółka
        Oskarżony: Jan Kwasowski
        adres do doręczeń:
        ul. Sienkiewicza 49
        15-002 Białystok

        AKT OSKARŻENIA
        I. Oskarżam Jana Kwasowskiego (jako redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej –
        Białystok”), o to, że w dniu 03 października 2002 roku w dzienniku „Gazeta
        Wyborcza - Białystok” zamieścił tekst pt.: „Zaniemógł” podpisany
        inicjałami „iwo”, (zał. Nr 1), w którym pomówił mnie o takie postępowanie,
        które poniżyło mnie w opinii publicznej i naraziło na utratę zaufania
        potrzebnego do prowadzonej przeze mnie działalności, to jest o przestępstwo
        określone w art. 212 §§ 1 i 2 w związku z art. 214 kk;
        II. Na podstawie art. 212 § 3 kk wnoszę o:
        1. Zasądzenie nawiązki w wysokości 40 tysięcy złotych na rzecz Świetlicy
        Socjoterapeutycznej działającej przy Przedszkolu Samorządowym Nr 2 w Sokółce
        (16-100 Sokółka, Osiedle Zielone 5);
        2. Zasądzenie odszkodowania w wysokości 20 tysięcy złotych na moją rzecz, jako
        pokrzywdzonego;
        III. Na podstawie art. 215 kk wnoszę o podanie wyroku do publicznej wiadomości,
        poprzez nakazanie oskarżonemu opublikowania wyroku oraz przeprosin w
        dzienniku „Gazeta Wyborcza - Białystok”.
        (...)
        UZASADNIENIE
        W dzienniku „Gazeta Wyborcza - Białystok” w wydaniu z dnia 03 października 2002
        roku ukazał się tekst pt.: „Zaniemógł” podpisany inicjałami „iwo”, (zał. Nr 1).
        Tekst zawiera szereg nieprawdziwych informacji i oszczerstw na temat mojej
        działalności jako osoby upoważnionej przez Pełnomocnika Koalicyjnego Komitetu
        Wyborczego Sojusz Lewicy Demokratycznej – Unia Pracy do wykonywania obowiązków
        pełnomocnika na terenie powiatu sokólskiego. Najbardziej drastyczne nieprawdy
        na mój temat zawarte w tym tekście to:
        1. Nieprawdziwe jest stwierdzenie, że: „Listy kandydatów SLD-UP do rady powiatu
        sokólskiego nie zostały zarejestrowane w dwóch okręgach. Pełnomocnik komitetu
        Grzegorz Daszuta nie dostarczył ich na czas do komitetu wyborczego, bo był...
        niedysponowany”
        - stwierdzenie jest nieprawdziwe, ponieważ w dniu 27 września 2002 roku to ja
        zarejestrowałem ok. godz. 12:50 dwie listy kandydatów do Rady Powiatowej w
        Sokółce, ok. godz. 21:30 zarejestrowałem trzy listy kandydatów do Rady
        Miejskiej w Sokółce, a ok. godz. 23:50 zarejestrowałem ostatnią (jedną z
        sześciu) listę kandydatów do Rady Gminnej w Janowie.
        Na szczęście istnieją potwierdzające ten stan rzeczy dokumenty wystawione przez
        komisje wyborcze.
        2. Całkowicie nieprawdziwe jest sformułowanie w tekście: „na szczęście dla
        koalicji w Sokółce było dwóch pełnomocników komitetu wyborczego. Ten drugi
        (sic!!!) zarejestrował swoje dwie listy”;
        - stwierdzenie jest nieprawdziwe, ponieważ w całym powiecie sokólskim
        upoważnienia Pełnomocnika Koalicyjnego Komitetu Wyborczego SLD-UP posiadały
        trzy osoby: Grzegorz Daszuta – obsługa wyborcza gmin: Sokółka, Krynki i Janów
        oraz list „powiatowych”; Stanisław Jodczyk – obsługa wyborcza gminy Dąbrowa
        Białostocka i Stanisław Raszkiewicz – obsługa wyborcza gminy Nowy Dwór.
        I to ja zarejestrowałem (ok. godz. 12:50) w Powiatowej Komisji Wyborczej w
        Sokółce dwie listy kandydatów do Rady Powiatowej (Okręg wyborczy Nr 1 – Dąbrowa
        Białostocka i Okręg wyborczy Nr 4 – Sokółka).
        Także ten stan rzeczy także potwierdzają dokumenty wystawione przez Powiatową
        Komisję Wyborczą.
        2. Największą natomiast krzywdę wyrządziło mi powtarzające się w inkryminowanym
        tekście kilkakrotnie sformułowanie, jakobym był „niedysponowany”, oraz zawarte
        w tytule sformułowanie jakobym „zaniemógł” w dniu rejestrowania list
        wyborczych, a także sformułowanie: „O tym, dlaczego był niedysponowany, wszyscy
        wiedzą - nieoficjalnie mówi się, że był to skutek spożycia alkoholu - ale nikt
        głośno nie chce tego potwierdzić”.
        Są to wyłącznie pomówienia i oszczerstwa.
        Dziennikarz (podpisany inicjałami – „iwo”) nie posiadał i nie ma nadal śladu
        choćby informacji, które upoważniałyby go do użycia takich sformułowań i snucia
        takich sugestii, lub powtarzania plotek, np.: „nieoficjalnie mówi się, że był
        to skutek spożycia alkoholu - ale nikt głośno nie chce tego potwierdzić”. W
        dniu 27 września 2002 roku wykonywałem swoje obowiązki od godziny 8:00 rano do
        godziny ok. 0:30 w dniu 28 września 2002 roku (o tej porze telefonowałem do
        Powiatowej Komisji Wyborczej w Sokółce, co może potwierdzić billing numeru
        telefonicznego 711 89 82 zainstalowanego w Biurze Poselskim SLD w Sokółce).
        W ciągu całego tego dnia wielokrotnie stykałem się z przedstawicielami komisji
        wyborczych: powiatowej w Sokółce (ok. godz.10:00 i 12:50), miejskiej w Sokółce
        (kilkakrotnie, ostatni raz ok. godz. 21:30) i gminnej w Janowie (ok. godz.
        23:50) i żaden z członków tych komisji nie miał ani do mojego stanu
        (niedysponowania?, nietrzeźwości???), ani do mojego sposobu funkcjonowania
        najmniejszych zastrzeżeń.
        Stwierdzenia dziennikarza podpisanego „iwo” o moim rzekomym „niedysponowaniu”,
        a nawet „skutku spożycia alkoholu” w dniu 27 września 2002 roku są jedynie
        wyssanymi z palca i bardzo krzywdzącymi mnie pomówieniami i oszczerstwami.
        ***
        Wszystkie fakty przedstawione przeze mnie w niniejszym Akcie Oskarżenia
        dziennikarz podpisany inicjałami „iwo” mógł sprawdzić, telefonując chociażby do
        Powiatowej (i Gminnych) Komisji Wyborczych w Sokółce i Janowie.
        Nie zrobił tego.
        Nie wiem z jakiego powodu, mogę tylko sądzić, że był to albo objaw braku
        rzetelności zawodowej, albo przejaw złej woli. Natomiast redaktor
        naczelny „Gazety Wyborczej - Białystok”, Jan Kwasowski nie wykonał obowiązków
        ciążących na
        • Gość: bernard Re: Czy Ty Mowisz O Tym Samym Artykule? (w srodku IP: *.telia.com 04.11.02, 19:02
          SAMI SWOI!
      • Gość: Grzegorz Daszuta Re: Czy Ty Mowisz O Tym Samym Artykule? (w srodku IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 29.10.02, 17:32
        ciąg dalszy:

        ***
        Wszystkie fakty przedstawione przeze mnie w niniejszym Akcie Oskarżenia
        dziennikarz podpisany inicjałami „iwo” mógł sprawdzić, telefonując chociażby do
        Powiatowej (i Gminnych) Komisji Wyborczych w Sokółce i Janowie.
        Nie zrobił tego.
        Nie wiem z jakiego powodu, mogę tylko sądzić, że był to albo objaw braku
        rzetelności zawodowej, albo przejaw złej woli. Natomiast redaktor
        naczelny „Gazety Wyborczej - Białystok”, Jan Kwasowski nie wykonał obowiązków
        ciążących na nim z racji pełnionej funkcji przez co dopuścił do popełnienia
        przestępstwa na moją szkodę.

