nurni
08.01.06, 15:31
Wobec szoku jakim byla nominacja Gilowskiej - szoku jak najbardziej
uzasadnionego bo stawiajacego pytania o tozsamosc PO - przypominam list
Frasyniuka. Wladyslaw Frasyniuk okazal sie wizjonerem jakich malo.
Oczywiscie licze na podpiecie tego watku :)
Bede cytaowal w koncu samego Wladyslawa F !
Wladyslaw zagail celnie juz na samym poczatku:
"Spełnia się najgorszy dla Polski polityczny scenariusz. Nie minęły dwa
miesiące od wyborów prezydenckich, a Prawu i Sprawiedliwości udało się
zdominować nie tylko dyskusję publiczną, zdobywa ono również kontrolę nad
sceną polityczną. Dzięki sztuczkom socjotechnicznym PiS pogrąża kolejne partie
w oczach elektoratu, wasalizuje ich liderów i spycha w polityczny niebyt.
Przywódcy i stratedzy partii populistycznych, którzy mieli ambicje
przechytrzyć Jarosława Kaczyńskiego, znaleźli się w potrzasku lub nic nie
zyskali na aliansie z władzą. Układ sił w narodowo-populistycznej koalicji
zależy tylko i wyłącznie od braci Kaczyńskich."
Nominacja Gilowskiej stawia powyzszej diagnozie kropke nad "i".
Platforme czeka kryzys tozsamosci - usmiechy i deklarowana przez liderow PO
satysfakcje z powodu nominacji Gilowskiej - spokojnie wsadzamy sobie w buty.
Frasyniuk uspokaja z gory malkontentow:
"Dostrzegamy również ugrupowania, które w tej koalicji powinny się znaleźć.
Wśród nich nie ma z pewnością SLD, który przy każdej okazji pokazuje, że jest
partią bezideową"
Dalej Wladyslaw F peroruje tak:
"W „koalicji demokratycznej” powinna uczestniczyć Platforma Obywatelska, co
wynikałoby z głoszonych przez nią wcześniej haseł. PO dotyka jednak silny
kryzys przywództwa spowodowany rywalizacją dwóch liderów o odmiennych wizjach
państwa. Kurs, który obrała Platforma, zdaje się pokazywać, iż ton nadaje
obecnie konserwatywne skrzydło Jana Rokity."
Potem Wladek wskazuje na gnebiace kazda polska rodzine bolaczki: "rowny status
kobiet i mezczyzn" oraz metode in vitro. Jedynie ze wzgledu na ograniczone
miejsc tzw "posta" pomine te wazkie dywagacje. Wszak dyskujemy o tym caly czas
w domu, w pracy i na ulicy.
Wladek pozycjonuje PO ale zarazem kresli na kanapie miejsce dla siebie i
szerokich mas spoleczenstwa.
"Niewątpliwie, jeśli PO będzie bardziej konserwatywną stroną "koalicji
demokratycznej", to będzie również istniała przestrzeń dla skrzydła bardziej
prosocjalnego."
Dalej Wladek wyjasnia ze mial na mysli cieszaca sie ogromna popularnoscia
partie SdLp.
Przepraszam. Ta partia nazywa sie jednak SdPl.
Uspokaja zarazem wszystkich Wladek - ze snow o potedze nie zaposiada we wtem
momencie:
"Koalicja demokratyczna" oparta na konfiguracji Tusk - Frasyniuk - Borowski
nie prowadziłaby do jakiegokolwiek strukturalnego i formalnego połączenia
partii. Odpowiednią dla wszystkich ugrupowań formułą mogłoby być "drzewko
demokratyczne"."
Chodzi mu po prostu o wolnosc i demokracje a nie tworzenie frontu luzerow -
jakby kto zlosliwy pomyslal - przy zachowaniu wszelkich tytulow i zaszczytow.
Donald bylby dalej przewodniczacym, Borwowski bylby przewodniczacym - nawet
sam Wladek by sie przypomnial!
Dotkniety ostatnio brakiem subwencji budzetowych z powodu zaskakujaco niskiego
wyniku wyborczego , Wladek F apeluje ....do odpowiedzialnosci:
"Sytuacja polityczna wymaga jednak stworzenia wspólnego, demokratycznego
frontu, bo wyborcy muszą widzieć siłę w tak utworzonej alternatywie. W
przeciwnym razie grozi nam dominacja nurtu narodowo-katolickiego, który może
zmarginalizować inne opcje polityczne na kilka lub kilkanaście kolejnych lat"
Dalej Wladek pisze juz otwartym tekstem:
"Sytuacja jest tym bardziej nagląca, że PiS wydaje się poważnie myśleć o
przedterminowych wyborach, już nie tylko samorządowych, ale też
parlamentarnych. Wzrastające sondaże zachęcają również Platformę do takiego
rozwiązania, co może się okazać dla niej zgubne, bo PiS dzierży wszystkie
atuty. Nie tylko jest bardziej wyraziste ideowo, lecz również zdąży
podporządkować sobie do wiosny telewizję publiczną, co może poważnie osłabić,
silny dotychczas, medialny wizerunek PO."
Nie wiadomo co tez Wladek ma na mysli laczac utrate telewizji z katastrofalnym
spadkiem notowan PO. Wyglada to na powielanie pisowkich klamstw jakoby
Platforma byla jednym wielkim teledyskiem.
Teskt Wladka dlugi przeto kazdemu moze zdarzyc sie pisanie od rzeczy.
Dalej Wladek wydaje sie byc mniej zmeczony - podopwiada jak by tu ten caly
koncept nazwac by dziennikarze nie zadawali glupich pytan:
"Wierzę, że taka „koalicja demokratyczna” jest Polsce potrzebna, bo, jak
pokazało ostatnie 15 lat, tylko liberalizm gospodarczy i budowa społeczeństwa
obywatelskiego prowadzi do rozwoju gospodarczego i społecznego."
Wladek nie bylby jednak Wladkiem gdyby nie zakonczyl kasliwa uwaga w stosunku
do amatorow z PO:
"Polsce potrzebne jest długofalowe myślenie polityczne oraz spójny i głęboko
przemyślany plan rozwoju. "
Na koniec Wladek apeluje o odwage. Nie chodzi tym razem o taka odwage ktora
przejawialaby sie w niekonwencjonalnych zachowaniach w telewizji, ot obicie po
pysku jakiegos Stryjewskiego czy innego faszysty, ale o odwage uczynienia
czegos co widac na pierwszy rzut oka zaskakujace - ale przecie sluszne.
Jak wolta w sprawie becikowego nie przymierzajac...
"Lepiej, aby to miejsce zajęła "koalicja demokratyczna", koalicja liberalnej
odwagi."
----------------
Czy doczekamy niedlugo liberalnej (powtarzajac za Wladkiem) odwagi?
Link do calosci:
www.demokraci.pl/index.php?do=news&navi=0001,0001&id=1532