Gość: Oszołom z RM
IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl
04.11.02, 08:57
W „Rzeczpospolitej” z 26.10.02 r. ukazał się materiał abpa Życińskiego
pt. „Katolicyzm bez grzechu?” zawierający bardzo poważne oskarżenia pod
adresem Radia Maryja. Ksiądz Arcybiskup przypisuje mianowicie Radiu ciężki
grzech insynuacji i twierdzi, że ma on miejsce w sposób permanentny. Po
podaniu kilku „przykładów” tego typu przewin dokonanych przez
Radio, „przykładów” jak można się domyśleć wypowiedzi słuchaczy (nie sądzę,
że dziś dało by się stwierdzić czy w ogóle takie wypowiedzi padły na antenie
Radia Maryja) pisze: „W perspektywie teologii moralnej nie ulega dla mnie
wątpliwości, iż podobne oskarżenia stanowią grzech ciężki, którego darowanie
wymaga skruchy, publicznego odwołania, naprawienia wyrządzonych krzywd. Jeśli
braknie tej ostatniej postawy, sprawca zła pozostaje nadal w grzechu ciężkim,
nawet gdyby deklarował, że jest jedynym prawdziwym katolikiem.
Bagatelizowanie tego grzechu sprawia, iż - na przekór deklaracjom -
rzeczywistą wizję życia stanowi już nie katolicyzm, lecz faryzeizm. Wielki
autorytet w teologii moralnej, słynny redemptorysta św. Alfons Liguori, pisał
na ten temat jednoznacznie: „Ten, kto zaszkodził bliźniemu na sławie,
powinien nie tylko wyznać swój grzech na spowiedzi, ale także przywrócić
dobre imię temu, komu je odebrał.... Obmówca winien użyć wszystkich środków,
jakie są w jego mocy.” Jeśli jednak, na przekór opiniom św. Alfonsa, obmówca -
zafascynowany politycznymi mirażami - nie potrafi zrozumieć, że pojęcie
grzechu ciężkiego należy stosować także do własnych treści radiowych, wówczas
jego bezpośredni przełożeni powinni zrekompensować zło wyrządzone przez tych
wszystkich, dla których zarówno pojęcie prawdy, jak i pojęcie grzechu należą
do słownika wyrazów obcych.”
Ciekawe jest to, że to Ksiądz Arcybiskup wysuwa tu takie oskarżenia, które
bywają kierowane przeciwko niemu. Słowa przez niego napisane pasują jak ulał,
jak się wydaje, do wielu jego wypowiedzi. On tego jednak chyba zupełnie nie
widzi. Potwierdza to ewangeliczną prawdę, że ten kto chce usunąć źdźbło z oka
brata swego powinien najpierw usunąć belkę ze swojego oka.
wiecewj w portalu ojczyzna.pl