        Przedstawione wyżej fakty i okoliczności świadczą jednoznacznie, iż
        tekst „Zaniemógł” opublikowany w dniu 03 października 2002 roku w „Gazecie
        Wyborczej - Białystok” zawiera szereg twierdzeń i sugestii na mój temat, które
        nie mają najmniejszego związku z prawdą, (mają charakter wyłącznie pomówień i
        oszczerstw) a których nonszalanckie opublikowanie w poczytnym dzienniku
        naraziło mnie na poniżenie w opinii społecznej oraz utratę zaufania potrzebnego
        do prowadzonej przeze mnie działalności.
        I dlatego wszystkie roszczenia zawarte na wstępie niniejszego Aktu Oskarżenia
        są zasadne i powinny być uwzględnione w pełnym zakresie.
        Grzegorz Daszuta
        *******************************************************
        Pozdrowienia dla wszystkich przyjaciół SLD z tego wątku
        G.D.
        *******************************************************
        PS. A dla poprawienia wszystkim nastroju,chciałbym poinformować, że czterech z
        sześciu zarejestrowanych przeze mnie o godzinie 23:50, kiedy to rzekomo
        byłem "niedysponowany"
        pozdrawiam kandydatów SLD do Rady Gminnej w Janowie WYBORY WYGRAŁO!!!
    • Gość: Mac Re: Jak SLD-UP wypadło z wyborów w Sokółce IP: 213.25.195.* 06.10.02, 13:49
      Nieprzewidziany, uboczny skutek obniżki akcyzy na gorzałę.
    • Gość: Grzegorz Daszuta He, he, he... IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 30.10.02, 11:38
      Gość portalu: Kris P. napisał(a):

      > Nic dodać nic ująć - całe SLD. Pijane, nieodpowiedzialne,
      > kłutliwe, kryminalne, zakłamane, fałszywe i niekompetentne.
      > Ludzie mądrzy nigdy by sie z takim towarzystwem nie kumali.
      > Wyborcy nie glosujcie na ludzi z tej partii. Poszukajcie
      > uczciwych, uczynnych, kompetentnych i mądrych - nie muszą
      > należeć do jakiejś partii by mogli coś zrobić dla
      > współmieszkańców, jak im da się sznasę na pewno jej nie zmarnują
      > i was nie oszukają, nie zachleją nie okradną. Takich jest wśród
      > nas sporo wystarczy się porozglądać.
      *****************************************************************

      Tak naprawdęgdyby kogo to zainteresowało, to większa część kłamliwego tekstu
      autora podpisującego się w Gazecie Wyborczej „iwo” (zarówno w portalu, jak i w
      wersji drukowanej) JEST PRZEPISANA z innej gazety.

      PORÓWNAJMY:

      Kurier Poranny (03.10.2002 roku), akapit I (lead):
      „Koalicja SLD-UP w Sokółce nie zarejestrowala kandydatów na radnych powiatowych
      w dwóch okręgach. Grzegorz Daszuta, odpowiedzialny za rejestrację, był...
      niedysponowany.”

      Gazeta Wyborcza (03.10.2002 roku, portal internetowy Gazety oraz 04.10 2002
      roku Gazeta Wyborcza - Białystok), akapit I:

      „Listy kandydatów SLD-UP do rady powiatu sokólskiego nie zostały zarejestrowane
      w dwóch z czterech okręgów. Pełnomocnik komitetu Grzegorz Daszuta nie
      dostarczył ich na czas do komitetu wyborczego, bo był... niedysponowany.”

      Kurier Poranny (03.10.2002 roku), akapit V:

      „Wyjaśnień domagali się już podlascy działacze. Grzegorz Daszuta przyznał, że
      był niedysponowany i przeprosił za swoje postępowanie. – Mogę się tylko
      domyślać, co było przyczyną - mówi Jan Trochimiak z SLD. Domyślają się wszyscy,
      ale nikt chce oficjalnie skomentować „niedysponowania".”

      Gazeta Wyborcza (03.10.2002 roku, portal internetowy Gazety oraz 04.10 2002
      roku Gazeta Wyborcza - Białystok), akapit III:
      „Daszuta przyznał się przed zrozpaczonymi kandydatami i lokalnymi działaczami
      SLD, że był niedysponowany oraz przeprosił za swoje zachowanie. O tym, dlaczego
      był niedysponowany, wszyscy wiedzą - nieoficjalnie mówi się, że był to skutek
      spożycia alkoholu - ale nikt głośno nie chce tego potwierdzić.”
      Kurier Poranny (03.10.2002 roku), akapit V:

      Kurier Poranny (03.10.2002 roku):

      Szczęściem w nieszczęściu jest to, że w Sokółce było dwóch pełnomocników SLD.
      Obaj mieli dostarczyć po dwie listy do komisji wyborczej. Jeden z nich dotarł
      tam bez problemu, dzięki czemu połowa kandydatów na radnych powiatowych została
      zarejestrowana.

      Gazeta Wyborcza (03.10.2002 roku, portal internetowy Gazety oraz 04.10 2002
      roku Gazeta Wyborcza - Białystok):

      Na szczęście dla koalicji w Sokółce było dwóch pełnomocników komitetu
      wyborczego. Ten drugi zarejestrował swoje dwie listy.

      PIĘKNIE TO JEST, NIEWAŻNE, ŻE NIEPRAWDZIWIE.

      ***

      Jeszcze lepszy jest „oszołom z RM” (IP *.poznan.sdi.tpnet.pl), który cytując
      (chyba) „Nasz Dziennik” rozpędził się w fantazjach jeszcze dalej niż Bartosz
      Wacławski Z "Kuriera Porannego" i „iwo” z GW.

      ZACYTUJMY:

      „Koalicja SLD - UP w Sokółce nie zarejestrowała kandydatów na radnych
      powiatowych w dwóch okręgach. Ten, który miał to zrobić, Grzegorz Daszuta,
      był „niedysponowany” i zapomniał o swoim obowiązku. Grzegorz Daszuta kilka
      miesięcy temu, kiedy posłanka SLD Barbara Ciruk otworzyła biuro poselskie w
      Sokółce, znalazł u niej pracę jako asystent. Z powodu licznych skarg na jego
      słabość do alkoholu Barbara Ciruk zerwała z nim umowę o pracę, jednak dalej
      zatrudniała go na umowę zlecenie. Dopiero ostatni „wyczyn” Grzegorza Daszuty
      zmusił posłankę SLD do całkowitego rozstania się z nim.
      Wyjaśnień domagali się już podlascy działacze Sojuszu. Grzegorz Daszuta
      przyznał, że był niedysponowany i przeprosił ich za swoje postępowanie. Wszyscy
      działacze oczywiście domyślają się, co było powodem niedyspozycji ich kolegi,
      jednak nikt nie chce tego głośno powiedzieć. Na listach, których były asystent
      posłanki Barbary Ciruk nie był w stanie dostarczyć do komisji wyborczej,
      (termin rejestracji minął w piątek o północy) było dziesięć nazwisk znanych
      aktywistów SLD. Listy i zebrane podpisy można już teraz tylko wyrzucić do
      kosza. - Chyba straciliśmy szansę na wygraną - konstatuje B. Ciruk.”
      Gdyby kogo to interesowało, niech porówna zapisy „dziennikarskie” z moimi
      poprzednimi postami.

      **************************************
      PIĘKNE PROCESY SIĘ SZYKUJĄ

      **************************************

      Pozdrawiam wszystkich entuzjastów i wyborców SLD obecnych w tym wątku,
      Grzegorz Daszuta



    • Gość: Grzegorz Daszuta Co jest dupki? IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 30.10.02, 14:07
      No i co? – Kris, tom, Kinga, Ja, w/w, Oszołom z RM... i inne dupki z tego forum.
      Fakty nie pasują do przekonań, to i pyskować nie ma jak?
      Odezwijcie się!
      Ja się faktów nie boję.
      Jeśli ktoś zechce, może dostać kopie oryginalnych dokumentów.
      Grzegorz Daszuta

      *************************
      e-mail: gdaszuta@wp.pl
      • Gość: Grzegorz Daszuta Kris, tom, Ja, w/w, OSzołom z RM - co jest dupki? IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.02, 12:32
        Gość portalu: Grzegorz Daszuta napisał(a):

