rekontra
11.02.06, 00:04
Weekend bez Michnika to tydzień stracony. W tamtym tygodniu nie było eseju,
a w tym? Co począć?
Z braku MIchnika wziąłem do ręki jego ankietę, w której pyta:
"Co Wy właściwie o nas myślicie?"
i tak się zastanawiam, dlaczego o sobie pisze z małej litery?
Michnik podzielił się na rubryczki.
W rubryce wady pyta -
czy jest zacietrzewiony, zimny, nie ma swojego zdania, wypalony, stronniczy,
często kręci, czasmi nawet kłamie. Trafia za każdym razem, ale jaka jest
jego największa wada? Michnikoza. A co to jest michnikoza, już My wiemy
najlepiej.
Pyta co atakuje.
IV RP, tradycje narodowe, chrześcijańskie wartości. Jaki ten Michnik mądry,
za kazdym razem trafia, ale nie trafia w sedno. Co atakauje Micxhnik?
Michnik atakuje swoich wrogów. A kto jest wrogiem? Każdy kto nie myśli tak
jak on.
Pyta się czego broni.
Okrągłego stołu, układów, postkomunistów. Znowuż wypada się zgodzić.
Ale przede wszystkim broni siebie.
Przed czym broni suiebie? Przed kim? Czego się obawia? Rana na czole?
Choroba pamięci? Zdrada?
a może rano będzie esej?
Wściekłość i wstyd odfajkowane
Wściekłość i wstyd, smutek i duma odfajkowane
Rana na czole Adama Mickiewicza odfajkowane
Naganiacze i nieobywatelskie postępki odfajkowane
Naganiacze i zdrajcy odfajkowane
Smutek rynsztoków odfajkowane
Kiedy milczenie jest błotem odfajkowane
W poszukiwaniu utraconego sensu odfajkowane
co na sobotę, jakie czytanie ?
a może Wzorzec Michnika? Dekomunizacja po polsku? Całe zło lustracji?
Zdrada elit? Upadek mitu?