        > No i co? – Kris, tom, Kinga, Ja, w/w, Oszołom z RM... i inne dupki z tego
        > forum.
        > Fakty nie pasują do przekonań, to i pyskować nie ma jak?
        > Odezwijcie się!
        > Ja się faktów nie boję.
        > Jeśli ktoś zechce, może dostać kopie oryginalnych dokumentów.
        > Grzegorz Daszuta
        >
        > *************************
        > e-mail: gdaszuta@wp.pl
        ***************************
        Sokółka, 31 października 2002 roku
        Sąd Rejonowy w Białymstoku
        III Wydział Karny
        Oskarżyciel: Grzegorz Daszuta
        Osiedle Zielone 4 m 37
        16-100 Sokółka
        Oskarżeni: Tomasz Kleszczewski
        adres do doręczeń:
        ul. Św. Mikołaja 1
        15-419 Białystok
        Bartosz Wacławski
        adres do doręczeń:
        ul. Św. Mikołaja 1
        15-419 Białystok
        AKT OSKARŻENIA
        I. Oskarżam Tomasza Kleszczewskiego (jako redaktora naczelnego „Kuriera
        Porannego”), oraz Bartosza Wacławskiego (jako autora tekstu) o to, że w dniu 03
        października 2002 roku w dzienniku „Kurier Poranny” Nr 231 (4537) zamieścili
        tekst pt.: „Kicha w SLD” (zał. Nr 1), w którym pomówili mnie o takie
        postępowanie, które poniżyło mnie w opinii publicznej i nara-ziło na utratę
        zaufania potrzebnego do prowadzonej przeze mnie działalności, to jest o prze-
        stępstwo określone w art. 212 §§ 1 i 2 w związku z art. 214 kk;
        II. Na podstawie art. 212 § 3 kk wnoszę o:
        1. Zasądzenie nawiązki w wysokości 40 tysięcy złotych na rzecz Świetlicy
        Socjoterapeutycz-nej działającej przy Przedszkolu Samorządowym Nr 2 w Sokółce
        (16-100 Sokółka, Osie-dle Zielone 5), solidarnie od obu oskarżonych;
        2. Zasądzenie odszkodowania w wysokości 20 tysięcy złotych na moją rzecz, jako
        pokrzyw-dzonego, solidarnie od obu oskarżonych;
        III. Na podstawie art. 215 kk wnoszę o podanie wyroku do publicznej wiadomości,
        poprzez na-kazanie oskarżonym opublikowania wyroku i przeprosin w
        dzienniku „Kurier Poranny”;
        (...)
        UZASADNIENIE
        W dzienniku „Kurier Poranny” w wydaniu z dnia 03 października 2002 roku ukazał
        się na pierwszej stronie tekst autorstwa Bartosza Wacławskiego pt.: „Kicha w
        SLD” . Tekst został zilu-strowany rysunkiem „padniętego” boksera leżącego obok
        butelki (zał. Nr 1).
        Tekst B. Wacławskiego zawiera szereg nieprawdziwych informacji na temat mojej
        działal-ności jako osoby upoważnionej przez Pełnomocnika Koalicyjnego Komitetu
        Wyborczego Sojusz Lewicy Demokratycznej – Unia Pracy do wykonywania obowiązków
        pełnomocnika na terenie powiatu sokólskiego. Najbardziej drastyczne nieprawdy
        na mój temat zawarte w tym tekście to:
        1. Nieprawdziwe stwierdzenie w nadtytule, że: „pełnomocnik zapomniał
        zarejestrować listy wyborcze”;
        - stwierdzenie jest nieprawdziwe, ponieważ nie zapomniałem niczego
        zarejestrować. W dniu 27 września 2002 roku zarejestrowałem ok. godz. 12:50
        dwie listy kandydatów do Rady Powiatowej w Sokółce, ok. godz. 21:30
        zarejestrowałem trzy listy kandydatów do Rady Miejskiej w Sokółce, a ok. godz.
        23:50 zarejestrowałem ostatnią (jedną z sześciu) listę kandydatów do Rady
        Gminnej w Janowie. Jest to pomówienie i oszczerstwo.
        Na szczęście istnieją potwierdzające ten stan rzeczy dokumenty wystawione przez
        poszczególne komisje wyborcze.
        2. Całkowicie nieprawdziwe jest sformułowanie w tekście: „szczęściem w
        nieszczęściu jest to, że w Sokółce było dwóch pełnomocników SLD. Obaj mieli
        dostarczyć po dwie listy do komisji wyborczej. Jeden z nich dotarł bez
        problemu, dzięki temu połowa kandydatów na radnych powiatowych została
        zarejestrowana”;
        - stwierdzenie jest nieprawdziwe, ponieważ w całym powiecie sokólskim
        upoważnienia Peł-nomocnika Koalicyjnego Komitetu Wyborczego SLD-UP posiadały
        trzy osoby: Grzegorz Daszuta: obsługa wyborcza gmin Sokółka, Krynki i Janów
        oraz list „powiatowych”; (...): obsługa wyborcza gminy Dąbrowa Białostocka i
        (...): obsługa wyborcza gminy Nowy Dwór.
        I to ja zarejestrowałem (27 pażdziernika 2002 roku, ok. godz. 12:50) w
        Powiatowej Komi-sji Wyborczej w Sokółce dwie listy kandydatów do Rady
        Powiatowej (Okręg wyborczy Nr 1 – Dąbrowa Białostocka i Okręg wyborczy Nr 4 –
        Sokółka).
        Także ten stan rzeczy potwierdzają dokumenty wystawione przez Powiatową Ko-
        misję Wyborczą.
        3. Największą natomiast krzywdę wyrządziło mi powtarzające się w inkryminowanym
        tekście kilkakrotnie sformułowanie, jakobym był „niedysponowany” w dniu
        rejestrowania list wy-borczych, oraz sformułowanie: „Grzegorz Daszuta przyznał,
        że był niedysponowany i prze-prosił za swoje postępowanie”.
        W zestawieniu z ilustracją tekstu sformułowanie to miało sugerować czytelnikom
        (i sporej części skutecznie zasugerowało), jakobym w dniu 27 września 2002 roku
        nie wykonał swoich obowiązków z powodu nietrzeźwości. Jest to pomówienie i
        oszczerstwo.
        Dziennikarz (Bartosz Wacławski) nie posiadał i nie ma nadal śladu choćby
        informacji, któ-re upoważniałyby go do użycia takich sformułowań i snucia
        takich sugestii. W dniu 27 wrze-śnia 2002 roku wykonywałem swoje obowiązki od
        godziny 8:00 rano do godziny ok. 0:30 w dniu 28 września 2002 roku (o tej porze
        telefonowałem do Powiatowej Komisji Wyborczej w Sokółce, co może potwierdzić
        billing numeru telefonicznego 711 89 82 zainstalowanego w Biurze Poselskim SLD
        w Sokółce).
        W ciągu całego tego dnia wielokrotnie stykałem się z przedstawicielami komisji
        wybor-czych: powiatowej (ok. godz. 10:00 i 12:50), miejskiej w Sokółce
        (kilkakrotnie, ostatni raz ok. godz. 21:30) i gminnej w Janowie (ok. godz.
        23:50) i żaden z członków tych komisji nie miał ani do mojego stanu
        (niedysponowania???), ani do mojego sposobu funkcjonowania najmniejszych
        zastrzeżeń.
        Stwierdzenia Bartosza Wacławskiego o moim rzekomym „niedysponowaniu” w dniu 27
        września 2002 roku są jedynie wyssanymi z palca i bardzo krzywdzącymi mnie
        pomówie-niami i oszczerstwami.
        ***
        Wszystkie fakty przedstawione przeze mnie w niniejszym Akcie Oskarżenia
        dziennikarz Bartosz Wacławski mógł sprawdzić, telefonując chociażby do
        Powiatowej (i Gminnych) Komisji Wyborczych w Sokółce, Krynkach i Janowie.
        Nie zrobił tego.
        Nie wiem z jakiego powodu, mogę tylko sądzić, że był to albo objaw braku
        rzetelności za-wodowej, albo drastyczny przejaw złej woli. Natomiast redaktor
        naczelny „Kuriera Porannego”, Tomasz Kleszczewski nie wykonał obowiązków
        ciążących na nim z racji pełnionej funkcji przez co dopuścił do popełnienia
        przestępstwa na moją szkodę.

        Przedstawione wyżej fakty i okoliczności świadczą jednoznacznie, iż
        tekst „Kicha w SLD” opublikowany w dniu 03 października 2002 roku w „Kurierze
        Porannym” zawiera szereg twierdzeń i pomówień na mój temat, które nie mają
        najmniejszego związku z prawdą, a których nonszalanckie opublikowanie w
        poczytnym dzienniku naraziło mnie na poniżenie w opinii społecznej oraz utratę
        zaufania potrzebnego do prowadzonej przeze mnie działalności.
        I dlatego wszystkie roszczenia zawarte na wstępie niniejszego Aktu Oskarżenia
        są zasadne i powinny być uwzględnione w pełnym zakresie.
        Grzegorz Daszuta

        • Gość: Grzegorz Daszuta ONO wobec argumenów jest cienkie jakoś IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.02, 23:17
          Gość portalu: Grzegorz Daszuta napisał(a):

          ) Gość portalu: Grzegorz Daszuta napisał(a):
          )
          ) ) No i co? – Kris, tom, Kinga, Ja, w/w, Oszołom z RM... i inne dupki z
          ) tego
          ) ) forum.
          ) ) Fakty nie pasują do przekonań, to i pyskować nie ma jak?
          ) ) Odezwijcie się!
          ) ) Ja się faktów nie boję.
          ) ) Jeśli ktoś zechce, może dostać kopie oryginalnych dokumentów.
          ) ) Grzegorz Daszuta
          ) )
          ) ) *************************
          ) ) e-mail: gdaszuta@wp.pl
          ) ***************************
          ) Sokółka, 31 października 2002 roku
          ) Sąd Rejonowy w Białymstoku
          ) III Wydział Karny
          ) Oskarżyciel: Grzegorz Daszuta
          ) Osiedle Zielone 4 m 37
          ) 16-100 Sokółka
          ) Oskarżeni: Tomasz Kleszczewski
          ) adres do doręczeń:
          ) ul. Św. Mikołaja 1
          ) 15-419 Białystok
          ) Bartosz Wacławski
          ) adres do doręczeń:
          ) ul. Św. Mikołaja 1
          ) 15-419 Białystok
          ) AKT OSKARŻENIA
          ) I. Oskarżam Tomasza Kleszczewskiego (jako redaktora naczelnego „Kuriera
          ) Porannego”), oraz Bartosza Wacławskiego (jako autora tekstu) o to, że w d
          ) niu 03
          ) października 2002 roku w dzienniku „Kurier Poranny” Nr 231 (4537)
          ) zamieścili
          ) tekst pt.: „Kicha w SLD” (zał. Nr 1), w którym pomówili mnie o taki
          ) e
          ) postępowanie, które poniżyło mnie w opinii publicznej i nara-ziło na utratę
          ) zaufania potrzebnego do prowadzonej przeze mnie działalności, to jest o prze-
          ) stępstwo określone w art. 212 §§ 1 i 2 w związku z art. 214 kk;
          ) II. Na podstawie art. 212 § 3 kk wnoszę o:
          ) 1. Zasądzenie nawiązki w wysokości 40 tysięcy złotych na rzecz Świetlicy
          ) Socjoterapeutycz-nej działającej przy Przedszkolu Samorządowym Nr 2 w Sokółce
          ) (16-100 Sokółka, Osie-dle Zielone 5), solidarnie od obu oskarżonych;
          ) 2. Zasądzenie odszkodowania w wysokości 20 tysięcy złotych na moją rzecz,
          jako
          ) pokrzyw-dzonego, solidarnie od obu oskarżonych;
          ) III. Na podstawie art. 215 kk wnoszę o podanie wyroku do publicznej
          wiadomości,
          )
          ) poprzez na-kazanie oskarżonym opublikowania wyroku i przeprosin w
          ) dzienniku „Kurier Poranny”;
          ) (...)
          ) UZASADNIENIE
          ) W dzienniku „Kurier Poranny” w wydaniu z dnia 03 października 2002
          ) roku ukazał
          ) się na pierwszej stronie tekst autorstwa Bartosza Wacławskiego pt.: „Kich
          ) a w
          ) SLD” . Tekst został zilu-strowany rysunkiem „padniętego” boks
          ) era leżącego obok
          ) butelki (zał. Nr 1).
          ) Tekst B. Wacławskiego zawiera szereg nieprawdziwych informacji na temat mojej
          ) działal-ności jako osoby upoważnionej przez Pełnomocnika Koalicyjnego
          Komitetu
          ) Wyborczego Sojusz Lewicy Demokratycznej – Unia Pracy do wykonywania obowi
          ) ązków
          ) pełnomocnika na terenie powiatu sokólskiego. Najbardziej drastyczne nieprawdy
          ) na mój temat zawarte w tym tekście to:
          ) 1. Nieprawdziwe stwierdzenie w nadtytule, że: „pełnomocnik zapomniał
          ) zarejestrować listy wyborcze”;
          ) - stwierdzenie jest nieprawdziwe, ponieważ nie zapomniałem niczego
          ) zarejestrować. W dniu 27 września 2002 roku zarejestrowałem ok. godz. 12:50
          ) dwie listy kandydatów do Rady Powiatowej w Sokółce, ok. godz. 21:30
          ) zarejestrowałem trzy listy kandydatów do Rady Miejskiej w Sokółce, a ok.
          godz.
          ) 23:50 zarejestrowałem ostatnią (jedną z sześciu) listę kandydatów do Rady
          ) Gminnej w Janowie. Jest to pomówienie i oszczerstwo.
          ) Na szczęście istnieją potwierdzające ten stan rzeczy dokumenty wystawione
          przez
          )
          ) poszczególne komisje wyborcze.
          ) 2. Całkowicie nieprawdziwe jest sformułowanie w tekście: „szczęściem w
          ) nieszczęściu jest to, że w Sokółce było dwóch pełnomocników SLD. Obaj mieli
          ) dostarczyć po dwie listy do komisji wyborczej. Jeden z nich dotarł bez
          ) problemu, dzięki temu połowa kandydatów na radnych powiatowych została
          ) zarejestrowana”;
          ) - stwierdzenie jest nieprawdziwe, ponieważ w całym powiecie sokólskim
          ) upoważnienia Peł-nomocnika Koalicyjnego Komitetu Wyborczego SLD-UP posiadały
          ) trzy osoby: Grzegorz Daszuta: obsługa wyborcza gmin Sokółka, Krynki i Janów
          ) oraz list „powiatowych”; (...): obsługa wyborcza gminy Dąbrowa Biał
          ) ostocka i
          ) (...): obsługa wyborcza gminy Nowy Dwór.
          ) I to ja zarejestrowałem (27 pażdziernika 2002 roku, ok. godz. 12:50) w
          ) Powiatowej Komi-sji Wyborczej w Sokółce dwie listy kandydatów do Rady
          ) Powiatowej (Okręg wyborczy Nr 1 – Dąbrowa Białostocka i Okręg wyborczy Nr
          ) 4 –
          ) Sokółka).
          ) Także ten stan rzeczy potwierdzają dokumenty wystawione przez Powiatową Ko-
          ) misję Wyborczą.
          ) 3. Największą natomiast krzywdę wyrządziło mi powtarzające się w
          inkryminowanym
          )
          ) tekście kilkakrotnie sformułowanie, jakobym był „niedysponowany” w
          ) dniu
          ) rejestrowania list wy-borczych, oraz sformułowanie: „Grzegorz Daszuta prz
          ) yznał,
          ) że był niedysponowany i prze-prosił za swoje postępowanie”.
          ) W zestawieniu z ilustracją tekstu sformułowanie to miało sugerować
          czytelnikom
          ) (i sporej części skutecznie zasugerowało), jakobym w dniu 27 września 2002
          roku
          )
          ) nie wykonał swoich obowiązków z powodu nietrzeźwości. Jest to pomówienie i
          ) oszczerstwo.
          ) Dziennikarz (Bartosz Wacławski) nie posiadał i nie ma nadal śladu choćby
          ) informacji, któ-re upoważniałyby go do użycia takich sformułowań i snucia
          ) takich sugestii. W dniu 27 wrze-śnia 2002 roku wykonywałem swoje obowiązki od
          ) godziny 8:00 rano do godziny ok. 0:30 w dniu 28 września 2002 roku (o tej
          porze
          )
          ) telefonowałem do Powiatowej Komisji Wyborczej w Sokółce, co może potwierdzić
          ) billing numeru telefonicznego 711 89 82 zainstalowanego w Biurze Poselskim
          SLD
          ) w Sokółce).
          ) W ciągu całego tego dnia wielokrotnie stykałem się z przedstawicielami
          komisji
          ) wybor-czych: powiatowej (ok. godz. 10:00 i 12:50), miejskiej w Sokółce
          ) (kilkakrotnie, ostatni raz ok. godz. 21:30) i gminnej w Janowie (ok. godz.
          ) 23:50) i żaden z członków tych komisji nie miał ani do mojego stanu
          ) (niedysponowania???), ani do mojego sposobu funkcjonowania najmniejszych
          ) zastrzeżeń.
          ) Stwierdzenia Bartosza Wacławskiego o moim rzekomym „niedysponowaniu”
          ) ; w dniu 27
          ) września 2002 roku są jedynie wyssanymi z palca i bardzo krzywdzącymi mnie
          ) pomówie-niami i oszczerstwami.
          ) ***
          ) Wszystkie fakty przedstawione przeze mnie w niniejszym Akcie Oskarżenia
          ) dziennikarz Bartosz Wacławski mógł sprawdzić, telefonując chociażby do
          ) Powiatowej (i Gminnych) Komisji Wyborczych w Sokółce, Krynkach i Janowie.
          ) Nie zrobił tego.
          ) Nie wiem z jakiego powodu, mogę tylko sądzić, że był to albo objaw braku
          ) rzetelności za-wodowej, albo drastyczny przejaw złej woli. Natomiast redaktor
          ) naczelny „Kuriera Porannego”, Tomasz Kleszczewski nie wykonał obowi
          ) ązków
          ) ciążących na nim z racji pełnionej funkcji przez co dopuścił do popełnienia
          ) przestępstwa na moją szkodę.
          )
          ) Przedstawione wyżej fakty i okoliczności świadczą jednoznacznie, iż
          ) tekst „Kicha w SLD” opublikowany w dniu 03 października 2002 roku w
          ) „Kurierze
          ) Porannym” zawiera szereg twierdzeń i pomówień na mój temat, które nie maj
          ) ą
          ) najmniejszego związku z prawdą, a których nonszalanckie opublikowanie w
          ) poczytnym dzienniku naraziło mnie na poniżenie w opinii społecznej oraz
          utratę
          ) zaufania potrzebnego do prowadzonej przeze mnie działalności.
          ) I dlatego wszystkie roszczenia zawarte na wstępie niniejszego Aktu Oskarżenia
          ) są zasadne i powinny być uwzględnione w pełnym zakresie.
          ) Grzegorz Daszuta
          ***********************

          No co jest dupki, "pojeździliście" sobie po mnie nieco (po nazwisku), a teraz
          pozdychało wszystko?

          Na tym forum jest już mój e-mail.
          Chcecie numer mojego domowego telefonu? - Proszę:(0... 85 711 45 61)
          DO ROBOTY!!!

        • Gość: Grzegorz Daszuta Re: Kris, tom, Ja, w/w, Oszołom z RM - co jest du IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.02, 23:29
          Gość portalu: Grzegorz Daszuta napisał(a):
          ********************************************
          Ta sprawa ma wymiar jeszcze jeden. Albowiem, białostocka gazeta, która aferę z
          moim nazwiskiem w tle rozpoczęła i nakłamała na mój temat, w 1,5 stronicowym
          teście dziewięć razy - ma w podtytule zapis "Dziennik niezależny"
          - może nie zacytowałem tego dokładnie, ale w tej części pisma "niezależny"
          jest na pewno.
          Gazeta ta prowadzić zacząć raczyła stronę na Necie.
          Nic to może, że strona otwiera się paskudnie długo.
          Gorzej jest, że na "oddanych" czytelnikom forach określnonych jako "not
          moderated" nie ma chyba moderatora.
          Natomiast cenzor gazetowego forum jest z pewnością.

          Pozdrawiam poza tym wszystkim Tomka Kleszczewskiego
          Grzegorz Daszuta
          • Gość: lancet Re: Kris, tom, Ja, w/w, Oszołom z RM - co jest du IP: Telia:* / *.telia.com 07.11.02, 03:37
            Gość portalu: Grzegorz Daszuta napisał(a):

            > Gość portalu: Grzegorz Daszuta napisał(a):
            > ********************************************
            > Ta sprawa ma wymiar jeszcze jeden. Albowiem, białostocka gazeta, która aferę
            z
            > moim nazwiskiem w tle rozpoczęła i nakłamała na mój temat, w 1,5 stronicowym
            > teście dziewięć razy - ma w podtytule zapis "Dziennik niezależny"
            > - może nie zacytowałem tego dokładnie, ale w tej części pisma "niezależny"
            > jest na pewno.
            > Gazeta ta prowadzić zacząć raczyła stronę na Necie.
            > Nic to może, że strona otwiera się paskudnie długo.
            > Gorzej jest, że na "oddanych" czytelnikom forach określnonych jako "not
            > moderated" nie ma chyba moderatora.
            > Natomiast cenzor gazetowego forum jest z pewnością.
            >
            > Pozdrawiam poza tym wszystkim Tomka Kleszczewskiego
            > Grzegorz Daszuta
            ================================

            - I czegoz to sie Grzesiu pyszczy i piszczy???

            - Czytajac Grzesiu, nasunelo mi sie kilka pytan.. Niech nam Grzesiu odpowie
            jako uczciwy komunista i Czekista;
            - po pierwsze primo - czy aby napewno WSZYSTKIE listy wyborcze Czekistow z SLD
            zostaly w owej Sokolce (o jakis chyba rejon tam chodzi?) zarejestrowane??

            - po drugie primo - czy aby napewno nie moglo zdarzyc sie tak, ze w imieniu
            pelnomocnika Grzesiu D. listy zlozyl pelnomocnik pelnomocnika Grzesiu D. i
            dzisiaj Grzesiu za niewinna ofiare ohydnych antyczekistow pracuje??

            - po trzecie primo - ( tu Czekista Grzesiu, powinien gleboko zastanowic sie
            zanim odpowie i wiedziec, iz prawdziwy Czekista nigdy nie klamie (harcerz tak..
            ale harcerz to wrog ustrojowy, i taki jeden Jacus.. Kuron zreszta, z ta zaraza
            bardzo dzielnie walczyl).. Jest nawet powiedzenie : - "Prawdomowny jak
            Czekista" - inni mowia ze "uczciwy jak Czekista", ale nie przesadzajmy..) -
            wiec po te trzecie primo.. czy aby napewno tak calkiem nieslusznie i
            bezpodstawnie posadzaja Grzesiu "tacy tam i owacy" o milosc do wyrobow monopolu
            szpirytusowego??

            - Ja wiem ze czekisci-komunisci maja nieposzlakowana i swietlana przyszlosc i
            przeszlosc, i ja.. "zapluty karzel reakcji" (niech mi Grzesiu na slowo honoru
            uwierzy, chociem nie Czekista ani nawet zwykly komunard rewolucyjny, iz jestem
            z "reakcji" karlem a nie z jakiejs wrogiej Grzesiu "redakcji"), nie osmielam
            sie nawet dopuscic wrazej mysli do siebie, iz jakikolwiek Czekista a Grzesiu D.
            z SLD i z Sokolki w szczegolnosci, moglby uczynic cokolwiek bezecnego lub nie
            licujacego z honerem i etyka prawdziwego Czekisty..
            Jedno mnie tylko zadziwia i intryguje.. Jak to jest ze NKWDzisci z "Gazety
            Wybiorczej", "robia kolo piora" i "piasek w zadek sypia" Czekistom z SLD??
            - Jej Bohu swiat na glowie staje, a Felek Dzierzynski w czerwonym grobie sie
            przewraca!

            P.S. - Tu mnie z boku molestuja (takie swinie!) tacy jedni wywrotowcy i wrogie
            elementy, by spytac czy Grzesiu albo jego rodzina nie pochodzi aby z Rozedranki
            (co to jest i dlaczego?) - i uparcie twierdza ze Grzesiu wcale nie musi kochac
            wyrobow zacnego monopolu szpirytusowego, gdyz w Sokolce Grzesiu moze rownie
            dobrze "ubzdryngolic sie" jakas tam "ksiezycowka", "zacierowa", "O
            laboga", "Baczewskim", "jalowcowka".. "dynksem" i jeszcze paroma innymi
            odmianami czy rodzajami(???), ktorych nie chce mi sie wypisywac by im radosc
            sprawic, a ktore sa popularne w Sokolce i okolicach..
            Ja sie jednak o to Grzesiu nie bede pytac, przez wrodzona skromnosc i szacunek
            dla Czekistow..
            (Oj!! - jeszcze jedno.. a jakaz to bialostocka gazeta ma strone internetowa?
            - Moglby Grzesiu nazwe podac?)

            Tak nam dopomoz Bog i Towariszcz Dzierzynski..

            lancet
            • Gość: Grzegorz Daszuta do lanceta bez nazwiska IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 07.11.02, 08:07
              Gość portalu: lancet napisał(a):

              ) Gość portalu: Grzegorz Daszuta napisał(a):
              )
              ) ) Gość portalu: Grzegorz Daszuta napisał(a):
              ) ) ********************************************
              ) ) Ta sprawa ma wymiar jeszcze jeden. Albowiem, białostocka gazeta, która afe
              ) rę
              ) z
              ) ) moim nazwiskiem w tle rozpoczęła i nakłamała na mój temat, w 1,5 stronico
              ) wym
              ) ) teście dziewięć razy - ma w podtytule zapis "Dziennik niezależny"
              ) ) - może nie zacytowałem tego dokładnie, ale w tej części pisma "niezależny
              ) "
              ) ) jest na pewno.
              ) ) Gazeta ta prowadzić zacząć raczyła stronę na Necie.
              ) ) Nic to może, że strona otwiera się paskudnie długo.
              ) ) Gorzej jest, że na "oddanych" czytelnikom forach określnonych jako "not
              ) ) moderated" nie ma chyba moderatora.
              ) ) Natomiast cenzor gazetowego forum jest z pewnością.
              ) )
              ) ) Pozdrawiam poza tym wszystkim Tomka Kleszczewskiego
              ) ) Grzegorz Daszuta
              ) ================================
              )
              ) - I czegoz to sie Grzesiu pyszczy i piszczy???
              )
              ) - Czytajac Grzesiu, nasunelo mi sie kilka pytan.. Niech nam Grzesiu odpowie
              ) jako uczciwy komunista i Czekista;
              ) - po pierwsze primo - czy aby napewno WSZYSTKIE listy wyborcze Czekistow z
              SLD
              ) zostaly w owej Sokolce (o jakis chyba rejon tam chodzi?) zarejestrowane??
              )
              ) - po drugie primo - czy aby napewno nie moglo zdarzyc sie tak, ze w imieniu
              ) pelnomocnika Grzesiu D. listy zlozyl pelnomocnik pelnomocnika Grzesiu D. i
              ) dzisiaj Grzesiu za niewinna ofiare ohydnych antyczekistow pracuje??
              )
              ) - po trzecie primo - ( tu Czekista Grzesiu, powinien gleboko zastanowic sie
              ) zanim odpowie i wiedziec, iz prawdziwy Czekista nigdy nie klamie (harcerz
              tak..
              )
              ) ale harcerz to wrog ustrojowy, i taki jeden Jacus.. Kuron zreszta, z ta
              zaraza
              ) bardzo dzielnie walczyl).. Jest nawet powiedzenie : - "Prawdomowny jak
              ) Czekista" - inni mowia ze "uczciwy jak Czekista", ale nie przesadzajmy..) -
              ) wiec po te trzecie primo.. czy aby napewno tak calkiem nieslusznie i
              ) bezpodstawnie posadzaja Grzesiu "tacy tam i owacy" o milosc do wyrobow
              monopolu
              )
              ) szpirytusowego??
              )
              ) - Ja wiem ze czekisci-komunisci maja nieposzlakowana i swietlana przyszlosc i
              ) przeszlosc, i ja.. "zapluty karzel reakcji" (niech mi Grzesiu na slowo honoru
              ) uwierzy, chociem nie Czekista ani nawet zwykly komunard rewolucyjny, iz
              jestem
              ) z "reakcji" karlem a nie z jakiejs wrogiej Grzesiu "redakcji"), nie osmielam
              ) sie nawet dopuscic wrazej mysli do siebie, iz jakikolwiek Czekista a Grzesiu
              D.
              )
              ) z SLD i z Sokolki w szczegolnosci, moglby uczynic cokolwiek bezecnego lub nie
              ) licujacego z honerem i etyka prawdziwego Czekisty..
              ) Jedno mnie tylko zadziwia i intryguje.. Jak to jest ze NKWDzisci z "Gazety
              ) Wybiorczej", "robia kolo piora" i "piasek w zadek sypia" Czekistom z SLD??
              ) - Jej Bohu swiat na glowie staje, a Felek Dzierzynski w czerwonym grobie sie
              ) przewraca!
              )
              ) P.S. - Tu mnie z boku molestuja (takie swinie!) tacy jedni wywrotowcy i
              wrogie
              ) elementy, by spytac czy Grzesiu albo jego rodzina nie pochodzi aby z
              Rozedranki
              )
              ) (co to jest i dlaczego?) - i uparcie twierdza ze Grzesiu wcale nie musi
              kochac
              ) wyrobow zacnego monopolu szpirytusowego, gdyz w Sokolce Grzesiu moze rownie
              ) dobrze "ubzdryngolic sie" jakas tam "ksiezycowka", "zacierowa", "O
              ) laboga", "Baczewskim", "jalowcowka".. "dynksem" i jeszcze paroma innymi
              ) odmianami czy rodzajami(???), ktorych nie chce mi sie wypisywac by im radosc
              ) sprawic, a ktore sa popularne w Sokolce i okolicach..
              ) Ja sie jednak o to Grzesiu nie bede pytac, przez wrodzona skromnosc i
              szacunek
              ) dla Czekistow..
              ) (Oj!! - jeszcze jedno.. a jakaz to bialostocka gazeta ma strone internetowa?
              ) - Moglby Grzesiu nazwe podac?)
              )
              ) Tak nam dopomoz Bog i Towariszcz Dzierzynski..
              )
              ) lancet

              =====================================================================


              Czym się różni Grzesiu Czekista od lanceta bez nazwiska?

              - Właśnie tym, że ma nazwisko i próbuje go bronić.

              - Nie obelgami, wątpliwej jakości dowcipami, kolejnymi pomówieniami i
              kłamstwami.

              FAKTAMI lancecie, FAKTAMI!!!

              Ot, na przykład lancet zapytowywuje w powyższym post’cie:
              „(Oj!! - jeszcze jedno.. a jakaz to bialostocka gazeta ma strone internetowa? -
              Moglby Grzesiu nazwe podac?)”

              ZAWSZE DO USŁUG:

              Moją wypowiedź przez lanceta zacytowaną na początku jego postu umieściłem
              najpierw na Forum „Kuriera Porannego”

              zob: (www.poranny.pl). Fuj, reklamę jeszcze im robię i moderator raczył ją z
              Forum zdjąć.

              NO, CO LANCECIE??? Łgarstwa też muszą mieć ręce i nogi

              ===========================================================

              NIE MUSZĘ i NIE BĘDĘ tłumaczył się przed nikim, kto NIE MA NAZWISKA z moich
              wyborów ideowych i politycznych, więc na koniec smaczek tylko jeden:

              ===========================================================

              )) ZESTAWIENIE TWIERDZEŃ NIEPRAWDZIWYCH, POMÓWIEŃ I OSZCZERSTW POD MOIM ADRESEM
              ZAWARTYCH W ARTYKULE BARTOSZA WACŁAWSKIEGO "KICHA W SLD" OPUBLIKOWANYM W
              NUMERZE 231 (4537) DZIENNIKA "KURIER PORANNY"
              ))Uwagi:
              (Czcionką pochyłą jest cytowany oryginalny tekst B. Wacławskiego).
              Poszczególne nieprawdziwe, lub przekłamane stwierdzenia są ponumerowane od (1)
              do (9).
              Taką samą numerację mają moje sprostowania i uwagi do kwestionowanych
              stwierdzeń.
              ***
              )WYBORY 2002. SLD już na pewno nie wygra w powiecie sokólskim, bo pełnomocnik
              zapomniał (1) zarejestrować listy wyborcze

              ))(1) Nieprawda, niczego nie zapomniałem zarejestrować: dwie listy do Rady
              Powiatowej do dwóch okręgów wyborczych zostały przeze mnie zarejestrowane w
              dniu 27 września 2002 roku około godz. 12:50. Twierdzenie p. Wacławskiego jest
              po prostu pomówieniem.
              ))Dowód: kserokopie potwierdzenia zgłoszenia dwóch list kandydatów do Rady
              Powiatowej w Sokółce z oznaczeniem daty i godziny złożenia zgłoszenia.

              )Kicha w SLD

              )Koalicja SLD-UP w Sokółce nie zarejestrowała kandydatów na radnych powiatowych
              w dwóch okręgach. Grzegorz Daszuta, odpowiedzialny za rejestrację, był...
              niedysponowany (2).

              ))(2) Nieprawda, autor tekstu, Bartosz Wacławski nie posiadał, bo nie mógł (i
              nie może nadal) posiadać żadnych sprawdzonych informacji, które mogłyby go
              upoważniać do takiego stwierdzenia. Jest to kolejne pomówienie. Ponadto w
              zestawieniu z rysunkiem ilustrującym tekst ("znokautowany" bokser z butelką w
              tle), pomówienie to wypełnia atrybuty definicji oszczerstwa.

              )Szansę SLD na wygranie wyborów w powiecie zmalały do zera - mówią działacze
              partii.
              Taki bajzel jest nie do pomyślenia - mówi dosadnie Jan Jurgiel, prezes GS w
              Sidrze. Twierdzi, że miał zaklepane drugie miejsce na liście kandydatów do
              powiatu (3).

              ))(3) Nieprawda, nie istnieje, ani nie istniał nigdy żaden dokument, ani
              postanowienie w innej formie upoważnionych organów SLD lub Koalicyjnego
              Komitetu Wyborczego który ustalałoby kolejność kandydatów na liście wyborczej
              SLD-UP, na której miał się znaleźć Jan Jurgiel. I od kiedy to Jan Jurgiel jest
              działaczem SLD? Czyby w „Kurierze Porannym” było koło SLD i p. Jurgiel do
              niego należał?

              )zebrał najwięcej podpisów mieszkańców, popierających jego kandydaturę i...
              został na lodzie. Pełnomocnik Sojuszu nie dowiózł tej listy do komisji
              wyborczej. Termin rejestracji minął w piątek o północy. Listy i podpisy można
              teraz wyrzucić do kosza.
              Na listach było dziesięć nazwisk (4).

              ))(4) Nieprawda, na listach kandydatów SLD-UP ani w okręgu wyborczym Nr 2
              (obejmującym gminy Janów, Suchowola i Korycin), ani w okręgu Nr 3 (obejmującym
              gminy Nowy Dwór, Sidra, Kuźnica, Krynki i Szudziałowo) nie było nigdy
              dziesięciu kandydatów do Rady Powiatowej w Sokółce.
              Ani na poszczególnych listach, ani nawet w sumie. Potrafię to udowodnić.

              )Między innymi obecnego radnego powiatowego Ryszarda Pryzny. - Byliśmy
              pewniakami, nikt nie mógł nas pobić - uważa Pryzna (5). Nie wie dl
              • Gość: Grzegorz Daszuta Re: do lanceta bez nazwiska(II) IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 07.11.02, 08:10
                Ani na poszczególnych listach, ani nawet w sumie. Potrafię to udowodnić.

                >Między innymi obecnego radnego powiatowego Ryszarda Pryzny. - Byliśmy
                pewniakami, nikt nie mógł nas pobić - uważa Pryzna (5). Nie wie dlaczego listy
                nie dotarły do komitetu wyborczego.

                >>(5) Nieprawda: obecny Radny powiatowy, którego kandydatura nie została
                zarejestrowana w okręgu wyborczym Nr 3 nazywa się Ryszard Tryzna. Nie "Pryzna".
                Pomyłka w nazwisku jednego z najważniejszych informatorów jest niechlujstwem i
                brakiem profesjonalizmu dziennikarza, który jest widoczny w całym
                inkryminowanym tekście.

                >- Rozmawiałem z tym panem, a on powiedział, że wyszła kicha i on będzie musiał
                z tym żyć. Naprawdę użył tego słowa: "kicha" - denerwuje się radny. Będzie się
                domagał wyjaśnień od władz centralnych partii.
                Wyjaśnień domagali się już podlascy działacze. Grzegorz Daszuta przyznał, że
                był niedysponowany (6) i przeprosił za swoje postępowanie.

                >>(6) Nieprawda, nie przepraszałem nikogo za moje rzekome "niedysponowanie",
                ponieważ "niedysponowany" nie byłem i nie miałem za co przepraszać. O moim
                stanie dyspozycji w dniu 27 września 2002 roku świadczą (potwierdzone dowodami -
                protokoły komisji wyborczych) fakty.
                Jest to kolejne stwierdzenie wypełniające definicję oszczerstwa.

                >- Mogę się tylko domyślać, co było przyczyną - mówi Jan Trochimiak z SLD.
                Domyślają się wszyscy, ale nikt chce oficjalnie skomentować "niedysponowania".
                >Grzegorz Daszuta zajmował się ostatnio wydawaniem lokalnej gazety. Kilka
                miesięcy temu, gdy posłanka SLD Barbara Ciruk otworzyła biuro poselskie w
                Sokółce, zatrudniła go jako asystenta.
                - Było jednak mnóstwo skarg na niego i postanowiłam zerwać umowę - tłumaczy
                Ciruk. Daszuta jednak nadal pracował w biurze, ale na umowę zlecenie (7).

                >>(7) Nieprawda, moja umowa o pracę nigdy przez nikogo nie została zerwana.
                Nigdy nie miałem umowy zlecenia z biurem poselskim SLD, wtedy, gdy tam
                pracowałem, pracowałem na podstawie umowy o pracę.
                Dowód: kserokopia mojego świadectwa pracy.

                >Od wczoraj nie ma już wstępu do biura, dziś pojawi się tu nowy asystent (8).

                >>(8) Nieprawda, od początku do końca procesu wyborczego do samorządów
                lokalnych byłem i jestem jedyną osobą upoważnioną przez Pełnomocnika
                Koalicyjnego Komitetu Wyborczego SLD-UP, która wypełniała i wypełnia obowiązki
                Pełnomocnika na terenie gmin Sokółka, Krynki, Janów i wobec Powiatowej Komisji
                Wyborczej w Sokółce. I w związku z tym przez cały październik bywałem i bywam,
                bo muszę bywać (i pracować) w biurze poselskim SLD w Sokółce.
                Dowód: kserokopie protokołów zgłoszenia list kandydatów do Rad Gminnych w
                Krynkach i Janowie, do Rady Miejskiej w Sokółce i do Rady Powiatowej w Sokółce
                (w dwóch okręgach: Nr 1 - gmina Dąbrowa Białostocka i Nr 4 - gmina Sokółka); a
                także bilingi rozmów z telefonu nr 711 89 82.

                >- Nie toleruję takiej niesubordynacji - mówi posłanka i przeprasza wszystkich
                działaczy w Sokółce, którzy nie zostali zarejestrowani.
                >Szczęściem w nieszczęściu jest to, że w Sokółce było dwóch pełnomocników SLD
                (9). Obaj mieli dostarczyć po dwie listy do komisji wyborczej (9). Jeden z nich
                dotarł tam bez problemu, dzięki czemu połowa kandydatów na radnych powiatowych
                została zarejestrowana (9).

                >>(9) Nieprawda, na terenie gmin Sokółka, Krynki, Janów byłem (i jestem) jedyną
                osobą upoważnioną (i wykonującą obowiązki związane z tym upoważnieniem)
                Pełnomocnika Koalicyjnego Komitetu Wyborczego SLD-UP; dotyczy to także list
                kandydatów do Rady Powiatu Sokólskiego (zob. wyżej!!!).
                A poza tym, to nie "połowa kandydatów na radnych została zarejestrowana", lecz
                w połowie okręgów wyborczych zostały zgłoszone listy kandydatów na radnych do
                Rady Powiatu Sokólskiego.
                Stosunek 4: 18 w żadnej znanej nauce arytmetyce nie przekłada się na 1:2,
                czyli "połowę kandydatów na radnych".
                I to ja zgłosiłem te dwie listy kandydatów do Rady Powiatowej w Sokółce.
                Dowód: kserokopie protokołów zgłoszenia list kandydatów do Rad Gminnych w Kryn-
                kach i Janowie, do Rady Miejskiej w Sokółce i do Rady Powiatowej w Sokółce (w
                dwóch okręgach: Nr 1 - gmina Dąbrowa Białostocka i Nr 4 - gmina Sokółka).
                >- Chyba straciliśmy szansę na wygraną - przypuszcza Barbara Ciruk. Będzie się
                domagać wyciągnięcia konsekwencji wobec swojego byłego pracownika. W tej
                sprawie ma się zebrać sztab wojewódzki SLD. Daszuta prawdopodobnie wyleci z
                partii.
                - I co to da? - pyta Jan Jurgiel. - Kilku staruszków poparło mnie i co ja im
                teraz powiem? Że kicha? Co się stało w piątek? - zapytaliśmy wczoraj Grzegorza
                Daszutę.
                - Nie będę tego komentował - odpowiedział i tak samo reagował na każde inne
                pytanie.
                Bartosz WACŁAWSKI

                ***

                Bartoszowi Wacławskiemu w tekście pt. "Kicha w SLD" [Kurier Poranny Nr 231
                (4537) z dnia 03 października 2002 roku] udało się pobić swoisty rekord świata.
                W bardzo krótkim artykule (zawierającym 2779 liter, czyli półtorej strony
                znormalizowanego maszynopisu) B. Wacławski potrafił na mój temat i mojej
                działalności, jako osoby upoważnionej przez Pełnomocnika Koalicyjnego Komitetu
                Wyborczego SLD-UP pomieścić aż dziewięć twierdzeń, które są nieprawdziwe lub
                przekłamane, przez co wypełniają definicję pomówienia w środkach masowego
                przekazu (art. 212 §§ 1 i 2 kk), oraz oszczerstwa (art. 214 kk).
                Cały tekst jest klinicznym przykładem braku profesjonalizmu, lenistwa i
                niechlujstwa dziennikarza, chociaż nie można także wykluczyć elementu złej
                woli.
                Przecież wszystkie nieprawdziwe twierdzenia, które mają charakter pomówień i
                oszczerstw, a które prostuję wyżej w pkt.pkt. od (1) do (9) można było
                sprawdzić u źródeł.
                Na przykład nieprawdziwe twierdzenie sprostowane w pkt. (9). Wystarczyło
                zadzwonić do Powiatowej Komisji Wyborczej w Sokółce i sprawdzić, kto
                zarejestrował listy kandydatów do Rady Powiatu Sokólskiego.
                Bartosz Wacławski nie zrobił tego.
                Wolał posługiwać się niesprawdzonymi plotkami i pomówieniami.
                Albo po prostu od początku pisał tekst "z tezą", i użył w nim tylko
                tych "faktów", które udowodnieniu "tezy" miały służyć.
                I niestety ja stałem się ofiarą lenistwa i niechlujstwa (lub złej woli)
                dziennikarza, a także ofiarą braku nadzoru nad jego pracą ze strony
                przełożonych odpowiedzialnych za bieg spraw w gazecie.
                Grzegorz Daszuta

                ***

                A, żeby było jeszcze śmieszniej - po B. Wacławskim paru jeszcze "żurnalistów"
                przepisało w różnych mediach jego rewelacje.
                Bez sprawdzania czegokolwiek, bo temat był ciepły i "smaczniutki".
                No to smacznego.
                Postaram się, żeby ten "smaczek" stanął im kością w gardle.
                GD

              • Gość: lancet Re: do lanceta bez nazwiska IP: Telia:* / *.telia.com 08.11.02, 03:52
                Gość portalu: Grzegorz Daszuta napisał(a):
                >
                >
                > Czym się różni Grzesiu Czekista od lanceta bez nazwiska?
                >
                > - Właśnie tym, że ma nazwisko i próbuje go bronić.
                > ==================================

                - Alez "lancet", jest zbyt mikra osobistoscia by ktos byl w stanie zapamietac i
                rozpoznac jego nazwisko, raczej uznano by to za objaw megalomanii.. Co innego
                Grzesiu Czekista.. On sam jest tym no... aktywista i tym nooo.. czlonkiem - i
                to funkcyjnym.. (Jezuu! - "funkcyjny czlonek" - przeesliczne!), tego no...
                SLiDe, wiec Grzesiu jest i znana osobistoscia i juz nie prywatna, a jest
                wlasnoscia publiczna! to i nazwisko Jego musi byc i znane i slawne, by Go
                wszyscy mogli podziwiac i zachwycac sie Nim.. (Juz widze ta matke z dziecina na
                reku, ktora naboznym tonem mowi do dziecka: -"Paatrz! to ON!! - sam Grzesiu
                Daszuta!"). A ja??? - coz.. anonimowy, prywatny, i nie znany nikomu "lancet"! -
                A czy Grzesiu by mi uwierzyl, gdybym mu sie przedstawil: - "Sraczka jestem... -
                Baardzo rzadkie nazwisko!" - No sam Grzesiu widzi ze "z niedowiarstwem" by
                przyjal kazde nazwisko. - Niech wiec ten "lancet" pozostanie lancetem" - a
                Grzesiu niech dalej rozslawia swoje nazwisko, czyny, i dobre imie Czekisty!
                _______________________________________


                > - Nie obelgami, wątpliwej jakości dowcipami, kolejnymi pomówieniami i
                > kłamstwami.
                >
                > FAKTAMI lancecie, FAKTAMI!!!
                ==============================

                - Ja wiem, i znam to: - "Po oczach go.. po oczach!" - Faktami..

                - Tyle ze ja Grzesiu, O NIC nie pomawiam i to kolejno! Ani tez nie klamie!
                (Nooo.. moze troche tylko przesadzilem z ta "uczciwoscia Czekisty", ale to w
                rewolucyjnym uniesieniu i zapale..).
                Otoz.. ja tylko ZADALEM TRZY PYTANIA podstawowe i czwarte pytanie dodatkowe, o
                adres internetowy gazety bialostockiej.. NIC WIECEJ!

                - Dziwnym (oczywiscie) trafem otrzymalem odpowiedz na ostatnie pytanie
                (dziekuje.. zajrzalem.. faktycznie Bialystok ma gazete internetowa..), a moje
                podstawowe trzy pytania pozostaly BEZ ODPOWIEDZI, za to zostaly przez Grzesiu
                uznane za: a/ - obelgi b/ - wątpliwej jakości dowcipy c/ - kolejne
                pomówienia d/ - kłamstwa (sic!)

                Kiedy sie o tym dowiedzialem, odetchnalem z ulga i pomyslalem z uznaniem: -
                "Uff! nie pomylilem sie nic a nic! - Molodiec! - prawdziwy Czekista! -
                Uczciwy.. szczery.. prawdomowny! - A jak prawde "rabie" prosto w reakcyjnu
                mordu!" - jak Slonimski jaki! (zacytujmy dla porownania.. - "Mowie po prostu,
                trzeba rznac, Rznac trzeba - tlumie, nie badz czuly!") -nie nie.. to nie
                Grzesiu.. Daszuta z nazwiska, to byl Slonimski..(tez z nazwiska..)
                ______________________________________


                > NO, CO LANCECIE??? Łgarstwa też muszą mieć ręce i nogi
                >
                ====================================

                No musza.. Jasne ze musza! (niechby sprobowaly nie miec rak albo nog! - psia
                ich mac!!!!)
                - Tylko... O co chodzi dla Grzesiu "w tej temacie"? - Gdzie sie tak Grzesiu
                rozpedza? - Chodzi o znane : "Lapaj zlodzieja"??
                ___________________________________________________


                > NIE MUSZĘ i NIE BĘDĘ tłumaczył się przed nikim, kto NIE MA NAZWISKA z moich
                > wyborów ideowych i politycznych, więc na koniec smaczek tylko jeden:
                > ===========================================================
                > )) ZESTAWIENIE TWIERDZEŃ NIEPRAWDZIWYCH, POMÓWIEŃ I OSZCZERSTW POD MOIM
                ADRESEM ZAWARTYCH W ARTYKULE BARTOSZA WACŁAWSKIEGO "KICHA W SLD"
                _________________________________

                - Kiedy ja akurat nie o "wybory ideowe i polityczne" Grzesiu pytalem.. - chocia
                i "bez nazwiska".. I co ma do tego "smaczek", ktorym uraczyc mnie chcial
                przezacnej duszy (i innych zalet) Grzesiu D.??

                Jedyne co da sie stwiedzic z calkowita pewnoscia : Znowu Grzesiu pyszczy i
                piszczy bez potrzeby i nie na temat.. I jest obawa ze to mu pozostanie.. Na
                zawsze..

                Tak nam dopomoz Bog i Towariszcz Dzierzynski..

                lancet


                • Gość: salmotrutta Re: do lanceta bez nazwiska IP: *.telstraclear.net 13.11.02, 03:59
                  ...jest jeszcze jedna gazeta internetowa z
                  Czarnegostoku...www.wspolczesna.pl...wystarczy zajrzec do jakiejkolwiek
                  przegladarki...
    • Gość: Dziobak. Re: Jak SLD-UP wypadło z wyborów w Sokółce IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 04.11.02, 18:37
      Gość portalu: Kris P. napisał(a):

      > Nic dodać nic ująć - całe SLD. Pijane, nieodpowiedzialne,
      > kłutliwe, kryminalne, zakłamane, fałszywe i niekompetentne.
      > Ludzie mądrzy nigdy by sie z takim towarzystwem nie kumali.
      > Wyborcy nie glosujcie na ludzi z tej partii. Poszukajcie
      > uczciwych, uczynnych, kompetentnych i mądrych - nie muszą
      > należeć do jakiejś partii by mogli coś zrobić dla
      > współmieszkańców, jak im da się sznasę na pewno jej nie zmarnują
      > i was nie oszukają, nie zachleją nie okradną. Takich jest wśród
      > nas sporo wystarczy się porozglądać.
      >>>>Wystarczy stanąć przy drzwiach wyjściowych z kościoła,tam wszyscy
      wychodzący bedą wspaniali,będa spełniac kryteria stawiane przez Krisa P.Będa
      oni "uczynni i mądrzy,kompetentni i uczciwi", oraz nie będą należeć do żadnej
      partii,oprócz partii czarnej.Jak im się da szansę,na pewno jej nie
      zmarnują,wykorzystają ją własciwie na rzecz K.Kat.i pomnażanie jego
      majątku,nawet kosztem ludzi biednych i chorych.
    • Gość: wikul Re: Jak SLD-UP wypadło z wyborów w Sokółce IP: *.acn.waw.pl 08.11.02, 00:55
      Gość portalu: Kris P. napisał(a):

      > Nic dodać nic ująć - całe SLD. Pijane, nieodpowiedzialne,
      > kłutliwe, kryminalne, zakłamane, fałszywe i niekompetentne.
      > Ludzie mądrzy nigdy by sie z takim towarzystwem nie kumali.
      > Wyborcy nie glosujcie na ludzi z tej partii. Poszukajcie
      > uczciwych, uczynnych, kompetentnych i mądrych - nie muszą
      > należeć do jakiejś partii by mogli coś zrobić dla
      > współmieszkańców, jak im da się sznasę na pewno jej nie zmarnują
      > i was nie oszukają, nie zachleją nie okradną. Takich jest wśród
      > nas sporo wystarczy się porozglądać.


      A co na to towarzysz Babariba ?
      • Gość: babariba Re: Jak SLD-UP wypadło z wyborów w Sokółce IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 08.11.02, 03:07
        Gość portalu: wikul napisał(a):

        >
        > A co na to towarzysz Babariba ?

        *******************************************

        pan/i babariba udziela wam wikulu surowego napomnienia za leserstwo i
        niedbalstwo.
        Dawnoście na forum nie przynieśli żadnej makulatury, ani złomu.
        Ok nieładnie wikulu, nieładnie...
        • Gość: wikul Re: Jak SLD-UP wypadło z wyborów w Sokółce IP: *.acn.waw.pl 09.11.02, 01:50
          Gość portalu: babariba napisał(a):

          > Gość portalu: wikul napisał(a):
          >
          > >
          > > A co na to towarzysz Babariba ?
          >
          > *******************************************
          >
          > pan/i babariba udziela wam wikulu surowego napomnienia za leserstwo i
          > niedbalstwo.
          > Dawnoście na forum nie przynieśli żadnej makulatury, ani złomu.


          Do rzeczy towarzyszu/ko . Co tam sie dzieje w waszej organizacji . Bo
          zabierzemy order .
          > Ok nieładnie wikulu, nieładnie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka